Obrzęd kupalny – Rodzima Wiara

kupala_by_demonia606-d6mg64aAstronomiczne lato rozpoczyna się 21 czerwca i noc z 21/22 czerwca to najkrótsza noc w roku, jako że dla współczesnych ludzi przypada w bardzo niewygodnym czasie, bo w środku tygodnia, to wiele osób wyznających wiarę w Bogów Słowiańskich rozpoczyna świętowanie dzisiaj, w pierwszy weekend przed najkrótszą nocą, a następnie w weekend po najkrótszej nocy.

Grupy które wybrały drugi termin na święto muszą być dzisiaj zadowoleni, bo trafi im się dużo bardziej letni dzień niż dzisiaj, gdy piszę ten wstęp. Dzisiaj dzień wygląda na pożegnanie wiosny, jest deszczowo, ale właśnie to właśnie deszcz jest potrzebny aby móc zbierać plony lata.

Jednakże, ja chciałbym przedstawić przykładowy obrzęd jaki stosuje Związek Wyznaniowy Rodzima Wiara, który pewnie wiele osób zna, ale jak znam życie, nie każdy, a przykład obrzędu może się przydać tym którzy będą chcieli złożyć modły Bogom w swoich grupach.

summer_fire_by_dartgarry-d5inhg7


 

Witam was w tym Świętym Borze!  Witamy cię Świętoborze!

Noc Kupały, święto Kresu jak mówią nasi południowi bracia, to święto początku i święto końca zarazem w wielkim kole Natury. Dzień i Noc w których czcić będziemy Swaroga siłę i ciało Jego, dzięki któremu żyje Ziemia i żyjemy my. To On zaklęty został w najświętszym dla nas z symboli – Świaszczycy. Dlatego dziś my chrobre woje lechickie, dumne i pomne swej słowiańskiej tradycji uświęcim ten dzionek i nockę krótką, tak jako ojce nasi.

Dziś żegnamy jarą porę, a z nią Jaryłę, płodny oblicze Peruna, który tańcował w miłosnym pląsie z Matką Nasza Ziemią, zapładniając przyniósł odnawialną młodość. Oddajemy go ogniowi, by w czystej postaci rozmył się w niebiesie. Witamy zaś porę letnią z jej panem i władcą. Swaróg króluje dziś, osiągnąwszy najwyższe zwycięstwo, jednak nie ostateczne, jak nic co naturalne ostatecznym być nie może, a ponad Naturę Wszechrzeczy nic wznieść się przeć nie zdoła. Tak też zwycięstwo Swaroga zwiastuje jednocześnie jego niechybne osłabienie, gdyż osiągnąwszy zenit musi odchodzić w dół po łuku koła. My paląc tej nocy czysty ogień wzmacniać będziem Pana błękitnego nieba. On to jest odbiorcą trzeby składanej w ciało jego syna – Swarożyca.

Jego innym obliczem jest Dadźbóg – dawca dostatku i pomyślności, to temu aspektowi dedykowana będzie dzisiejsza obiata, która zjednać ma nam Jego ojcowską przychylność.
Kupała to również święto wody, co oczyszcza i umożliwia wszelkie życie. Dla Słowian oznacza to rytualne kąpiele, inicjujące możliwość korzystania z rzek i jezior bez obawy o gniew wodników i topielic. Pamiętamy i o wiankach, będących niewinnością a puszczanych na wodę, by płynęły w nieznane.

the_big_traditional_fire_on_the_ivan_kupala_night_by_solo_gub-d7q8ucf

Dla naszych przodków wraz z latem i plonami nadchodził czas obfitości, zarówno ojce nasi, jak my sami wraz z coraz krótszym dniem widzimy już perspektywę zimy, ale teraz jeszcze…
Teraz jeszcze czas zabawy, pląsów i szczęścia, bo toć nadszedł dzień młodości, miłości, jurności i siły. Młodość ma obok obowiązków także ideały i marzenia, mityczny kwiat paproci, który zakwita jeno w tę najkrótszą w roku noc, niechaj je symbolizuje, a poszukiwanie go – przynoszące szczęście – niech wyraża drogę ku wiedzy i ku doskonałości.

