Od Lacha do Polaka – kim jesteśmy?


Edycja: 23.03.2016
Został zmieniony tytuł, ze względu na to, że aktualny lepiej odwzorowuje tematykę artykułu.

Temat wraca jak jak bumerang, w końcu nasza historia ma nie zgłębione tajemnice i można wysnuć wiele teorii powstania naszego wielkiego Rodu, dlatego przedstawiam tekst znaleziony na profilu Elżbieta Wandal ale także na innych stronach na których ten tekst został udostępniony. Pozwalam sobie także umieścić, bo dobrych artykułów nigdy za wiele! Sam pozwoliłem sobie poprawić trochę błędy językowe jakie pojawiły się w tekście.

Lechici => Lachy => Polachy => Polacy

10818394_1546273132298713_1109965988613387420_oKim są Polacy? Czy rozwiązanie tej zagadki jest niemożliwe? Jest trudne, ale nie niemożliwe.
Obecnie Polacy maja problem ze swoją tożsamością i kulturą. Nie ma co się dziwić, ponieważ zostaliśmy poddani zmianie tożsamości, a obecna nauka będąca widocznie pod czyimś „butem” nie kwapi się na udzielenie nam wyczerpujących wiadomości na ten temat. Jakie są zatem możliwości działanie przy takim stanie rzeczy? Jedyną rzeczą jaką nam pozostała to indywidualne dochodzenie do prawdy, opierając się na szczątkowej antycznej wiedzy historycznej pozostawionej, przez średniowiecznych kronikarzy, religioznawstwie i językoznawstwie słowiańskim, jak i umiejętności logicznego myślenia i powiązania znanych faktów w jedną całość.

Na podstawie faktów jak i drobnych szczegółów można w przybliżeniu zrekonstruować zarówno naszą antyczną historię jak i system wierzeń. Jest to trudne, bo zmieniono nam naszą tożsamość, naszą nazwę jak i nasze rodzime wierzenia i kulturę. Polska (Lechia – przed katolicka nazwa Polski) ma dość dobrze udokumentowaną historię przez średniowiecznych kronikarzy. Wszystkie antyczne mapy zachodnie pokazują Europe podzieloną między dwa mocarstwa. Cesarstwo Rzymskie i (białą plamę) Imperium Lechitów w którego skład wchodziły słowiańskie plemiona:map1

  • Wandali,
  • Wenetów,
  • Gotów,
  • Polan,
  • Alanów,
  • Sarmatów
  • i Scytów.

A napisali w formie dłuższych historii lub wzmianek tacy pisarze jak:

  • Thietmar – X wiek,
  • Prokosz – X w.,
  • Gall zwany Anonim – XII w.,
  • Helmold – XII w.,
  • Cholewa – XIII w.,
  • Wincent Kadłubek – XIII w.,
  • Boguchwał – XIII w.,
  • Dzierżwa – XIV w.,
  • Jan Długosz – XV w.,
  • Marcin Kromer – XVI w.,
  • Adam Naruszewicz – XVIII w.,
  • Antoni Małecki – XIX w.
  • i wielu innych zagranicznych kronikarzy antycznych.

Jednoznacznie twierdzą, ze LECHIA to antyczna nazwa Polski z przed chrztu w 966 r. Nazwy Polski (Lechia) używane przez obcych kronikarzy to:

  • perskie – Lachestan,
  • litewskie – Lenkija,
  • tureckie – Lehistan,
  • ormiańskie – Lehastan,
  • węgierskie – Lengyelország.

Polaków nazywano także wszędzie Lechitami na ziemiach które są dalekie od kultury łacińskiej czyli:

  • tureckie Lehce,
  • ruskie Lachy,
  • węgierskie Lengyel,
  • rumunskie Leah,
  • Ledianin u Serbów.

slowianka-wkf-2009-68943-largePodobnie jak słowo Laszka (obecnie znane jako laska) oznaczało nic innego jak Polka. Sami Polacy od najdawniejszych czasów nazywali siebie Lechitami. Słowo „Polacy” użyto dopiero po raz pierwszy w XV wieku, wcześniej używano „Polanie” w łacińskiej formie Polani, Poleni, Poloni, które pojawiło się po raz pierwszy na przełomie X i XI wieku w żywocie starszym św. Wojciecha, prawdopodobnie spisanym w Rzymie między 999 a 1001 rokiem. Polonia (Polska) to katolicka/łacińska nazwa naszego kraju. Co ciekawe, że w innych ościennych językach np. czeskie lech znaczy pan, wielmoża czyli Polacy (Lechici) zwani byli przez swoich sąsiadów Panami, wolnymi ludźmi, szlachetnie urodzonymi (podobnie jak Ariowie szlachetnie urodzeni). Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów/Wybranych). W Sanskrycie Lech oznacza tyle, co pan, władca, król, pasterz czy bóg. Lechistan to państwo panów lub państwo bogów lub państwo pasterzy. Po persku do dzisiaj słowo Lah oznacza pana, boga i pasterza. Warto odnotować, że słowo Leh/Lah znajduje się również na inskrypcjach na wielu Kurhanach w Europie i Azji. Oznacza się w ten sposób, że grobowiec należy do Władcy. Węgrzy zwą nas Lengyel i jest to połączenie dwóch słów: Lech i Angyel (Pan i Anioł). Również w całym regionie bliskowschodnim ten rdzeń LACH jest widoczny. Po hebrajsku słowo “Lah” ma ta same znaczenia i brzmi Elah. W liczbie mnogiej to Elahim, a w wersji staro-hebrajskiej brzmi Elohim. Co bardziej gorliwi chrześcijanie znają to słowo bardzo dobrze, jest ono użyte w Biblii (hebrajskiej) ponad 2700 razy na nazwanie Boga lub Bogów (bo jest to liczba mnoga). Podczas czytania Biblii słowo JHWH tłumaczone na Polski jako Jehowah czytane jest właśnie jako Elohim (Panowie, Bogowie), ponieważ Żydzi wierzą, że nie są godni wymawiania słowa JHWH. Nie przypadkowo w Biblii zwie się ludzi owieczkami, bo słowo Elohim oznacza też pasterzy. Po arabsku natomiast słowo Lah ma dodany przedrostek określony Al i stąd wziął się słynny Allah, co znaczy dosłownie “ten Bóg” / “Bóg właściwy”. Dlatego Lahestan po arabsku również znaczy Kraj Boga/Bogów.

To własnie nazwy Lechia/Lechici czy Lachy/Lechistan używano na wczesnym etapie rozwoju naszej rodzimej historii, która zaczyna się od panowania pierwszego jej króla Kraka i jego linii rodowej, a kończącą się na Popielu. Pierwsze wzmianki średniowiecznych kronikarzy mówią własnie o państwie Lechitów ze swoją stolicą Wawel. Okres panowania Kraka jaki podają średniowieczni kronikarze to 400 roku p.n.e.

wawelKurhanowe kopce (mogiły) Kraka jak i jego córki Wandy pierwszych władców Lechii, usypane przez poddanych stoją do dzisiaj w Krakowie, dawnym Wawelu stolicy państwa Lechii, nazwanej później Krakowem na cześć pierwszego władcy Kraka, którego mieszkańcy starożytnej Lechii traktowali jako ojca narodu i założyciela państwa. Niektórzy językoznawcy nawet porównują Wawel do Babel (wieży) i Babilonii wcześniejszego Sumeru i początków cywilizacji i wiążą ją z początkiem cywilizacji słowiańskiej.

Kolejnym władcą Lechii a raczej władczynią była Wanda (Wenda). Mieliśmy też takową królową Wandę kilka tysięcy lat temu, córkę Kraka. Krak miał dwóch synów, ale z powodu ich śmierci, królową Lechitów została jego jedyna córka Wanda (Wenda), nasza rodzima królowa, dziewica znana w całej Lechii i po zagranicami z urody, i mądrości a nawet sił nadprzyrodzonych, która dziewictwo wyżej stawiała od małżeństwa, pomimo, że Laszka Wanda dalece przewyższała wszystkich zarówno piękną postacią jak, i powabną wdzięków, i wiedzą, i mądrością. To od jej imienia wywodzi się nazwa rzeki Wandal (obecnej Wisły) jak i ludu zamieszkującego jej brzegi Wandale. Jakie dzisiaj ma znaczenie słowo wandal i jakim siłom od zawsze przeszkadzało nie rozwijam.

slowoopulkuLechia, tajemnicze Lechici Imperii, jak zwie ten twór państwowy Johann Uphagen, pisząc o tajemniczym Slavici Foederis Imperatorem, które potwierdza XIX-wieczny historyk Bielowski dowodzi, że wspominany organizm państwowy ongiś istniał. Było to ogromne imperium, będące jedyną ogromną siłą zdolną przeciwstawić się rosnącej potędze Cesarstwa Rzymskiego. W wyżej wymienionych kronikach średniowiecznych Polskich również opisane są potyczki z Cesarstwem Rzymskim, a nawet z Aleksandrem Wielkim co potwierdzają i uwiarygadniają nie polskie, a obce kroniki jak np. czeskie. Wg nich wielki i dzielny lud Lechitów żyjący na terenach obecnej Polski stworzył ogromne państwo od Łaby po Ural, które toczyło liczne walki z Rzymianami. Co za tym przemawia? Ogromne dziedzictwo historyczne, które znajdujemy w innych kronikach wczesnośredniowiecznych. Przemawiają za tym także: opisy antycznych wypraw geograficznych poświęconych badaniu tych terenów, opis prowincji Lechickich np. pióra Adama z Bremy (żyjącego w latach 1050-1081 r.), wydarzenia z okresu panowania cesarza Nerona, zachowane nazwy toponimiczne z czasów starożytnych. Lechici (Wandale) toczyli zaciekłe walki przez kilkaset lat z Cesarstwem Rzymskim jak i Bizantyjskim, i były momenty gdzie łupili, i władali nie tylko Cesarstwem Rzymskim ale i Afryką. A dokładniej po przełamaniu oporu legionistów na Renie i najechali rzymskie państwo. Złupili Galię (czyli obecną Francję) i Hiszpanię, przeprawili się do Afryki i tam założyli państwo na terenie obecnej Tunezji. Ślady tego rajdu podboju Wandali możemy odnaleźć w samej nazwie Andaluzja, „Wandaluzja”, czyli kraju Wandali, choć sami Wandalowie od dawna już tam nie zamieszkują. Dopiero w 534 roku rozbił ich i rozproszył cesarz Justynian. Przejście po Europie południowej Lechitów odbyło się „przy świadkach”. Ich najazdy odnotowali dwaj ówcześni dziejopisarze: Prokopiusz, oraz żyjący w Italii Jordanes. Odbył się również katastrofalny dla Bizancjum najazd Słowian na Bałkany w VI w. który był skutkiem kolejnych wojen Justyniana, ze Słowianami czego bez naszej słowiańskiej Lechiady wyjaśnić się nie da i tu nie obyło się bez nich. To że armia Lechitów ZAWALIŁA ŚWIAT RZYMSKI jest kazusem bizantyjskiej cenzury, która zakazała pisania o Wandalach, aby nie wywoływać paniki. Świadczy o tym relacja Prokopa z Cezarei o zdobyciu przez armię słowiańską miasta Toperos nad Morzem Egejskim, miasto było bronione przez regularną armię bizantyjską a Słowianie, po zdobyciu tej twierdzy, wymordowali 25 tysięcy mężczyzn.

slavic_skirmishersKim więc jest ten tajemniczy lud Słowian? Lud który podbijał antyczną Europę którego obecna nauka traktuje jako „prymitywnych niepiśmiennych dzikusów”, którym cywilizacje podarowała dopiero Rzymsko-katolicka kultura? Kim są te „prymitywne dzikusy” którzy kilka tysięcy lat temu posiadali starożytne huty żelaza, np. świętokrzyskie dymarki czy starożytny metalowy przemysł rzemieślniczy przerabiający wytopiony metal na broń lub narzędzia powszechnego użytku? …mówiący językiem „niesłychanie barbarzyńskim”, jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Na dodatek ostatnie badania genetyczne gdzie zbadano DNA Słowian, pokazały, że zamieszkują oni swoje ziemię od kilku tysięcy lat. Mało tego, okazało się bowiem, że Polacy, Lechici, Wandale zamieszkują swoją ziemię już od ponad 10 tys. lat i posiadają inną podhaplogrupę niż reszta Słowian – Y-DNA R1a1a7. Na podstawie tychże badań naukowców zachodnich okazało się, że Polska posiada przeszło 10 700 lat egzystencji w rejonach Wisły, Zbrucza i Dźwiny. Na tych terenach bowiem odkryto masową obecność haplogrupy R1a1a7. Dotąd uważano, że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków z haplogrupą R1a1, i przybyli do Europy ze Wschodu a na ziemie polskie dotarli ze środkowej Ukrainy. A może było odwrotnie i to my chodziliśmy pierwsi po ziemi, a nasi przodkowie na podbój Wschodu i wyruszyli z tej części świata? I jak to się ma do nauki czy religii, która głosi,że człowiek został stworzony i istnieje na ziemi 6 tysięcy lat? Czy sprawozdanie biblijne z Księgi Rodzaju o pojawieniu się pierwszych ludzi 6000 lat temu można traktować poważnie w świetle badań współczesnej nauki? Jeśli tak, to chyba my Polscy (Lechici) powinniśmy być narodem wybranym jako najstarsza cywilizacja chodząca po ziemi. Chyba, że ktoś nam ten zaszczyt podkradł. Może owe rajskie jabłko, najpopularniejszy owoc w Polsce rosło u nas a nie w strefach podzwrotnikowych gdzie najpopularniejszymi owocami są cytrusy czy banany lub drzewa oliwne. Wg różnych doniesień sam Stonehenge na wyspach jest datowany miedzy 6-8k lat temu, a sam  obiekt nie pasuje do kultu celtyckiego, a ludów centro-europejskich, czyli Słowian.

2000px-Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svgA co na to mówią nasze religie. Pomijam wszystkie semickie religie, łącznie z katolicyzmem, które dziedziczą po judaizmie i są jego kontynuacją. Temat należy zbadać wracając do naszych rodzimych wierzeń. I tu znowu napotykamy trudność, ponieważ nasze wierzenia podobnie jak nasza kultura i historia zostały dość dokładnie wymazane i wyczyszczone. Jednak dla chcącego nic trudnego. Okazuje się, ze my słowiańscy Ariowie, zwani indoeuropejczykami mamy źródło swojej religii w wierzeniach Wedyjskich. Ale tu znowu problem. Historia i nauka zamiast zaproponować coś konkretnego pozostawiła Ariów w mrokach niewiedzy zadowalając się tym, że ludy indoeuropejskie nagle się pojawiają. Po głębszym zbadaniu tematu okazuje się, że Wedy, to nie religia a wiedza, prawdziwe poznanie czyli wiedza na temat człowieka, ducha/duszy i Absolutu (kosmosu) który dla ludów będących pod wpływem tych wierzeń był prawdziwym Bogiem. Wedy to po polsku Wiedza, po grecku Gnoza, po żydowsku Kabała, po egipsku i po kulturze łacińskiej (watykańskiej) magia albo cuda. Wedy (wiedza) były ogólnoświatowymi wierzeniami naszych przodków, którą zastąpiły obecne pasożytnicze semickie religie. Wed, nie można nazwać religią, która jest czymś „kolejny” (re-ligia, re-dystrybucja), tak jak obecnie nam panujące religie Mojżeszowe (judaizm, chrześcijaństwo, islam czy ich setki odłamów) – Weda (wiedza) była czymś pierwotnym, reszta to plagiaty nastawione dla ich twórców na wygodne życie.
14   Podstawowa zasada organizacyjna w wierzeniach Słowian, podobnie jak i innych ludów indoeuropejskich (Ariów) to zasada trójdzielności rzeczywistości, oparta na wiedzy duchowej na temat ludzkiego ducha i jego trzech (aspektów). Taką wiedzę posiadały wszystkie cywilizacje ducha, których wierzenia wedyjskie oparte były na wiedzy dotyczącej ducha/duszy, absolutu (kosmosu) i powiązania miedzy nimi. Z tą podstawową zasadą trójdzielności wiążą się też postacie słowiańskich, czy Wedyjskich bogów o trzech obliczach. Np. u Hindusów Brahma, u Słowian wschodnich Trygław/Trzygłów utożsamiany z Rodem i u nas Słowian zachodnich Światowid lub Świętowit. Bogach, którzy swoim cywilizacjom przynosili wiedzę i symbolizujące ją światło czyli światłość. Odkąd sięgniemy pamięcią na ziemi zawsze toczył się bój między siłami światła i ciemności, a odwieczna walka między siłami ciemności i jasną stroną trwa nadal. Ale to nic innego jak walka pomiędzy głupotą, zacofaniem i ciemnotą a mądrością, otwartym umysłem. Podstawowa zasada trójdzielności to przede wszystkim wiedza o samym człowieku i jego trzech aspektach duchowej osobowości wyzwalających energię zachodzącą w jego komórkach napędzającą życie. Ta wiedza to nic innego jak ukryta religijnie natura „Boga” i „Szatana” który zamieszkuje fizyczne ciało człowieka. Do pomocy mamy też dodany trzeci składnik boski. Duszę ludzką, która z kolei oddziela nas od „Złego” które kryje się w naszym wnętrzu ale również atakuje nas niepostrzeżenie ze zewnątrz. Generalnie nasza osobowość (dusza) jest pozostałością naszych bogów naszych przodków i ich mitycznego Stwórcy. Pozostawił on nam swobodę wyboru czyli wolę i tak wyposażył psychiczną część człowieka; iż posiadamy naturalnego sędziego; jakim jest sumienie, dusza, która oddziela nas od złych i nieetycznych rzeczy. Jest ona niejako wykonawcą naszej wolnej woli. U ludzi rozumnych obdarzonych duszą rozwiniętą na właściwym poziomie ten proces jest świadomy, ponieważ podlegają oni ciągłemu samorozwojowi korzystając z atrybutów jakimi obdarzył nas Stwórca, np. inteligencji za którą idzie zdolność człowieka do zrozumienia tajemnicy własnego istnienia niezbędnego do świadomego i mądrego kierowania własnym życiem. Jest więc to forma inteligencji, nazywanej obecnie inteligencją duchową dopełniająca tą pierwszą. Stanowi więc rodzaj superinteligencji. Sprawia, że człowiek staje się w pełni tym kim jest – istotą rozumną i kreatywną w ludzkiej wspólnocie. Duchowość pełni rolę centralnego organu zarządzania naszym życiem. Posługujemy się nią w analizie i rozwiązywaniu problemów dotyczących sensu i wartości, także przy postrzeganiu i ocenie swych działań i innych ludzi. Przekładając dalej to na język dzisiejszej wiedzy owe trzy aspekty ducha ludzkiego to znane nam z psychologi czy psychiatrii: podświadomość, świadomość i nadświadomość. Według wierzeń naszych przodków tylko sprzęgniecie w jedną całość trzech osobowości duchów czy dusz człowieka daje najlepsze efekty. Według ich prawideł to Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Przy takim myśleniu i działaniu podpartym wiedzą na powyższe tematy nasze trzy stany świadomości będą współpracowały jako jedna całość, aby doprowadzić nas do normalnej, bardziej postępowej formy życia. Można śmiało powiedzieć, ze cyfra 3 jest u Słowian cyfrą świętą.

swat-1-clip_image002A kim jest główny bóg Słowian niosący im wiedzę i światło – ŚWIATOWID – (Światło-wid, Svetowid, Svantewid, Swetłowed) bóg o kilku obliczach, czczony przez Słowian, (Lechitów). Uważany za boga najwyższego – pana niebios, wojny, płodności, urodzaju i wiedzy. Utożsamiany z czczonym na Rusi Trygławem (Trzygłowem) czy wschodniosłowiańskim bogiem Rodem czy wedyjskim Brahmą. Według opinii części badaczy, którzy nie kojarzą naszego wspólnego rodowody ze Ariami z Hiperborei, ma inne niż słowiańskie pochodzenie . Według hipotez przyjmujących taką możliwość, pierwotne pochodzenie bóstwa przypisuje się np. ludom trackim, irańskim, celtyckim, lub Waregom (wszysko potomkowie Ariów) od których to ludów posąg (ołtarz) Światowida trafić miał następnie w posiadanie Słowian Waregowie to nikt inny jak wikingowie z północy (Ario-Słowianie z Hyperborei), którzy wędrując na południe zakładali swoje państwa . Kolejne spekulacje pseudo fachowców i autorytetów od słowiańszczyzny to, co symbolizuje i kogo przedstawiają posąg Światowida boga o kilku twarzach. Dla mnie jest to proste. Światowid (światło świata) – Svetovid – Swetłoved – światło/wedy, czyli niosący światło i wiedzę. To ten sam bóg z mitologi greckiej, dobroczyńca ludzkości Prometeusz, który bardzo kochał ludzi i przekazywał im wiedzę (światło, światłość). Według mitologii greckiej był uważany za stwórcę człowieka. Przyjął odpowiedzialność za swoje dzieło. Wiedział, że trzeba się człowiekiem opiekować, ucząc go jak uprawiać zbierać, ogólnie żyć. Kiedy dostrzegł, że ludzie żyją w ciemnościach, odczuwają zimno i strach, postarał się dla nich o ogień, światło a następnie przekazał wiedzę. W ten sposób przeciwstawiał się złu, które uosabiał w tym micie Zeus. To Zeus zabrał ludziom ogień (światło, wiedzę), który uważał, za atrybut i przywilej bogów. Ten sam bóg w starożytnym Rzymie to Lucyfer, stosowany i określany był przez astrologów jako Gwiazda Poranna, czyli planeta Wenus widoczna nad horyzontem przed wschodem Słońca. Słowo było dosłownym tłumaczeniem greckim – „niosący świt” lub „niosący światło”, czyli wiedzę. W nomenklaturze chrześcijańskiej imię Lucyfer pojawiło się po raz pierwszy w łacińskim przekładzie Biblii dokonanym pod koniec IV w. n.e. przez św. Hieronima ze Strydonu, zwanym Wulgatą. Znajduje się ono w: Księdze Izajasza 14,12. W oryginalnym tekście hebrajskim występuje ono jako helel ben-szachar. Helel oznacza planetę Wenus, zaś ben-szachar to świetlisty syn poranka, jutrzenka (lucyfer). Od IV wieku stolica apostolska w Rzymie zmieniła obraz Lucyfera (a raczej Lucypera) robiąc z niego czarny charakter, upadłego anioła (diabła, demona). Do czwartego wieku, nie zawsze wiązano imię Lucyfer (pol. niosący światło) z upadłym aniołem czyli diabłem. Na przykład:w hymnie św. Lucyfer, czy hymnie Carmen aurorae. Lucifer w łacińskiej liturgii jest nazwą gwiazdy porannej, w której symbolicznie widziano Marię z Nazaretu. Jak gwiazda poranna zwiastuje, niesie światło Słońca, tak Maria zwiastuje nadejście Chrystusa. We współczesnej oraz późnośredniowiecznej myśli chrześcijańskiej przedstawia się go jednak jako czarny charakter jednego z upadłych aniołów. W mitologi Gnostyckiej, Lucyfer był przeciwnikiem złego i ludobójczego demiruga Jahwe i jego archontów i swiata materialnego przez nich reprezentowanego. Walcząc z Jahwe, Lucyfer głosił postulat wyzwolenia się człowieka spod władzy demiurga i archontów. Powszechne Towarzystwo Antropozoficzne jak i cała Antropozofia uznaje Lucyfera nawet za brata Chrystusa, który przekazywał ludziom wiedzę i idee poprawy ziemskiego życia i świata.
Podobne skojarzenia mamy również w mitologii Sumeryjskiej. Po odkopaniu biblioteki w Niniwie i odczytaniu sumeryjskich tabliczek okazało się, że to pierwowzory tekstów biblijnych, m.in. o stworzeniu człowieka i potopie, czy innych, są identyczne z mitami biblijnymi hebrajczyków, a jedyną rzeczą, która się nie zgadzała była ilość bogów. Kiedy żydowscy skrybowie preparowali swoje święte teksty podczas niewoli babilońskiej to wyrzucili z panteonu bogów sumeryjskich wszystkich pomniejszych bogów robiąc z nich aniołów i archaniołów a zostawili jednego, a właściwie dwóch, tylko połączyli dwóch bogów w jedną postać. Biblijny Jahwe to Enlil, starszy syn Anu a Lucyfer młodszy syn Anu (nie mylić z Szatanem) to Enki, bóg ludzi, których stworzył razem ze swoim zespołem genetyków. Enki był owym rajskim wężem, który po stworzeniu człowieka, chciał nauczać ludzkość i przekazywać im wiedzą (nieść światło) i to on ostrzegł Noego, kiedy Enlil zamierzał zesłać potop na ziemię.
muzarp3Wracając do naszego Światowida, to on również był bogiem opiekującym się ludźmi i przekazującym im wiedzę. Światowid – czyli Światło Świata, którego imię utożsamione przez katolicyzm, religii dziedziczącej po judaizmie z diabłem/lucyferem, nie jest niczym innym jak imieniem Świętowita – Światło Świata (Luci-Ferusa, Łączy-Sferusa, Światło Żelaznego – Niezniszczalnego, Światło-Świecącego, a także Dawcę Światła i wiedzy). To ŚWIATOWID i my Słowianie-Polacy Lechici, jesteśmy nazywani przez Biblię Wężowym Plemieniem, gdyż jesteśmy dokładnie Plemieniem Żmijów/Smoków/Drakonów/Węży. Na Wężowe/Smocze Plemię nie bez powodu zrzucono w Biblii winę za to że Ludzkość Posiadła Wiedzę (Owoc z Drzewa Wiedzy). A niektórzy chcieli zatrzymać tę wiedzę tylko dla siebie i poniekąd długo się im to udawało, ponieważ prawie przez 1500 lat kazano wierzyć ludziom, że ziemia jest płaska. Stosy inkwizycyjne, palenie ksiąg czy pożary wielkich bibliotek chociażby Aleksandryjskiej, również miało pozbawić ludzkość wiedzy. Podejrzewam, ze niedostępne i przepastne archiwa watykańskie zawierają nie tylko zasoby z jednej niby zniszczonej biblioteki. To my Słowianie w swoich genach mamy zapisaną historię rodzaju ludzkiego, dlatego od co najmniej 1000 lat nas się eksterminuje a jesteśmy jednocześnie owym Wężem/Smokiem w Którego posiadaniu jest Owoc Wiedzy – Owoc Dobrego i Złego. To Słowianie i ich przodkowie byli owymi Nosicielami Światła Świata, czcicielami Łączy Zwory – Lucisferusa, czyli właśnie Światłoświata, inaczej Świętowita. To ich Słowian ideę boga, zamierzało i nieudanie uśmiercić judeo-chrześcijaństwo, a później bazując na ich historii nieudolnie podrobić to w swoich religiach. Kiedyś to My byliśmy bezdyskusyjnymi gospodarzami naszego kraju, od Łaby (od Altantyku wg różnych dociekań) po Ural, a nasi Przodkowie Lechiccy żyli wedle swojego uznania, wedle swoich prastarych praw i obyczajów, przez co mężny i szlachetny duch kwitł, tężniał i się rozwijał. Dopiero zdrada i knowania „obcych” pchnęła Nas w objęcia nieludzkiego judeo-chrześcijaństwa, i obcej nam kultury rodem znad Jordanu pod wpływem której traciliśmy swą siłę, swoją dumę, honor i wolę. Wielu z nas stało się gwarantami, strażnikami nowego , obcego naszej Słowiańskiej duszy porządku. Represje i nienawistna walka ze wszystkim co rodzime, Słowiańskie poczyniła ogromne spustoszenia w duszy wszystkich Słowian. Obecnie dzięki naszym okupantom, poczynając od Cesarstwa Rzymsko-Niemieckiego, Lechitów i Słowian w ogóle pomija się w przytoczeniach historii antycznej jak i mitologicznych. Co za wstydliwy absurd, zwłaszcza dla Polaków mających udowodnione zakorzenienie w starożytności sięgające 10.000 lat p.n.e. nieprzerwanego bytowania w Europie, po dziś dzień. Przez ostatnie 1000 lat ponosimy tylko skutki zmiany tożsamości, łatwowierności, głupoty i poddaństwa. Właśnie na tym polegał również numer z podrzuceniem nam obcej religii Cesarstwa Rzymskiego. Lechici, Polacy stali religijnie sterowanymi antypolakami. Co widać i dzisiaj gdzie każdy katolik to wróg słowiańskiej Polski! Nie wie, że oficjalny upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego jest jednym z wielu historycznych nieprawd, mitów. Imperium trwało nadal, przekształciło się w cesarstwo Rzymsko-Niemieckie i przez wieki używało ludów i państw germańskich (należy pamiętać że Germanie antyczni to są Słowianie, bo tak nazwali Rzymianie ludy które napotkali na północy, ale z czasem Niemcy przywłaszczyli sobie tą nazwę jako lud ich przodków), by zdobywać, kawałek po kawałku, ziemie Lechitów. Cesarstwo Rzymskie wraz z tysiące razy modyfikowaną religią, trwa po dziś dzień. Papież ma jednocześnie funkcję imperatora (cezara), zaś bank watykański kontroluje wszystkie zasoby naturalne, korporacje, banki prywatne i banki narodowe na świecie. W czasie II wojny światowej faszystowskie Włochy, Watykan i faszystowskie Niemcy, to kolejna odbudowa i odsłona wielkiego Imperium Romanum, które od zawsze było śmiertelnym wrogiem słowiańskiej Polski. A czemu papieże noszą tytuł cesarzy rzymskich, tj PONTIFEX MAXIMUS? Nikt nie dał na to pytanie rzetelnej odpowiedzi.Zdjęcie-1506

Autor zdjęcia muralu („Gdzie Dziś Bloków Cienie Tam Są Słowiańskie Korzenie”): Remigiusz Witczak, Lubin, osiedle Przylesie, kładka KEN. Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”

Advertisements

276 komentarzy do “Od Lacha do Polaka – kim jesteśmy?

  1. Czy ktoś zastanawiał się nad pochodzeniem biblijnych samarytanów? Ostatnio oglądając Szydłowskiego który znalazł w Biblii pojęcie Lech, Lechia, kraj lecha nasunęło mi się pytanie czy w Biblii jest więcej świadectw nawiązujących do wątków tu omawiany i zaciekawili mnie samarytanie. Czy samarytanie to może sarmaci? Na początek znalazłem sobie tu taki artykuł o samarytanach , głęboko w to nie wchodziłem ale uderzyło mnie podobieństwo przedstawionego tam tekstu samarytańskiego do runów i pisma słowiańskiego . Podaje to jako ciekawostkę i kwestię wartą do zbadania. Jeszcze kilka ciekawych rzeczy trafiłem ale o tym może innym razem. http://www.religie.424.pl/samarytanie,2230,article.html

      • Sędziów 15:9 „9 Wybrali się następnie Filistyni, aby rozbić obóz w Judzie, najazdy zaś swoje rozciągnęli aż do Lechi”. 19 ” Wtenczas Bóg rozwarł szczelinę, która jest w Lechi, tak że wyszła z niej woda. [Samson] napił się jej i wróciły mu siły i ożył. Oto dlaczego nazwano to źródło En-Hakkore. Istnieje ono w Lechi do dnia dzisiejszego.” Skoro to nie nazwa krainy to czym jest ta Lechia w biblii?

      • Aż do Lehi! a nie Lechii.
        Nie było Lechii kiedyś, nazwa Lechia jest nazwą współczesną, gdybym wybierali się do kraju Lecha, to brzmiałaby że idą od Lechem lub Lachem.

        Gdyby była Lechia, to Turkowie zwaliby nasz kraj jako Lechiastan, a nie Lechstan.

      • Już nie mówiąc że biblii nie ma Lechi tylko Lehi:
        Iud 15:9 „Igitur ascendentes Philisthim in terra Iudae castrametati sunt, et in Lehi (id est Maxilla) eorum est fusus exercitus.”

      • 1 kronik 4:22 „22 Jokim i mężowie z Kozeby oraz Joasz i Saraf, którzy panowali w Moabie, zanim powrócili do Lechem. Są to wydarzenia bardzo dawne.”- Skoro biblia pisze że to dzieje dawne to jak może nazwa być współczesna hehe.

      • „21 Filii Sela filii Iudae: Her pater Lecha et Laada pater Maresa et cognationes domus operantium byssum in Bethasbea
        21 Synowie Szeli , syna Judy: Er, ojciec Leki i Laedy, ojciec Mareszy i rodów z wytwórni bisioru w Bet-Aszbea
        22 et Iochim virique Chozeba et Ioas et Saraph, qui principes fuerunt in Moab et qui reversi sunt in [b]Bethlehem[/b]; hae autem sunt res veteres.
        22 Jokim i mężowie z Kozeby oraz Joasz i Saraf, którzy panowali w Moabie, zanim powrócili do [b]Lechem[/b]. Są to wydarzenia bardzo dawne .”

        Nie wiem kto to tłumaczył, ale w łacinie mamy nazwę miejsca:
        – Bethlehem,
        w języku polskim:
        – Lechem

        Imię:
        Lecha tłumaczone jest na Leki i bardziej tutaj bym się zastanowił nad podobieństwem, bo Laada, kojarzy mi się z imieniem Łada, ale nie ma nic w legendach, że Leada jest protoplastą Lędzian?

        W każdym bądź razie wciąż zły kierunek.

    • Spokojnie, do tego że Jezus był Polakiem dojdziemy później. To miało być na razie tajemnicą. Tak jak piszesz Bet lehem to pierwszy trop. A jeżeli chodzi o tłumaczenie to na końcu biblii tysiąclecia jest chyba ze 30 nazwisk tłumaczy poszczególnych ksiąg. Jest jeszcze jeden ciekawy cytat na temat samarytan.
      Ew.Jana 8:48 „Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?» 49 Jezus odpowiedział: «Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mnie znieważacie.” Nie wiem czy Bet Lehem leżało w krainie Samarytan? Podobno Samarytanie to nie byli żydzi sami przynajmniej się żydami nie nazywali, mieli inną religię i wierzenia. Którzy jak biblia wskazuje w którymś tam czasie osiedlili się na gorazim->góra zima->zimna góra? Do tego jak już wcześniej pisałem pasuje pismo którym posługiwali się samarytanie które jest takie samo jak słowiańskie runy.
      Ja tylko zbieram na razie różne ciekawostki, myślę że na tym etapie nawet obecnych prac białczyńskiego, i innych którzy zajmują się tym temat żadnych daleko idących wniosków nie powinno się wyciągać.
      Cel pierwszy to zebrać różne informacje które rzekomo mogą dotyczyć słowian a potem dopiero przeanalizować cały temat biorąc pod uwagę całość. Na pewno dużo tego jest w mitologii greckiej na co już wskazywał Słowacki, ale wszystko po kolei.

      • Tak prawdę mówiąc to ten tekst samarytański jest bardzo podobny do staro hebrajskiego a ten jest niemal identyczny ze słowiańskim pismem. Co ciekawe w obu językach polskim i jidisz są wyrazy które dokładnie znaczą to samo np. szmata. Żydzi to chyba zawodowo zajmują się od tysiącleci kradzieżą cudzej tożsamości.
        Nawet liczbę ofiar II wojny światowej ukradli od Polaków. Stary testament buchnęli z Babilonu.

      • Pytanie czy na pewno są to żydzi?

        Żydzi jako lud czyli Judejczycy, a żydzi jako wyznanie, to dwie różne rzeczy.
        Bo czy Chazarowie to żydzi czy nie? Skoro przyjęli tą wiarę później.
        Tak samo Aszkanazi czy ten lud który wymyślił Jidisz, mogło to być plemię które przyjęło judaizm.

    • Witam Cię serdecznie! Ja praktykuję religię Wed od 30 lat i czuję się Słowianinem z krwi i kości. Bardzo dziękuje Ci za ten piękny artykuł. Wiele czytam na ten temat chcąc zrozumiec swoje słowiańskie korzenie. A moje korzenie sięgają starożytnych Wed. Było – jak pokazują stare mapy – kiedyś państwo Ariów, obecnie Irak, Iran czy Pakistan aż po Indie. I badania genetyczne udowadniają że jesteśmy z nimi spokrewnieni. Ostatnio przeczytałem Starą Baśń Kraszewskiego w której wspomina, że dawniej Słowianie czcili Pana Wisznu – czyli tego który przenika swoją świadomością całe stworzenie…. ja go czczę już od 30 lat. W Wedach jest pełno informacji o cztero-głowym Panu Brahmie, który jest pierwszą żywą istotą w tym wszechświecie i wtórnym stwórcą wszystkich planet i największym z półbogów. Został stworzony czy raczej posłany przez Pana Wisznu….tak wzmiankują Wedy. Słowianie czcili półbogów…. tak jak nakazują Wedy…ale z tą świadomością, że oni wszyscy są sługami Najwyższego Pana. Z biegiem czasu wszystko się zaczęło degradować i później został sam kult półbogów….nie tylko wśród Słowian, a także wśród Greków , czy Rzymian. Niemniej w artykule jest parę bardzo istotnych błędów i spekulacji….a piszę to z całym szacunkiem jaki posiadam do autora tego pięknego testu. Przede wszystkim to, że my jesteśmy spokrewnieni z wężami czy smokami. To jest bardzo spekulatywne i ja osobiście pierwszy raz się z tym spotkałem. Wedy informują poprzez wiele historii tam opisanych że Ariowie pochodzili od półbogów. Można podobne rzeczy wyczytac u Homera w Iliadzie. Widac jak wielkie i zażyłe związki był pomiędzy półbogami, a ludźmi. Niektórzy z nich mieli tu na Ziemi swoich synów, czy swe córki. Np. za czasów wedyjskich królowa Kunti ….tak jak opisują to Wedy…zrodziła pięcioro synów zwanych Pandawami z bogiem Słońca, bogiem Waju – bóg wiatru, czy bogiem Indrą, którego my Słowianie czciliśmy jako Peruna. Służyła pewnemu mistykowi bardzo wiernie i z oddaniem a ten w ramach odwzajemnienia się podarował jej mantrę poprzez którą mogła przywołac jakiego półboga chciała. Sama Królowa Kunti była ciotką Pana Kryszny…..opisanego w Wedach jako wcielenie samego Wisznu. Więc w pewnym sensie Kunti nie była taką zwykłą duszą. Więc mówienie że pochodzimy od gadów, czy węży to jakieś wielkie nieporozumienie. W artykule jest więcej takich kruczków. Sława i Mira czyli Sławomir – rama-art@wp.pl

      • Drogi Sławomirze, zdaje się coś żle zrozumiałeś. Nie pochodzimy od węży ani smoków. Jest to alegoria.
        Tak nas, Słowian odbierano i nazywano. Wskazówką jest min. miano Serbów, które w łacinie brzmiało Serpens. Wywodziło się z charakterystycznego kroku – tańca wojennego, w czasie atakowania. Warto przyjrzeć się jak idą do boju odziały kozackie w filmie „Ogniem i mieczem”. Od tego kroku nazywano nas „wężonogimi”. Serpentyna to również rodzaj papierowego węża. Podobnie jest z lamówką na spodniach oficerskich, to też rodzaj wężyka, przyszytej serpentyny. Zatem, w świadomości łaciny, „lama” to wąż.
        Podobnie odwoływanie się do smoków jest alegoryczne. Smoki były potężne, zatem, ten kto odwoływał się do koligacji ze smokiem chciał wskazać na swoją potęgę fizyczną.
        Należy zwrócić uwagę, że Wedy aryjskie były pisane dla Hindusów i zapisane na długo po samej inwazji Arjów. Miana użyte w Wedach zostały w pewnym sensie przetworzone. My, Słowianie musimy odkodowywać te miana w stosunku do filozofii słowiańskiej, bo to ona była pierwowzorem dla Wed.

      • P.s.
        W wierze – Wiedzie słowiańskiej nie ma żadnych bogów – panów.
        To system pan-niewolnik stworzył bogów/boga jako pana.
        W słowiańskiej Wierze Przyrodzonej nikt nie nazywał / nie nazywa któregokolwiek boga swoim panem. To uwłacza wolności i godności. Bogowie słowiańscy nie żądają takiego wiernopodaństwa. Słowianie nie klękali przed swoimi bogami. Nie byli ich niewolnikami, ani własnością. Kłaniali się Im tylko, a to jest forma czci.

        Arjowie byli mimo wszystko najeźdźcami na Indie i jego lud. Byli dla Hindusów niejako półbogami/bogami.
        Aby utrzymać to towarzystwo w posłuchu, sprzedali Hindusom taka formę swojej wiary, aby ta ich zniewoliła, i że to Arjowie są ich panami.
        Pośrednim dowodem tej tezy jest stworzenie Hindusom systemu kastowego oraz (co najważniejsze) w kaście bramińskiej przeważają właśnie kapłani pochodzenia aryjskiego.
        Jak widać, system kastowy w Indiach trzyma się dobrze i utrzymuję towarzystwo w ryzach.
        Hinduizm wypływa bezpośrednio z Wed aryjskich.

        Jest prosty eksperyment w czasie pobytu w Indiach:
        W lepiej wykształconym towarzystwie hinduskim należy się przyznać, że jest się Lachem / Lechitom, czyli Arją. Oni wiedzą, co to oznacza i skąd pochodzą Arjowie / Lachy. Zobaczycie jakie to przynosi wrażenie.
        Byle by nie mówić, że jest się Polakiem. Skutek będzie odwrotny lub pomylony z Holendrem.
        Najlepszy skutek jest wśród Sikhów – obrońców hinduizmu.

        Zatem, hinduizm, pod względem swoich intencji, niewiele różni się od judeo-chrześcijaństwa. To również system pan-niewolnik. Stąd w nim miana Pan Kryszna, czy Pan Wisznu.
        W słowiańskiej wierze nie ma formy miana Pan Perun, czy Pan Weles.
        Zaś w judeo-chrześcijaństwie mają już formę Pan Jezus, Pan Jahwe, czy wyrażenia „Bóg jest moim panem”.
        To są właśnie znamiona religii niewolniczych, dla mentalnych niewolników.

    • oczywiście… tak jak dla rzymian Lechia była Germanią tak dla ludów Wschodu Sarmacja (dla nas Tatarzy) czyli jeden z 12 plemion lechickich

    • Lehi – to oznacza szczękę – dokładnie jest to wzgórze szczęki wciąż tam zresztą sterczy – miejsce gdzie wedle Biblii Samson oślą szczęką Filistynów pobił. Wedle tej poronionej logiki to my nie Słowianie a Szczękanie 😄

      • Kalisia Ptolemeusza też jest tłumaczona w taki i sraki sposób że to nie to tylko tamto itd itp…

  2. Skompilowany przez Konstantyna i jego świtę bełkot biblijny bierzecie za prawdę oczywistą oraz żródło informacji.
    Równie dobrze można dyskutować o astronomii z pijanym w sztok.
    Biblia to miks przerobiony przez Judejczyków, a następnie skompilowany przez Konstantyna, a następnie przerobiony z kopii w tysiące następnych kopii, gdzie wcześniejsze kopie były niszczone, aby nie można było skonfrontować ich ze sobą.
    Nad badziewiem dyskutujecie panowie, bezsensowna podnieta. Tam się można doszukać dosłownie wszystkiego i do wszystkiego to przykleić, bo jest to zmiksowany bełkot różnych informacji oderwanych od siebie. Jest to święta sztuczka, nad którą mają dyskutować wszyscy, nie szukając prawdy gdzie indziej.
    Dlatego forsowane jest, że tylko tam jest prawda. A gówno prawda!!!

    • Dlatego chciałem tutaj udowodnić, że biorąc informacje od Szydłowskiego który właśnie wyciąga takie rzeczy z biblii są bredniami.

      Dwa moje cytaty pokazują jak wiele znaczeń miesza się.. raz imię, raz nazwa. Doszukać można się wszystkiego.

      • Taki sam ma pogląd na rewelacje Szydłowskiego. Nawet ostatnio w kosmos odlatuje. To jest właśnie dowód, że w tym „świętym” bełkocie można znależć wszystko. Jak by się bardzo uprzeć, to i instrukcja budowy komputera też by się znalazła.

    • Ja znowu uważam że nie należy niczego bagatelizować na etapie badań i zbierania informacji. Jeżeli chodzi o biblię to Jezus nazywał się słowo. W Rwandzie w 1981r. ukazała się Matka Słowa. Słowo->Słowianie.
      Drugi trop jaki umieszcza słowian w tamtym rejonie jest kult słowiańskiej Dany, Matki Słowian. Słowiańskie Amazonki postawiły podobiznę Matki Słowian w Efezie(obecnie Turcja). Kult ten był tak silnie zakorzeniony w wierzeniach ludności(także w Babilonie) że kościół katolicki przyjął wierzenia w kanon katolicki tylko zmienił nazwę Dany na Maryja(Dana miała też różne imiona w innych rejonach). Kościół na początku walczył z tym kultem ale po próbach wycofał się gdyż obawiał się zagłady kościoła katolickiego w efekcie. Przestrzegam przed przedwczesnym wyciąganiem daleko idących wniosków gdyż mogą być zgubne lub też mogą prowadzić do bagatelizowania lub podważania niektórych informacji jeżeli nie będą pasowały do zbyt wcześnie przyjętego założenia tak dziś mamy w wielu dziedzinach nauki że najpierw wyciąga się wnioski a potem ukrywa niektóre informacje które kolidują z wcześniej przyjętym rozumieniem tematu. Na razie należy wszystkie informacje zbierać w formie ciekawostek. A co do Szydłowskiego to oczywiście każdy może się mylić, dlatego nie należy wyciągać wniosków ale przynajmniej Szydłowski poszukuje informacji i zwraca uwagę na różne ciekawostki zawarte w kronikach. Temat jest bardzo szeroki a zakres badań to praktycznie cały świat.

      • Nie do poszukiwań Szydłowskiego w kronikach się czepiamy, lecz do wyciągania wniosków z książki pt. Biblia.
        Tym bardziej podczepiania Słowian pod ród jakiegoś tam Noe. Sam ów już jest plagiatem z mitologii akadyjskiej – sumeryjskiej.
        Czepiamy się do ponownego traktowania biblii jako księgi prawdy objawionej, tym razem w stosunku do Słowian (pisze się z dużej litery), (wikingowie – z małej).

    • Mędrcy ci to trzy gwiazdy w pasie Oriona (Alnitak, Alnilam, Mintaka) podążające za Syriuszem (niby gwiazdą betlejemską) w przesilenia zimowego – Szczodrych Godów – „bożego narodzenia”. To jest astronomiczne opowiadanie przerobione na religijną – pustynną bzdurę. Jakiego Iranu, gdzie to jest napisane? Ze wschodu nieba nad głową.
      Polecam oglądnąć https://www.youtube.com/watch?v=bEV_sJ9rgfY#t=7.349115 , to może oczy szerzej się otworzą.
      Czas porzucić pustynny bełkot i nie dawać się nabierać na badziewie.

  3. Drodzy państwo ,ten artykuł jest bzdurny do potęgi .NIedługo będziemy Starą Baśń Kraszewskiegi i Quo vadis Sienkiewicza jako zródło historyczne. Co jescze Asteriksa i Thorgalla?. Jak ktoś pisze że Wandalowie ,Goci ,Alanowie czy Scytowie byli Słowianami to od razu widać że nie ma zielonego pojęcia o histori średniowiecznej czy starożytnej. KOnstrukcje historyczne i językowe są na zasadzie ze freedom oznacza wolny dom …
    Błędów i niekonsekwencji jest tak wiele że nie starczyło by mi tygodnia aby wszytskie wyttknąc

  4. „ponieważ prawie przez 1500 lat kazano wierzyć ludziom, że ziemia jest płaska. Stosy inkwizycyjne, palenie ksiąg czy pożary wielkich bibliotek chociażby Aleksandryjskiej, również miało pozbawić ludzkość wiedzy. ”
    do tego miejsca doszedłem bez protestu.
    Religia katolicka jest JEDYNĄ WSPÓŁCZESNĄ RELIGIĄ, która nie stawia barier nauce. I nigdy nie stawiała.
    Po prostu doktryna średniowieczna głosiła, że to czego nie można udowodnić, nie można też nauczać.
    Doktryna oświeceniowa głosi, że jeżeli ktoś nie udowodni że jest inaczej to teoria może być nauczana i w praktyce uważana za pewnik. Dzięki tej drugiej doktrynie mamy wyssaną z palca „chorobę niespokojnych nóg”. Spróbuj udowodnić, że taka choroba nie istnieje…

    Nie wiem kto kazał wierzyć że Ziemia jest płaska, ale z całą pewnością nie Rzym. proponuje zgłębić temat.
    Łatwe do wygooglania.

    Stosy to płonęły w większości, w krajach objętych reformacją, tam gdzie religię katolicką narzucano siłą.
    W kraju Słowian środkowych o zachodnich, katolicyzm pokrywał się etycznie ze starowierstwem.więc nowa religia byłą przyjmowana z niewielkimi protestami. Nasi przodkowie byli pragmatyczni, a wraz z Katolicyzmem szli ludzie nauki oraz zakony uczące praktycznego rzemiosła.
    Nasze tereny nazywane były krajem bez stosów, były też krajem bez dżumy, bo nasi przodkowie się myli, a moralność stała wystarczająco wysoko, aby się dżuma nie rozprzestrzeniała drogą płciową.

    Za wyjątkiem tego miejsca do artykułu nie można się przyczepić.Ma solidne podstawy.
    Nie wiem kto WAM WPOIŁ, że religia nie może iść w parze z nauką, ale dobrze by było, żeby mu dać w pysk.
    Przyjmując ten durny pogląd SAMI SIĘ OGRANICZACIE.

    Podejrzewam, że nałożenie cykli klimatycznych na migrację grup haploidalnych, udowodniłoby kierunek Europa -> Półwysep indyjski. Czego się spodziewam.

    Wszystkie mity greckie, a także dzieła epiki okresu Helleńskiego, z ogromnym prawdopodobieństwem odnoszą się do wydarzeń z terenów Europy środkowo-wschodniej. Troja mogła leżeć nad Bałtykiem, czego dowodzą najnowsze badania. Ten teren jest niezmiernie bogaty w dobra naturalne, kopaliny leżały pod darnią leśną.

    Pozostaje jeszcze kwestia węża. W naszym klimacie węże były pożyteczne, tępiły szkodniki, w krajach południowych to złośliwe i jadowite bestie.

    pozdrawiam

    • Sugerujesz że poganie, a dzisiaj rodzimowiercy zmuszaliby ludzi do wiary w płaską ziemię i stawiane byłyby bariery w nauce? Chyba się mylisz. To że lud był ciemny nie oznacza że nie było kapłanów, żerców którzy nie wiedzieli o takich rzeczach jak okrągła ziemia. A jak mieli to przekazać skoro:
      a) wybijano ich
      b) bez błogosławiaństwa KK nie można było prowadzić badań naukowych.

      Co do płaskiej ziemii, to sam sobie zaprzeczasz „Po prostu doktryna średniowieczna głosiła, że to czego nie można udowodnić, nie można też nauczać.” – a kto udowodnił teorię płaskiej ziemii? Bo wg tej reguły, coś co nie jest udowodnione nie powinno być nauczane, a było nauczane! Rzym, Rzym kazał, bo zauważ że to co nie potwierdził papież lub kardynałowie nie można było rozprzestrzeniać. A jeżeli nie, to wskaż kolejny cel. Rzuć treścią, a nie wysyłaj do Google.

      Co oznacza praktyczne rzemiosło?
      – Robienie butów? czyli wcześniej chodzili boso?
      – Robienie ubrań? wcześniej chodzili nago albo w skórach?
      – nie potrafili budować? chyba potrafili, tylko nie potrzebowali budowli na wzór zachodni.

      Nowa religia była przyjmowana z niewielkimi protestami? Oczywiście że o prostestach nie było mowy, skoro często trzymano nóż na gardle ich dzieci, nie mogli protestować.
      Wejście w chrześcijaństwo to nie był pragmatyzm. To nie katolicyzm pokrywał się etycznie z pogaństwem, a pogaństwo zostało przykryte etyką katolicką. Po po co wprowadzać nową wiarę, skoro nic się nie zmienia z wyjątkiem imion bytów wyższych? Jedyny grzech wg Zachodu to był że nie wierzą w „prawdziwego Boga” – tylko w czym gorszy jest Świętowit, Jaryło, Perun czy Weles od Jezusa? Bo oni wierzyli w Bogów, a tutaj przedstawiano im półboga który mianuje się bogiem? Sorry…

      Zauważ dlaczego dżuma „przeszła bokiem”? W XIV wieku większość populacji królestwa była pogańska!!! Rozumiesz?! Całkowite wyparcie wiary pogańskiej zakończyło się w XVII, góra XVIII wieku. Mimo że dokuczała wszystkim, to największe epidemie były miejscach gdzie odsetek krystowierców był największy. Głównie na Pomorzu.

      A co do nauki i wiary? Kto powiedział że nauka powinna iść razem z religią w parze? Tutaj doskonale wiemy że te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają, bo jak można wierzyć w siły wyższe, a zarazem, szukać fizycznych, logicznych odpowiedzi?

    • „(…) Religia katolicka jest JEDYNĄ WSPÓŁCZESNĄ RELIGIĄ, która nie stawia barier nauce. I nigdy nie stawiała. (…)”
      „(…) Nie wiem kto kazał wierzyć że Ziemia jest płaska, ale z całą pewnością nie Rzym. (…)”

      Shork
      Czarna sukienka nie rozdarła się czasami z tyłu?
      Za co spalono Giordano Bruno?
      Coś mówią słowa Galileusza – „a jednak się kręci”.
      Dlaczego Mikołaj Kopernik obawiał się opublikować swojego dzieła „O obrotach sfer …”?
      Mam wymieniać dalej?

      Nie siej tutaj kościółkowych bredni czarna kreaturo, masz swoje blogi!!!
      Tutaj zaczadzonych nie ma.

      • P.s.
        „(…)aby się dżuma nie rozprzestrzeniała drogą płciową.(…)”

        No to już wybitna wiedza. 😀
        Chyba coś się pomyliło z syfilisem i kiłą rozsiewanymi po klasztorach?

    • „(…) Religia katolicka jest JEDYNĄ WSPÓŁCZESNĄ RELIGIĄ, która nie stawia barier nauce. I nigdy nie stawiała. (…)”
      „(…) Nie wiem kto kazał wierzyć że Ziemia jest płaska, ale z całą pewnością nie Rzym. (…)”

      Shork
      Czarna sukienka nie rozdarła się czasami z tyłu?
      Za co spalono Giordano Bruno?
      Coś mówią słowa Galileusza – „a jednak się kręci”?
      Dlaczego Mikołaj Kopernik obawiał się opublikować swojego dzieła „O obrotach sfer …”?
      Mam wymieniać dalej?

      Nie siej tutaj kościółkowych bredni czarna kreaturo, masz swoje blogi!!!
      Tutaj zaczadzonych nie ma.

      • „Za co spalono Giordano Bruno” – zamiast zadawać idiotyczne pytania, poczytaj się za co faktycznie spalono Gioradno Bruno.

        „W średniowieczu wierzono, że ziemia jest płaska” – Nawet w starożytności w to nie wierzono. Wierzono, że Słońce kraży wokół Ziemi.

        „Dlaczego Mikołaj Kopernik obawiał się opublikować swojego dzieła „O obrotach sfer …”?” – bo bał się kompromitacji, ponieważ jego teoria była nie do udowodnienia w tamtych czasach. Dopiero po namowie biskupa opublikował swoją teorię.

        Wiedzisz, nie jesteś jednak zbyt bystry, co nie? A dupę pewnie nosisz ponad głową.

    • „Religia katolicka jest JEDYNĄ WSPÓŁCZESNĄ RELIGIĄ, która nie stawia barier nauce. I nigdy nie stawiała.
      Po prostu doktryna średniowieczna głosiła, że to czego nie można udowodnić, nie można też nauczać.”
      Ha ha ha, A jakie mieli dowody na to, że Bóg istnieje? Przecież samo słowo wiara coś oznacza dobitnie. Religia nie opiera się na dowodach tylko na wierze!!! Ot i cały Twój wywód nic nie wart jest.

  5. Panowie, gdzie w tym wszystkim odnajduje się Sklavinia od którego ponoć pochodzi słowo Słowianie , a w językach germańskich oznacza niewolnika. Wg historii to właśnie przyczyniło się do powstania państwowości. Opór przeciwko najeźdźcom , budowa ok 7 warowni miast w ok 940 roku n.e. To wg historii było przyczynkiem powstania państwa Polskiego. Wspominam jedynie o tym, że niektóre materiały dowodzą twórczość tego słowa od słowa „niewolnik”. Jednocześnie inne podają, że slavinia – to obszar w którym zamieszkiwali ludzie „znający słowo”, czyli posługiwali się tym samym językiem, w przeciwieństwie do niemców – czyli tych, którzy kompletnie niczego nie rozumieją.

    Jednocześnie w wikipedii możemy przeczytać:
    „Sklawinowie (w języku łacińskim) lub Sklavenoi (w języku greckim) były wczesne Południowej słowiańskich plemion, które napadli, najechali i opadł Bałkany w wczesnego średniowiecza . Zostały one wymienione przez wczesnych kronikarzy bizantyjskich jako barbarzyńcy pojawiła się w granicach bizantyjskich wraz z Antes , innej grupy słowiańskiej. Sklawinowie zróżnicowano z Antes (Słowianie Wschodni) i Wenedów (Słowian) Zachodnim jednak opisane jako kin. Ostatecznie większość Południowej plemiona słowiańskie przyjął zwierzchnictwo bizantyjskiej i znalazł się pod wpływem bizantyjskiego kulturowej. Określenie, wraz z terminem Sklavinia ( „Słowianin ziemi”) był szeroko stosowany do emergance odrębnych nazw plemiennych przez 10 wieków.”

    Niemniej wydaje się, nawiązując do głównego wątku, że nawet w tych czasach organizacji państwowości jeszcze nie pojawiała się nazwa Polski (rzekomo pochodząca od nazwy plemiona Polan), a wspomniana nazwa Polski pojawia się dopiero ok V wieków później.

    Piszę o tym ponieważ nie odnajduje w podstawach historii tak dalece idących teorii językowych , które w konsekwencji prowadzą do wniosku aż tak dalekich jak… Jezus Polakiem czy też Słowianinem.

    Naciąganym wydaje się fakt nawet sugerowanie jakoby region który obecnie zajmujemy mógł być elementem rozchodzenia się kultur (tak przynajmniej wywnioskowałem). Samo sugerowanie edenu na naszych obecnych ziemiach to już raczej przegięcie. Przypominam , że jest coś takiego jak choćby rajska jabłoń pochodząca z regionu południowej europy czy kaukazu, oczywiście jeżeli przyjmujemy że Biblia mówiąc „jabłko” ma na myśli „jabłko” :).

    Pozwolę się także odnieść do wypowiedzi Shork
    Miły kolego ależ błądzisz 🙂 religia i to rzymska była wręcz wrogiem rozwoju umysłowego. Co prawda niektórzy twierdzą nawet , że tak zostało po dziś dzień (genetyka, prezerwatywy itp.)

    Proszę o kilka tytułów lektur bym mógł zgłębić temat.
    dziękuję.

    • Szanowny kolego Seneszal.
      Z Twojego wpisu jasno wynika, że z wiadomościami o Słowianach jesteś na początku drogi. Wiadomości, które podałeś są grubo przestarzałe, a przede wszystkim fałszywe. Oczywiście, nie jest to Twoja wina, lecz wikipedii, która w wielu miejscach jest wroga Słowianom i tendencyjna.
      Twoje wiadomości na ten temat są bardzo namieszane i błędne. Trudno na nie, tak naraz odpowiedzieć.

      Sklawini = niewolnicy, to wyjątkowo wredny przekręt, ale jak każdy kłamliwy przekręt ma krótkie nóżki.
      Wystarczy w „tłumacz google” wpisać hasło „niewolnik” i przetłumaczyć na łacinę. Okaże się, że „niewolnik = servus.
      To wredna „germańska” nauka razem z kościołem chrześcijańskim pragnęła stworzyć mit, że miano Słowian powstało od łacińskiego słowa „sclavus = niewolnik”. Łatwo to sprawdzić. Nie ma takiego słowa w łacinie. Jest owszem „sclave”, ale oznacza „działanie”. Zatem Sclavine w transkrypcji łacińskiej może oznaczać tylko tych, którzy działają. I tacy byli Słowianie.
      Szkolne tłumaczenie miana Słowian od „słowa” jest wręcz infantylno-prostackie.
      Miano Słowian ma właściwie dwa podstawowe żródłosłowy.

      Jeden, to od „sławy”, czyli Sławianie, lud wsławiony, sławiący się. Dawnym pozdrowieniem Słowian było „Sława”, tak jak dzisiaj „Dzień dobry”. Zresztą również „Dzień dobry” jest bardzo starym pozdrowieniem, znienawidzonym przez kościółek.

      Drugi to złożenie dwóch rdzeni – „sou” = słońce + „veni” = wiano. Razem „Souveni”, czyli „Wiano Słońca”.
      To miano sięga jeszcze czasu wspólnoty hg Q i hg R, albowiem również Indianie amerykańscy nazywają siebie „Dziećmi Słońca”, a to haplogrupa genetyczna Q.

      Pytasz o literaturę.
      Na początek proponuję „Księgę Popiołów” T.S. Marskiego. Jest tutaj: http://svasti.org/cd/Izwor/Leledrag.htm
      Jest to pozycja dość trudna, ale są tam podstawy, które pozwalają wiele póżniej zrozumieć.
      Po za tym na tym blogu jest dział „Książnica czyli czytelnia”, tam znajdziesz wiele bardzo ciekawych pozycji.
      Podobnie blog „Białczyński” to skarbnica wiedzy o Słowianach.
      Po zdobyciu większej wiedzy o Słowianach, sam się przekonasz, jak bardzo Ciebie okłamano.

      A propos miana „servus”.
      Dawniej funkcjonowało pozdrowienie-przywitanie właśnie „servus”. Starsze pokolenie jeszcze to pamięta. Używający tego pozdrowienia nie wiedzieli nawet, co tym właściwie deklarują lub wyzywają spotkanego. 🙂

      • Mój wuj regularnie korzystał z tego przywitania.

        A co do lektur, polecam zapoznać się z bogatym zbiorem ksiąg i książek w książnicy na tej stronie. Do wielu z nich są odniesienia do wersji cyfrowej.
        Już nie mówiąc że mamy pełną kopię trzech dziejopisów, a będzie więcej.

      • P.s.
        A propos jabłka:
        Jeżeli przeczytasz historię rozprzestrzeniania się jabłoni, dowiesz się, że ojczyzną tego drzewa jest Ałtaj, okolice j. Bajkał.
        Jakoś dziwnie się składa, że te same okolice są pierwszą kolibą Prasłowian. Potwierdza to genetyka populacyjna.
        Wniosek z tego jest prosty. To Prasłowianie sprowadzili jabłoń do Europy w czasie swojego pochodu z nad Ałtaju.
        Książka pt. Biblia jest tylko nieudolnym plagiatem dziejów i wielu historyjek, które zostały w tej książce poprzekręcane w interesie pustynnej dżumy – jahwizmu i judeo-chrześcijaństwa.
        Tę pozycję możesz z powodzeniem wyrzucić do śmietnika, nie niesie ona żadnych prawdziwych wiadomości, wyjawiony, czy objawionych.

      • Tomassus,
        Z tym paluchem w dół, to moja pomyłka. Przepraszam.

        Edit: nic się nie stało 🙂

  6. Odsyłam do strony „krematorium kłamstw” gdzie jest między innymi poczet królów polskich sprzed Mieszka 1,który ma swój początek w 1800 r. p.n.e.

  7. Witam to co komENtujecie jest po prostu jakąś przepychanka kto z Was Panowie jest mądrzejszy a kto nie. Generalnie czytając powyższy artykuł który odnosi się do naszych przodków jestem zaskoczony jak KK o którym wszyscy wiemy ze jest zbiorem kłamstw podanym nam przez ludzi którzy na celu mieli jak i mają do okłamywaniu nas wszystkich. Biblia jak ktoś z was zauważył to stek kłamstw i bajek spisanych przez osoby o których również nic nie wiemy,moje zdanie jest takie ze biblia sama w sobie to książka dla żydów i katolicyzm bazujący na niej jak i inne religie to religie Judaistyczne ponieważ wywodzą się z tego samego źródła.
    Jednak co mnie interesuje to nasi przodkowie ich kultura wierzenia itp niema sensu kłócić sie o kościół który wiadomo jak postępował i postępuje.Chciałbym zauwazyc ze chetnie posłucham waszych komENtarzy ale na temat jesli macie jakies ciekawe linki odnośnie wymazanej kultury Polski i Lechitów proszę bardzo wpisywac kONkretnie. Jeśli kogoś uraziłem to szczerze przepraszam ale chłonę wszystko wiec może wiecie cos o jezyku naszych przodków itp.

    Edycja Moderatora:
    Proszę cię, ale EN, ON to nie Ę i Ą, chłonąc wiedzę, szukając prawdy od takich serwisów jak ten, po wypracowania naukowe profesorów akademickich, warto swój język szlifować i pisać poprawnie, bez błędów ortograficznych.

  8. Z Angielskiego ‚Slave’ to niewolnik… zastanawiam sie wlasnei jak to odniesc do ‚Slavs’ – czyli ‚Slowianie’ z ang. Ktos moze ma jakis pomysl?

    • tak jak Polish i polish ? czyli język i błyszczeć
      albo inne podobne słowa, w wielu językach.

      Wyraz Slave wywodzi się z wyrazu Sklabe [greka] ale w późniejszych latach… gdzie łacina przestała być mową potoczną B zostało zamienione w W, i zostało Sklawe/Sclave… później c/k zanikło.
      Więc podobieństwo jest wywodem współczesnym.

      Slav – to słowo oznaczające dokładnie to samo co nasze Sława – a to słowo dużo starsze niż wymysł o niewolnikach.

  9. Przeczytałem cały artykuł i mam jedno pytanie. Skoro Słowianie stworzyli tak wielkie i potężne imperium, które opierało się i wygrywało wojny z Rzymem to gdzie są jego relikty? Kroniki, wytwory materialne, itd. Tak wielkie imperium nie mogło istnieć bez zcentralizowanej władzy, administracji, armii. Gdzie ślady po tym imperium?

    Ktoś mi to wyjaśni? Może czegoś nie rozumiem.

    • Po pierwsze wiele pism zaginęło lub zostało zniszczone. Chrześcijanie byli sprytną siłą i mieli plan podboju krajów, inteligencja ginęła zawsze jako pierwsza, gorzej było z ludem, który bardzo opornie i masowo przeciwstawiał się nowym prawom i nowej wierze.

      Co do samego Imperium… to śmiem wątpić czy coś takiego istniało, istniała unia, federacja plemion lechickich i nielechickich która stawiała opór najeźdźcom z zachodu. Sami także potrafili zaatakować np. podbijając Bałkany aż do Macedonii, stąd do dzisiaj jest konflikt kulturowy macedońsko-grecki.

      Można powiedzieć że IL to było coś w rodzaju UE+NATO. Gdyby książęta plemion trzymaliby się razem także później, to potrafiliby przeciwstawić się nawałnicy krystowierców i nie dopuścić do jadowitych głosów ich apostołów.

      • Jeżeli nie było jakiejś formy centralnego zarządzania, jakim cudem kierowano armiami atakującymi Rzym i Bizancjum? Nadal teoria o barbarzyńcach bez składu i ładu?
        Chaosem to zdobyto? Kupą panowie, kupą?
        To nie była jedna potyczka, lecz wieloletnia kampania.

    • Aby to zrozumieć trzeba nabyć trochę więcej wiedzy, a nie opierać się tylko na miernej wiedzy słabo przyswojonej w szkole podstawowej lub szkole średniej.
      „Może czegoś nie rozumiem.”
      Niestety wszystkiego. Widać to po zadanym pytaniu.
      Trzeba trochę poczytać książek, choćby z działu „Książnica czyli czytelnia”.
      Tej wiedzy nie da się podać na talerzu w formie skrótowego gotowca.
      To nie jest szkółka niedzielna, tu się wiedzy poszukuje mozolnie, bo wiedzę tę nam ukradziono, zatarto, a na to miejsce wstawiono propagandowe badziewie.
      Trochę wysiłku, na skróty się nie da.
      Przeczytanie jednego artykułu na pewno nic nie da.
      Gwarantuję, że po przeczytaniu chociaż kilku książek, w krótkim czasie szczęka opadnie, a wściekłości przybędzie.

  10. Lachy nadal istnieja, to grupa etnograficzna okreslajaca mieszkancow Podkarpacia.. czyli ja bedacz Sadeczanka jestem tez Laszka :)…

  11. ‚Słowianie’ wywodzi się mniej więcej w tej kolejności od Slawiani < < Sklaveni < Szlahweni czyli Sz/is – lah – weni (z Lacho – Wenetów, tutaj mamy wyraźne wskazanie językowe na połączenie popularnych w okresie walk słowiańskich z Bizancjum dwóch terminów; Lach w sensie społecznym 'równy/równoprawny' a nie nacji, oraz 'Wen' jak niemiecki 'Wenden' czyli dawny Słowianin, czy rzymski Słowianin – Wenetin, podobnie Wandalen. Oznacza więc ten termin "Z równych/równości Słowian (Wenów/Wedów)".

    Jest to nazwa stanu społecznego/ustrojowego/prawnego/kulturowego jak i rodowego. Termin 'Wen/Wien' i wszelkie jego odmiany, podobnie jak 'Weda (wiedza)' oznacza 'widzenie', otwarcie na 'Prawię/Prawdę' od 'p – ra – wia/wie' czyli 'przy – mocy – widzenia' a więc 'wiedzę'. 'Slaweni', to więc bardzo termin stworzony w okresie silnych walk z Rzymem i Carogrodem (Konstantynopol), jako udana próba kulturowo – politycznego zjednoczenia. To dlatego, nikt ze Słowian poza Polahami/Polakami nie przejął nazwy od Imperium Lechina (lechickiego) tej nazwy, bo nie była nazwą nacji tylko kultury społecznej, równości, prawa wiecowego, kopnego, demokracji słowiańskiej. Zachowano ja w szeregu terminów słowiańskich, bo pochodzi z morfemu, dawnego wyrazu 'la' czyli 'równe, proste, gładkie, spokojne, wyważone'.

    Stąd, zawiera je szereg wyrazów o podobnym znaczeniu; li-nia, li-na, sz-la-k, s-lo-wa, li-tera, la-cjum/łacina, ła-d/lada/ladaco, ła-cha, p-ły-ć/płycizna, ło-wi/łów/ło-wać, ła-nia/łą-ka/łaka/je-le-ń, łą-badż/ła-godny, po-la/po-la-na/pole/opole, w/b-la-sk, poblask, pobladź/pobladł, łyska/łypiee/połysk/polej/poleruj, la-s/la-as ; proste/równe – wysokie, łu-na, itd… Nasz język opiera się logicznie na niemal identycznych morfemach, które były dawniej krótkimi wyrazami. Centrum Sarmackiego władztwa było na równinie, puszcie i Panonii (stąd ta nazwa od Pan ; pa-an ; ma – on/mąż, mężczyzna posiadający), skąd po rozbiciu Huńskim i rzymskim przeniosło się na obszar Polski, podbijając lokalnych władców słowiańskich, paląc niekiedy ich grody, właśnie z południa. Stąd, pochodzi nasza nazwa.

    Jacyś władcy Lechiccy z niziny Madziarskiej opanowali polskie obszary i narzucili wolnym Słowianom system kastowy, przyjmując za chwilę religie chrześcijańską bo sprzyjała ona utrzymaniu jej przez ich rody i dawała frankońskie wsparcie militarne przeciwko buntom własnego ludu. To był efekt porażki z Franko-Rzymianami w Alpach i ich kontrofensywy. Dostosowali się. Pradawne słowa bytowe, miana i toponimy, nie powstawały od razu w takim brzmieniu jakim je znamy. Są efektem wielu przekształceń, ich rozbudowy.

    Tak też zapewne, powstawał termin 'Slaweni/Słowianie". Nie narzucił go żaden lechicki MEN. Podobne zjawisko mamy na wschodzie, gdzie termin 'rasi' (ra-si ; mocno/silnie – jasni/biali/czyści/świetliści jak od raseńskie 'tabula – rasa' czy nasze zaprzeczenie 'brudas' czyli 'w-ruda-si' od 'b – rudna/rudna' barwa, zabrudzona rudą – jasna ) przekształcił się w wiele odmian; toponimów, mian plemion i nacji.

  12. wyobrazcie sobie ze nie ma nikt zadnej religi. wszyscy ludzie zyjacy na ziemi nie zabijaja sie za nia . kazdy czlowiek dla czlowieka niech bedzie bogiem .latwo i mamy raj na ziemi . ktos musi rzadzic to jasne . najlepiej ten kto najbardziej bedzie biedny i madry . ktory chce tak zyc i nie bedzie o bogadztwie myslal i powstrzymywal tych ktozy chca wiecej. wszyscy maja zyc w raju .wiec tacy cywilizowani jestesmy , uwazamy sie za takich. a nie potrafimy stworzyc sobie dobrego miejsca na tej pieknej planecie . dostalismy planete , nie wiem kto ja nam dal jak prezent pod choinke malemu dziecku . dziecko zawsze bedzie kochalo swoj prezent i dbalo o nie,

    • Rządzić ma ten kto biedny i mądry?
      Wiesz że bieda nie tworzy mądrości, wręcz przeciwnie. Bieda tworzy głupotę. I jak byłaby weryfikowana władza biednego, bogatego(nie ważne) i mądrego?

      Mylisz się że dostaliśmy planetę w prezencie, planeta Ziemia została przez ludzi zdobyta przy pomocy Bogów lub bez nich. Nasze zachowania są tak naprawdę zwierzęce. Jesteśmy agresywni jak drapieżniki, chomikujemy jak wiewiórki orzechy i żołędzie. Zdobimy siebie i domy jak ptaki w okresie godowym stroją siebie. Jesteśmy zwierzętami terytorialnymi.

      Ciągle jesteśmy zwierzętami. Jedyne co nas różni to abstrakcyjne myślenie.

  13. Bardzo dobry tekst, z tym że Enki nie był rajskim wężem. Enki po prostu żył w rajskim ogrodzie pośród ludzi. W KR pisze, że Enki przechadzał się po ogrodzie i spotkal Adama i Ewę po tym jak zjedli owoc więc wężem był ktoś inny z Annunaki.

  14. Skąd się wzieli żydzi?To ich tajemnica.
    Wszystko wskazuje,że to po prostu banici.Wyrzuceni z Lechii błąkali się po pustyniach,rabowali,gwałcili,swoje żony oddawali na prostytucje(Abraham pierwszy biblijny alfons własnej żony)Potem zrabowali Egipt reszte wiemy już z historii.Teraz trzepią połową świata bo drugą ma bractwo babilońskie.Kiedyś razem wspópracowali a teraz się zcierają o władzę nad całym światem.
    To nie nasza wojna.Nasi wrogowie muszą się wyciąć między sobą.
    Czy Jahwe to Lachwe?A zamiast bóg izraela miało być Bóg Lechitów?
    Dlatego żydom przez gardło nie przejdzie słowo Lachwe bo nie chodzi o żadne imię boga tylko naród z którego zostali wyrzuceni.

  15. Ludzie, mamy tak wspaniałą historię naszego kraju, że nie musimy wymyślać bredni. Nie neguję żadnej polskiej państwowości przed chrztem, ale na pewno nie w formie imperium bijącego Aleksandra Macedońskiego. Co dalej? Podbój kosmosu przez Lechitów? No tak, wszystko żydowski spisek. Zresztą, po czesku słowa pan nie określa ,,lach”, a litewskiego Lenkiję czy węgierskiego Lengyela można uzasadnić istnieniem plemienia Lędzian, a ponieważ Lech to jest staropolskie określenie krajowianina, tak też przeniknęło do turszczyzny, od niej do ormiańszczyzny aż na wschód.

    • Coz, ja jestem Laszka z Nowego Sacza bo tam wlasnie zyja Lachy. w 20stoleciu miedzywojennym na naszych terenach wojsko uzywalo swastyki i nosilo ja na mundurach… mozna wygooglowac ;P. Góra Zyndrama towlasnie nasze tereny Lachowskie a Slwo Lach znaczy Polak.

  16. …sama dwuznaczność wyrazów Polskich wiele mówi lecz jest to tak powszechne że tego nie zauważamy…
    …i wogole cie nie interesuje przedchrzescijanska historia twojego kraju …hmmm…nie troluj…
    …jestes pewien że kosmos istnieje ??

    • Od kiedy własne zdanie jest trollowaniem. Nie było żadnego imperium i koniec. Bardziej składam się ku tezom albo silnych księstw, albo zjednoczonej przed-Polski.
      Tak, jestem pewien, że kosmos istnieje. Czemu miałoby nie być? Czyżbym dyskutował z wyznawcą płaskiej ziemi?

      • …ja nie mówie o imperium tylko o bycie państwowym przedchrześcijańskiej Polski ( Polska to nazwa chrzescijanska naszego kraju ) czytaj ze zrozumieniem…wszystkiego jestes pewien tego czego nigdy nie widziałes…to nie jest fakt tylko wiara a to co innego…

      • Hstoria to taka dziedzina, w ktorej czasy obecne wymyslaja przeszlosc… bo tak naprawde nigdy nie dowiemy sie prawdy,

      • Mnie marzy się żeby ktoś wymyślił maszynę która może cofnąć się w czasie. Mogłaby wtedy podsłuchiwać, podglądać mieszkańców ówczesnego świata, w dowolnej epoce.
        Bo człowiek nie może podróżować czasie, bo jest zbyt skomplikowanym „urządzeniem”. Rzeczy martwe można szybciej przenosić w czasie i przestrzeni.

        Tak, wiem. To tylko fantastyka 🙂

      • @Harmoniusz
        Polska to nazwa przedchrześcijańska?

        Prawda jest taka, że Lechia, Lenkija, Polska, Polonia pochodzi od nazwy uprawy rolnej czyli pola czy ziemi.
        Co potwierdza autochtoniczność Polaków, bo tylko ludy osiadłe prowadzą gospodarkę rolniczą, bo w dawnych czasach ziemia dawała bogactwo.

        Więc względem nazwy suma summarum wychodzi na to samo.

      • …to co propagujesz to są właśnie dyrdymały , głównie niemieckie ( nauka rozpowszechniła sie w XIX wieku , prym wiedli Niemcy a my byliśmy gdzie ? )…no i mylisz pojęcia …ludy zaczęły być osiadłe wtedy dopiero kiedy plony rolne były wystarczające by z nich żyć nie tylko zjadając je ale wymieniając sie nimi…skoro powstaliśmy w tak nieprawdopodobny sposób i po 5-ciu latach nakopaliśmy do du…y cesarstwu to znaczy iż jestesmy jedyni na świecie tak wyjątkowi…pierwsze kamienne budowle powstały w Polsce w X – wieku tak …no i musiałbym cię zasypać przykładami np: Góra Zyndrama , puszcza białowieska ( nietknięta przez człowieka rzekomo )…Ptolemeusz Calisia…Stary testament…Widukind z Korbei i wielu innych dowododawców…Rzym również jest świetnym przykładem , ekspansje prowadził zawsze tam gdzie było to opłacalne ( no może poza Brytanią ) ale na szlaku bursztynowym nie widać ich ekspansji…dziwne prawda…***Żelazo na ziemiach polskich znane było od ok. 750 roku p.n.e., ale ślady produkcji pochodzą z VI-V w. p.n.e. Hutnictwo świętokrzyskie zalicza się do największych w Europie. Wykorzystywano tam proces dymarski, będący pierwowzorem pieca hutniczego.( To pewnie krasnoludy )…groby , kurchany , wiesz o tym że w 1937 roku był pewien pasjonat naukowy , który rozkopywał kopiec Kościuszki tzw…i zginął w nie wyjaśnionych okolicznościach no i od tamtej pory nic się z tym nie dzieje…Góry Zyndrama niestety nie da sie ukryć…sam poszukaj najpierw tego w co wierzysz i tego w co nie wierzysz a potem drogą dedukcji sobie określ najczęściej na chłopski rozum…święte cesarstwo Rzymskie narodu niemieckiego – wiesz gdzie się nazywa tak ten twór …tylko w jednym kraju…wszystkie zapiski traktujące o przedchrześcijańskiej Polsce są zniekształcane i ignorowane…większość kronik nie jest tłumaczona na Polski …LEO way…
        ……………………………………………………pozdro……………………………………………..

      • Dowodem na to że tu było potężne państwo są właśnie olbrzymie zakłady hutnicze na Mazowszu i mniejsze w Górach Świętokrzyskich. Nawet na stronie muzeum w Pruszkowie, w którym znajdują się artefakty z tym związane, jest napisane że tu wykuwano miecze na Rzymian. Kiedy ostatnio zbroiliśmy się lepiej niż przeciwnik?

      • Tu się Sceptyk przyplątał jak go u Białczyńskiego wykopali?
        Teraz tu będzie sławił wspaniałą historię Polski po okupacją watykańską?

  17. Lachy caly czas zyja i to w nazwie , Sadeczanie to wlasnie sa Lachy. Jestem Laszka, moj ojciec to Lach.. Na terenach lachowskich i nie tylko w dwudziestoleciu miedzywojennym wojsko nosilo emblematy przedstwiajace swatyke , mozna wygooglowac. Samo slowo Lach oznacza Polak np na Ukrainie ciagle tak nas nazywaja . Dodam ze Góra Zyndrama to nasze tereny ;P (jesli niektorzy nie wiedza co tam odkryli archeolodzy to polecam przeczytac) Pozdrawiam .

    • Ukraińcy mówią – „łesia Laszka” – piękna Laszka.
      Jednak Oni takie same Lachy, jak my tylko Im w głowach namieszano, aby Nas podzielić.

      • Mam na mysli Lachy jako grupa etniczna, NowY Sacz to grupa etniczna ,ktora nazywana jest Lachy , tak jak Krakowiacy albo Kaszubi 🙂 .. wiec nie jest to wymysl. Lachy to Poludniowa Polska.

      • Zgadzam się z tym. Górale spod Nowego Sącza nazywani są Lachami. 🙂
        Ja napisałem o genetyce.

  18. Prostą wskazówką jest dlaczego Dunaj stanowił dla Rzumu limes – nieprzekraczalną granicę.
    To było traktowane jak tabu.
    Rzym prowadził z Północą stały handel, przede wszystkim zbożem i bronią. Bardzo ważny był handel bursztynem, droższym od złota.
    Dopiero Trajan połasił się na złoto Dacji, co przewróciło stosunki handlowe.
    Wystarczy spojrzeć na mapę geologiczną Europy, gdzie znajduję się najbogatsze złoża kopalin.
    To Słowianie odkryli technologię tzw. stali sprężynowej dodając do stopu związków krzemu – piasku.

  19. „Polacy teraz w swoich zamiarach upadną i Polska trzykroć będzie rozszarpana. Różni ludzie kusić się będą o jej odbudowanie, ale nadaremnie. Przyjdzie wielki mąż od zachodu: Polacy oddadzą się jemu na usługi; wiele im przyobieca, a mało uczyni: chociaż nazwą się znowu narodem, będą jęczeli pod jarzmem Niemców i Moskali. Potem zostanie ich królem człowiek zły i zacięty, który wiele krwi przeleje. Polacy powstaną przeciw niemu, i jeszcze upadną przez nieład i niezgodę. Długo niewola i ucisk rozciągną się nad nimi; aż na koniec zajaśnieją błogie czasy, kiedy naród bogaty sypnie pieniędzmi, Mahometanie w Horyniu napoją swoje konie, i Moskale dwa razy na głowę pobici zostaną: raz pod Batowem około Semi-mohił (siedmiu mogił), drugi raz pod Starym Konstantynowem w jarze Hanczarycha zwanym. Od tego czasu Polska zakwitnie od Czarnego do Białego morza i będzie trwała po wieki wieków”.

  20. … my Lechici – my Polanie – my Słowianie !!!
    Nic nie jest tym , co się wydaje ,
    Nikt nie jest tym , kogo udaje .
    Świat nowy właśnie powstaje!!!
    Oj będzie się działo , a w Anglii się stało ,
    Królowa wypada , bo prawdę wygada .
    Gdy ciemność się broni , swych dzieci nie chroni ,
    I na jaw wychodzi , co skrywa , na co dzień ,
    Że prawda powoli od kajdan wyzwoli .
    Każdego kto wierzy że fałsz mu nie leży ,
    I zgody nie daje by rządził nim bajer.
    *************************************************************
    O prawdo , o prawdo , ty jesteś jak zdrowie
    ile cię cenić trzeba , ten tylko się dowie ,
    Kto otwarcie to powie.
    *************************************************************
    My Lechici , my polanie , nikt nad nami tu nie stanie ,
    Bo my naród jest wybrany i w tej ziemi zakochany ,
    Więc nikomu jej nie damy.
    Nasi bracia i dziadowie w jej obronie dali zdrowie ,
    I swe życie też oddali , by nie ostał się Hitler ni Stalin .
    Lecz nie wielu ich zostało niepodległej doczekał .
    Bo znaleźli się tu tacy co skłócili dziadów braci ,
    Innych braci urojenia wiodą nas wprost do zniszczenia.
    Opamiętać się więc pora by nie wpuścić agresora ,
    Dziś go sami zapraszamy nasz majątek mu oddamy .
    I zostanie tylko nam , smętnej pieśni ślepy tan.
    „miałeś chamie złoty róg,
    miałeś chamie czapkę z piór,
    czapkę wicher niesie ,
    róg trąbi po lesie ,
    ostał ci się ino sznur”

  21. Waza z Bronocic – najstarszy na świecie wizerunek pojazdu kołowego – kolejny super zbieg okoliczności…nie w Rosji …nie w Niemczech …nie w Sumerze …tylko u nas , poczytaj jak masz czas , ciekawe…

      • …dowód ??? pewnie już wymyślili jakąs głupią teorie że to tak a nie inaczej …jak z Ptolemeuszem i innymi dowodami pisanymi na temat Lechii..

  22. Jak widać nie tylko Bieszk I Szydłowski to wyznawcy turbo-lechityzmu…

    Ciekawi mnie, dlaczego wyznawcy Imperium Lechitów powołują się na całkowicie niewiarygodnych katolickich bajkopisarzy jak Gall Anonim, Kadłubek, czy fałszerz historii Długosz, a nawet na fikcyjnego Prokosza, a ignorują najważniejszą kronikę ówczesnych czasów o Słowianach – „Zapiskę karolińską” mnicha „Geografa Bawarskiego”. Był on szpiegiem Ludwika niemieckiego (wnuka Karola „wielkiego”) planującego inwazję i podbój ziem słowiańskich. Na zamówienie Ludwika Geograf korzystając ze wszystkich możliwych źródeł, także niemieckich szpiegów i kupców, sporządził listę plemion Słowian (przede wszystkim Zachodnich) łącznie z liczbą ich grodów. W jego spisie wymienia on blisko 60 różnych plemion słowiańskich, także mieszkających na ziemiach obecnie polskich. Co ciekawe, w jego czasach – w pierwszej połowie IX wieku – nie zauważył on ani żaden z jego informatorów żadnego imperium lechickiego. Nie było wtedy nawet jeszcze plemienia Polan, a tereny na których powstał później zalążek państwa piastowskiego zamieszkiwało plemię Goplan. Choć i to była już najprawdopodobniej nazwa zbiorcza kilku mniejszych plemion. Po upływie stulecia od kroniki Geografa Goplanie zatracili samodzielny byt i stanowili już tylko część nadplemiennego tworu nazwanego Polanami, nad którymi władzę dynastyczną i autokratyczną zdobyli Piastowie. Ciekawe jest to, że wiele plemion słowiańskich nieistniejącej nigdy Lechii (Wolinian, Pyrzyczan, Lędzian, Wiślan, Ślężan, Dziadoszan, Opolan, Gołęszycy) Geograf umieścił we właściwym miejscu – tam gdzie rzeczywiście zamieszkiwali, co potwierdzały późniejsze kroniki choćby Thietmara, Helmolda, Anonima czy Kadłubka (o czasach historycznych, od czasu do czasu, gdy nie mogli łgać i zmyślać, pisali prawdę nawet Anonim czy Kadłubek. Ale tylko o czasach historycznych i tylko niekiedy. Bo Bolesława Zapomnianego wymazali nam z historii).

    No i właśnie – jak to jest, że Geograf nie zauważył Imperium Lechitów, żadnego zresztą innego imperium słowiańskiego, a nawet plemienia Polan, z którego – i z tym raczej trudno jest poważnie polemizować – wyłonili się i założyli dynastię i państwo Piastowie. i to ich państwo było zalążkiem późniejszego państwa polskiego. Z powyższego można wnioskować, że dopiero po śmierci Geografa poprzednicy Mieszka z jego rodu rozpoczęli podbój sąsiednich plemion i tej pobitej zbieraninie plemion pod wodzą Piastów nadano nazwę Polan.

    Kronika geografa jest podważana głównie przez „historykuf” związanych z kk. Twierdzą oni, że aż tylu grodów tylu różnych plemion Słowianie nie mogli posiadać w połowie IX wieku, bo przecież wiadome jest, że Słowianie to była dzicz, żyli na drzewach i dopiero krystowierstwo przyniosło im cywilizację i grody. Inny zarzut – części plemion wymienionych przez Geografa nie udało się do dzisiaj zlokalizować. Ale bierze się to po prostu stąd, że pod wpływem parcia rzymskiej szubienicy od południa i zachodu mniejsze plemiona wchłaniane były przez większe rozpływając się w nich. Choć, co należy wyraźnie podkreślić, wiele plemion zażarcie broniło swej odrębności, zarówno przed Franko-Niemcami z zachodu, przed Duńczykami z Północy jak i przed słowiańskimi kniaziami podbijającymi słabsze sąsiednie plemiona. Zwłaszczy gdy byli to „nawróceni” renegaci.

    Dlaczego wyznawcy Imperium Lechickiego ignorują najważniejszą i najbardziej wiarygodną kronikę Geografa Bawarskiego, natomiast ślepo wierzą wymysłom takich bajkopisarzy jak Kadłubek, fałszerzom historii jak Długosz, czy fikcyjnym postaciom jak Prokosz? Czy tylko dlatego, że to pasuje do ich ideologii?

    Chciałbym od nich usłyszeć rzeczową i merytoryczną odpowiedź.

    Jest jeszcze sprawa nazwy Lechici, Lachy, Lechistan. Nazwa ta wzięła się z legendy o Lechu, Czechu i Rusie. Postać Lecha najprawdopodobniej nie jest całkiem wyssana z palca. W Gnieźnie jeszcze za Mieszka I było wzgórze Lecha z pogańską świątynią. Później została ona zniszczona, a na jej popiołach krystowiercy postawili swą „katedrę”. Nie można wykluczyć, że właśnie tam, w okolicych Gniezna lokalny kniazik Lech rozpoczął budowę ponadplemiennego państewka. Jednak rozpłynęło się ono w zbiorowisku nazwanym przez Geografa Goplanami, którzy potem stali się częścią Polan. Imienia Lech nie zapomiano jednak i gdzieś na początku X wieku (gdy istniało już państwo Czechów i tworzyła się Ruś, początkowo pogańska, rozbijająca kaganat chazarski), powstała legenda o Lechu, Czechu i Rusie. I od owego legendarnego, być może nawet historycznego lokalnego kniazika Lecha nazwano ówczesnych Goplan/Polan Lachami/Lechitami. Natomiast mianem tym w bliskich czasowo i terytorialnie kronikach nigdy nie nazywano Połabian, Czechów i Rusów. Co pokazuje, że termin Lachy/Lechici ograniczony był do kilku czy co najwyżej kilkunastu plemion podbitych przez Mieszka między Odrą a najdalej Bugiem.

    Szukanie Imperium Lechitów to strata czasu. Zwłaszcza gdy bazuje się na fałszywkach jak „kronika Prokosza” czy bajkach fałszerza historii Długosza.

    • Lachy nadal istnieja i to w nazwie… to grupa etniczna zajmujaca poludnie Polski.. Nowy Szacz i okolice. Slowo Lach oznacza Polak, Ukraincy nadal nas tak nazywaja.

    • …synuś … a wszystkich tych kronikarzy znałeś tak ??? nawet nie czytam tego pieprzenia Niemieckiego…oczywiście antycznych kronikarzy pominąłeś , zagranicznych też ??? bardzo obiektywne…wytłumacz tylko niektóre przytoczone sprawy przeze mnie powyżej…jak jestes w stanie … nie pisz referatu tylko , krótko i zwięźle…i jeśli chodzi o mnie to próbuje udowodnić iż istniała państwowość na naszych ziemiach , nie koniecznie IMPERIUM…

    • Opolczyk ma rację.
      Jeśli nasi przodkowie przestrzegali prawa naturalnego przyrodzonego nie może być mowy o jakimś imperium Słowian czy Lechitów.Imperium to odstępstwo od prawdy prawiedzy czyli system religijny oraz władca i niewolnicy.

      • Ktoś głupio napisał „Imperium”, a teraz jest powód do jeszcze głupszych czepianek.
        Oczywiście, że nie żadne Imperium, bo to jest jakieś nawiązanie do Rzymu.
        Tu była wojenna demokracja wiecowa, szeroko rozumiany związek plemienny.

  23. Odczekałem dwa dni, ale ani jednej merytorycznej odpowiedzi nie doczekałem się. A komentarze Zywy i synuś Mącika pokazują poziom umysłowy wyznawców turbo-lechityzmu. Ukraińcy nazywają nas Lachy i to jest dowód na istnienie Imperium Lechii. Albo synuś Mącik – kroniki Geografa („pieprzenia Niemieckiego”) nie będzie czytał. Synuś Mącik jak to ignorant nie wie, że Geograf pisał po łacinie – jak Anonim czy Kadłubek. Ich pieprzenie po łacinie to oczywiście insza inszość. Im można zaufać. I oni wiedzą lepiej, że istniało, choć żyli w czasach gdy Imperium Lechii już nie istniało, bo było już tylko państwo Polan. Natomiast musiało istnieć jeszcze (wg Bieszka, Szydłowskiego, Wandal i Kadłubka) w czasach Geografa. A ten go jednak nie zauważył. Musiało być świetnie zakonspirowane. Albo maciupeńkiekie – wokół wzgórza Lecha nad Jelonkiem w Gnieźnie.
    Aha – o Imperium lechii nie wspominali ani Prokopiusz z Cezarei (VI w. – historyk grecki), ani Pseudo-Maurycjusz (VI-VII w. – pisarz bizantyjski), którzy opisywali różne zwyczaje różnych plemion słowiańskich. Ich pisma także zadają kłam istnieniu Imperium Lechii. Tacyt też o nim nie wspomniał.

    A tak, na marginesie – zastanawiam się, dlaczego turbo-lechici nie wykorzystują pomysłów i badań Stanisława Szukalskiego – giga-turbo-Lechity. Cytuję za wiki (zermatyzm):

    „Szukalski był przekonany, że dawniej wszyscy ludzie mówili wspólnym językiem zbliżonym do polskiego. By to udowodnić, napisał ręcznie 42 tomy (liczące łącznie 25 tysięcy stron) i wykonał do nich około 14 tys. ilustracji. Opracował też formę prajęzyka, tzw. Macimowa, od której miałyby wywodzić się wszystkie języki świata.

    Jego zdaniem przodkowie Polaków mieszkali na Wyspie Wielkanocnej, by przez wysepki Lachia i Sarmatia dostać się pod Matterhorn w Szwajcarii, skąd z miejscowości Zermatt przybyli do Polski.”

    Dzięki Szukalskiemu Wielka Lechia sięgałaby do Wyspy Wielkanocnej na Pacyfiku. Ten pomysł można by przelicytować jedynie sięgając po pana Twardowskiego i dołączając do Imperium Lechii Księżyc.

    Na koniec już całkiem poważnie…

    Każdy władca zabiegał o jak największy prestiż i splendor. Dlatego właśnie niemieccy cesarze a wcześniej Karol francuski udawali, że są kontynuatorami starożytnego Cesarstwa Rzymskiego. Bo to podszywanie się pod Cezarów i Rzym dodawało im prestiżu i splendoru. Dlaczego więc ani Mieszko, ani Chrobry i ich następcy nie podszywali się/nie podawali się za kontynuatorów starożytnego Imperium Lechickiego. Przecież to ogromnie podniosłoby ich prestiż i splendor. Nie byliby już tylko kniaziami polańskimi (królem Chrobry został dopiero tuż przed śmiercią), a Lechickimi Imperatorami. I militarne, siłowe podboje sąsiednich plemion mogliby wtedy przedstawiać jako prawomocne jednoczenie ziem wcześniejszego Imperium Lechickiego.
    A jednak nie powoływali się na Imperium Lechitów, choć byłoby to dla nich niezwykle korzystne i przydatne.

    No i właśnie – tego nie robili? Odpowiedź jest oczywista, tyle że nie do przyjęcia przez mitomańskich turbo-lechitów.

  24. Jest jeszcze jeden problem…

    Na terenach dzisiejszej Polski, w czasach historycznych (jeszcze za Mieszka I) żyły duże plemiona (związki plemienne) Polan, Ślężan, Wiślan, Mazowszan, Pomorzan, Lędzian oraz plemiona mniejsze jak Wolinianie, Pyrzyczanie, Kaszubi, Lubuszanie, Bobrzanie, Obrzanie, Dziadoszanie, Trzebowlanie, Opolanie, Gołęszyce, Bużanie, Lublinianie, Sandomierzanie i in. I wystarczyło kilka wieków życia w jednym państwie, aby u mieszkańców zanikła tożsamość plemienna a powstała ponadplemienna tożsamość polska. Tymczasem wg Bieszka Imperium Lechii powstało 1800 lat p.n.e. i trwało do czasów tuż przed Piastami czyli ponad 2 500 lat. Czy to nie dziwne, że w tym czasie mieszkańcy Lechii nie zatracili poczucia tożsamości plemiennej i że nagle w krótkim czasie imperium rozpadło się na kilkadziesiąt plemion wrogich sobie niekiedy przez następne wieki. Przecież przez 2 500 lat było wystarczająco dużo czasu, aby wszyscy Słowianie poczuli się Lechitami i nie chcieli być znów Polanami, Ślężanami, Wiślanami, Obodrytami, Ranami Redarami, Czechami, Rusinami itd.. Wszyscy powinii czuć się Lechitami! A jednak wszyscy o tym zapomnieli. Bo nawet Polanie nazywani przez innych Lechitami tak samych siebie nie nazywali. Dzisiaj więcej Polaków nazywa siebie Lechitami niż robili to mieszkańcy państwa Mieszka I.

      • Akurat Opolczyk ma dużą wiedzę w tej kwestii. Ale mamy dyskutować, a nie zarzucać sobie brak kompetencji. Bo jeżeli mielibyśmy tak robić, to nie mamy prawa w ogóle zabierać głosu w takich sprawach – WSZYSCY.

        Więc proszę o kulturę wypowiedzi.

  25. Oczywiście nie jest moją intencją obrażanie kogokolwiek. Natomiast ironiczny styl wypowiedzi użytkownika opolczyk, budzi moje obawy co do jej rzetelności. Pragnę tylko podkreślić, iż nie wszystko jest takie proste. Wystarczy przeczytać historię Słowian Połabskich i ich związków z jednej strony z państwem frankońskim i z drugiej z Wenedami zamieszkującymi ziemie dzisiejszej Polski oraz ich walki z coraz bardziej zaborczymi Sasami. A także prześledzić związki genetyczne tych narodów. Jeszcze raz odnoszę się do udowodnionej naukowo puli genetycznej osób zamieszkujących tereny dzisiejszej Polski czyli haplogrupy R1A1A7

    • O Połabianach pisałem wielokrotnie. Są mi bliscy bo po mieczu pochodzę właśnie od nich. Wspomniałem kiedyś o tym u mnie na blogu („Przodkowie ze strony ojca pochodzą z terenów dzisiejszych Niemiec wschodnich (byłej NRD). Wywodzą się z Połabian w przeszłości przymusowo zgermanizowanych.
      W XIX wieku pradziadek (po mieczu) wyemigrował do Prus Wschodnich. Tuż po 1918 r. przeniósł się do odrodzonej Rzeczypospolitej (na tereny dzisiejszej Litwy). Tam jest pochowany. Za żonę wziął sobie Polkę. Szybko i łatwo się ‚spolszczył’. Dziadek też ożenił się z Polką. Po II wojnie nie chciał wyjeżdżać do Niemiec. Pochowany jest na Pomorzu (Szczecinek)”.

      A haplogrupę R1A1A7 uhonorowałem ostatnio we wpisie:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2017/01/30/nowy-prastary-kalendarz-slowian-wersja-wstepna-robocza/

      Uznałem moment jej pojawienia się za początek Ery Żmija/Ery Swaroga.

      „10 700 lat temu zaczęła się kolejna era – Era Żmija/Era Swaroga.

      To wtedy wyłoniła się w sztafecie genów haplogrupa R1a1a7, która między Odrą i Wisłą występuje z bardzo wysoką częstością (między 55 a 60%), a dodatkowo charakteryzuje się tu właśnie największą różnorodnością, skąd można wnioskować, że wyłoniła się właśnie między Odrą a Wisłą. Przy czym wyraźnie w tym miejscu zaznaczam – nie uważam tej haplogrupy ani za „polską”, ani za najważniejszą. Jest po prostu jedną z odnóg słowiańskiej rzeki genów. I to już wszystko. Niemniej jej pojawienie się jest w naszym kalendarzu początkiem kolejnej ery – Ery Żmija i Swaroga.”

      • Kultura Słowian jest faktycznie bardzo mało znana wśród innych narodów. Mnie też trochę poniosło, więc przepraszam użytkownika opolczykpl za wpis o bzdurach. Faktycznie po przeanalizowaniu licznych Pana wpisów poczułem się trochę głupio. Po prostu nie lubię tzw nabijania się z innych nawet ze względu na ich niewiedzę.

  26. Sławomir

    Ja przepraszem, że mnie trochę poniosło. Przejrzałem dyskusję i stąd wiem, że Zywa w kółko wkleja to samo („Slowo Lach oznacza Polak, Ukraincy nadal nas tak nazywaja”) – choć nieczego to nie udowadnia. Nieczego! A Mącikowi odpisałem, jak na to zasłużył. Nie zaczepiałem go, a on wyjechał do mnie per „synuś”. O Słowianach wie pewnie niewiele więcej niż to co wyczytał o „imperium”. I jest rzeczywiście ignorantem, nawet nie wiedział że Geograf to łacinnik jak Anonim czy Kadłubek.

    Ja wciąż zastanawiam się, po co ludzie wymyślają owo „imperium” i jedyne wyjaśnienie znajduję w tym, że leczą w ten sposób własny kompleks niższości. A przecież jako Słowianie mamy się czym naprawdę pochwalić. Słowianie stworzyli przepiękną, niepowtarzalną w skali Europy i Azji kulturę. Jedynie Indianie wielkich prerii i niektóre szczepy Ameryki płd oraz buszmieni i aborygeni stworzyli podobne kultury. Pisałem o tym wielokrotnie, o kulturze Słowian, o starym, słowiańskim, przedżydowskim porządku świata. Slowianie w przeciwieństwie do Grecji, Rzymu i innych starożytnych cywilizacji nie znali niewolnictwa. Nawet jeńców wojennych nie traktowali jak niewolników. Pisał o tym pseudo-Maurycjusz:

    „Znajdujących się u nich w niewoli nie trzymają w niewolnictwie jak inne plemiona przez czas nieograniczony, lecz ograniczają czas terminem, dają im wybór, albo za umowny wykup wrócą do swoich lub pozostaną jako wolni i przyjaciele.”

    Kochali wolność dla siebie i dla innych. Nigdy nie istniała u nich władza centralna (typowa dla imperiów):

    „nie podlegają władzy jednego człowieka, lecz od dawna żyją w ludowładztwie i dlatego zawsze wszystkie pomyślne i niepomyślne sprawy załatwiane bywają na ogólnym zgromadzeniu.”
    Prokopiusz

    „żadnym sposobem nie można skłonić do niewolnictwa względnie podległości w swoim kraju”
    Pseudo-Maurycjusz

    U Słowian każde plemię, ba, każdy ród, każde najmniejsze nawet opole było w pełni autonomiczne i samo decydowało o sobie. Nikt z zewnątrz nie narzucał im swej woli. Ani „swój”, ani obcy. Słowianie stworzyni niepowtarzalny system wspólnotowej troski o potrzeby każdego jej członka. Nie znali wyzysku, ucisku, podziału na rządzących i rządzonych, nie znali biedy obok bogactwa:

    „…nie znaleźć u nich kiedykolwiek żebraka albo kogoś w niedostatku”
    Helmold

    Byli ludem wysoce etycznym:

    “…taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane.”
    Kronikarz biskupa Ottona Mistelbacha

    Złodziejsta i oszustw nauczono ich po „nawróceniu”. Wcześniej bez dekalogu byli uczciwi. Z nim stali się złodziejami. Podobnej kultury nie znajdziemy nigdzie w Europie poza Słowiańszczyzną. I z niej możemy być dumni. I z tego też, że rzymska szubienica nie zdołała wymazać z pamięci wiedzy o kulturze Słowian. Dumni możemy być i z tego, że Słowiańszczyzna się odradza i coraz więcej ludzi z nią się utożsamia. Ale wymysłów o imperium nie potrzebujemy do tego. Te wymysły jedynie Słowiańszczyznę ośmieszają. A najbardziej ośmieszają tych, co te imperia wymyślają i tych co w to wierzą.

    Od lat badam i promuję Słowiańszczyznę i kutlurę Słowian. Ośmieszanie jej wymysłami o jakimś „imperium” po prostu mnie martwi, bo Słowiańszczyźnie szkodzi.

    • PS

      Autokorekta – Lechosław – pisałem naturalnie do Ciebie, nie do Sławomira. Nawet nie wiem, skąd mi to imię przyszło na myśl. Przepraszam za pomyłkę.

    • Tu się podpisuję pod słowami Opolczyka.
      Miano „Imperium” zostało rzeczywiście użyte bezsensu i znajomości tematu.
      Wielka Lechia niczym takim na pewno nie była. Niczym podobnym do Rzymu. Stąd kompletne niezrozumienie antycznych kronikarzy stosunków w Słowiańszczyźnie, przed zalewem pustynnej zarazy.

      • Adam, niestety Wielka Lechia, a nawet tylko Lechia (bez przymiotnika „Wielkia”) to też współczesny wymysł. Nie było czegoś takiego.
        Na Twoje wskazuwki odnośnie wielkiej Lechii dpowiedziałem u SKRiBHY:
        https://skrbh.wordpress.com/2017/02/01/21-lechici-lachy-polachy-polacy-od-lacha-do-polaka-kim-jestesmy/comment-page-1/#comment-166

        Twierdzenie, że kiedyś istniał na ogromnym obszarze Słowiańszczyzny jednolity para-państwowy twór o nazwie Wielka Lechii sugeruje, że:

        – albo wszystkie plemiona Słowian były wcześniej lechickie, tyle że później wiele z nich zdradziło Lechię i są lechickimi renegatami – co jest obrazą wszystkich pozostałych Słowian,

        – albo że wszystkie plemiona Słowian przynajmniej zdominowane były przez szczep „Lechitów” – co jest również obrażaniem innych „nielechickich” plemion.

        Zresztą doszliśmy w naszej dyskusji u SKRiBHYdo wniosku, że każde plemię było w sumie autonomiczne. Nie mogły więc inne plemiona być zdominowane przez jedno – lechickie. Skąd więc owo uporczywe trzymanie się nazwy Lechia. Zgodnie z legendą Lech miał braci Rusa i Czecha. W każdej legendzie jest jakieś ziarno prawdy. W tej też – właśnie to że nie było jednej Wielkiej Lechii, bo powstały razem z Lechią Ruś i Czechy. Wrócę jeszcze do komentarzy Zywy – „Slowo Lach oznacza Polak.” No i właśnie – czy wszyscy Słowianie, mieszkańcy Wielkiej Lechii to Polacy? Zapytajmy o to Rosjan, Czechów, Serbów, Chorwatów, Ukraińców.

        W mojej ocenie upieranie się przy nazwie Wielka Lechia jest niczym innym jak współczesnym polskim, „lechickim” szowinizmem, który ma wykazać, że Lechici (dla wielu turbo-lechitów w domyśle – „Polacy”) byli kiedyś trzonem i najważniejszym szczepem Słowiańszczyzny. A być może nawez całą Słowiańszczyzną.

        Adamie – to jest naprawdę „lechicki” szowinizm. A on u naszych przodków nie był znany. To jest duchowe schorzenie współczesnych zakompleksionych turbo-lechitów.

      • Odpowiedziałem też u Skryby: https://skrbh.wordpress.com/2017/02/01/21-lechici-lachy-polachy-polacy-od-lacha-do-polaka-kim-jestesmy/comment-page-1/#comment-170

        Z szowinizmem współczesnym, masz wiele racji. Jednak ten szowinizm ma swoje bardzo stare podłoże.
        Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie choćby najbardziej ubogiego człowieka mimo wszystko nazywa się panem. Rosjanie mówią: „U was wsio pan. U was tufel, toże pan” (pantofel :D).
        Z czegoś to musi wynikać?
        Miano Niziny Panońskiej też z czegoś wynika, zwłaszcza pierwszy rdzeń „pan”.
        Czy nie dziwne, że wszystko to jest w samym środku Słowiańszczyzny?

      • Adamie, myślę, że na tym możemy zakończyć. Dziękuję za interesującą i pouczającą dyskusję tu, u Lechosława i u SKRiBHy.
        Na koniec jednak pozwolę sobie jeszcze na jedno sprostowanie. Napisałeś:

        „Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie choćby najbardziej ubogiego człowieka mimo wszystko nazywa się panem.”

        Wyraz pan wywodzi się oczywiście od „panowania”.

        Identycznie jest w Niemczech i w języku niemieckim. Na blogu we wpisie: „W kleszczach katodebili i departamentu inkwizycji…”
        https://opolczykpl.wordpress.com/2017/01/25/w-kleszczach-katodebili-i-departamentu-inkwizycji/

        jest skan wezwania na policję. I choć jestem biednym, od 9 lat bezrobotnym, pozbawionym nawet zasiłku, a więc kompletnym biedakiem, w wezwaniu tytulowany jestem „Sehr geehrter Herr…”. Po niemiecku znaczy to dosłowinie „wielce szanowny pan”. Niemiecki wyraz Herr oznacza „Pan” i wywodzi się od Heerszaft czyli panowania, władzy.
        Tak więc nie tylko w Polsce nawet biedak nazywany jest panem. W Niemczech nazywany jest wręcz wielce szanownym panem.

  27. A tak w ogóle to cały tekst E. Wandal w moim odczuciu naładowany jest zwykłym szowinizmem – polskim, lechickim, białym, aryjskim. Te ciągłe odwoływanie się do Ariów, którzy w Indiach okazali się zwykłymi rasistami. Od kompleksu aryjskości Hitlerowi szajba odbiła. Czy nam też to ma się przydarzyć?

    W tekście jest cała masa dezinformacji. Nie jest prawdą, że ŚWIATOWID a właściwie Świętowit to najwyższy bóg Słowian. U różnych plemion było to różnie – jedni czcili najbardziej Świętowita, inni Swaroga czy Swarożyca, jeszcze inni Peruna, ludy rolnicze czciły najbardziej Mokosz – Matkę Ziemią. Nie jest prawdą, że Trygław był czczony (tylko) na Rusi. Na pomorzu jest wieś Trzygłów (od Trygława):
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Trzyg%C5%82%C3%B3w_(wojew%C3%B3dztwo_zachodniopomorskie)

    Był więc on czczony i u Pomorzan. No chyba że mieszkańców Trzygłowa uznamy za ruski desant.

    I po co wymysły o rasistowskich Wedach. Bo są one rasistowskie. Uzasadniają konieczność istnienia różnych stanów społecznych, łącznie z milionami „nieczystych”, niedotykalnych, wyrzuconach na margines społeczny nieszczęśników. I wcale nie są Wedy wiedzą. Wiedzę posiadali Słowianie, a nie zdegenerowani cywilizacją Ariowie. Wiedzę Słowianie czerpali z najmądrzejszej z ksiąg pisanej przez samych bogów – z Księgi Natury, Księgi Przyrody. Tak mądrej księgi nie napisał i nie napisze nigdy żaden człowiek, a wszystkie jego księgi, nawet najmądrzejsze są przy Księdze Natury zwykłą bezmyślną paplaniną. Miał rację Sokrates, gdy powiedział, że gdy wynaleziono pismo i zaczęto pisać księgi, dobiegła końca epoka mędrców, których zastąpili mądralińscy. Którzy i owszem, posiadają jakąś tam wiedzę, ale nie posiadają mądrości. Wiedza bowiem nie jest synonimem mądrości.

    Słowianie posiadali pismo runiczne, ale nie pisali ksiąg. Ich wiedzę przekazywali ustnie z pokolenia na pokolenie w sposób dostępny i zrozumiały dla umysłu słuchającego. Tym bardziej rozwiniętym duchowo i uwysłowo przekazywano inną wiedzę niż mniej „mądrym”. Nie była to przy tym wiedza „tajemna”. Po prostu była niezrozumiała dla umysłów bardziej ograniczonych. Im wydawała się „tajemną”.

    Nie zastępujmy pięknej, wielobarwnej kultury Słowian jakimś szowinistycznym słowotokiem schlebiającym naszym kompleksom…

  28. Zamierzałem dyskusję w tym wątku rzeczywiście zakończyć, ale jak to często w życiu bywa, zaszedł nieoczekiwany przypadek, który sprawił, że piszę kolejny komentarz. Otóż w dyskusji pod przepiękną balladą Sati Sauri „O drzewa” rok temu napisałem obszerny komentarz:

    „Sati Sauri – Słowiańska Duszko
    Długo wahałem się czy ten komentarz napisać. Po prostu obawiam się, że może zabrzmieć zbyt napuszenie i patetycznie. Ale nie potrafię inaczej.
    Znam Twoją twórczość i podziwiam ją. Zwłaszcza dwa Twoje utwory działają na mnie w niesamowity sposób – Modlitwa Słowiańska do Matki Ziemi i ta właśnie ballada o Drzewach. W Modlitwie dominuje spokój, cicha muzyka. Ale dla mnie brzmią one jak gromki krzyk, jak wołanie do zagubionych ludzi, także do Słowian – „niech wasze serca wreszcie się zbudzą”.
    Modlitwa Słowiańska przepięknie oddaje Wiarę/Wiedzę naszych przodków: „Praojcowie nasi tu żyli, w zgodzie z Przyrodą rytmem Słońca i Księżyca żyli, w gwiezdne noce z ogniem tańczyli, mądrość Bogów Słowian dzierżyli”.

    I to jest właśnie nasza kultura, nasza tożsamość – afirmacja życia i cześć wobec przyrody. A nie kult wisielca na krzyżu, życie na kolanach i żebranie o litość i miłosierdzie u obcych mściwych bożków i idoli.

    Natomiast ballada o Drzewach zawiera m.in tragedię pogan bezlitośnie eksterminowanych przez fanatyków dogmatolubców spod znaku rzymskiej szubienicy. Nie ma się co dziwić, że tamci fanatycy byli bezwzględnymi mordercami – kult katowskiego narzędzia zbrodni i zaślepione dogmatolubstwo nic innego przynieść nie mogą. Ballada o Drzewach zawiera jednak jeszcze obok bólu eksterminowanych pogan zapowiedź tego, że ich — nasza – kultura przetrwa. Na łąkach, w kłosach zbóż, w szumie rzek, w korzeniach drzew nasączonych krwią. I tak rzeczywiście jest – na naszych oczach odradza się kultura, tożsamość i świadomość Słowiańska. I Ty Sati Sauri masz w tym dziele budzenia słowiańskiej tożsamości ogromny udział.
    Jesteś Dobrą Słowiańską Duszką.
    Chwała i sława Ci za to!”

    I akurat dzisiaj odpowiedział mi pewien namolny krystowierca:

    „heretyk z ciebie ,przeciez slowianie pochodza od Jafeta syna Noego.pisal o tym polski kronikarz Prokosz.co ty pieprzysz gosciu ,Jezus powiedzial wyraznie ja jestem prawda ,droga i swiatlem. nikt nie trafia do ojca mego bez zemnie .Idzcie na caly swiat i nauczajcie w imieniu moim.Jezus nie byl zydem pochodzil z Nazaretu w Gallilei.”

    Krystowiercy naturalnie stosownie odpisałem. Ale – no właśnie – niezmiernie ucieszyła mnie wieść, że wg Prokosza Słowianie pochodzą od Jafeta, syna Noego. Kim był wyssany z palca żydo-biblijny Noe wiemy (za wiki):

    „Noe jako jedyny spośród ówczesnych zepsutych ludzi znalazł łaskę w oczach Boga Jahwe. Dlatego Bóg sprowadził powszechny potop, mający zgładzić ludzkość, ale oszczędzić Noego wraz z rodziną i zwierzętami. Kazał zatem Noemu zbudować Arkę, umieścić w niej rodzinę i po parze wszystkich niepływających zwierząt, aby przeczekać katastrofę. Gdy Arka została ukończona, Bóg zesłał na Ziemię wielki potop. Nieustanny deszcz podniósł poziom wody tak, że zakryła ona nawet najwyższe góry. Po 40 dniach przestał padać deszcz, a gdy po wielu tygodniach wody opadły, Arka spoczęła w górach Ararat, a Noe zszedł na ląd i złożył Jahwe ofiary z bydła i ptactwa. Bóg obiecał nie sprowadzać więcej potopu z powodu człowieka i na znak przymierza rozciągnął na niebie łuk – tęczę. Przymierze Jahwe z Noem rozciąga się, zdaniem wyznawców judaizmu – w przeciwieństwie do przymierza z Abrahamem – na wszystkich ludzi i obejmuje”

    No i u najważniejszego ze „słowiańskich” proroków Lechii, wyssanego z palca Prokosza w jego fałszywce pisze o Słowianach, że pochodzą od biblijnego Jafeta. Kurde – to i ja mam pochodzić od Jafeta? Czy od tej czosnkowej nadjordańskiej ideologii nie da się uciec? Czy Lechia bazująca na Prokoszu nie cuchnie wyziewami Jahwe? Nie dziwię się więc, że na forach krystowierców padają stwierdzenia, że Lechici to Lewici…

    Cała ta koncepcja Lechii, Imperium Lechii czy Wielkiej Lechii oparta o Prokosza i jego listę władców Lechii coraz bardziej zajeżdża mi czosnkiem….

    Będę musiał zrzec się obywatelstwa polskiego – nie mam zamiaru wg Prokosza pochodzić od biblijnego Jafeta. Bo on był bratem Sema – protoplasty semitów. I w ten sposób jafetowi Lechici i semiccy Izraelici są biblijnymi braćmi…

    Beze mnie. To już wolę uchodzić za Staroeuropejczyka – Cro-Magnończyka, a nawet Neandertalczyka, ale nie za żydo-biblijnego jafetowego Słowianina-Polaka-Lacha…Noabity.

    Beze mnie…

    • „W dyskusji ze mną Adam Smoliński, przyboczny ordynans piewcy kijowskiej junty banderowskiej, Białczyńskiego, przekonywał mnie do „Wielkiej Lechii” i do wojennych podbojów „Słowian” – Wandali i Hunów.” : https://opolczykpl.wordpress.com/2017/02/06/dwa-swiaty-slowian-slowian-slowianskich-i-zydo-biblijno-krystowierczo-lechicko-wandalskich-slowian-jafetowo-noabickich/

      To jest cytat z Twojego artykułu, pod w/w linkiem, już na samym jego początku.
      Cały czas myślałem, że mam do czynienia jednak z fachowcem, z kulturą.
      Jednak wylazły z Ciebie inwektywy, nie wytrzymałeś.
      Czy próbowałem chociaż raz przyczepić Ci jakąś łatkę?
      W ten sposób sam pokazałeś kim na prawdę jesteś.
      Zachowałeś się jak jahwiści, którzy przede wszystkim przyczepiają łatkę swoim rozmówcom, aby ich oczernić na wstępie.
      Tu pokazałeś swą właściwą klasę.
      Brawo!!!

      • Adamie – zwrot „przyboczny ordynans” Białczyńskiego nie był pomyślany jako inwektywa. Wiem, że nie jest pochlebny, ale ja pamiętam Twoją rolę u CB – i tak właśnie można by ją – niestety – zdefiniować. Zawsze byłeś gotów przytaknąć, potwierdzić, a nawet, gdy trzeba bronić dobrego imienia CB – broniłeś. Także gdy ten wypisywał najdurniejsze dezinformacje i banjaluki, szczując na Putina czy wychwalając zbrodniczą banderowszczyznę kijiowską jako „wolnych ludzi”. Do dziś pamiętam Twój komentarz pod bełkotem o Kuklińskim, którego tandem Białczyński-Kopko kreowali na wzór patrioty. Przypomnę Ci co wtedy (luty 2014) napisałeś:

        „Wieczna Sława Tobie Panie Pułkowniku Kukliński!!!
        Na pohybel Twoim przeciwnikom i wrogom!!!”

        Już wcześniej z CB miałem niejeden spór, także o Kuklińskiego. Wiedziałeś o tym. No i pod haniebną laurką dla tego płatnego agenta CIA jako pierwszy wyrwałeś się z szeregu potakiwaczy i jako pierwszy zamieściłeś ten powyższy komentarz. Ku radości CB.

        Obecnie, jak zauważyłem na kilku stronach, Twoja rola polega i na tym, że na różnych słowiańskich czy pseudo-„słowiańskich” stronach wrzucasz informacje o tym, co akurat CB zamieścił. Czyż nie jest to rola ordynasa?

        Jeślim obraził tym zwrotem – przepraszam. Nie zamierzałem Ciebie obrazić. Napisałem po prostu – jak widzę Twoją rolę u boku CB. I niestety nic na to nie poradzę, że tak właśnie ją widzę.
        Jeśli chcesz pozbyć się piętna przybocznego ordynansa Białczyńskiego – po prostu przestań nim być.

        To Ty mi w sumie teraz trochę naubliżałeś. Z jahwistami nic mnie nie łączy (a Ciebie Kopko – „słowiański” żydowierca). Nie mam o to pretensji. Wiem, że czujesz się urażony i chcesz się odgryźć. Masz naturalnie takie prawo. Ale ja też mam prawo do własnej oceny innych ludzi – także Ciebie. Jeśli wypadła niepomyślnie – nie moja wina. O sobie też kilka razy publicznie na blogu pisałem, że byłem wcześniej skończonym idiotą. Obecnie staram się nim już nie być. Ty także masz szansę nie być przeze mnie oceniany jako przyboczny ordynas CB. I sam wiesz o tym.

      • PS

        I nie przyczepiłem Ci łatki „na wstępie” aby Ciebie oczernić. Dysutowałem z Tobą rzeczowo, merytorycznie i grzecznie, bez jakichkolwiek uszczypliwości ad personam. Dopiero po zakończeniu dyskusji – bo sam przyznasz, że ją zakończyliśmy – we wpisie na moim blogu, a nie na wstępie dyskusji z Tobą, „przyczepiłem” Ci ową „łatkę”. Nie zmieniaj kolejności faktów.

      • Pokazałeś jedno na pewno, że nie warto z Tobą dyskutować, bo na koniec oplujesz swojego rozmówcę z racji nie przyjęcia Twojej wersji.
        Mało tego, oplujesz perfidnie i po tchórzowsku, bo na swoim blogu, tam, gdzie czujesz się bezpieczny i mocny. Dodatkowo wyłączając możliwość odpowiedzi na Twoim blogu, czyli dalej, jak zwykły tchórz.

      • Adam, gdybym był tchórzem, pisałbym od zawsze anonimowo. To raz. Komentarze wyłączyłem już dawno – zaraz po zawale. Po prostu nie mam zdrowia na opędzanie się od setek trolli którzy na okrągło szturmowali mój blog. Zresztą masz szansę odpowiedzieć mi na blogu Czesia. Możesz też założyć własny. Ale na to trzeba…no właśnie – odwagi. Nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej dyskusji. Mam ważniejsze sprawy na głowie.
        Choćby demaskowanie fałszerzy historii:
        https://opolczykpl.wordpress.com/2017/02/08/boleslaw-ii-poganski-czyli-o-tym-jak-turbo-katolik-artur-w-z-kola-naukowego-historykow-uniwersytetu-judeojagielonskiego-robi-za-koscielnego-falszerza-historii-panstwa-piastow/

      • Właśnie, dlatego trzeba uważać na słowa aby nikogo nie obrazić przypadkiem.

        A co do żydów, kristowierców. Przez ostatnie 1000 lat, nasz kraj, nasza kultura przesiąkła tym, że traktowanie wszystkich nawet słowianofilów, antykatolików, antyjudaistów jako powyższych członków postjordańskich organizacji jest obraźliwe, nietrafione i po prostu chamskie.

        Wielu ludzi nie potrafią pozbyć się tego brzmienia w myśleniu czy zachowaniu. Są skażeni tym na zawsze, albo potrzeba dużo czasu aby zmyć to z siebie.

        A pomyjami nikogo nie oczyścimy, tylko tym bardziej uciekną od czystej wody i pójdą w bagna.

      • Lechosław

        Wymyślanie mi od jahwistów akurat przez Adama Smolińskiego jest niedorzecznością. Albo taktyką – łapaj złodzieja. Wystarczy zobaczyć, co propaguje jako „słowiańskie” CB i Kopko u nich. Wg CB np. Jaksa z Kopanicy, uczestnik wyprawy krzyżowej, fundator kościołów i klasztorów jest „strażnikiem wiary Słowian”, bohaterem narodowym. To samo Mickiewicz. A przecież wystarczy przeczytać księgę pielgrzymstwa polskiego, aby zobaczć jaką „słowiańskość” Mickiewicz, fanatyczny katolik, prezentował. Kopko sam deklaruje się jako krystowierca. Otwarcie. Kiedyś, przed laty, próbował i u mnie się wkręcić. Przepuściłem trzy jego komentarze. Potem dostał szlaban. Nie byłem w stanie tolerować takich jego „słowiańskich” wypowiedzi:

        „Jednak niektórzy wrócą do czystego pogaństwa, do tej nagości umysłowej, w którym będą ponownie czcili martwe posągi i się im kłaniali.”
        „Postęp zamierzony niegdyś przez Stwórcę dla umysłowości człowieka, aby wyzwolił się spod fałszywych wyobrażeń, aby w siłach natury na nowo widział tylko synów, córki i inne dzieci Boga, Jego dzieła, powołane do życia a nie Jego samego, a najwyżej cząstkę Boga, został zatracony”
        „Zamiast lekceważyć w swym sercu posągi pogańskie i traktować je jedynie jako pamiątkę kultury, wstawiać je do muzeów, postawiono nowe. Figury świętych, rzeźby Jezusa, w którego osobiście wierzę, jako Syna Bożego i Zbawiciela, lecz jako przedstawiciela Boga a nie Jego samego. Tak pogaństwo, które utkwiło w człowieku i z rozmaitych personifikacji uczyniło pozornie żywych i samodzielnych bogów, przeniosło się na czasy współczesne ze zdwojoną siłą.”

        Można to odszukać w komentarzach pod wpisem „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem”. Przepuściłem trzy jego komentarze po czym dostał szlaban. I powędrował do CB, gdzie został gorąco przyjęty. I krzewi krześcijańskie „słowiaństwo”. Sam CB wypisywał w komentarzach takie rzeczy – „judaizm to młodsze dziecko, a chrześcijaństwo to „jeszcze młodsze” dziecko Politeizmu Słowiańskiego”. Białczyński miał kiedyś gorliwego wyznawcę, „Zprowokowanego”. Tamten kilka razy u mnie robił zadymy o CB. Gotów był za niego w ogień skoczyć. Aż kiedyś przyszedł do mnie i płakał mi do rękawa. Bo Kopko zapomniał, że gra Polaka i nazwał w dyskusji z Zprowokowanym Polaków polskimi gojami. A CB bronił Kopko.

        „Jestem przerazony tym, co zrobil a wlasciwie czego nie zrobil gospodarz bloga i inni czytelnicy, ktorzy NIE ZAREAGOWALIna te rasistowskie podlosci, a kiedy juz zareagowali… bronili tego, ze to niby nic sie nie stalo… Nikt za to nie przeprosil, tylko rozmydlal i rozwadnial i zamiatal wszystko pod dywan… A wystarczylo, zeby gospodarz bloga tylko napisal jedno zdanie i postawil autora tych rasistowskich slow do pionu! Nic takiego nie mialo miejsca… Jestem w szoku, chociaz juz mniejszym, bo dotarlo do mnie o co im biega…”
        https://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/29/blog-polski-zostaje-tymczasowo-zawieszony/comment-page-1/#comment-80944

        Tak więc zarzucanie mi przez Smolińskiego, że zachowuję się jak jahwista w obliczu tego co robią Białczyński i Kopko, ale i on sam na ich krystowierczo-„słowiańskim” blogu, jest po prostu insynuacją. Mój były admin Słowianin wrzucał kiedyś u mnie w dyskusjach komentarze usuwane przez CB z jego blogu. Co śmieszniejsze, mnie CB okrzyczał wściekłym cenzorem, a sam kasował co mu nie pasowało: Niektóre z tych ocenzurowanych przez CB komentarzy można znaleźć po wpisem: „Kolejna antyrosyjska agitka Nadjordańczyka Białczyńskiego”. Oto jeden z nich usunięty przez CB:

        „Panie Czesławie, nie błąkam się i nie dostałem zlecenia, a płacić – oj, żebyż mi kto chciał za czas stracony na pańskie schizoidalne bełkoty chciał płacić! Strzela pan, kolejny raz zresztą, kurą w płot (ironia z mojej strony celowa). Lubiłem czytać artykuły tutaj ze względów poznawczych – np. mnie w szkole o słowiaństwie i czasach wcześniejszych uczono bardzo mało, a na naukę nigdy nie jest za późno. Ale jak bliżej wdawałem się z panem w dyskursa, to mi taki absmak pozostał, że pozbyć się go nie mogę.
        Nie wiem, czy pan zauważył – ale ten wątek zaśmiecony jest niemożebnie: jest niby Marski jako myśl przewodnia, a potem i specjaliści od zimnych fuzji (czyt. Białczyński, Orlicki, Mezamir, Miłkowski i in.), i wycieczki osobiste do Opolczyka (po co? pyskówki rodem z targowiska…), i Ukraina (a jakże), i Smoleńsk (no przecież….) Chlew, po prostu.”

        To już uczciwiej jest nie dopuszczać żadnych komentarzy, niż kasować te niepochlebne. Nie ja zachowuję się więc jak jahwista.
        Komentarze zablokowałem głównie ze względów zdrowotnych. Byłem po zawale. Jakiś czas próbowałem jeszcze je moderować, ale było tego za dużo. Po trzech latach prowadzenia blogu miałem w sumie 85 tys. komentarzy, zablokowanego spamu ponad 90 tys. Początkowo naturalnie tyle tego nie było. Ale blog się rozkręcał. Na koniec dziennie miałem co najmniej 100 komentarzy, w tym większość dezinformacji, ataków, trolowania i nawracania. To przerastało moje siły i komentarze zablokowałem. Ale dzięki temu wiem, jaka jest poczytność blogu. Bo wcześniej frekwencję zawyżały dyskusje i to nawet 3-5 krotnie. Zresztą na statystykach mi nie zależało nigdy. Piszę, bo uważam to za moją powinność. A że ktoś poczuł się urażony – jego sprawa…

      • Lechosław

        Wymyślanie mi od jahwistów akurat przez Adama jest niedorzecznością. Albo taktyką – łapaj złodzieja. Wystarczy zobaczyć, co propaguje jako „słowiańskie” CB u siebie. Wg niego np. Jaksa z Kopanicy, uczestnik wyprawy krzyżowej, fundator kościołów i klasztorów jest „strażnikiem wiary Słowian”, bohaterem narodowym. To samo Mickiewicz. A przecież wystarczy przeczytać księgę pielgrzymstwa polskiego, aby zobaczć jaką „słowiańskość” ten fanatyczny katolik prezentował. Kopko sam deklaruje się jako krystowierca. Otwarcie. Kiedyś, przed laty, próbował i u mnie się wkręcić. Przepuściłem trzy jego komentarze. Potem dostał szlaban. Nie byłem w stanie tolerować takich jego „słowiańskich” wypowiedzi:

        „Jednak niektórzy wrócą do czystego pogaństwa, do tej nagości umysłowej, w którym będą ponownie czcili martwe posągi i się im kłaniali.”
        „Postęp zamierzony niegdyś przez Stwórcę dla umysłowości człowieka, aby wyzwolił się spod fałszywych wyobrażeń, aby w siłach natury na nowo widział tylko synów, córki i inne dzieci Boga, Jego dzieła, powołane do życia a nie Jego samego, a najwyżej cząstkę Boga, został zatracony”
        „Zamiast lekceważyć w swym sercu posągi pogańskie i traktować je jedynie jako pamiątkę kultury, wstawiać je do muzeów, postawiono nowe. Figury świętych, rzeźby Jezusa, w którego osobiście wierzę, jako Syna Bożego i Zbawiciela, lecz jako przedstawiciela Boga a nie Jego samego. Tak pogaństwo, które utkwiło w człowieku i z rozmaitych personifikacji uczyniło pozornie żywych i samodzielnych bogów, przeniosło się na czasy współczesne ze zdwojoną siłą.”

        Można to odszukać w komentarzach pod wpisem „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem”. Przepuściłem trzy jego komentarze po czym dostał szlaban. I powędrował do CB, gdzie został gorąco przyjęty. I krzewi krześcijańskie „słowiaństwo”.
        Sam CB wypisywał w komentarzach takie rzeczy – „judaizm to młodsze dziecko, a chrześcijaństwo to „jeszcze młodsze dziecko Politeizmu Słowiańskiego”. Białczyński miał kiedyś gorliwego wyznawcę, „Zprowokowanego”. Tamten kilka razy u mnie robił zadymy o CB. Gotów był za niego w ogień skoczyć. Aż kiedyś przyszedł do mnie i płakał mi do rękawa. Bo Kopko zapomniał, że gra Polaka i nazwał w dyskusji z Zprowokowanym Polaków polskimi gojami. A CB bronił Kopko.

        „Jestem przerazony tym, co zrobil a wlasciwie czego nie zrobil gospodarz bloga i inni czytelnicy, ktorzy NIE ZAREAGOWALIna te rasistowskie podlosci, a kiedy juz zareagowali… bronili tego, ze to niby nic sie nie stalo… Nikt za to nie przeprosil, tylko rozmydlal i rozwadnial i zamiatal wszystko pod dywan… A wystarczylo, zeby gospodarz bloga tylko napisal jedno zdanie i postawil autora tych rasistowskich slow do pionu! Nic takiego nie mialo miejsca… Jestem w szoku, chociaz juz mniejszym, bo dotarlo do mnie o co im biega…”
        https://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/29/blog-polski-zostaje-tymczasowo-zawieszony/comment-page-1/#comment-80944

        Tak więc zarzucanie mi przez Smolińskiego, że zachowuję się jak jahwista w obliczu tego co robią Białczyński i Kopko, ale i on sam na ich krystowierczo-„słowiańskim” blogu, jest po prostu insynuacją. Mój były admin Słowianin wrzucał kiedyś u mnie w dyskusjach komentarze usuwane przez CB z jego blogu. Co śmieszniejsze, mnie CB okrzyczał wściekłym cenzorem, a sam kasował co mu nie pasowało: Niektóre z tych ocenzurowanych przez CB komentarzy można znaleźć po wpisem: „Kolejna antyrosyjska agitka Nadjordańczyka Białczyńskiego”. Oto jeden z nich usunięty przez CB:

        „Panie Czesławie, nie błąkam się i nie dostałem zlecenia, a płacić – oj, żebyż mi kto chciał za czas stracony na pańskie schizoidalne bełkoty chciał płacić! Strzela pan, kolejny raz zresztą, kurą w płot (ironia z mojej strony celowa). Lubiłem czytać artykuły tutaj ze względów poznawczych – np. mnie w szkole o słowiaństwie i czasach wcześniejszych uczono bardzo mało, a na naukę nigdy nie jest za późno. Ale jak bliżej wdawałem się z panem w dyskursa, to mi taki absmak pozostał, że pozbyć się go nie mogę.
        Nie wiem, czy pan zauważył – ale ten wątek zaśmiecony jest niemożebnie: jest niby Marski jako myśl przewodnia, a potem i specjaliści od zimnych fuzji (czyt. Białczyński, Orlicki, Mezamir, Miłkowski i in.), i wycieczki osobiste do Opolczyka (po co? pyskówki rodem z targowiska…), i Ukraina (a jakże), i Smoleńsk (no przecież….) Chlew, po prostu.”

        To już uczciwiej jest nie dopuszczać żadnych komentarzy, niż kasowaś te niepochlebne. Nie ja zachowuję się więc jak jahwista.
        Komentarze zablokowałem głównie ze względów zdrowotnych. Byłem po zawale. Jakiś czas próbowałem jeszcze je moderować, ale było tego za dużo. Po trzech latach prowadzenia blogu miałem w sumie 85 tys. komentarzy, zablokowanego spamu ponad 90 tys. Początkowo naturalnie tyle tego nie było. Ale blog się rozkręcał. Na koniec dziennie miałem co najmniej 100 komentarzy, w tym większość dezinformacji, ataków, trolowania i nawracania. To przerastało moje siły i komentarze zablokowałem. Ale dzięki temu wiem, jaka jest poczytność blogu. Bo wcześniej frekwencję zawyżały dyskusje i to nawet 3-5 krotnie. Zresztą na statystykach mi nie zależało nigdy. Piszę, bo uważam to za moją powinność. A że ktoś poczuł się urażony – jego sprawa…

  29. ja nie mogę się zgodzić z imieniem Boga,istnieją 2 przekłady Biblii,gdzie jest wymienione imię Boga na Jehowah , reszta to albo samo Pan Bóg albo Jahwe ,Jehowa używają świadkowie Jehowy,wiec skąd macie tak naprawdę Jehowa ?

    • Jakie to ma znaczenie?
      Różne imiona w różnych językach zmieniają się. A jeżeli w jednym języku propaguje się dane imię i pojawia się wtórnie w drugim języku to jest uważna za dwa różne imiona, a nie jedno. Oczywiście ci co mają trochę oleju w głowie, z miejsca zauważą te podobieństwa i będą traktować imiona jako tożsame znaczeniowo.

  30. Jestem rasistą , nazistą i mój lud też ma ten znak, ale jestem sam i nie wiem z kim mogę się połączyć? Jestem człowiek z lasu, ze Słowiańskiej ziemi, karmiący leśne demony! Kim jestem nie jeden Bóg mi powie! Stara wiara się z wami wita

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s