Nazwy Bogów w wojsku czeskim

Czesi się nie szczypią, nie boją się stosować takiego słownictwa i to u nich można spotkać samochody pod nazwą Perun, boga wojny. W Polsce nazwę Perun w tematyce wojskowej można spotkać, w nazwie Bałtyckie Stowarzyszenie Miłośników Historii „PERUN”.

Perun dla specjalsów czeskich

 

Lekkie pojazdy taktyczne Perun otrzymały nazwę na cześć gromowładnego słowiańskiego boga wojny Peruna. Zaprojektowane i skonstruowane przez czeskie przedsiębiorstwo SVOS w Přelouč spełniają wymagania czeskich specjalsów. Prace trwały cztery lata, zaś ich koszt firma pokryła z własnych środków. Do odbiorcy trafią nie później niż w marcu roku 2018.

Perun to pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej 13 ton i masie własnej równej 10,4 tony, co przekłada się na możliwość zabrania uzbrojenia lub ładunku ważącego 2,6 tony. Długość wynosi 6 metrów, szerokość 2,3 metra, zaś wysokość 2,6 metra. Na pokład może zabrać sześciu żołnierzy, w tym kierowcę i dowódcę, którzy siedzą z przodu, oraz trzech w środkowej sekcji i jednego na siedzeniu umieszczonym z tyłu pojazdu.

3514ddf2e57d552d8cd9bf48259657e5.jpg

Napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem Mercedes Benz 6Y 106 TD21 o mocy 240 kilowatów sprzęgniętym z automatyczną sześciobiegową skrzynią biegów 6 HP 602 S+. Dzięki temu może osiągnąć prędkość maksymalną 110 kilometrów na godzinę, poruszając się po utwardzonych drogach. Zasięg pojazdu wynosi 700 kilometrów.

Pojazd Perun może pokonywać rowy o szerokości 0,85 metra i brodzić w wodzie o maksymalnej głębokości do 1,5 metra po zainstalowaniu podniesionego wlotu powietrza. Może być transportowany przez samolot C-130 Hercules.

Uzbrojenie w postaci karabinu maszynowego M3 kalibru 12,7 milimetra zamontowano na dachu pojazdu na specjalnym pierścieniu. Po obu stronach umieszczono dodatkowe gniazda karabinów maszynowych Minimi kalibru 7,62 milimetry. Seryjne Peruny będą wyposażane również w granatniki automatyczne Mk 19 kalibru 40 milimetrów i wyrzutnie granatów dymnych.

Dla was, welesowe dzieci – wiersz

veles___slavic_god_by_fuchskauz-d7o74ycZawiał wiatr, huknęły lasy, gdzie dębowe stoją gaje,
sierp miesiąca błysnął srebrem, słychać pieśni nadchodzące.
Śród kurhanów spieszą ludy, guślarz między groby staje,
dziś za dusze modły wznoszą, tam, do Nawii spieszno mknące.

Duch guślarza wszelki słucha, ten zaś hołdy inkantuje,
lud ofiary, krwią zbroczone niesie z ptactwa i zajęcy,
oraz zioła i owoce, z nich pożywkę przyszykuje,
dla nich, welesowych dzieci, których ni już z życia przędzy,

splot przerwały losu duchy. Wnet wystrzela między dęby,
widmo jakieś pośród ognia, wyje, miota się i skrzeczy…
Guślarz szepce coraz głośniej, widmo szczerzy ostre zęby,
żre złożone mu ofiary, on tu zmarłych ma na pieczy.

Ryknął demon raz ostatni, po czym wzleciał między bory,
znak to, że ofiarę przyjął i opiekę im da swoją,
przez najbliższy rok okrągły. A, że lud do zabaw skory,
wnet się w dziki pląs porywa. Niechaj inni się dziś zbroją,

miota się w słowiańskiej piersi duch słowiański, rozum, serce,
pieść wesoła, pieść chwalebna, między drzewa a kurhany,
dusza lgnie do śmiertelnika i porywa go za ręce,
ten to groźny wódz sprzed laty, tu to ojciec nasz kochany.

Legli oni, krwią zbroczywszy wiary nowej korzenienie,
ich to krzyża znakiem świętym na ofiary mu złożono,
oni wolność sprawowali, żadne jest ich przewinienie,
jednak strawił stosu płomień, padli na Welesa łono.

Dziś granica jest zatarta między nami a zaświaty,
brzmi hulanka, pieśni, tańce, drży Peruna ogród pański,
ciżba przez płomienie skacze, pana z panną sypią kwiaty.
Tradycję czci na wieki. Tak, to naród nasz słowiański.

 

Autor: BeArcik, Beata z Częstochowy, 23 sierpnia 2010

Ostatni poganin z Jawornika – śladami potężnego Orgoňa

Głęboki Słowacki las, którym kryje się tajemnicza historia pogan może cię zaskoczyć.

W pięknych górach słowackich Javorniki, jest miejsce które wielu mieszkańców pełni nie zrozumieją o nazwie – Orgoňova Kyčera (Orgonowy Kiczor) . Kiczor, Kyčera to nazwa wołoska oznaczająca górę porośniętą lasem.

Orgon to tajemniczy pogański bohater, który spędził w tym miejscu swoje życie walcząc z wrogiem  jakim był nieunikniony nowy porządek świata.

83eb2a5929bcb5f3e8c2c00b3440decd.jpg

Beautiful Javorníky.

Człowiek który nie chciał się poddać

Orgoň_Averz_ČB-292x300.jpgOrgon był starym człowiekiem poświęcony pogańskiej tradycji swoich przodków. Kiedy chrześcijaństwo zaczęło się rozprzestrzeniać wśród społeczeństwa wokół niego, postanowił spakować rodzinę i najbliższych towarzyszy, i przenieść się gdzieś, gdzie mogliby żyć w preferowany przez nich sposób życia.

Osiedlili się położonym na stromym zboczu pobliskim szczycie, znany później jako Orgoňowy – życie nie było tam łatwe. Las wokół był gęsty, ciężka do uprawy gleba, zimy były długie i zimne. Ale najgorszym wrogiem był monarcha, który niestrudzenie wysył misjonarzy i celników co pchało Orgona i jego ludzi do granic możliwości.

Odszedł z burzą

LightningDevilsTower.jpg
Według legendy, Orgon ofiarował samego siebie jako ofiarę dla Peruna, potężnego boga burzy.

Bez względu na to, jak ciężko Orgon próbował, zmiana była nieunikniona. Dzieci szybko zaczął pragnąć łatwiejsze życie w szerszym społeczeństwie. Chcieli poznać kuszącą sztukę pisania i czytania, od przychodzących misjonarzy. Zaczęli się żenić chrześcijanami z okolicznych wsi i konwertować do ich religii. Sen Orgoňa się skończył. Nawet potężni bogowie jak Perun, Swaróg, Weles czy Świętowit wydawałoby się że już odchodzą, nieważne jak wielkie ofiary składał Orgon. Staruszek poczuł się zdradzony, opuszczony i bezużyteczny w nowym świecie tak bardzo wzgardzonym. A potem, pewnej nocy zimnej i deszczowej,  podczas najgorszej burzy jaką widziano kiedykolwiek wcześniej, Orgon zniknął na zawsze.

Plotki zaczęły rozprzestrzeniać się, że uparty stary poganin postanowił spróbować ostatnią rzecz możliwą do odwrócenia biegu historii – ofiarował się jako ofiara dla wszechmogącego Peruna, boga błyskawic i grzmotów. Historia uczy, że nic to nie pomogło i wraz Orgonem poganie w Javorníky zniknęli na zawsze.

Jednak jest coś, co przypomina nam o tym człowieku i jego wierze nawet dzisiaj – tajemniczy zapis runiczny wyryty na skałach na szczycie obecnie znany jako Orgoňova Kyčera.

 

20-1-758x561.jpg

19-794x1024.jpg

Sam zobacz

Jeśli kiedykolwiek odwiedzisz Jaworniki (miejscowość znajduje się w północno-zachodniej części Słowacji, na granicy z Czechami), nie należy przegapić szansy zobaczenia ostatniego bastionu Orgoňa. Najkrótsza trasa do Orgoňowej Kiczery rozpoczyna się w miejscowości o nazwie Horná Maríková. Najlepiej idąc żółtym szlakiem od przystanku autobusowego obok urzędu gminy.

10603801_473549206115903_7928764456507574248_n.jpg

Na malowniczym szlaku aż do lasu zobaczysz, piękne stare drewniane domy, wiele z nich porzucone dawno temu. Który wkrótce będzie łączyć się z niebieskim szlakiem turystycznym, który doprowadzi Cię prosto do szczytu Orgoňova Kyčera, która leży jakieś 960 metrów nad poziomem morza. Można podziwiać piękne widoki na otaczającą przyrodę w leśnych odstępach. Lub iść za tradycją Orgoňa i zostawić kilka zapisów tutaj – oczywiście nie trzeba niczego rzeźbić  w skałach, ponieważ jest konwencjonalna księga gości umieszczona specjalnie do tego celu.