Żerca I: Utwórzcie krąg który złączy naszą Zadrugę i zawrze w sobie święty ogień, by nic z zewnątrz nie miało doń dostępu, ni żadna siła nie rozerwała go od środka.

Czterej żercy zataczają koło dzierżąc miecze.

Żerca I: Perunie, Świętowicie, tyś pod postacią Jaryły igrał z Matką naszą Mokoszą, Twoje nasienie dało tą bujność, którą dziś się cieszymy. Zadanie kosmiczne spełniłeś, dziś jara Twa pora przemija, pogrzebiem Cię Jaryło-Kostrubońku, byś w cyklu następnym powrócił.

Żerca II: Swarogu – panie błękitnego nieba, Swarożycu – ognisty synu swego ojca, Ojcze i Synu, ogniu niebieski i ogniu ziemski, których spojrzenie tak łaskawe, a gniew tak srogi, Wam dziś jest trzeba przynależna.

Żerca III: Dadźbogu – dawco naszego dostatku, Mokoszo przyjmijcie i kołacz i miód, które słodką naszą są strawą.

Żercy II i III składają w ogień kołacz i miód.

Żerca IV: Trzygłowie, Welesie, któryś także panem swego stada przyjm jego symbol, bo to również święto twych pasterskich synów.

Składa w ogień kość.

Żerca I: Weźmy udział przy wspólnym dostatku spożywając kołacz i spożywając miód ku chwale Sławii.

Roznoszony jest w koło miód i kołacz.

Żerca I: Święty ogniu – tyś rok cały ogrzewał nasze domy i scalał nasze rodziny, tyś Gody naszej Zadrugi uświetniał. Wygasić Cię trza i oczyścić, abyś nowym płomieniem buchał i następny rok dary Lechitów trawił.

Wylewa wodę w ogień. Wszyscy żercy dokładają po jednym bierwionie mówiąc:Kąpałeczka mała nocka, paliła się do północka

Wszyscy żercy: Witamy Cię gościu w czerwonym płaszczu!

Żerca II: Swarogu oto bylica – zioło nad ziołami – która w tę noc tobie jest przynależna i umiłowana, my wszyscy nią przyozdobieni twemi dziećmi i wojami jesteśmy.

Żercy po kolei:Ogińku święty, skarbicku boży nie dajże też nas nigdy zubożyć„. Powtarzane przez każdego żercę, przy wrzucaniu w ogień bylicy (piołun).

Żerca III: Swarogu byś miał siłę w nieustannej po niebiesie wędrówce, my żercy twoi prosimy: przyjm naszą modlitwę i siłę płomiennego koła.

Podpalane jest koło zatknięte na tyczce, a żercy i wszyscy zebrani wznoszą „Modlitwę do Słońca” St. Wyspiańskiego.

Żerca IV: Wodo, czysta wodo co życie wszelkie w Tobie poczęto, co życie wszelkie ty podtrzymujesz, odpraw topielice, aby my Słowiany mogli bez trudu zanurzać się w twym bezmiarze. Wodo, czysta wodo zmyj z nas znoju trud, nieczystości ducha i dodaj siły.

Żercy po kolei, a potem wszyscy zgromadzeni obmywają twarz w misie wody.

Żerca I: Kupalnocka trwa krótko, więc powiedzmy:

Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka
Sounijka rana uchodziła, Rana uchodziła, pole oswiaciła,
Dziewok chłopcou budziła, Rabotku dawała
Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka
Iszła Kupałka siałom siałom, Zakryuszy oczki
czubrom czubrom, Dawała chłopcam czałom, czałom,
Stali ludzie dziwicisia, Stała Kupałka swarcisia
Kupalskaja noczka korotkaja, Sounijka, sounijka

Wszyscy odśpiewują „Pieśń Żerców”

Żerca I: Kupalnocka trwa krótko. Skacząc przez święty ogień, przez chwilę będąc w objęciach ojca, co po śmierci nas przyjmuje, oczyścimy nasze ciała, rozumy i dusze. To ucieszy i Porenuta – Porońca, który swemi pięcioma głowy na świat zerka, co miłością cielesną nas obdarza, niechaj będzie on wam przyjacielem.

Żerca I: Krąg Zadrugi przetrwał – rozepnie się lecz nie rozpadnie i niech trwa po wsze czasy.

Żercy otwierają okrąg.

Wszyscy wrzucają do ognia bylicę, po czym po kolei przeskakują przez ogień.

 

Źródło: http://rodzimawiara.org.pl/obrzedowosc/kupala.html

dragaica___kupala_night_by_kozmosindigo-d8yg50b

Ciekawostka, rozpalanie ogniska w noc kupalną to tradycja ogólnoeuropejska, dlatego duch pogański jest wciąż żywy nawet w krajach najbardziej przesiąkniętych chrześcijaństwem. Tutaj przykład z Francji z Bavilliers.

Reklamy

Nazwy miesięcy – rok kalendarzowy

Słowianie wyróżniali cztery pory roku: wiosnę (nazywaną inaczej jare), lato,  jesień, zimę.

Określenie ‚lato’ było miarą czasu, cyklem rocznym. M.in. stąd pochodzi odmiana czasu rocznego obecnie. [1 rok, 2 lata]. Rok rozpoczynał się na wiosnę, wraz z budzeniem się do życia przyrody i początkiem prac w gospodarstwie. Także możemy spotkać się z określeniami, młode latko (jare latko) i stare latko (obecnie babie lato).

11111630_375021989371324_3534187287594502842_o

Miesiące określano nazwami, pochodzącymi od ich charakterystycznych cech, związanych ze zjawiskami przyrodniczymi lub z rytmem zajęć na roli. Więc określmy sobie te miesiące:

  • styczeń, a wcześniej tyczeń to od robienia tyk na gospodarstwie, jest to czas przygotowania narzędzi.
    Przysłowie: Kiedy styczeń najmroźniejszy, wtedy roczek najpłodniejszy.  Rok 2016 nie jest taki płodny, jak rok 2015. A styczeń był przecież bardzo ciepły.
  • luty – oznacza srogi, ale także przykry, nie miły.
    Przysłowie: Idzie luty podkuj buty. – To właśnie w lutym są największe mrozy.
  • marzec, nazwa zapożyczona, ale pierwotnie brzmiała jako brzezień czas zbierania oskoły z drzew głównie brzozy, a brzezień lub brzezina to nazwa tej oskoły.
    Przysłowie: Brzezień czasami śniegiem sieje, a czasami słońcem grzeje. [podobne do kwietniowego]
  • kwiecień, pochodzi od słowa kwietny.
    Przysłowie: Deszcze częste w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo.
  • maj, to kolejna nazwa miesiąca zapożyczona z łaciny, w staropolskim nazwa brzmi trawień. Od kwitnących traw na łąkach.
    Przysłowie (przepisanie z Białorusi): Gdy w trawień się przeziębisz, trawą (mlodymi ziołami) się lecz.
  • czerwiec, lub dawniej czyrwień, wywodzi się od czerwów larw pszczół.
    Przysłowie: Pełnia czerwcowa – burza gotowa. (W bieżącym roku dokładnie tak było)
    Czerwiec na maju zwykle się wzoruje, jego pluchy, pogody, często naśladuje.
  • lipiec, ma swój początek w starszej formie lipień, a ta od rzeczownika i przymiotnika lipa, lipowy. W lipcu kwitną lipy.
    Przysłowie: Kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze.
  • sierpień, pochodzi od słowa sierp, a więc korzystania z narzędzia do koszenia zboża, czyli okresem żniw.
    Przysłowie: W pierwszym tygodniu pogoda stała, będzie zima długa, biała.
  • wrzesień  to miesiąc, w którym kwitną wrzosy.
    Przysłowie: Gdy wrzesień bez deszczów będzie, w zimie wiatrów pełno wszędzie.
  • październik, zaś  młócono paździerze, czyli zdrewniałe łodygi lnu lub konopii.
    Przysłowie: Liść na drzewie mocno trzyma, nie tak prędko przyjdzie zima.
  • listopad wiąże się  z opadającymi liśćmi.
    Przysłowie: Deszcze listopadowe budzą wiatry zimowe. 
    Słońce listopada mrozy zapowiada.
  • grudzień to czas, kiedy ziemia zamarza na grudę, pojawiają się grudki lodu w zakamarkach.
    Przysłowie: Mroźny grudzień, wiele śniegu, żyzny roczek będzie w biegu. (Grudzień `15 był ciepły i nie ma tyle dobrego na biegu)
    W pierwszym tygodniu grudnia, gdy pogoda stała, będzie zima długo biała.

