Dzień Pamięci Ofiar Kościoła Katolickiego i Chrystianizacji Słowian

przod-213x300.jpg14 kwietnia bieżącego roku minęła okrągła, 1050. rocznica „chrztu Polski”. Każdemu z nas już od pierwszej klasy szkoły podstawowej wpajano, iż jest to najważniejsza data w historii naszego państwa – jego początek, zaś przed tym wydarzeniem na tych ziemiach nie było nic. Jest to oczywiście kłamstwo, jednak nie o tym chcemy dzisiaj powiedzieć. 3 maja (w zależności od grupy inni upamiętniają 1 maja, ale to nie ma znaczenia, liczy się pamięć) chcemy przypomnieć o tych, o których próżno dziś szukać informacji w podręcznikach, o tych, których pamięć próbuje się zamieść pod dywan – o ofiarach chrystianizacji oraz działalności Kościoła w Polsce, jak i na reszcie Słowiańszczyzny.

 

To były jakieś ofiary?

Większość Polaków po przeczytaniu wstępu zareaguje mniej więcej w ten sposób. Otóż należy postawić sprawę jasno: chrystianizacja nie miała pokojowego przebiegu. Jest to oczywiste, biorąc pod uwagę zarówno sam fakt wybuchu powstania skierowanego przeciwko niej (pogardliwie nazwanej w chrześcijańskiej nomenklaturze „reakcją pogańską”), jak również to jak wyglądały procesy szerzenia „jedynej słusznej wiary” (jednej z wielu) w późniejszych wiekach (nie tylko w Europie). Już sam fakt, że władca Polski musiał przyjąć jakiś obrządek religijny by usankcjonować swoje rządy w oczach zachodnich władców daje do myślenia.

U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk.
Żywot świętego Ottona

Powyższe słowa, wypowiedziane przez jeszcze pogańskich szczecinian do biskupa Ottona Mistelbacha i zachowane przez kronikarzy dobrze podsumowują stosunek naszych przodków do misjonarzy, jak i postępowanie tych ostatnich.

Korzenie pierwszego powstania

Tak – pierwsze polskie powstanie skierowane było przeciwko chrześcijaństwu. Aby jednak móc powiedzieć coś więcej o tym wydarzeniu, musimy wyłożyć okoliczności, w jakich do niego doszło…

Antychrześcijańskie nastroje pojawiły się w Polsce w związku z akcją chrystianizacyjną, rozpoczętą w wyniku Zjazdu Gnieźnieńskiego, z którą wiązało się niszczenie dotychczasowych miejsc kultu, prześladowania wiernych tradycji Słowian oraz nakładanie obowiązkowych danin dla Kościoła. Tego typu działania nie mogły pozostać bez odzewu nawet w dopiero co jednoczącym się narodzie, i wczesnopiastowską Polskę ogarnęło kilka mniejszych buntów. Według czeskiego kronikarza Kosmasa, już w 1022 roku „w Polsce nastało prześladowanie chrześcijan”. Tamten bunt został jednak szybko stłumiony przez wiernego chrześcijaństwu Bolesława Chrobrego. Po nim na tronie zasiadł Mieszko II, którego sojusz z połabskimi Słowianami doprowadził do zrzucenia z tronu przez wojska m.in. Niemców, podległe Kościołowi. Król jednak szybko odzyskał władzę i rozpoczął likwidację struktur Kościoła w Polsce. W 1034 jednak umiera nagłą śmiercią, najpewniej w wyniku zamachu stanu.

jahwizm.jpg

Masława sny o potędze

Okres po śmierci Mieszka II przedstawiany jest jako okres buntu ludowego (a więc w pewnym sensie narodowego). Władzę w tym czasie objął jego pierworodny syn – Bolesław II Sprawiedliwy, zwany dziś Zapomnianym. Próbował on dokonać reform drogą dyplomatyczną, jednak w 1038 roku zginął z rąk zamachowca. Bardziej radykalne podejście miał książę Masław, będący sługą oraz przyjacielem Mieszka II. W uznaniu jego zasług Mieszko II przekazał mu władzę na Mazowszu, co Masław skrzętnie wykorzystał w trakcie najazdów na wymykającą się władzy Kościoła Polskę – stając na czele powstania oraz stawiając opór w sojuszu z Pomorzanami i Jaćwingami licznym próbom ponownego przyłączenia Mazowsza do Polski pod władzą Kazimierza Odnowiciela, który powrócił do kraju wspomagany „bratnią pomocą” z Niemiec (jak widać Ustawa nr 1066 ma swój precedens w naszej najdalszej historii).

Masław był wierny wierze swoich przodków, dzięki czemu mieszkańcy Mazowsza uniknęli chaosu i zniszczenia, charakterystycznego dla pogańskich buntów w innych częściach kraju. Umocnił swoją władzę bijąc własną monetę. Chciał całkowitej zmiany realiów współczesnej mu Polski, obce były mu kompromisy – dziś zostałby okrzyknięty rewolucjonistą. Niestety, w 1047 jego księstwo padło pod naporem wojsk Kazimierza oraz jego szwagra – księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. Sam książę zginął w decydującej bitwie w okolicach wsi Pobiedziska lub, według innych przekazów, został zamordowany w Prusach, gdzie udało mu się na krótko schronić.

Lech, Czech i Rus

Nie tylko Polacy buntowali się przeciwko zachodzącym zmianom, godzącym w ich interesy kulturowe. Wystąpienia antykościelne miały miejsce również u naszych najbliższych słowiańskich sąsiadów – w Czechach i na Rusi. Rebelia w Czechach została stłumiona w wyniku interwencji – a jakżeby inaczej – niemieckich władców. Ruś zmagała się z podobnymi wystąpieniami aż do XIII wieku.

Najwierniejsi swojej wierze pozostali Słowianie na zachód od Odry – na terenach byłego NRD. To z ich ust padły słowa cytowane na początku naszego artykułu. To do nich należała ostatnia słowiańska świątynia – kącina Świętowita, podbita podstępem dopiero w 1168 roku i to z nich wywodzi się książę Niklot. Utworzyli oni państwo oparte na religii słowiańskiej, jednakże nie mogli liczyć na pomoc schrystianizowanej Polski. Lata krwawych najazdów i Krucjata połabska doprowadziły do ich upadku pod germańskim mieczem i w konsekwencji bezlitosnego wymazania z mapy Europy. Do dziś po Słowianach Połabskich nie pozostał ani ślad, zaś Łużyczanie to 20-tysięczna mniejszość etniczna w Niemczech.

Gloria Victis!

Nie tylko powstańcy padli ofiarą Kościoła Katolickiego. Z otchłani dziejów wybrzmiewa niemy krzyk milionów ofiar spalonych na stosie czy umarłych z głodu w wyniku kościelnych zakazów (patrz: Galicja w czasie rozbiorów). Bezpowrotnie utracony został potencjał genetyczny wszystkich, którzy poświęcili się życiu w celibacie… wymieniać można długo. Są też epizody chwalebne, jak wspólne zwycięstwo nad krzyżacką zarazą Polaków i Litwinów na polach Grunwaldu.

Możemy sobie jedynie wyobrażać, w jaki sposób postępowano z tymi z naszych przodków, dla których tradycja była godną zbrojnej obrony wartością. Ci, którzy nie zginęli w walce, z pewnością zostali poddani wymyślnym torturom w imię „boga” – a przecież już tortury stosowane na chrześcijanach popełniających odstępstwa w kwestiach regulowanych przez Kościół budzą przerażenie. Dziś znamy jedynie kilka imion – Masława, Dragomiry… Nie mówi się o nich, tak jak za komuny nie mówiło się o partyzantach walczących o wolność w polskich lasach. Nie mają oni mogił, tak jak wielu bohaterów czasów komunizmu. I choć mogli nie mieć narodowej tożsamości, dziś możemy powiedzieć z całą stanowczością, że walczyli o nasze wspólne, narodowe dobro – o zachowanie rodzimej kultury przed jej zniszczeniem rękami krwawych legionów misji chrystianizacyjnych. Ich prosty, ludowy sprzeciw niech będzie nam inspiracją do zwarcia szeregów w dążeniu do realizacji wspólnego celu, jakim jest rewolucja kulturalna i w konsekwencji przebudzenie Słowiańszczyzny. Pamiętamy o nich wbrew woli okupanta dusz i dziś składamy im hołd.

 

Pokonanych świat nie zna, nie sławi,
Wraża potwarz z imienia okrada –
Wolnej Sławii Władyko – Masławie,
Katolictwo Cię zmogło, i zdrada.

Powalone stołby Świętowita,
Popy piekłem, diabłami lud straszą,
Gdzie wyroczne wesoło stąpały kopyta
Wróg cmentarne swe krzyże obnasza.

Idzie koniec waszego Tedeum –
Słowiańszczyzny przysięgli grabarze!
Z innej nuty wam Polska zaśpiewa
W takt walonych, jak ongiś, ołtarzy

Jako ongiś. Tym razem na zawsze
Sczeźnie zmora co dusze nieprawi.
Na Mazowsze, Twe wierne Mazowsze,
W naszej pieśni – powrócisz, Masławie!

19-v_2h_Vasnetsov-768x432.jpg

3 maja Zadrużanie z całej Polski udadzą się w miejsca dawnego kultu, by zapalić w nich znicze na znak pamięci o tragicznych losach obrońców rodzimej kultury z całej Słowiańszczyzny.

Sława zwyciężonym! Sława bohaterom!

ZWYCIĘSTWU – SŁAWA!
Wojsław z Krakowa

Źródło: http://zadruga.malopolska.pl/2016/04/dzien-pamieci-ofiar-chrystianizacji-slowian/

 

Można dołączyć także do facebookowych wydarzeń, a jest ich kilka:

https://www.facebook.com/events/1783443395218835/ 150+

https://www.facebook.com/events/977202472354052/ 100+

https://www.facebook.com/events/1537093073269172/ 15k+

https://www.facebook.com/pierwszymaja/ 2k+

[video] Mitologia Słowian – Historia Bez Cenzury

Mamy serię video artykułów które opowiadają o mitologii słowiańskiej przez bardziej lub mniej znane osoby. Dzisiaj mam okazję zaprezentować wideo chyba najlepszego kanału o historii w sieci czyli Historia Bez Cenzury. Ekipa która przed każdym odcinkiem spędza godziny w bibliotekach aby rzetelnie przedstawiać informacje na temat opowiadanej historii i smaczków które nauczyciele z pewnością nie są skorzy do przedstawienia uczniom.

Wideo można obejrzeć pod adresem:

 

lub na stronie twórców:

http://www.movie-box.pl/228/Mitologia-Slowian.html

hbc_mit1

Ale za jakiś czas opublikują ten odcinek także na Youtube, więc podepnę pod ten artykuł, aby wyświetlał się bezpośrednio ze strony Słowianie i Słowianowierstwo.

Co do samego filmu, nie jest to pełna mitologia, temat na pewno nie jest wyczerpany, jest to tylko szereg informacji które mają zachęcić do odkrywania mitologii Słowian, a dla wielu pokazanie że Polacy nie gęsi a swój panteon Bóstw mieli. W filmie możemy usłyszeć o Swarożycu, Swarogu, o Mokoszy, Perunie, o Świętowicie oraz o demonach tj. Kusy, Południce, Rusałki, Strzygach i Wampirach. Tutaj ładnie powiedział że Wampiry stały się modne gdy zaprzestano palenia zmarłych na stosach.

Nie jest to wykład i widać że także nie czują się autorzy dobrze na gruncie z tak małą dokumentacja pisaną, ale dla tych co mają o wierzeniach Słowian nikłe pojęcie, albo ci  co uważają, że po chrzcie Mieszka cały lud stał się wyznawcą jednego boga, mogą dowiedzieć się że wcale tak nie było, a wręcz przeciwnie, że przez długie wieki ludzie wierzyli w wielu bogów.

hbc_mit2

http://www.movie-box.pl/228/Mitologia-Slowian.html

Autorzy filmu: Historia Bez Cenzury, mówcą jest Wojciech Drewniak

[prasówka] Pogańskie obrzędy nad jeziorem

[Rzeczypospolita, 27.03.2016, Krzysztof Kowalski, http://www.rp.pl/Archeologia/303279948-Poganskie-obrzedy-nad-jeziorem.html]

Dziewięć tysięcy lat temu obok jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie) szamani odbywali tajemnicze rytuały. Archeolodzy odkrywają ślady tej działalności.

Odkrycia dokonane w Bolkowie przez prof. Tadeusza Galińskiego ze szczecińskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN są wyjątkowe w skali Europy. Relikty po sanktuarium zachowały się w świetnym stanie, dzięki korzystnym warunkom przyrodniczym, w torfie i piasku.

Badania skupiły się na na planie okręgu średnicy 6 metrów, gdzie odkopano zagadkowe konstrukcje. Głównym elementem okazała się budowla na planie trapezu o konstrukcji żerdziowej, otaczały ją łukiem kamienie ułożone w równych odstępach od siebie. Były też ostrza cisowe wbite w powierzchnię w kształt poziomej figury podobnej do Wielkiego Wozu – fragmentu gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy.

a8fe635711e0df693086174de7c2844c4d89ced6.jpg
Naszyjnik z czarnego bursztynu

Miejsce to pełniło funkcję sanktuarium, o czym świadczą znalezione zabytki – drewniana kadzielnica do rytualnego odymiania miejsca, osób i przedmiotów w celu odpędzenia złych mocy, zawiniątka złożone z kawałków drewna, kory, roślin zielnych i kości zwierząt – były to ofiary składane przez szamanów.

W sanktuarium znaleziono kilkanaście dużych kamieni, niemal każdy inny. Wśród nich sjenit, dioryt, granit, kwarcyt, piaskowiec, gnejs, a nawet rzadko spotykany na Pomorzu czerwony marmur i zielony sjenit. Zupełnym zaskoczeniem było odkrycie nieznanego w tym rejonie gagatu, zwanego czarnym bursztynem oraz szlaki wulkanicznej czyli pumeksu.

gagat.jpg
Gagat

– Ten zbiór kamieni jest ewenementem na Niżu Europejskim i w strefie podgórskiej i wyżynnej. Na teren stanowiska w Bolkowie musiały być specjalnie znoszone z odległych stron, czego najlepszym przykładem jest skała rogowa, występująca najbliżej w Karkonoszach i w górach Harz. Kamienie noszą ślady formowania – wyjaśnia prof. Galiński.

-pap, Nauka w Polsce

 

[Rzeczypospolita, 27.03.2016, Krzysztof Kowalski, http://www.rp.pl/Archeologia/303279948-Poganskie-obrzedy-nad-jeziorem.html]

Encyklopedia Historii Starożytnej – Słowianie

AHE-Logo-TM-265px.pngO Słowianach nie tylko my piszemy, ale także różne serwisy zagraniczne, postanowiłem że warto przetłumaczyć te artykuły na język polski. Poznamy wtedy jak opisują nas z drugiej strony, czego im brakuje, a co dodają, a sami tego nie uwzględniamy w swojej wiedzy.

Na pierwszy ogień idzie artykuł ze strony: Ancient History Encyclopedia  – Slavs

———————————————————-

Określenie „Słowianie” [Slavs] oznacza etniczną grupę ludzi, którzy tworzą długoterminową ciągłość kulturową i powiązanych ze sobą języków, zwanych językami słowiańskimi (z których wszystkie należą do indoeuropejskiej rodziny językowej). Niewiele wiadomo na temat Słowian, zanim zostaną one wymienione w bizantyjskich zapisów VI wieku n.e., a większość z tego, co wiemy o nich przed tym czasem pochodzi głównie z badań archeologicznych i lingwistycznych. Bizantyjscy autorzy odnoszą się do Słowian jako „sklawinowie”[Sclaveni].

POCHODZENIE SŁOWIAN

Słowianie są najmniej udokumentowaną grupą wśród tak zwanych „barbarzyńskich” wrogów Rzymu w okresie późnej starożytności, więc nie ma naukowego konsensusu odnośnie ich pochodzenia. Autorzy piszący o Słowianach nie zgadzają się ze sobą: niektórzy twierdzą, że Słowianie byli koczownikami, a inni twierdzą, że żyli w stałych osadach położonych w lasach i na bagnach; Niektórzy uważają, że żyli pod panowaniem króla, a inni, że przyjęli jedną z form demokracji. Oprócz tych rozbieżności, musimy pamiętać, że większość z tych uwag są uprzedzeniami Rzymian, którzy widzieli  wszystkie ludy barbarzyńskie jako prymitywne, niecywilizowane i gwałtownych.

Niektórzy autorzy prześledzić pochodzenie Słowian z powrotem do epoki żelaza rdzennych plemion mieszkających w dolinach Odry i Wisły (w dzisiejszej Polsce i Czechach) około 1 wieku ne. Jest to jednak ciągle przedmiotem dyskusji. Na podstawie dowodów archeologicznych wiemy, że ludzie prasłowiańskiego już aktywna 1500 pne na obszarze, która rozciągała się mniej więcej z zachodniej Polski do Dniepru na Białorusi. Zamiast ośrodek pochodzenia kultury słowiańskiej, wydaje się bardziej racjonalne rozważenie szeroki obszar, w którym wspólna cecha kulturowa został udostępniony przez jego mieszkańców.

Na podstawie dowodów archeologicznych wiemy, że prasłowianie byli już aktywni od 1500r. p.n.e. od Polski po Białoruś.

Część autorów pochodzenie Słowian kierują od epoki żelaza czyli rdzennych plemion mieszkających w dolinach Odry i Wisły (w dzisiejszej Polsce i Czechach) około I wieku n.e. Jest to jednak ciągle przedmiot dyskusji. Na podstawie dowodów archeologicznych wiemy, że prasłowianie byli już aktywni 1500 lat p.n.e. na obszarze, która rozciągała się mniej więcej od zachodniej Polski do Dniepru na Białorusi. Ośrodek pochodzenia kultury słowiańskiej, raczej wydaje się bardziej racjonalny w rozważeniu tak szerokiego obszaru, w którym wspólna cecha kulturowa została udostępniona przez jego mieszkańców.

Bishop_Absalon_topples_the_god_Svantevit_at_Arkona

Dowody językowe sugerują, że w pewnym momencie w dawnych czasach, terytorium Słowian od zachodniego regionu Rosji [powinno być: Rusi] i rosyjskich [rusińskich lub ruskich] stepów południowych, zetknął się z irańską grupą językową. Jest to oparte w językach słowiańskich mających uderzającą liczbę słów pochodzących z języków irańskich, które można wytłumaczyć jedynie przez dyfuzję z irańskiego z słowiańskim. Później, gdy po przeniesieniu się na zachód, zetknął się z niemieckimi plemionami od których zostały zapożyczone jeszcze kilka terminów. Co ciekawe, polski myśliciel imieniem Józef Rostafiński zauważył, że we wszystkich językach słowiańskich słowa dla drzew buk [en: beech], modrzew [en: larch] i cis [en: yew] są zapożyczone z języków obcych, co oznacza, że w dawnych czasach ten rodzaj drzew były nieznane dla Słowian, sugerował, że może to być wskazówka, do określenia, skąd kultura słowiańska pochodzi.

SŁOWIAŃSKA MITOLOGIA

Mamy bardzo mało materiału słowiańskiej mitologii; pismo nie została wprowadzona do kultury słowiańskiej do IX i X wieku n.e., przed procesem chrystianizacji.

slowianski-panteon1Jednym z ważnych bogiem Słowian był Perun, który jest pozwiązany z bogiem Bałtów Perkunem. Podobny do nordyckiego boga Thora, Perun był bogiem grzmotu, uważany za najwyższego Boga przez wielu Słowian, podobnie jak Thor został uznany za najważniejszego boga przez wiele z ludów germańskich. Męski bóg młodości i wiosny, nazwany Jaryło (lub Iarilo), a jego żeński odpowiednik, Lada [Łada] bogini miłości, także byli wysoko w słowiańskim panteonie. Zarówno Jaryło i Lada byli bogami, którzy umierali i zostawali wskrzeszani każdego roku, a Jaryło w szczególności mógł mieć związek z motywami płodności. Podczas powstania chrześcijaństwa Jaryło odegrała ważną rolę, gdyż miał pewne cechy wspólne z Jezusem Chrystusem [to cechy Jaryła nadano Jezusowi].
W słowiańskiej mitologii są także bogowie z wieloma głowami, tacy jak Svantovit (lub Svantevit) [Światowit/d lub Świętowit], boga wojny, który miała cztery głowy, dwie z nich męskie i dwie żeńskie; także Porevit z pięcioma głowami, reprezentujący lato; Rujevit z siedmioma twarzami, jako wcielenie jesieni; i Triglav, który pokazywany jest z trzema głowami które jednocześnie patrzą na niebo, ziemię i świat podziemny [chodzi o Prawię, Jawię i Nawię].

Słowianie podczas późnego Imperium Rzymskiego

14

W połowie V wieku n.e., próżnia polityczna wpłynęła na cały region Bałkanów w wyniku upadku Imperium Hunów. kampanie Attyli pozostawił duże obszary na południe od Dunaju nienadające się do zamieszkania, a zatem puste [Puste, bo nie było większej jednostki administracyjnej]. Granice Imperium Rzymskiego graniczące z Bałkanami były utrzymywane z trudem. Jedne z nowych grup zaczęły przemieszczać się po zdewastowanym regionie. Wśród tych nowych grup byli Słowianie.

Między 531 a 534 rokiem n.e. siły rzymskie brały udział w serii kampanii militarnych przeciwko Słowianom i innych grupom. Do lat 550 n.e. Słowianie rozszerzyli swój zasięg aż do Tesalonik, wchodząc rejon rzeki Hebrus i trackiego wybrzeża, niszcząc kilka grodzisk oraz (według źródeł rzymskich) zamieniając kobiety i dzieci w niewolników, a dorosłych mężczyzn zbijając. Jednak nie mogli osiągnęli swojego celu: Saloniki został uratowany z katastrofy z powodu obecności rzymskiej armii pod dowództwem Germanusa. Później w czasie wczesnych lat 580 n.e., Słowianie połączeniu z Awarami podbijają Grecję, Trację i Tesalię.

Rzymianie zawarli pakt z Awarami, płacąc im 100 tys złotych szelągów rocznie w zamian za pozostawienie rzymskich granic nietkniętych. Słowianie, z drugiej strony, nie uczestniczyli w umowie i maszerowali do Konstantynopola. W 585r. n.e. zostali wyparci przez rzymską obronę. Słowianie kontynuowali atakowanie innych osiedli i ostatecznie zaczęli sami zakładać pierwsze słowiańskie osiedla w Grecji [Macedonii].

Wczesnych latach 600 n.e., Rzym zorganizował kampanię przeciwko Słowianom, ale bez pozytywnych rezultatów [dla Rzymu]. Słowianie i Awarów połączeni ponownie, tworząc ogromną siłę już w 626r. n.e. wspomagani przez Bułgarów, oblęgali Konstantynopol. Barbarzyńska koalicja prawie osiągnąć swój cel, ale Rzymianie zdołali odeprzeć atak. Po tym wydarzeniu, sojusz awarsko-słowiański dobiegł końca. Słowiańskich okupacja Grecji trwała aż IX w n.e., kiedy to Bizantyjczycy końcu ich odparli. Od tego czasu, Słowianie mają stałą obecność na Bałkanach i innych regionach w Europy Środkowej i Wschodniej.

1781380_615100215278814_1820110016977266730_o

KULTURALNA ROZBIEŻNOŚĆ SŁOWIAN

Wczesnym średniowieczu Słowianie zajmowali duży region, z których powstały kilka niezależnych państw słowiańskich. W X wieku n.e. Słowianie przeszli proces stopniowej dywergencji kulturowej, która wywołała szereg ściśle powiązanych, lecz wzajemnie niezrozumiałych klasyfikacji językowych jako część gałęzi słowiańskiej, indoeuropejskiej rodziny językowej.

Dziś, duża liczba języków słowiańskich wciąż jest używana. Mówią nim Bułgarzy, Czesi, Chorwaci, Polacy, Serbowie, Słowacy, Rosjanie i wiele innych ludów rozciągających się od środkowej i wschodniej Europy włącznie z Rosją.

Źródło: http://www.ancient.eu/Slavs/

Cristian Violatti

CRISTIAN VIOLATTI
Cristian Violatti is a freelance writer, currently studying Archaeology at the University of Leicester, England. He is a regular contributor and one of the editors of Ancient History Encyclopedia.

 

Bogna Jurata Serafińska – Blask szczęścia

Blask szczęścia

Słońce – blask szczęścia w niebiosach,
Złocista promienna rosa
Zamknięta w klejnotach diademu.

To Helios, Apollo czy może
Do Indry ktoś wołał tu – „boże!”
Już wiele tysięcy lat temu.

Odpowiedź w historii jest naszej,
Choć czasem ktoś myśli inaczej.
Odpowiedź jest w puszczy zaklęta,

To Swaróg, Swarożyc – Blask Szczęścia,
To władca, co większy od księcia…
Kto może mu rzec – nie pamiętam?

Blask szczęścia nie wszystkim jest dany…
Gdy ktoś sam zakłada kajdany –
Nie będzie mieć nadań od władcy.

Gdy Swaróg, Swarożyc, Blask Nieba
Uczyni już wszystko, co trzeba
To wszystkim on będzie już znany.

blask-slonca-na-niebieskim-niebie.jpg

[video] 20 demonów z mitologii Słowian

bagiennikJeden z celów strony, to udostępnianie różnych źródeł znalezionych w sieci i literaturze. Dlatego dzisiaj prezentujemy wideo artykuł umieszczony w serwisie Youtube, stworzony przez Bookcerzyk PL.

Zaprezentowane demony to:

  1. Leśna baba / Baba Jaga
  2. Rusałki / Boginki
  3. Utopiece / Topielce / Topce
  4. Kłobuk / Kołbuk
  5. Kikimora
  6. Boruta / Leszy / Laskowiec
  7. Strzyga / Strzygoń
  8. Brzeginia / Brzeginka
  9. Południca / Żena Baba / Żytnia
  10. Upiór / Wąpierz / Wampir
  11. Wiły / „leśne południce”
  12. Bies
  13. Czart / Kusy
  14. Bełt / Błąd / Błęd / Błądzeń / Błód
  15. Dziwożona / Mamuna
  16. Latawiec / Latawica
  17. Bagiennik
  18. Domownik / Domowoj
  19. Bebok / Babok / Bobok / Bobo
  20. Mara / Zmora / Inkub / Sukub

Oficjalne oświadczenie o Ingliistach oraz Słowiano-Aryjskich Wedach

Oficjalne oświadczenie rosyjskiej Partii Rodzinnej o tak zwanych Słowiano-Aryjskich Wedach oraz o “świętej” Trójcy – Lewaszow / Hiniewicz / Trehlebow

Wiele osób, także czytelników strony Słowianie i Słowianowierstwo korzysta z dorobków tych panów, nawet 2-3 posty sami opublikowaliśmy, ale wiemy na początku istnienia tej strony. Acz teksty można przeczytać, dla porównania z innymi tekstami. Poniższe oświadczenie należy przeczytać, aby poznać prawdę i zacząć inaczej spoglądać na pewne rzeczy jakie mamy okazję oglądać w globalnej sieci czyli w internecie.

Zapraszam do lektury.

——————————————-

Oświadczenie przetłumaczone z języka rosyjskiego napisane przez  Wiaczesława Pronina [źródło: http://rodpart.ru/films/4697] Linki w dniu publikacji na SiS zostały sprawdzone i poprawione na istniejące.

Istnieje grupa ludzi, którzy przez takich jak ci trzej, generalnie zaczynają uważać informacje niepotwierdzone naukowo za bzdurę, wylewając dziecko z kąpielą.
Lecz najważniejszą sprawą, którą trzeba wyjaśnić, jest fakt, że Lewaszow, Trechlebow i Hiniewicz są agentami zagranicznego wpływu, powołanymi do „zagłuszania” prawdy wszelakimi Wajtmanami, twarami i tym podobnymi bzdurami. Tym ludziom, którzy już wcześniej interesowali się tematem, wciskają brednie i bajki, a tych, którzy dopiero mogliby się zainteresować, odwracają od całej dziedziny ważnych informacji tymi samymi bredniami. Jak to mówią: jeśli nie potrafisz się przeciwstawić, stań na czele i skieruj ludzi w inną stronę.
Ich działania (jak również działania tych, którzy za nimi stoją) to zaplanowany i bardzo dobrze realizowany informacyjny atak. Wzięte pod uwagę zostały ludzkie pragnienia – kto szuka proroka, idzie do Lewaszowa. Kto szuka kosmosu, idzie do Trehlebowa. A kto starożytności i słowiaństwa – idzie do Hiniewicza. Tylko że to wszystko kłamstwo, zawierające tylko taką domieszkę prawdy, żeby przyciągnąć uwagę, a potem odwieść od najważniejszego. Od kwestii ziemi i Rodowych Siedlisk.

Czytaj dalej