Słowiańska Wiara Dziś – audycja radiowa

Minęło trochę czasu, ale dobre treści zawsze warto promować. Radio DHT które istnieje od dwóch lat prowadzi od 4 miesięcy cykl Słowiańska Wiara Dziś, to dnia 15 czerwca jest już 6 odcinek, dlatego przedstawiam listę audycji które do tej pory się odbyły.

Uwaga, WordPress umożliwia ładne i bezpośrednie odsłuchanie audycji prosto z naszej strony, ale rozszerzenia mogą tworzyć bloki o pustych przestrzeniach. Ów przestrzenie nie są zamierzone przez autora wpisu.

kupala_night_by_cylonka-db3ahsh

 

Sobótka we wsi Mikułowice

(GMINA WOJCIECHOWICE W POWIECIE OPATOWSKIM).

Relacja: Szczęsny Jastrzębowski (1891)
Wisła, Miesięcznik Gieograficzno-Etnograficzny, TOM V, Rok 1891, Warszawa.
[w wersji cyfrowej starano się zachować pisownię oryginalną]

liniaszara.jpg

10_Dziewanna_Sobotka_iko.jpgPośród wielu współczesnych tekstów i materiałów odnoszących się do święta Sobótki (zwanego w Polsce także Wiankami, Palinocką, Kopernocką, Jarnocką, Małą Nocel, Wielkim Wschodem i Nocą Świętojańską) mało jest takich, które przekazywałyby całościowy przebieg obrzędu jaki przy tej okazji tradycyjnie wykonywano.

Przedstawiamy relację etnograficzną z obrzędu Sobotki autorstwa Szczęsnego Jastrzębowskiego z roku 1891. Poniższą obserwację przeprowadzono na terenie powiatu opatowskiego, a która drukiem ukazała się już ponad 120 lat temu w piśmie geograficzno-etnograficznym „Wisła”. Tekstem tym otwieramy mini serię artykułów jakie będą ukazywać się corocznie przy okazji święta Sobótki.

Podczas lektury niniejszej relacji warto uwzględnić aktualny stan wiedzy odnośnie symboliki obrzędów ludowych i pieśni jakie im towarzyszą – obecnie szereg tak uznanych badaczy jak Radoslav Katičić czy Jolanta Krzysztoforska-Doschek przekonująco wskazują na ślady rodzimych mitów jakie ukrywać się mogą w ludowych pieśniach obrzędowych. Widać dla przykładu w obrzędowych postaciach Marysi i Jasia echa dawnych bogów – bogini Marzanny i boga Jarowita czy też ludowego Zielonego Jerzego, a na gruncie polskim możliwe, że i boga Jasza (zob. cykl „Jaś odnaleziony„) obficie wzmiankowanego w staropolskich źródłach synodalnych XV wieku. (KP)

Czytaj dalej

ŚWIĘTO KUPAŁY, czyli krótka zapowiedź tego, co nas czeka w najbliższych dniach

Święto Kupały związane jest z letnim przesileniem słońca. Obchodzone było w czasie najkrótszej nocy w roku, czyli w okolicach 21-22 czerwca. O Kupale wiemy, że jest to nazwa święta oraz postać mitycznej osoby, z którą związane są liczne obrzędy w kulturze Słowian wschodnich. Także u Słowian zachodnich możemy odnaleźć analogiczne zjawisko, w późniejszym czasie nazywane nocą świętojańską (o czym dokładniej będziemy pisać). Po chrystianizacji ziem słowiańskich, obrzędy mające miejsce w czasie letniego przesilenia związane były z krytyką i potępieniem kleru, zarówno wschodniego, jak i zachodniego. Inne nazwy dla tego święta stanowią: sobótka i kupalnocka oraz noc świętojańska.

Na Rusi nazwa Kupała ma poświadczenie już od XIII wieku jako KUPALIJA a od XIV jako liczba mnoga KUPAŁY. Potem pojawia się określenie KUPAŁA i KUPAŁO, a także IWAN-KUPAŁA, oznaczające święto, a także kukłę KUPAŁO, KUPAJLO, używaną przy obrzędzie. Termin ten może też oznaczać istotę mityczną, dziewczynę rozdającą kwiaty przy wróżbach sobótkowych i całe zgromadzenie uczestników obrzędu. Powszechnie przyjmowana etymologia wywodzi tę nazwę, podług świadectw staroruskich i bułgarskich, z obrzędowej pierwszej w roku kąpieli w rzece: hipotetyczne *kopadlo. Rozejrzenie się w szczegółach uroczystości nasuwa wątpliwości co do wyłącznie jej wodnego charakteru. Na plan pierwszy wysuwa się tu raczej obrzęd ognia. Kupałę zestawiono też z indyjskim kup – ,jarzyć”, „gniewać się”, oraz z ku — „ziemia” i pola — „obrońca”, a więc jakby w sensie opiekuna ziem.

Latopis hustyński, dzieło z XVII wieku, wcielające rożnego pochodzenia wiadomości, opisuje ten dzień szeroko: „Temu Kupale pamięć odprawia się w wieczór narodzenia Jana Chrzciciela (tekst powstał po chrystianizacji terenów słowiańskich) tym sposobem: z wieczora zbiera się lud prosty obojej płci, i splata sobie wieńce z ziela jadowitego albo korzenia, i przepasawszy się bylicą wznieca ogień. Gdzie indziej stawiają gałąź zieloną, i wziąwszy się za ręce obracają wokół tego ognia, śpiewając swoje pieśni. Potem przez ogień ten przeskakują temu biesowi ofiarę z siebie składając. Kupało, jako mniemam, był bóg bogactwa, jak w Helladzie Ceres, jemu zaś niemądrzy dziękczynienie za bogactwo wznoszą w ten czas, gdy mają nadejść żniwa. Ów opis należy uznać za wiarygodny, gdyż jest wielokroć poświadczony i uzupełniony przekazami etnograficznymi z całej Rusi.

Trzonem obrzędu Kupały są ogniska i rytualne tańce kobiece wokół nich, najczęściej nazywane sobótkami (o czym będziemy pisać osobno). Tym tańcom towarzyszyły oczywiście pieśni, których analiza na podstawie materiału rosyjskiego, wykazuje archaiczność struktury muzycznej i zazwyczaj nastrój powagi oraz smutku, słowa tych pieśni natomiast zazwyczaj są radosne. Owe melodie wykazują zbieżność melodyczną z pieśniami noworocznymi. Śpiewające kobiety przepasane były bylicą piołunem, którą to roślinę uważano za zioło magiczne. Śpiewane pieśni zawsze zawierały motyw słońca oraz niezrozumiałe słowa, wypowiadane przez maga podczas zaklinania. Obowiązkowo musiały też dotyczyć swatania młodych.

Skakanie pojedynczo lub parami przez ogień należy do powszechnego rytuału, podczas gdy najlepiej w folklorze ukraińskim, białoruskim i rosyjskim zachował się obyczaj palenia słomianej kukły, na Białorusi zwanej Marą, gdzie indziej ukwieconej głowy końskiej lub krowiej, albo też koła na żerdzi – to symbol słoneczny – czy wysoko zatkniętej kępy siana. Jako przeciwstawny element w dwoistym widzeniu przyrody woda służyła na Białorusi także i w to święto do topienia Mary lub Kupały bądź głowy końskiej lub krowiej. Obrzęd wody polegał na puszczaniu wianków i zbieraniu ziela. Nasycenie tej nocy dziwnością prowadziło do orgiastycznego zachowania młodych uczestników, aż do kazirodztwa, jeśli wierzyć niektórym pieśniom kupałowym z Białorusi o miłości brata i siostry, zamienionych w zioła lub kwiaty.

Trudno powiedzieć, że cały ten zespół obrzędów uległ swoistej mitologizacji wokół samego Kupały. Etymologia ludowa na Białorusi wiąże to imię z wodą i kąpielą. Dochodziło do personifikacji nazwy obrzędowej, w formie starszej jako Kupała, w nowszej jako Iwan. Być może jak twierdzą Ivanov i Toporow, parę z Kupałą stanowi Mara, byłoby to zamierzchłe świadectwo dualistycznego mitu brata i siostry, ognia i wody.

Źródła: A. Gieysztor, Mitologia Słowian.
A. Bruckner, Mitologia słowiańska i polska.

 

Obrzęd kupalny – Rodzima Wiara

kupala_by_demonia606-d6mg64aAstronomiczne lato rozpoczyna się 21 czerwca i noc z 21/22 czerwca to najkrótsza noc w roku, jako że dla współczesnych ludzi przypada w bardzo niewygodnym czasie, bo w środku tygodnia, to wiele osób wyznających wiarę w Bogów Słowiańskich rozpoczyna świętowanie dzisiaj, w pierwszy weekend przed najkrótszą nocą, a następnie w weekend po najkrótszej nocy.

Grupy które wybrały drugi termin na święto muszą być dzisiaj zadowoleni, bo trafi im się dużo bardziej letni dzień niż dzisiaj, gdy piszę ten wstęp. Dzisiaj dzień wygląda na pożegnanie wiosny, jest deszczowo, ale właśnie to właśnie deszcz jest potrzebny aby móc zbierać plony lata.

Jednakże, ja chciałbym przedstawić przykładowy obrzęd jaki stosuje Związek Wyznaniowy Rodzima Wiara, który pewnie wiele osób zna, ale jak znam życie, nie każdy, a przykład obrzędu może się przydać tym którzy będą chcieli złożyć modły Bogom w swoich grupach.

summer_fire_by_dartgarry-d5inhg7


 

Witam was w tym Świętym Borze!  Witamy cię Świętoborze!

Noc Kupały, święto Kresu jak mówią nasi południowi bracia, to święto początku i święto końca zarazem w wielkim kole Natury. Dzień i Noc w których czcić będziemy Swaroga siłę i ciało Jego, dzięki któremu żyje Ziemia i żyjemy my. To On zaklęty został w najświętszym dla nas z symboli – Świaszczycy. Dlatego dziś my chrobre woje lechickie, dumne i pomne swej słowiańskiej tradycji uświęcim ten dzionek i nockę krótką, tak jako ojce nasi.

Dziś żegnamy jarą porę, a z nią Jaryłę, płodny oblicze Peruna, który tańcował w miłosnym pląsie z Matką Nasza Ziemią, zapładniając przyniósł odnawialną młodość. Oddajemy go ogniowi, by w czystej postaci rozmył się w niebiesie. Witamy zaś porę letnią z jej panem i władcą. Swaróg króluje dziś, osiągnąwszy najwyższe zwycięstwo, jednak nie ostateczne, jak nic co naturalne ostatecznym być nie może, a ponad Naturę Wszechrzeczy nic wznieść się przeć nie zdoła. Tak też zwycięstwo Swaroga zwiastuje jednocześnie jego niechybne osłabienie, gdyż osiągnąwszy zenit musi odchodzić w dół po łuku koła. My paląc tej nocy czysty ogień wzmacniać będziem Pana błękitnego nieba. On to jest odbiorcą trzeby składanej w ciało jego syna – Swarożyca.

Jego innym obliczem jest Dadźbóg – dawca dostatku i pomyślności, to temu aspektowi dedykowana będzie dzisiejsza obiata, która zjednać ma nam Jego ojcowską przychylność.
Kupała to również święto wody, co oczyszcza i umożliwia wszelkie życie. Dla Słowian oznacza to rytualne kąpiele, inicjujące możliwość korzystania z rzek i jezior bez obawy o gniew wodników i topielic. Pamiętamy i o wiankach, będących niewinnością a puszczanych na wodę, by płynęły w nieznane.

the_big_traditional_fire_on_the_ivan_kupala_night_by_solo_gub-d7q8ucf

Dla naszych przodków wraz z latem i plonami nadchodził czas obfitości, zarówno ojce nasi, jak my sami wraz z coraz krótszym dniem widzimy już perspektywę zimy, ale teraz jeszcze…
Teraz jeszcze czas zabawy, pląsów i szczęścia, bo toć nadszedł dzień młodości, miłości, jurności i siły. Młodość ma obok obowiązków także ideały i marzenia, mityczny kwiat paproci, który zakwita jeno w tę najkrótszą w roku noc, niechaj je symbolizuje, a poszukiwanie go – przynoszące szczęście – niech wyraża drogę ku wiedzy i ku doskonałości.

Żerca I: Utwórzcie krąg który złączy naszą Zadrugę i zawrze w sobie święty ogień, by nic z zewnątrz nie miało doń dostępu, ni żadna siła nie rozerwała go od środka.

Czterej żercy zataczają koło dzierżąc miecze.

Żerca I: Perunie, Świętowicie, tyś pod postacią Jaryły igrał z Matką naszą Mokoszą, Twoje nasienie dało tą bujność, którą dziś się cieszymy. Zadanie kosmiczne spełniłeś, dziś jara Twa pora przemija, pogrzebiem Cię Jaryło-Kostrubońku, byś w cyklu następnym powrócił.

Żerca II: Swarogu – panie błękitnego nieba, Swarożycu – ognisty synu swego ojca, Ojcze i Synu, ogniu niebieski i ogniu ziemski, których spojrzenie tak łaskawe, a gniew tak srogi, Wam dziś jest trzeba przynależna.

Żerca III: Dadźbogu – dawco naszego dostatku, Mokoszo przyjmijcie i kołacz i miód, które słodką naszą są strawą.

Żercy II i III składają w ogień kołacz i miód.

Żerca IV: Trzygłowie, Welesie, któryś także panem swego stada przyjm jego symbol, bo to również święto twych pasterskich synów.

Składa w ogień kość.

Żerca I: Weźmy udział przy wspólnym dostatku spożywając kołacz i spożywając miód ku chwale Sławii.

Roznoszony jest w koło miód i kołacz.

Żerca I: Święty ogniu – tyś rok cały ogrzewał nasze domy i scalał nasze rodziny, tyś Gody naszej Zadrugi uświetniał. Wygasić Cię trza i oczyścić, abyś nowym płomieniem buchał i następny rok dary Lechitów trawił.

Wylewa wodę w ogień. Wszyscy żercy dokładają po jednym bierwionie mówiąc:Kąpałeczka mała nocka, paliła się do północka

Wszyscy żercy: Witamy Cię gościu w czerwonym płaszczu!

Żerca II: Swarogu oto bylica – zioło nad ziołami – która w tę noc tobie jest przynależna i umiłowana, my wszyscy nią przyozdobieni twemi dziećmi i wojami jesteśmy.

Żercy po kolei:Ogińku święty, skarbicku boży nie dajże też nas nigdy zubożyć„. Powtarzane przez każdego żercę, przy wrzucaniu w ogień bylicy (piołun).

Żerca III: Swarogu byś miał siłę w nieustannej po niebiesie wędrówce, my żercy twoi prosimy: przyjm naszą modlitwę i siłę płomiennego koła.

Podpalane jest koło zatknięte na tyczce, a żercy i wszyscy zebrani wznoszą „Modlitwę do Słońca” St. Wyspiańskiego.

Żerca IV: Wodo, czysta wodo co życie wszelkie w Tobie poczęto, co życie wszelkie ty podtrzymujesz, odpraw topielice, aby my Słowiany mogli bez trudu zanurzać się w twym bezmiarze. Wodo, czysta wodo zmyj z nas znoju trud, nieczystości ducha i dodaj siły.

Żercy po kolei, a potem wszyscy zgromadzeni obmywają twarz w misie wody.

Żerca I: Kupalnocka trwa krótko, więc powiedzmy:

Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka
Sounijka rana uchodziła, Rana uchodziła, pole oswiaciła,
Dziewok chłopcou budziła, Rabotku dawała
Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka
Iszła Kupałka siałom siałom, Zakryuszy oczki
czubrom czubrom, Dawała chłopcam czałom, czałom,
Stali ludzie dziwicisia, Stała Kupałka swarcisia
Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka

Wszyscy odśpiewują „Pieśń Żerców”

Żerca I: Kupalnocka trwa krótko. Skacząc przez święty ogień, przez chwilę będąc w objęciach ojca, co po śmierci nas przyjmuje, oczyścimy nasze ciała, rozumy i dusze. To ucieszy i Porenuta – Porońca, który swemi pięcioma głowy na świat zerka, co miłością cielesną nas obdarza, niechaj będzie on wam przyjacielem.

Żerca I: Krąg Zadrugi przetrwał – rozepnie się lecz nie rozpadnie i niech trwa po wsze czasy.

Żercy otwierają okrąg.

Wszyscy wrzucają do ognia bylicę, po czym po kolei przeskakują przez ogień.

 

Źródło: http://rodzimawiara.org.pl/obrzedowosc/kupala.html

dragaica___kupala_night_by_kozmosindigo-d8yg50b

Ciekawostka, rozpalanie ogniska w noc kupalną to tradycja ogólnoeuropejska, dlatego duch pogański jest wciąż żywy nawet w krajach najbardziej przesiąkniętych chrześcijaństwem. Tutaj przykład z Francji z Bavilliers.

Nazwy Bogów w wojsku czeskim

Czesi się nie szczypią, nie boją się stosować takiego słownictwa i to u nich można spotkać samochody pod nazwą Perun, boga wojny. W Polsce nazwę Perun w tematyce wojskowej można spotkać, w nazwie Bałtyckie Stowarzyszenie Miłośników Historii „PERUN”.

Perun dla specjalsów czeskich

 

Lekkie pojazdy taktyczne Perun otrzymały nazwę na cześć gromowładnego słowiańskiego boga wojny Peruna. Zaprojektowane i skonstruowane przez czeskie przedsiębiorstwo SVOS w Přelouč spełniają wymagania czeskich specjalsów. Prace trwały cztery lata, zaś ich koszt firma pokryła z własnych środków. Do odbiorcy trafią nie później niż w marcu roku 2018.

Perun to pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej 13 ton i masie własnej równej 10,4 tony, co przekłada się na możliwość zabrania uzbrojenia lub ładunku ważącego 2,6 tony. Długość wynosi 6 metrów, szerokość 2,3 metra, zaś wysokość 2,6 metra. Na pokład może zabrać sześciu żołnierzy, w tym kierowcę i dowódcę, którzy siedzą z przodu, oraz trzech w środkowej sekcji i jednego na siedzeniu umieszczonym z tyłu pojazdu.

3514ddf2e57d552d8cd9bf48259657e5.jpg

Napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem Mercedes Benz 6Y 106 TD21 o mocy 240 kilowatów sprzęgniętym z automatyczną sześciobiegową skrzynią biegów 6 HP 602 S+. Dzięki temu może osiągnąć prędkość maksymalną 110 kilometrów na godzinę, poruszając się po utwardzonych drogach. Zasięg pojazdu wynosi 700 kilometrów.

Pojazd Perun może pokonywać rowy o szerokości 0,85 metra i brodzić w wodzie o maksymalnej głębokości do 1,5 metra po zainstalowaniu podniesionego wlotu powietrza. Może być transportowany przez samolot C-130 Hercules.

Uzbrojenie w postaci karabinu maszynowego M3 kalibru 12,7 milimetra zamontowano na dachu pojazdu na specjalnym pierścieniu. Po obu stronach umieszczono dodatkowe gniazda karabinów maszynowych Minimi kalibru 7,62 milimetry. Seryjne Peruny będą wyposażane również w granatniki automatyczne Mk 19 kalibru 40 milimetrów i wyrzutnie granatów dymnych.