Dziewczyny! Zaplećcie warkocze!

WARKOCZ [po rosyjsku KOSA] – zaplecione włosy. Służy do nabierania życiowej i mistycznej siły, niezbędnej dla zdrowia i duchowego rozwoju. Dziewczynkom od dzieciństwa włosy zaplatali w jeden potrójny warkocz. To połączenie Życiowych Sił Światów Jawy Nawy i Prawy. A kiedy dziewczyna wychodzi za mąż, to ten warkocz rozplata, i w jego miejsce zaplata dwa warkocze, dlatego że teraz ona powinna gromadzić Życiową Siłę nie tylko dla siebie, ale i dla przyszłego dziecka. A rozpuszczone włosy służą do zbioru subtelnych energii i informacji z zewnętrznego świata. Dlatego przy postronnych ludziach, przy niesprzyjających wpływach, włosy niezbędnym jest zaplatać w warkocz i przykrywać tkaniną. Współczesne prostowłose i podstrzyżone dziewczyny pod chciwym wzrokiem mężczyzn od dzieciństwa gromadzą negatywną energię seksualną, stwarzając tym samym program seksualnej rozpuszczoności. Przy pierwszej okazji jej spełnienia one popełniają błąd, zderzają się z nierządem. Dlatego Słowianie uważają prostowłosą dziewczynę za zepsutą, niegodną dla stworzenia dobrego potomstwa. Od dawna się mówi:

„Warkocz – dziewczęca krasa”

„Nie rozplatajcie warkocza do wieczornej rosy – przeznaczony przyjdzie i sam rozplecie”.
Wiedza Drzewiej

Czytaj dalej

Reklamy

Gesty w historii

Ten świeży materiał z kanału Historia bez cenzury jest promowany właśnie ze względu na gesty. A dlaczego? Przede wszystkim dlatego że jest zauważalne, że wiele osób ze środowiska wyznający kult chwały Słowiaństwa stosuje znaki które wcale nie są ani lubiane, ani chwalebne. Po prostu znajomość (nawet podświadoma) tych znaków jest nieznana.

Dlatego zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka, które jak zawsze są opowiedziane z lekko i z dowcipem pod tym adresem:
http://www.movie-box.pl/218/Gesty-w-historii.html

W odcinku są zaprezentowane 10 gestów:
– kciuk w górę, OK
– wiktoria i jej rewers (fuckoria)
– palce łuczników (j.w. tylko zlączone)
– środkowy palec – fucker zwykły
– salutowanie po polsku i na modłę zachodnią
– salut rzymski – nowożytny
– salut rzymski – starożytny

Z tych wszystkich te ostatnie powinny zainteresować zwolenników jednolitych mundurków 🙂 Ponieważ mamy tutaj dane sprawdzone przez twórców że takie znaki są nowożytne i należy wiedzieć kiedy je można używać, a kiedy nie.

Czym Świętowit różni się od Światowida?

Światowid to nazwa pisma wydawanego przed II wojną światową, kin w Katowicach i Krakowie, marki pralek oraz sera. Tą nazwą bywa także określany posąg znaleziony niedaleko rzeki Zbrucz, ale w żadnym wypadku nie jest to imię czczonego na Rugii słowiańskiego boga.

zbruczidol

Teonim arkońskiego bóstwa znamy z łacińskich kronik, które nazywają go Zvanthevith. Wygląd odkrytego w 1848 posągu z kronikami skojarzył Joachim Lelewel, rozszyfrowując imię jako „Światowid”. Dla polskiego naukowca sprawa była jasna – głowy posągu skierowane są w cztery strony, więc patrzy na cały świat. Wypisz-wymaluj Światowid! A jednak Lelewel nie miał racji. Gdzie tkwi powtarzany do dziś błąd?

Czytaj dalej

Planeta Wenus w wierzeniach Słowian

wenus001Planeta Wenus jest jasnym obiektem widocznym tuż nad horyzontem wcześnie rano bądź późnym wieczorem. W religiach indoeuropejskich jej status bogini i szereg cech łączących ją ze słońcem i księżycem. Prawdopodobnie podobnie było również w przypadku religii Słowian.

Ponieważ Wenus widoczna jest na niebie tylko rano bądź wieczorem rozróżniano ją w Polsce jako Gwiazdę Zaranną oraz jako Gwiazdę Wieczorną. Występowała ona więc w wyobrażeniach w dwóch postaciach, a czasem nawet w trzech, o czym dalej.
Czytaj dalej

Symbole religijne Słowian – Amulety

SYMBOLE RELIGIJNE SŁOWIAN (AMULETY)

Od początku świata, człowiek pragnął zabezpieczyć swój los przed działaniem złych, nieczystych sił. Ogólną tendencją było (i jest do czasów współczesnych) takie działanie, które miało na celu spowodować, aby magiczne siły, działały na ludzką korzyść. Już Słowianie dążyli do tego, aby zabezpieczyć się w przedmioty o niezwykłej mocy działania. Niezwykle ważne było, żeby przedmiot zawsze był w bliskim kontakcie ciała, ponieważ tylko w ten sposób mógł pełnić ochronę nad właścicielem.
Czytaj dalej

Gwiazdy u Słowian

Przekonanie, że losy ludzi są sprzęgnięte z losem gwiazd było obecne zarówno u Słowian, jak i innych ludów starożytnych na wschodzie i zachodzie Słowiańszczyzny.

Słowiańscy wieśniacy twierdzili, że każdy człowiek ma przypisaną sobie jedną gwiazdę. Małe gwiazdy przypisywano ludziom nieznacznym, zaś większe – bogatym i możnym. Wiara w związek człowieka z gwiazdą przejawia się np. w bułgarskim ‚takava mu je zvezdata’ (‚taka już jego gwiazda’) lub ‚to je slabo zvezdo’ (‚to jest słaba gwiazda’ – o chorowitym dziecku). W Polsce znany jest zwrot ‚urodzić się pod szczęśliwą gwiazdą’.

Gdy człowiek się rodzi – na niebie pojawia się nowa gwiazda, gdy umiera – jego gwiazda spada. Obfite spadanie gwiazd świadczy zatem o tym, że gdzieś na świecie toczy się właśnie krwawy bój. Odnośnie spadających gwiazd – istniał też przesąd, że spadająca gwiazda to przelatująca dusza nieochrzczonego dziecka, które przed chwilą zmarło. Z tego też powodu, na terenach, gdzie istniał ów przesąd, przyjęło się z czasem przeżegnanie i nadanie imienia nieochrzczonemu dziecku.

Z bardziej słowiańskich wierzeń należy wspomnieć o Wielkorusinach, którzy w przemieszczających się gwiazdach widzieli żmijów niosących pieniądze. Białorusini o biegnącym meteorycie mówili, że „żmij poleciał”. Na tych terenach wierzono też, że czart pod postacią żmija zanosi pieniądze bądź zboże do swojej żony-wiedźmy. Z tego powodu wiedźm szukano w miejscach, gdzie meteor znikał bądź się rozprysnął.

W Słowenii wierzono, że ruchome gwiazdy to skrzaty, zaś w Serbochorwacji i Bułgarii widziano w nich smoki lecące do swych kochanek bądź do kobiet, które chcą porwać.

Przypisywano gwiazdom również wywieranie magicznego wpływu na przedmioty. Z tego też powodu na terenach Bułgarii wystawiano lecznice zioła na działanie nocnego światła, by w ten sposób preparaty nabrały leczniczych właściwości. Wszelkie atrybuty do wróżbiarstwa również zyskiwały dodatkową moc za sprawą gwiezdnego światła.

Źródło:
K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian.