Dobroć Leszego – Świt Historii

Patrzcie najdroższe, oto jest ciało.
Patrzcie co dzierży! Złamana gałąź!
Domu naszego szanować nie chciał.
Zabity został, tak rzekła więźba.

Zbliżcie się wszystkie ptaki, owady,
największe robaki, najmniejsze szkraby.
Lisy i kuny, myszy w swych norach,
wszystkie pragnące mięsa smakować.

Posilcie się dziatki człowiekiem lichym,
drążcie, smakujcie sam do was przybył.
Woda z truchła niech płynie przez ziemię,
drzewa kochane, szykujcie korzenie!

Mamy szczęście, że ludzki gatunek
głupi jest wielce, zrozumieć nie umie.
Że kto las nawiedza bez czci należytej,
zapłaci krwią, ciałem, życiem.

Dzięki ci ojcze, że karmisz nas sycie,
dbasz o nas czule i chronisz nam życie.
Dzięki za pieczę nad domem zielonym,
zaszczyt to być dziecięciem twoim.

Autor: Świt Historii

leszy-makota-1

 

https://www.facebook.com/swit.historii/

Reklamy

Modlitwa do drzewa

zdroweś drzewo
łaskiś pełne
wiatr z tobą
błogosławioneś ty
między roślinami
i błogosławion
owoc żywota
twojego
święte drzewo
Matki Ziemi
módl się za nami
niewiedzącymi
teraz i w godzinie
śmierci naszej
tlenu naszego powszedniego
daj nam dzisiaj
i nie wódź nas na powieszenie
ale nas zbaw
ode złego

Autor: Przem Ek

https://www.facebook.com/groups/slowianie.spoleczonsc/permalink/1691305277750620/

Prasłowiańskie nazwy państw i narodów w Europie

Słowiano-Scyto-Ariowie (haplogrupa R1a1) ze swojej Koliby w Azji Centralnej jakieś 11 tys. lat p.n.e. ruszyli na południe czyli Indie, Iran, Sumer oraz na zachód nad Dunaj, Bałkany, tereny obecnej Grecji i Italii oraz mniejsze grupy dotarły do Mongolii, Chin i na zachód Syberii, zakładając stopniowo wszędzie nowe cywilizacje, gdyż dysponowali wiedzą nieznaną mieszkającym tam plemionom.

Na terenach obecnej Polski było wtedy zbyt dużo jezior i bagien pozostałych po roztapianiu lodowca północnopolskiego. Na te ziemie dotarli oni dopiero 3000 lat p.n.e., gdy zaczęły powoli wysychać i odkrywać ziemie pod uprawę. Wtedy też część z nich osiadła między Łabą, Odrą i Wisłą, a część dotarła potem aż do Skandynawii, a stamtąd na tereny późniejszej Rusi.

Goci (czyli gaduły) pochodzą od Słowiano-Ariów. Oczywiście oficjalna nauka nadal nie może i nie chce uznać takiego rodowodu, ale wiele odkrywanych lub odkłamywanych faktów wskazuje na to, że tak jest.

 

aa-origins_700.png

W sagach skandynawskich piszą o dwóch najstarszych ludach Sweariach i Gotarach. Sweariowie to po prostu swoi, nasi ariowie, od prasłowiańskiego swe – swój. A Gotarowie (Goci) to mówiący Ariowie od god, got czyli godka – mowa, a godać – mówić. Ktoś może dzisiaj jeszcze gwarą powiedzieć: Nie godej mi tu gupot.

Od Sweariów pochodzą Szwedzi, o czym można przeczytać na Wikipedii. Od nich pochodzi też ang. słowo swear czyli przysięgać (przysięgali na boga). A prawdopodobnie też wtórne słowiańskie słowo swar, czyli ogień (swarzyli czyli palili wszystko na swojej drodze). Możliwe, że nazwa boga Swaroga (władcy ognia i słońca) powstała właśnie w okresie grasujących piromanów z północy.

Widocznie Sweariowie nie byli zachwyceni nowymi, ubogimi terenami jakie im przypadły po Wielkiej Wędrówce Słowiano-Ariów i z czasem zaczęli wyruszać na viking czyli wyprawy łupieżcze, podczas których grabili i palili.


10533112_1049924421697637_1929918000037911503_n.jpg

Czytaj dalej

Jak stałem się rodzimowiercą?

Akcja rozpoczęta na Facebooku ale która nie ogranicza w żaden sposób aby włączyć się po za nim. A mianowicie chodzi o to aby napisać swoją drogę do odkrycia nowej drogi wiary lub jeżeli nasi rodzice byli politeistami, opowiedzieć ich historię przez pryzmat własnego życia.

Dlatego sam gorąco zapraszam do – współtworzenia zbioru esejów, opowiadań, pełnych pomocy Bogów i dróg jakie nas prowadziły. Zapraszam do podzielenia się tymi bardzo odmiennymi i ciekawymi  historiami które spowodowały że wróciliśmy do wiary Przodków.

Gdzie będą opublikowane te opowiadania? W książce którego wydawcą będzie pan Marcin Kościesza, tytuł pracy taki ja tytuł tego wpisu czyli  Jak stałem się rodzimowiercą? który będzie zbiorem esejów osób które wyślą swoje prace.

Co jest wymagane, jeżeli esej będzie pozytywnie z opiniowany, konieczne będzie podpisanie umowy z wydawcą i przekazanie praw autorskich, niezbędne do prawnego zabezpieczenia praw autorskich naszych prac oraz umożliwić druk papierowy lub przekaz elektroniczny książki. Dlatego gorąco zachęcamy podpisywanie się swoim imieniem i nazwiskiem, jako że czytelnik odbierze to jako prawdziwe świadectwo, konkretnego człowieka. Anonimowość sugeruje większą sztuczność twórczości.

Projekt powstał pod wpływem co rusz  ukazujących się pojedynczych artykułów lub książek zawierających osobiste świadectwa odkrycia rodzimowierstwa jako tego właściwego wyboru. Pomysł książki wg Marcina Kościesza to będzie narzędzie do propagowania rodzimej wiary Polaków/Po-Lachów.

Kwestie finansowe – projekt nie jest dla pieniędzy, książki nie mają być sprzedawane dla zysku, ani autorzy nie otrzymają honorarium (chociaż pewnie gdy będzie miała sprzedaż w setkach tysięcy, to każdy otrzyma te parę groszy :p) Praca wydawcy będzie polegać na sfinansowaniu z własnych pieniędzy określonego nakładu, załatwienia kwestii technicznych i formalnych. Egzemplarze książek otrzymają również autorzy w ilości zamówionych przez nich. Które potem każdy może sprzedawać za dowolną cenę, ale nie jako autor książki, tylko jako współtwórca.

Czas. Jak napisać? Ile stron? To zależy ile mamy weny, ale najlepsza długość to od 2-10 stron, przy dwudziestu osobach i gdyby każdy napisał po 10 stron to wyszłoby 200 stron maszynopisu, dlatego nie muszą być to spasłe opowieści, grunt aby oddawały rzeczywistość.

Termin oddania prac: KONIEC PAŹDZIERNIKA

Twórca projektu:  Marcin Kościesza, email kontaktowy: nige5[at]o2.pl (zamień [at] na małpę @)

Zapraszam do udziału wszystkich rodzimowierców. Tych niesłowiańskich też! Aczkolwiek w pierwszej kolejności miejsce rezerwuję dla esejów z zakresu rodzimowierstwa słowiańskiego. Marcin Kościesza.

Projekt można zobaczyć: https://www.facebook.com/events/1638103469805632/

Wspieram pozytywne rodzimowierstwo – Ratomir Wilkowski

 

13525_939975959385961_6600999637966598787_nRatomir Wilkowski

Od dłuższego czasu zaobserwować można w środowisku rodzimowierczym dwa rodzaje zachowań kształtujących jego wizerunek – pozytywne i negatywne. Pozytywne to wszelkie działania zmierzające do krzewienia rodzimej wiary i propagowania słowiańskiej kultury, budowania wspólnot opartych na wzajemnym zaufaniu, szczerości, prawdzie, odwadze i honorze. Negatywne określić można jako działania godzące w dobry wizerunek rodzimowierstwa, prowadzące do podziałów i umniejszające jego znaczenie. To także próby pozornego dowartościowania własnego ego i budowania osobistego wizerunku przez umniejszanie cudzych wartości i osiągnięć. Posługiwanie się kłamstwem, pomówieniami czy zwykłymi plotkami, jak również tzw. internetowe gawędziarstwo. Czyli tym wszystkim co rodzimowiercy, szczególnie w stosunku do swoich współwyznawców, zwyczajnie nie przystoi.

 

 

 

Czytaj dalej

Słowiańska społecznościówka

1504323_1532800870295479_2977548223815199373_o

Nasze własne, słowiańskie miejsce w sieci!

Projekt powstał z inicjatywy strony Slavidium/WestSlavs we współpracy ze stroną Słowianie po to, by słowiańska społeczność miała swoje własne, niezależne miejsce w sieci. Istnieje dużo portali informacyjnych, blogów i małych serwisów o Słowiańskim dziedzictwie kulturowym, historii i współczesnym odrodzeniu słowiańszczyzny. Wciąż jednak nie ma słowiańskiego odpowiednika amerykańskiego Facebook.com czy rosyjskiego VK.com.

Po co to wszystko? Co takiego będzie miał słowiański odpowiednik, czego nie mają wspomniane społecznościówki?

Przede wszystkim będzie to miejsce skupiające Słowian, początkowo skupiając się na Słowianach zachodnich. Będziemy mogli rozwijać międzynarodowe relacje, nawiązywać cenne kontakty i tym samym znacznie lepiej organizować się. Słowiańskie narody wciąż mało o sobie wiedzą, nie ma żadnych konkretnych działań mających na celu poznawanie się wzajemnie, doskonale za to działa anty-słowiańska propaganda. Myślę, że taka społecznościówka będzie miała istotny wpływ na łamanie stereotypów i rozbudzanie braterstwa będącego ponad państwowymi zawiłościami…

Więcej na ten temat pod adresem: https://zrzutka.pl/6x9um2

Zapraszamy do wsparcia, ja sam wysłałem trochę swoich pieniędzy 🙂

Znikające źródła – czyli rzecz o złym facebooku – republikacja

Blog Słowianie i Słowianowierstwo powstał o zachowaniu treści i źródeł innych miejsc internetu. Jako że Słowianie mają wrogów światowych, nie ważne kto, ale są. Co jakiś czas oryginalne źródła przestają istnieć i praca wielu osób, czasem tylko jeden osoby, przez rok, czy dwa idzie na marne.  Szczególnie jeżeli treści są publikowane w gazetach głównego nurtu gdzie wpływa na nich silne lobby przeciwników słowiaństwa oraz skąd wyjątkowo dużo czerpię, źródła z facebookowych twórców.

Dzięki temu że stworzyłem taką kopię zapasową, autorzy mogą odnaleźć te treści i odtworzyć ponownie na Facebooku lub na innej stronie którą stworzą. Ostatnio taką stroną która została usunięta, to strona na FB: Słowiańskie Odrodzenie Polski, autor pisał o różnych ciekawostkach które w żaden sposób nie obrażały innych wierzeń. Artykuły były (są, bo są na tym blogu) długie i ciekawe. Dobrze napisane, czytało się je z przyjemnością. Jednakże pewnego dnia Facebook postanowił stronę usunąć, pewnie przez zgłoszenie jej przez jakiś krystowierców którym nie podoba się promowanie dawnych wierzeń lub prawdy o naszej lechickiej przeszłości.

Jeżeli są ludzie którzy chcieliby podjąć współpracę przy tworzeniu tego bloga, to zapraszam 🙂
Czytaj dalej