Miesiąc – Wrzesień

wrzosy-w-jutrzence

Wrzesień dla dawnych Słowian był miesiącem szczególnym, głównie za sprawą równonocy jesiennej, na którą przypadały obchody pogańskiego Święta Plonów. W czasie tym lato przechodzi w jesień, ziemia po wydaniu człowiekowi plonów przechodzi w stan uśpienia. Jest to czas dziękczynienia za plony i dary ziemi. Tak jak dawni Słowianie uczestniczyli w Święcie Plonów, tak teraz co poniektórzy biorą udział w obchodach dożynkowych, czerpiących pełnymi garściami z pogańskiej tradycji.

Czytaj dalej

Reklamy

Książe Nocy – Księżyc dla dawnych Słowian – Dzisiaj pełnia

tapety.tja.pl-116174Księżyc odgrywał niezwykle istotną rolę właściwie dla wszystkich istniejących kultur, nie inaczej było również w przypadku dawnych Słowian.

To piękne ciało niebieskie jaśniejące srebrzystym światłem było dla naszych przodków źródłem tajemniczej i wielkiej mocy. Podobnie jak inne narody , również na ziemiach polskich wyjątkową uwagę przypisywano cyklowi księżycowemu, był to główny wyznacznik roku rolniczego. Rytm księżyca wiązał się zarówno z kwestią prac na roli jak również z obrzędami religijnymi.

Czytaj dalej

Miesiące – Marzec

11025851_350165491856974_5705387445179278640_oTrzeci miesiąc w roku wg kalendarza gregoriańskiego.

Dlaczego trzeci miesiąc roku nazywamy marcem? Cóż, tym razem to Polacy poddali się wpływom. Chciałoby się etymologicznie wyprowadzić ten wyraz od marznięcia bądź Marzanny, jednak prawda jest taka, że wywodzi się on wprost z łac. Martius – miesiąc Marsa (początek sezonu operacji wojskowych).

Łacińska terminologia ponownie zdominowała większość języków europejskich, objęła także większość słowiańszczyzny: bułg., mac., ros. i serb. ‚март’ (mart), słowacki i słoweński ‚marec’. Nazw wywodzących się od łacińskiego ‚Martius’ jest całkiem sporo, jednak należy zwrócić uwagę, że część krajów słowiańskich zachowało do dziś bardziej pomysłowe nazwy.

Zwróćmy uwagę na Czechów i Ukraińców. Czesi trzeci miesiąc zwykli określać jako ‚březen’, zaś Ukraińcy jako ‚Березень’ (Berezenʹ). Obie te nazwy etymologicznie wywodzą się od brzozy, która o tej porze roku zaczynała się zielenić. Polacy niegdyś również mieli podobne nawyki – marzec po dawniejszemu to właśnie ‚brzezień’. Inna staropolska nazwa to ‚kazidroga’. Skąd takie dziwo? Topniejące w tym czasie śniegi i lody uszkadzały (kaziły) drogi.

Odnośnie pozostałych krajów słowiańskich, warto zwrócić uwagę na chorwackie ‚ožujak’. Nazwa ta jest podobna do staropolskiej nazwy kwietnia – ‚łżykwiat’. Skąd taka obelżywa nazwa? Kwiecień dla Polaków jest miesiącem zmiennym i kapryśnym, rozkwitające kwiaty nie zawsze szły w parze z ciepłem. Dla Słowian południowych podobnym miesiącem był właśnie marzec.

Osobliwym przypadkiem jest też białoruski ‚Сакавік’ (Sakavik). Etymologicznie wyraz ten również zdradza związki z brzozą, jednak jest to nazwa utworzona zupełnie od innego rdzenia i blisko jej do wyrazu wywodzącego się z ukraińskiego dialektu: ‚sokovyk’. Co ma wspólnego brzoza z tymi nazwami? Ano dużo, bo chodzi tutaj o sok z brzozy, który najlepiej pozyskuje się właśnie w okolicach marca.

Językowo marzec jest kojarzony ze zmiennością, podobnie z resztą jak kwiecień. Nic w tym dziwnego – to miesiące graniczne między zimą a wiosną. W marcu wszystko budzi się do życia. Jest to także okres wzmożonego popędu płciowego u zwierząt. Z tego powodu w polszczyźnie wyodrębnił się czasownik ‚marcować się’, pierwotnie dotyczący wyłącznie zwierząt, z czasem w imię szeroko pojętej eufemizacji przeniesiony także na ludzi.

Planeta Wenus w wierzeniach Słowian

wenus001Planeta Wenus jest jasnym obiektem widocznym tuż nad horyzontem wcześnie rano bądź późnym wieczorem. W religiach indoeuropejskich jej status bogini i szereg cech łączących ją ze słońcem i księżycem. Prawdopodobnie podobnie było również w przypadku religii Słowian.

Ponieważ Wenus widoczna jest na niebie tylko rano bądź wieczorem rozróżniano ją w Polsce jako Gwiazdę Zaranną oraz jako Gwiazdę Wieczorną. Występowała ona więc w wyobrażeniach w dwóch postaciach, a czasem nawet w trzech, o czym dalej.
Czytaj dalej

Gwiazdy u Słowian

Przekonanie, że losy ludzi są sprzęgnięte z losem gwiazd było obecne zarówno u Słowian, jak i innych ludów starożytnych na wschodzie i zachodzie Słowiańszczyzny.

Słowiańscy wieśniacy twierdzili, że każdy człowiek ma przypisaną sobie jedną gwiazdę. Małe gwiazdy przypisywano ludziom nieznacznym, zaś większe – bogatym i możnym. Wiara w związek człowieka z gwiazdą przejawia się np. w bułgarskim ‚takava mu je zvezdata’ (‚taka już jego gwiazda’) lub ‚to je slabo zvezdo’ (‚to jest słaba gwiazda’ – o chorowitym dziecku). W Polsce znany jest zwrot ‚urodzić się pod szczęśliwą gwiazdą’.

Gdy człowiek się rodzi – na niebie pojawia się nowa gwiazda, gdy umiera – jego gwiazda spada. Obfite spadanie gwiazd świadczy zatem o tym, że gdzieś na świecie toczy się właśnie krwawy bój. Odnośnie spadających gwiazd – istniał też przesąd, że spadająca gwiazda to przelatująca dusza nieochrzczonego dziecka, które przed chwilą zmarło. Z tego też powodu, na terenach, gdzie istniał ów przesąd, przyjęło się z czasem przeżegnanie i nadanie imienia nieochrzczonemu dziecku.

Z bardziej słowiańskich wierzeń należy wspomnieć o Wielkorusinach, którzy w przemieszczających się gwiazdach widzieli żmijów niosących pieniądze. Białorusini o biegnącym meteorycie mówili, że „żmij poleciał”. Na tych terenach wierzono też, że czart pod postacią żmija zanosi pieniądze bądź zboże do swojej żony-wiedźmy. Z tego powodu wiedźm szukano w miejscach, gdzie meteor znikał bądź się rozprysnął.

W Słowenii wierzono, że ruchome gwiazdy to skrzaty, zaś w Serbochorwacji i Bułgarii widziano w nich smoki lecące do swych kochanek bądź do kobiet, które chcą porwać.

Przypisywano gwiazdom również wywieranie magicznego wpływu na przedmioty. Z tego też powodu na terenach Bułgarii wystawiano lecznice zioła na działanie nocnego światła, by w ten sposób preparaty nabrały leczniczych właściwości. Wszelkie atrybuty do wróżbiarstwa również zyskiwały dodatkową moc za sprawą gwiezdnego światła.

Źródło:
K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian.

13 GRUDNIA, czyli nowy rok słoneczny

Sami do końca nie wiemy, jak zatytułować dzisiejszy wpis. 13 grudnia niby zwykła data, zwykły dzień, jednak jest w nim coś szczególnego. A zaraz sami dowiecie się dlaczego. Pozwólcie, że rozpoczniemy od słów poety Jana Gawińskiego:
Nie znoście tych zwyczajów. Co nas z wiekiem doszło i wiekom się ostało, trzeba by w wiek poszło”.

Kiedy to Europą na dobre zawładnęło chrześcijaństwo to 13 grudnia ustanowiono dzień św. Łucji. Jednak dzień św. Łucji w ludowej tradycji europejskiej był dniem narodzin słońca i światła. Od razu widać pewne zgrzyty między tym, co wyznaje ludność zgromadzona wokół rzymskiego sanktuarium, a świętowaniem narodzin słońca i światła. Z daleka słychać echa wcześniejszej, słowiańskiej, jak kto woli pogańskiej religii.
Czytaj dalej

Miesiące – Listopad

Jedenasty miesiąc wg kalendarza gregoriańskiego.

Dlaczego miesiąc ten nazywamy właśnie listopadem? Cóż, powszechnie mówi się, że to od opadających jesiennych liści. I tak też jest właśnie w rzeczywistości. Listopad to nazwa typowo słowiańska. Możemy kojarzyć ją z prasłowiańskim listъ ‚liść’ – zanik przedniego jeru spowodował zmiękczenie wygłosowej grupy spółgłoskowej, stąd też polski wyraz różni się od prasłowiańskiej rekonstrukcji. A skoro to nazwa ogólnosłowiańska, to też nazwa nie brzmi ‚liściopad’.
Czytaj dalej