Jednakże, jeśli chcesz zobaczyć tajemnicze runy Orgoňa, musisz przygotować się do pracy detektywa/archeologa,  bo skały zwane Šúvalky, są obecnie pokryte grubymi warstwami mchu.

10659440_473549149449242_7777003361494656780_n.jpg

 

 

Javornky-Orgon-Pagan-2.jpg

Źródło oryginalne: http://www.slavorum.org/the-last-pagan-of-javorniky-in-the-footsteps-of-mighty-orgon/

Author: 

Tłumaczenie: Lechosław Siewierski, Słowianie i Słowianowierstwo

[muzyka] Kelthuz – Marsz Słowian

Kolejna pieśń Kelthuza którą można posłuchać, zdajemy sobie sprawę że wielu osobom może nie podobać się ta pieśń, ale dla wielu innych będzie to pieśń do której będą regularnie wracać. Ale tym którym ta napisana przez samego piosenkarza pieśń się nie podoba, to polecam pieśń w aranżacji Keltuza, ale napisana przez Antoniego Wacyka „Pieśń Żerców”

11.jpg

Jeszcze Lechia nie umarła póki my żyjemy
Co nam obca moc wydarła szablą odbierzemy
Marsz marsz Słowianie
Triumfujmy nad wrogiem
Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem
Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę będziem Lechitami
Hordy wroga już od odparte
Świętowit jest z nami
Marsz marsz Słowianie
Triumfujmy nad wrogiem
Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem
Ludzi krzyża wypędzimy z naszej ziemi całej
Ich świątynie wnet spalimy
Przywrócimy święte gaje
Marsz marsz Słowianie
Triumfujmy nad wrogiem
Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem
Za krew naszych starych ojców
Którą spiła ziemia
Za te lasy i jeziora których dawno nie ma
Marsz marsz Słowianie
Triumfujmy nad wrogiem
Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem
Marsz marsz Lechici
W chwale bronić Sławii
Nasi woje co zabici przejdą bramy Nawii
Sława nam Lechici
Dumni wojownicy
Przywrócimy dawną chwałę naszej ziemi całej

Powstaje coraz więcej figur ku czci Bogów!

Ostatnim czasie możemy doświadczyć zalewu figur przedstawiających Bogów Słowian, myślę że to doskonała okazja aby pochwalić się nimi w szerszym gronie.

Zacznę od Pana Grzegorza Tyrały, który niedawno ukończył figurę Swaroga:

12800394_1082335745140877_2136648759783422853_n 12832297_1082335638474221_7250485326946307466_n 12813969_1082335588474226_4119517435174032395_n

Czytaj dalej

[VIDEO] Obrzędy Słowian

Rosyjski (dokładnie Noworosyjski) twórca nagrał cykl obrzędów słowiańskich w swoim kraju, bardzo fajnie przedstawione i pokazane całą wspaniałą otoczkę jaka jest także w Polskich spotkaniach obrzędowych.

Zacznijmy od początku:
Obrzęd ku czci Welesa 2014 czyli WELESOWE:

Czytaj dalej

Piorun czy Perun? Które imię Gromowładnego powinno być używane?

Piorun-Grom-Perun.jpg

„Idzicie wszyscy do Pioruna”
— zaklęcie polskie

Za sprawą grupy badaczy pragnących zdaje się za wszelką cenę ujednolicić imiona bogów słowiańskich, wdarło się do naszej świadomości takie oto przeświadczenie, że bóg gromowładny nosił u Polan imię Perun. Tyle, że… właściwie nie wiadomo kto tego dowiódł i czy w ogóle ktoś uznał to za pewnik. Mało tego, wyraźnie przeczą temu zarówno źródła historyczne, tradycja staropolska, badania językowe i wreszcie żywe do dziś porzekadła. Wszystkie one bez wyjątku (w odniesieniu do Polan czy dawnych jak i współczesnych Polaków) wskazują jednoznacznie na imię PIORUN lub GROM. Tu uwaga, dziś już wiemy, że kronikarze staropolscy stykali się z żywymi wierzeniami o rodowodzie pogańskim. Niestety nie zawsze i nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. W takim przypadku warto zapoznać się również z materiałem o zbiorczym tytule „Chrzest Polski” dostępnym w naszym serwisie.

Czytaj dalej