Noc Kupały – Ryszard Danecki

Żywiczny czas w sosnowym sęku
wybucha nagle ognistym bożkiem –
kląskają suche płomienie sekund,
iskrami tryska igliwie gorzkie –

Skłaniam głowę na twoje łono –
łąkę nagrzaną
przez wszystkie cztery pory roku –

twarz w murawę miękką opuszczam –
rzeczywistość wymiary zmienia:
kępka trawy wyrasta w puszczę,
w lasy ścieżek wąskich i cienia,
oddech wichrem pochyla drzewa,
– giętkie grzbiety prostują z trudem –
żarem trawi ostępów trzewia,
przepalone, czarne i rude…

Pachnące dymy wędrownych ognisk,
tlenionej krwi gorejące znicze –
plączemy się – nie pytając o nic –
prosto w księżyc – nie związani z niczym…

Wznoszę głowę z twojego łona –
łąki nagrzanej
przez wszystkie cztery pory roku –

żegnam ciebie wraz z końcem nocy,
żegnam ciebie z nastaniem ranka –
idę w świat prawdziwych proporcji,
niosąc w wargach zapach rumianku…

Źródło: http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/noc_kupaly/

Reklamy

Sobótkowa kąpiel – Ryszard Danecki

Czuję ciała mojego granicę –
powierzchnię formy płynnego odlewu:
tylko głowy zanurzenie jeszcze…

Pod niebieską, marszczoną satyną –
posągi stłoczone ciasno:

odlewy nagich topielic,
wokół łodygo nenufaru
włochaty dzikus
przekłuwa ościeniem leszcza,
młody parobczak potajemnie
kostki nóg
kąpiącej się dziedziczki trzyma,
poronionego niemowlęcia ciało;

posągi stłoczone ciasno –
tysiąc skłębionych odlewów
samych wczasowiczów
z ostatniej niedzieli…

Srebrnym ściegiem pluskających nóg
zaszywam rozprutą jeziora tkaninę –
Myślisz: czy uchylić zasłonę?
jak mnie odnajdziesz,
gdy koło posągu posąg?

Znowu skaczę –
powielam odlewy swoje
z rękoma wyciągniętymi, żeby cię posiąść:
musisz się spotkać
ze mną którymś!

Źródło: http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/sobotkowa_kapiel/

Święty dąb – Ryszard Danecki

Dab-Chrobry-2007Ja żyję inaczej, moi mali bracia –
wysoko ponad lasem mój pień ogromny!
Mówią: drzewa samotne wiatr przewraca.
Mówią: w drzewa samotne biją gromy.

I niech mnie nagła burza złamie na pół,
i niech gromy biją we mnie ulewą:

stąd widzę horyzont – i wschód, i zachód,
wy – tylko sąsiada z prawej i z lewej!

Rośnie las niewzruszoną, szarą ścianą –
może jak ja będą wielkie pnie wasze,

lecz wschód i zachód – nieznane zostaną:
z prawej i z lewej sąsiad będzie zawsze…

źródło: http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/swiety_dab/

Pasieka – Ryszard Danecki

Ostre piesznie drążą środek
twardych, krągłych kłód –
będą ule, będzie miodek,
słodki, sytny miód!

Długo wielkie dęby rosły –
pień grubiły swój,
obiemisty jest pień sosny,
gdzie zamieszka rój…

Miodopłynny las powstaje
pokąd spojrzeć w dal –
takim nazwał go już z dawien
nasz Anonim Gall…

Wie, gdzie miód, kosmaty miedwied,
nie strzeżona barć,
wie, gdzie każdy ul nieledwie –
tylko leźć i brać!

Więc bartnicy po to, żeby
miodu nie kradł zwierz
– porazali ule w rzeźby:
straszą złego też…

Lecz nie każda strach napędza –
kraszą pięknie bór!
Jedźcie sprawdzić do Swarzędza,
gdzie jest uli zbiór…

Do Swarzędza gdzie Swaroga
w słowie dźwięczy rdzeń:
słowiańskiego Słońca – boga
kryje dziejów cień…

Źródło: http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/pasieka/

Lędo – Ryszard Danecki

Jadą z karczowisk pniaki długie wielmi –
na dranice gładkie pocięte będą,
rozrasta się obszar uprawnej ziemi –
wydarte puszczy poradlone lędo:

Pyra kłosista zazłoci się łanem
– nazwana pszenem lub pszenicą później –
prażmo gorące będzie z niej podane
alibo do żaren na mąkę pójdzie –

gdy z pieca popiół wygarnie kociuba,
płomień wysoki wykrzesze zaś hubka
i gdy się ciasto mącznikowi uda –
zemła na stole będzie wielmi chrupka!

Hej lędo, ty lęcho,
puszczańska polano,
w twej nazwie jest echo
Lechitów – Polanów…

Źródło: http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/ledo/

Hymn do Swaroga – Ryszard Danecki

10703654_596378477150988_560143048928986036_n

Ryszard Danecki „Hymn do Swaroga”

Pokłon, pokłon dla Swaroga,
Najświętszego Słońca – Boga,

I dla syna, Swarożyca,
Co się wcielił w kształt księżyca!

Ciebie chwali ranek cichy,
Dęby, brzozy, sosny, cisy,

Ryba w rzekach i miód stary
Dajże mir nam, oddal swary

Niech brat bratu mówi bracie,
Daj miód złoty naszym braciom

Niech brat bratu bracie rzecze
Daj ryb mnogość naszej rzece

Niech brat bratu bracie woła
Daj sił dużo naszym wołom

Niech brat bratu bracie głosi
Daj najcięższe polom kłosy

Kto zaś wytknie Ciebie palcem
Niechaj zginie w pierwszej walce

Kto się Ciebie chciałby wyrzec
Zgubi tego wołchw i żyrzec

Wróż sędziwy, wróż i kapłan
Który tę przysięgę składa:

Strzec prastarej wiary będę
Kłaść ofiary pod Twym dębem

W gaju świętym Wierzenicy
Wiery oćców nic nie zniszczy

Źródło http://lachy.c0.pl/poemat_piastowski/hymn_do_swaroga/