babie-lato-babie-lato-474368-large

Lato, czyli rok – określenie słowa

Nazwa LATO w swoim pierwotnym znaczeniu określa porę dżdżystą, deszczową. Nazwa lato pochodzi z tego samego rdzenia co i LAĆ.

Jest to określenie prawidłowe, bo lato to pora roku o największej ilości opadów, ale także w języku potocznym mamy określenie na upał: leje się żar z nieba.

Kolejna kwestia określenie całego roku słowem lato może być starsze niż podaje się w zapisach, a mianowicie chodzi o okres wędrówek ludów. Lud przybyły na te ziemie, zauważył że opady atmosferyczne są w tej krainie przez cały cykl życia przyrody, a poszczególne pory tj. Jary (młody, silny), Wiosna (Wesna – od weselić, pora pocieszna) Jesień (od słowa Jesion, jako pierwszy zaczyna przebarwiać liście), Zima (sima, siwy, pora siwa, zimna), stąd mogły wziąć się określenia młode latko, stare latko [babie lato] i nazwa LATO nie oznaczała 12 miesięcy, a okresu początku życia i końca życia. Zima to okres śmierci, przeczekania. Jednak odprawiano święta o nazwie GODY – jedne na początek surowej zimy, a drugie na koniec.

Słowo Gody przekształciły się z godania -> radowania -> rokowania.

lato-rok

Dawniej słowo lato znaczyło rok, czyli okres dwunastu miesięcy. Jeszcze w XVI w. pisano przy datach wydania ksiąg Lata Bożego, czyli Roku Pańskiego, a także Życzono sobie pomyślności na Nowe Lato, tzn. na Nowy Rok.

Pozostałością pierwotnego znaczenia słowa lato jest dzisiaj forma liczby mnogiej(te) lata, odnosząca się do określania czasu.

Jak to się jednak stało – ciśnie się na usta pytanie – że mamy w polszczyźnie rok, ale pluralną formę lata, a nie: roki?
W prasłowiańszczyźnie lato rozumiano najpierw wyłącznie jako porę roku, jednak w X w. zaczęto już tak nazywać (szczególnie w gwarze) cały rok.

Rokiem był bowiem dla ludzi czas między jednym latem a drugim.

Tak jak powszechnie posługiwano się określeniem niedziela zamiast tydzień – mówiono np. Święta będą za dwie niedziele (a nie: za dwa tygodnie), gdyż był to najważniejszy dzień w tygodniu – liczony jako pierwszy (stąd środa, czyli środek tygodnia), tak samo lato odbierano jako okres między jednymi żniwami a drugimi, jednym wyjazdem i przyjazdem gości a drugim, jedną uroczystością rodzinną a drugą.

 Pozostałością pierwotnego znaczenia słowa „lato” jest dzisiaj forma liczby mnogiej „(te) lata”, odnosząca się do określania czasu

Nieprzypadkowo akurat ta pora roku tkwiła najbardziej w świadomości ludzi. Lato to przecież dla wszystkich coś najpiękniejszego, najwspanialszego (ze względu na przyrodę, piękną pogodę, temperaturę powietrza itp.).

pogoda_328814

Nic więc dziwnego, że wyraz stał się z biegiem lat nazwą okresu wszystkich pór roku, zaczął po prostu odmierzać ludziom czas kolejnych 365 (a niekiedy 366) dni.

Wiemy już, że istniał w prasłowiańszyźnie wyraz lato i że miał dwa znaczenia. Wspomnijmy jednak i o tym, że występował rzeczownik rok.

O dziwo, ten nie miał za wiele wspólnego z kalendarzem, ponieważ etymologicznie wiązał się z czasownikiem rzec (powiedzieć). Oznaczał czas, termin wyznaczony, ustalony w sądzie.

Najczęściej chodziło o okres umówiony na przełożenie terminu w sprawach o jakieś płatności, a że zwykle sąd wydawał zgodę na przesunięcie zapłaty o dwanaście miesięcy, rok zaczął być rozumiany szerzej jako odcinek czasu trwający właśnie tyle.

Dzisiaj, kiedy używamy takich wyrazów, jak wyrok czy odroczyć, nie przypuszczamy nawet, że mają one związek z dawnym znaczeniem słowa rok (nie jest więc za bardzo poprawny zwrot odroczyć coś o miesiąc, o tydzień).

DSC_0248

Rokami nazywano nie tylko czas ustalony w sądzie, ale też posiedzenia sądowe (były to tzw. roki sądowe), podczas których rozpatrywano nagromadzone sprawy. Ponieważ roki te liczono podobnie, okresami rocznymi, tzn. realizowano je od lata do lata, z wolna następowało przesunięcie znaczeniowe roku na pojęcie, które dotąd nazywano latem.

Było to o tyle łatwiejsze, że instytucja roków sądowych powoli zanikała, a wyraz lato ciągle miał podwójny sens, a więc był niewygodny. W końcu mało kto pamiętał o tym, że rok znaczył termin sądowy, zaczęto się nim powszechnie posługiwać na określenie 12 miesięcy. Pozostała natomiast forma liczby mnogiej lata, gdyż uznano, że nie używa jej się w postaci pluralnej jako pory roku (nie obawiano się więc dwuznaczności).

Takie jest oto historycznojęzykowe wyjaśnienie kwestii, dlaczego jedno pojęcie ma dziś dwie formy zupełnie się od siebie różniące: rok i lata (proszę też porównać:człowiek i ludzie). Czasem tylko można jeszcze usłyszeć (w gwarze) wyraz lato w znaczeniu rok czy roki jako lata, np. Pojął żonkę w siódmym lecie, ta mu izby nie zamiecie; Dwa roki go nie było.

Mamy za to zachowane w języku literackim słowo latoś (z archaicznym zaimkiem si), znaczące albo tego lata, albo w tym roku.

Jak pisze w Encyklopedii staropolskiej Zygmunt Gloger, „Królowie polscy dawali wszystkim dworzanom nieraz cenne podarki, gdy ci winszowali im »Nowego Lata«.Także dziatki, zebrawszy się w gromadki, obchodzili  wszystkie domy i życzyli domownikom »Nowego Lata«.

AUTOR · OPUBLIKOWANO 28 STYCZNIA 2004 ( edycja:  23 MAJA 2016 )

http://obcyjezykpolski.pl/szczesliwego-nowego-lata/

Źródło:

Brückner Aleksander, Słownik etymologiczny języka polskiego

Zielone Świątki – Historia prawdziwa

Dzisiaj mamy Zielone Świątki czyli święto pierwotnie związane z przedchrześcijańskimi obchodami święta wiosny z siłą drzew, zielonych gałęzi i wszelkiej płodności. Jest świętem ruchomym obchodzonym w maju lub w czerwcu. Obecnie jest to potoczna nazwa święta kościelnego Zesłania Ducha Świętego. Jak wyglądało dawniej to święto? Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej