Święto Dziadów

Polacy jak na Lechitów i Słowian przystało są radosnym narodem. Zauważcie, że w naszych zwyczajach nie ma smutnych świąt! Powiecie zaraz zaraz a Święto Zmarłych? No właśnie Święto Zmarłych nie jest smutnym świętem! Na dodatek wywodzi się ze Świąt Dziadów, słowiańskich dni oddawania czci zmarłym przodkom.

POCHODZENIE ŚWIĘTA I DZIADY DAWNIEJ

Dziady, to zwyczaj ludowy Słowian i Bałtów, wywodzący się z dawnych, pogańskich obrzędów słowiańskich. Celem obrzędu było oddanie czci przodkom, a nie tylko jak to na ogół się pisze – nawiązanie kontaktu z duszami zmarłych i pozyskanie ich przychylności.

W tym święcie, chodziło o okazanie wdzięczności Dziadom (przodkom), zachowanie ich w żywej pamięci i podziękowanie za podarowaną nam przez przodków możliwość bycia między żywymi oraz odbycia życiowej drogi na Ziemi.

Cechą Słowian, jest głęboki szacunek do zmarłych, jako tych, od których pochodzimy. Oddawanie czci dziadom istniało zawsze, wynikało to również z wiary w życie pośmiertne, bytu równorzędnego życia ludzkiego.

dziady-02

Czytaj dalej

Reklamy

Czy Polacy to naród pogan?

[DANIEL NOGAL | 31.10.2009, http://www.pardon.pl/artykul/9982]

Listopadowe odwiedzanie grobów zmarłych krewnych, zapalanie im zniczy i przynoszenie kwiatów – tych zwyczajów na polskich ziemiach wcale nie wprowadziło chrześcijaństwo.

 

[DANIEL NOGAL | 31.10.2009, http://www.pardon.pl/artykul/9982]

Neopoganie rozpoczęli jawną walkę z katolikami – czyli jak katolicy próbują zrobić aferę bez powodu

Jan Bodakowski w artykule na Neopoganie rozpoczęli jawną walkę z katolikami – prowokacja rodzimowierców w czasie obchodów Chrztu Polski przesadza.

Po pierwsze, traktowanie rodzimowierców jako neopogan jest niewłaściwe. Rodzimowiercy są politeistami odwołujących się do tradycji wierzeń Przodków czyli patrząc ze strony chrześcijan, jesteśmy poganami. Neopoganami są wszelkie ruchy naturalistyczne, które są nowe z założenia. Np. Wicca. Co nie znaczy że neopogaństwo jest złe, ale chcę przez to zaznaczyć, że poganie budujący swoją tożsamość na historii praszczurów mają pełne prawo do utożsamiania swojej wiary z miejscami dla nich świętymi i takim miejscem jest właśnie Ślęża.

Kolejną rzeczą która strasznie nie podoba mi się a także innym osobom wyznającym słowianowierstwo jest:

Katolicyzm jest fundamentem polskości, naszej tożsamości, odcinanie narodu od jego katolickich korzeni, jest działaniem wybitnie społecznie szkodliwym.

prawy.pl_images_bodakowski.jpg
Jan Bodakowski

Człowiek jest albo zaślepiony katolicyzmem, albo nie zna kultury narodu polskiego. Tożsamość narodowa Polski to nie katolicyzm, tożsamość jest właśnie wiara Przodków i to jest fundament który NIGDY nie został zburzony. Przez ponad 1000 lat, zburzone zostały tylko mury starej wiary, a na fundamentach starej wiary został wybudowany Kościół Katolicki. Wystarczy spojrzeć jak wyglądały/wyglądają święta rodzimowiercze, a jak katolickie. Lub inaczej. Skąd wywodzą się czynności, czas i miejsca świętowania ludzi choćby biorąc pod uwagę dwa najważniejsze święta w roku. Tak, tak… 1050 lat temu bez względu na to czy był chrześcijaninem czy rodzimowiercą świętował tak samo jako dzisiaj. Oprawa się zmieniła, ale rdzeń święta pozostał, przekazywany z pokolenie na pokolenie.

(…) wyznawcy zrekonstruowanej wiary w słowiańskich bogów, zakłócili radosny nastrój uczestników mszy świętej

Zrekonstruowanej wiary? Tutaj po części racja, ale mimo że powszechnie uważa się że jest to rekonstrukcja, to imiona Bogów przetrwały do dnia dzisiejszego, nie trzeba  było nic rekonstruować, jedyne co należy do ściągać ciuszki  „nowej wiary”.  A czy to był radosny? Nie sądzę. Czy zakłócili? W porównaniu z innymi katolikami którzy nie zostali wpuszczeni do wewnętrznej części obrzędu chrześcijańskiego, to nasi ludzie byli ostoją kultury i spokoju.

Góra Ślęża to od setek lat miejsce katolickiego kultu. Od XII góra była własnością zakonu augustianów.

Od setek lat kult katolicki, od tysięcy lat kult pogański. Kult Bogów Słowiański, odprawiane były obrzędy Celtów i pewnie także innych wierzeń które dzisiaj nawet nie wiemy o nich absolutnie nic. To samo, prawo należności do jakiegoś zakonu. Na jakim prawie dostali górę na własność? Aby dostali, najpierw ktoś inny to prawo musiał utracić.  A utracił miejscowy lud, przy okazji niszcząc historię  Ślężan. Czy katolicy chcieliby aby Przyszłość tak samo postąpiła z ich świątyniami?

Jan Bodakowski chyba tego nie rozumie. Traktuje pogan jak małpy które spadły z drzewa gdy misjonarze je ścinali na swoje chramy i je ochrzcili, i ucywilizowali. Tak nie było.

blog_yj_864673_1713639_tr_funny_monkey_using_laptop_facebook.jpg

Zdaniem Konrada Lewandowskiego ustępstwa Kościoła katolickiego na rzecz jego wspólnoty wyznaniowej uchronią katolików przed konfrontacją z neopogańskimi ekstremistami.

Nie jestem zwolennikiem p. Konrada Lewandowskiego, ale ma rację, że KK więcej zyskałoby na zgodnym koegzystowaniu z związkami Rodzimej Wiary niż zwojowaniem z nami. Nie o to chodzi że nie jesteśmy groźni, bo jesteśmy mali, jak mrówka i słoń. Myślę że z naszej strony nie ma ekstremistów, ale są ludzie którzy nie mają nic wspólnego z tymi którzy wierzą w Dawnych Bogów, a nienawidzą KK do białości. A to często są ruchy arcylewicowe i ateistyczne. Które ruchy które nie rozumieją duchowości ludzi polskiej ziemi.

Katolicy, chrześcijanie w ogóle podobne chcą pokoju na świecie, ale sami księża robią wszystko aby wojować z tymi którzy chwalą sobie innych Bogów. A już na dzień dobry w takich przypadkach popełniają 4 grzechy główne: pychę (mniemanie że jest się najlepszą religią, jedyną prawdziwą i w ogóle the best of Universe), chciwość (pragnienie władzy nad wszystkim i nad wszystkimi, zagrabianie kolejnych terenów pod swoje świątynie), zawiść (nienawiść do wszystkiego co obce  lub mające swoje zdanie na dany temat), gniew (ten artykuł jest tego dowodem, szczególnie tytuł obrażający rodzimowierców i wprowadzający w błąd – czyli także kłamstwo), lenistwo (w przypadku księdza rezydenta ze Ślęży, to kazanie wiernym aby wchodzili na górę, a sam wjeżdża swoim pojazdem, to samo dotyczy innych świętych gór i wzniesień dla pogan).

slezanski-mis.jpg

Zdaniem neopogan rodzimowierców chrzest Mieszka I był decyzją polityczną, która została okupiona zniszczeniem rodzimego pogaństwa, konfliktami z „bratnimi państwami Kaszubów, Połabian i Prusów”, zniszczyła pogańskie relacje społeczne i prawa, doprowadziła do powstania zwanego „reakcją pogańską”.

Nie chce dyskutować tutaj o decyzji Mieszka I. Jest wiele ZA i PRZECIW jego decyzji, był zręcznym politykiem w owych czasach i być może wybrał mniejsze zło. Ale to właśnie polityka uwłaszczeniowa skutkowała buntami, bo nikt nie lubi jak ktoś im psuje ojcowiznę.

Według neopogan religia powinna być obecna w sferze prywatnej, laicki charakter państwa narusza „entuzjastyczne podkreślanie narzucania przymusu religii komukolwiek”, urządzanie obchodów Chrztu Polski na Ślęży to „akt pychy oraz arogancka prowokacja” katolików, naruszenie miejsca świętego dla neopogan, wywoływanie konfliktów między Polakami. Neopoganie domagali się w swoim liście by mogli odprawiać swoje rodzimowiercze rytuały wszędzie gdzie mają na to ochotę, też i w miejscach kultu katolickiego.

Także zgadzam się ze religia powinna być w sferze prywatnej, ale nie wiara! Duchowość, a przez to podstawowa moralność która jest uniwersalna powinna być powszechnie taka sama. To są elementy bezapelacyjnie wspólne.

Obrzęd Chrztu Mieszka! w 966 nie powinien być w ogóle obchodzony na Ślęży, bo nie ma nic wspólnego z ową datą, bo 1000 lat temu tutaj wciąż było silny kult słowianowierców, a także na okolicznych wzgórzach np. na Raduni. Rocznica 1050 powinna być ograniczona do części Wielkopolskiej.

Kolejna sugestia to tylko pokazanie, zainteresowanie ludzi dlaczego rodzimowiercy chcą odprawiać swoje obrzędy w miejscach także katolickich.  Autor ów artykułu chyba tego nie rozumie, albo nie zna historii. To podpowiem. Ślęża nie była jedyną świętą górą, były także inne, w miejscach gdzie stały chramy wiary naszych Przodków, stawiano kościoły i katedry. Często pozostawiając w nazwie nowych świątyń nazwy Bogów dając im tylko imię z kanonu katolickiego.

Stanowisko neopogan rodzimowierców jasno wskazuje, że chcą (…) wykorzenić Polskę z tradycji w jakiej przez całą swoją historie wzrastała. Odcinanie Polski od korzeni jest zagrożeniem dla bytu narodowego.

Tym zdaniem przelewa czarę goryczy, obraża Polaków, rodzimowierców, kochający Polskę, ziemię które mieszkają. Jan Bodakowski nie rozumie, ma klapki na oczach, a to właśnie poganie, rodzimowiercy są jedni z większych patriotów chcący Polski silnej i ważnej w Europie oraz na świecie. Ale także WOLNEJ dla ludzi różnej wiary, wiary wyznającej wspólne wartości. Powinien pamiętać i jako katolik dążyć do pokoju, bo są wrogowie KK, którzy nie są tacy mili dla chrześcijan.

Jeżeli ktoś pragnie obejrzeć fragment z protestu, proszę spojrzeć na ten film:

 

 

Polecam także inny protest związany ze Ślężą:

Z holu Domu Turysty PTTK na szczycie Ślęży, 30 km na południe od Wrocławia, 26 października usunięto replikę posągu Świętowita – czołowego bóstwa z panteonu dawnych Słowian. Został on tam postawiony przez polskich wyznawców przedchrześcijańskich wierzeń w 2010 r. jako pewien symbol i znak tego, czym była niegdyś góra.Jak informują owe wspólnoty w internecie, haniebny, iście średniowieczny czyn, przejaw religijnego fanatyzmu i nietolerancji, dokonany został pod naciskiem ks. prałata Ryszarda Staszaka, proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach. W tych działaniach aktywnie wspierały go władze samorządowe miejscowości położonych u stóp Masywu Ślęży. W wyniku presji psychicznej duchownego oraz uległych mu przedstawicieli władz kierowniczka placówki była zmuszona usunąć rzeźbę.

Za pośrednictwem strony internetowej www.slowianskasprawa.pl można złożyć podpis pod listem otwartym skierowanym w tej sprawie przez zespół redakcyjny miesięcznika „Słowianić” do metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego i papieża Franciszka.

Katolicki fanatyk ks. Ryszard Staszak postanowił zawłaszczyć naszą
swiętą Górę Ślężę i zrobił drogę krzyżową, hańba !

Oto adres parafii fanatyka Ryszarda Staszaka (kancelaria@parafiasulistrowice.pl)
Piszcie e-majle z protestami i potępieniem jego niegodnych czynów

 


 

Jeszcze trochę cytatów komentatorów:

Pani Marysia, 17 września 2016 at 11:31
Co za bzdury i brak rzetelności ze strony autora. Byłam tam i nic takiego nie miało miejsce. Neopoganach zachowywali się bardzo kulturalnie w przeciwieństwie do niektórych katolików. Brak rzetelności i próba odrzucenia oszczerstwami sprawiają, że artykuł sam nadaje się do kosza i jest totalnie nie smaczny. Od dziś przestaje czytać na tym serwisie i jestem bardzo rozczarowana tym młodym człowiekiem. Proszę się zastanowić nad swoim postępowaniem bo w takim wypadku należy się uczyć kultury której jak mniemam brakło u Pana w domu rodzinnym. Wstyd!

Perun, 17 września 2016 at 10:36
KWI KWI KWI KWI, a myslalem ze katolicy uderza sie w pierś i przeproszą za ludobójstwo Słowian oraz zniszczenie prawdziwej Polski słowiańskiej no ale jak widać, wychodzi szydło z worka. Muzułmanie be, poganie be, wszystko co przed katolicyzmem było prywmitywne etc…. ta wszystko wróci do panów w sukienkach ze zdwojoną siłą a Ci którzy korzystają z tego jak KK mordował kiedyś ludzi przejmują moralną odpowiedzialność za tamte krwawe jatki w stylu Jahwe…

renfild, 17 września 2016 at 12:11
Ślęża to miejsce kultu Słowian od tysięcy lat. A wiara katolicka została siłą narzucona. Każdy człowiek o tym wie. trzeba być totalnym ignorantem, żeby obchody chrztu Polski robić świętym miejscu Słowian. Co na to Perun, Swaróg czy Jarowit. Kościół katolicki bardzo dobrze wytępił pamięć o przeszłości naszych Lechitów. Przecież Polska niepowstała 966 r. Ciekawie jakby rodzimowiercy chcieli obchodzić noc Kupały na Jasnej Górze?

Zielony Lis, 17 września 2016 at 20:08
„Ciekawie jakby rodzimowiercy chcieli obchodzić noc Kupały na Jasnej Górze?” – I również mieliby do tego prawo – Jasna Góra była ośrodkiem kultowym Słowian, zanim katolicy zbudowali tam swój klasztor. Ale jakoś nikt nie próbuje tam organizować obchodów świąt rodzimych. Szkoda, że Kościół katolicki nie może się ograniczyć do Jasnej Góry i musi zajmować także inne miejsca kultowe Słowian i Celtów…

Mara,  17 września 2016 at 11:00
Artykuł kompletnie nierzetelny. Msza nie została w żaden sposób zakłócona, zaś rodzimowiercy nie dopuścili się żadnych ataków słownych, a tym bardziej fizycznych. Przypomnieli jedynie swą skromną obecnością na uboczu, że na tych ziemiach wciąż są żywe wierzenia starsze od katolicyzmu, i że przywłaszczanie sobie pogańskiej góry na wyłączność przez kościół katolicki jest obraźliwe.

Autor artykułu usilnie próbuje tutaj zarysować obraz rodzimowiercy / neopoganina jako ekstremisty, nacjonalisty, podpalacza świątyń i huligana walczącego o multi-kulti. Pomijając fakt, że same te przymioty niezbyt mogłyby współistnieć w jednostce ze względu na sprzeczności między nimi, to oczywiście są to wierutne bzdury.

Jedyna agresja słowna, jaka miała miejsce podczas uroczystości na Ślęży, wypływała z ust starszego pokolenia katolików – ewidentnie niedoedukowanych, ale oczywiście biegłych w szastaniu osądami i stereotypizowaniu. Zaś jedyną prowokacją było wyznaczenie Ślęży na miejsce obchodów – również prowokacją ze strony katolików, bardzo dogłębnie przemyślaną.

Panie Janie B. – widać, że nie masz Pan najmniejszego pojęcia w temacie. Nie rozumiem więc, po co się Pan na siłę babrzesz w czymś, co jest o wiele większe od Pana i w dodatku bałamuci Pańską rzetelność jako „dziennikarza”. Teraz miejmy tylko nadzieję, że czytelnicy nie będą na tyle bezrefleksyjni aby łyknąć to wszystko, co żeś Pan tu wypisał.

Tadeusz Mencel, 17 września 2016 at 14:32
Zróbmy mały eksperyment myślowy. Załóżmy że w Polsce doszło do wojen religijnych w okresie reformacji i sanktuarium na Jasnej Górze zostało spalone i postawiono tam zbór, gdzie obchodzą rocznicę „zreformowania” Polski protestanci. Katolicy pojawiliby się tam i domagali się uznania, że wcześniej było to sanktuarium katolickie, wspominali, że przed reformacją, Polska była katolicka i domagali się małej kapliczki katolickiej i prawa do swojej wersji obrzędów. Też by się autor tak tym oburzał? Bo rodzimowiercy robią dokładnie to samo, co powyżej opisani katolicy. W dodatku prowadzenie prywatnych wojenek z neopoganami tylko osłabia Kościół i daje tylko powody do radości zarówno dla wojujących ateistów jak i promotorów multi-kulti, chcących tutaj przynieść Islam. I te gadanie o masońskim spisku, naprawdę, prędzej ludzi dążących do skłócenia polskich patriotów między sobą możnaby posądzać o zagraniczne inspiracje. Zarówno rodzimowiercy jak i chrześcijanie mają dzisiaj sporo wspólnych celów i wspólnych wrogów. Ale miejsce tych uroczystości było wybrane w sposób bardzo prowokacyjny ze strony chrześcijańskiej. Większość miejsc świętych w Polsce było dawniej miejscami kultów wcześniejszych, ale jestem przekonany, że na przykład podobne obchody w Częstochowie bądź na Wawelu nie byłyby w podobnym stopniu kontrowersyjne.

Najstarsze drzewo w Europie – Cis Henrykowski

Dolny Śląsk: Cis ma 1281 lat. I zaczyna usychać. Cis w Henrykowie Lubańskim jest aktualnie najstarszym drzewem w Polsce. Jak alarmują nasi czytelnicy od jakiegoś czasu widać po nim upływ czasu.

O tym co się dzieje w tej chwili czyli wywiadzie z 27 lipca 2016 roku można posłuchać tutaj: Reportaż Radiowy

 

1469625289

Mała ilość opadów, duże nasłonecznienie nie sprzyjają cisom. Dodatkowo ten henrykowski atakują nornice. Cześć igieł i gałązek zamiera. Drzewo jest osłabione i raczej w słabej kondycji. Czy to już koniec pięknej historii tego, konkretnego iglaka? – Coś niepokojącego z cisem zaczęło się dziać już w 2012 roku – wtedy uschła jedna część – mówi wójt gminy Lubań Zbigniew Hercuń.

55d07bebbdac6_o,size,250x400,q,71,h,915646Specjaliści już ratują cenne drzewo

Jak tłumaczy od tego czasu henrykowskim cisem zajmuje się cały sztab specjalistów, którzy na bieżąco prowadzą pielęgnacje drzewa. – Nie ma zagrożenia dla cisa od strony korony. Problemem są głównie korzenie. Nam jako gminie nie wolno podejmować działań samodzielnie. Czasami przez to, prace nie idą tak szybko jak powinny – dodaje wójt.

Wkrótce cis ma jednak doczekać się gruntownych prac. Rozważane jest wygrodzenie wokół drzewa większego terenu, wykopanie fosy, która umożliwiłaby nawadnianie korzeni oraz ustawienie ekranu osłaniającego od nadmiernego nasłonecznienia. Oby te działania specjalistów pomogły, bo przed cisem jest jeszcze bowiem całkiem sporo. Ocenia się bowiem, że dożyć mogą one nawet maksymalnie do 2-3 tysięcy lat.

Niepowtarzalny cis

Według szacunków cis urodził się w 734 roku i obecnie liczy sobie już 1281 wiosen. Henrykowski cis nie jest może tak popularny jak dąb Bartek, ale w naszym kraju nosi zaszczytny tytuł najstarszego drzewa w Polsce i prawdopodobnie także w Europie Środkowej. Cis pod ochroną jest już od 1423 roku, kiedy to król Władysław Jagiełło na mocy Statutu Warckiego zabronił wycinania tych drzew. „Jeśliby kto wszedłszy w las, drzewa, które znajdują się być wielkiej ceny, jako jest cis albo im podobne, porąbał, ten może być przez pana albo dziedzica pojman, a na rąkojemstwo tym, którzy oń prosić będą, ma być dan.” – głosiło ówczesne prawodawstwo. Przez wieki cis był świadkiem wielu wydarzeń. Wielokrotnie także groziło mu niebezpieczeństwo. W 1813 r. szablami pocięli go Kozacy. W trakcie współczesnej, historii wichura pozbawiła go jednej odnogi, trafił w niego piorun wypalając pień, ale mimo to cis przetrwał.

Źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/6206839,dolny-slask-cis-ma-1281-lat-i-zaczyna-usychac,id,t.html, Tomasz Jurak 16 sierpnia 2015 15:40

oraz http://www.muzyczneradio.com.pl/16796,wiadomosci,walka-o-uratowanie-najstarszego-drzewa-w-polsce.html 2016-07-27 15:19

 

[prasówka] I Komunia? Niekoniecznie. Mogą być też Postrzyżyny-Zapleciny

Przypisek red. Artykuł został zaprezentowany jako opozycja dla wydarzeń KK, a autorka mocno naciska że jest to wydarzenia nie religijne, czyli sugeruje że postrzyżynach/kosoplecinach mogą uczestniczyć także komunijne dzieci. Chciałby jednak zwrócić uwagę, że postrzyżyny są świętem ludowym, tradycją która nie musi być powiązana z obrządkami oddania czci jednemu lub wielu bogom. To katolicy zrobili z tego święta, święto religijne dla dziecka, bo to sposób indoktrynacji dzieci i rozpoczęcie ich aktywności w KK.

Polecam artykuły o Postrzyżynach/Zaplecinach tutaj: https://www.slawoslaw.pl/postrzyzyny-i-zapleciny/ a także na naszej stronie opublikowany rok temu: postrzyzyny-i-kosopleciny

A teraz zapraszam do przeczytania artykułu z gazety:

—————————————-

Postrzyżyny-Ziemowita.jpg

Sześcioro dzieci weźmie udział w pierwszych w Trójmieście Postrzyżynach-Zaplecinach. – To święto organizowane nie w opozycji do Kościoła, ale jako wydarzenie otwarte dla wszystkich: łączące ludzi różnych korzeni (a więc nie tylko Słowian), różnego pochodzenia etnicznego i różnych wyznań – mówi pomysłodawczyni ceremonii Anna Kłonkowska.

Pomysł wziął się z bardzo prostych przesłanek. Nie jesteśmy katolikami, nasze dzieci nie są ochrzczone i nie będą szły do I Komunii – mówi Anna Kłonkowska, inicjatorka Postrzyżyn-Zaplecin, mama 9-letniej Damroki, która weźmie udział w uroczystości. – Ale przeczuwałam, że też będą chciały mieć podobną uroczystość, choćby z tego względu, że w maju nawet szkoła, która nie jest wyznaniowa, tętni tym wydarzeniem. Nie chciałam, by z tego powodu, że nie idą do I Komunii, czuły się niekomfortowo. To przecież ważne święto nie tylko religijne, ale też społeczne i ludyczne. Uważam jednak, że moment symbolicznego wejścia w starsze dzieciństwo można obchodzić też w sposób świecki.

Czytaj dalej

[prasówka] Pogańskie obrzędy nad jeziorem

[Rzeczypospolita, 27.03.2016, Krzysztof Kowalski, http://www.rp.pl/Archeologia/303279948-Poganskie-obrzedy-nad-jeziorem.html]

Dziewięć tysięcy lat temu obok jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie) szamani odbywali tajemnicze rytuały. Archeolodzy odkrywają ślady tej działalności.

Odkrycia dokonane w Bolkowie przez prof. Tadeusza Galińskiego ze szczecińskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN są wyjątkowe w skali Europy. Relikty po sanktuarium zachowały się w świetnym stanie, dzięki korzystnym warunkom przyrodniczym, w torfie i piasku.

Badania skupiły się na na planie okręgu średnicy 6 metrów, gdzie odkopano zagadkowe konstrukcje. Głównym elementem okazała się budowla na planie trapezu o konstrukcji żerdziowej, otaczały ją łukiem kamienie ułożone w równych odstępach od siebie. Były też ostrza cisowe wbite w powierzchnię w kształt poziomej figury podobnej do Wielkiego Wozu – fragmentu gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy.

a8fe635711e0df693086174de7c2844c4d89ced6.jpg
Naszyjnik z czarnego bursztynu

Miejsce to pełniło funkcję sanktuarium, o czym świadczą znalezione zabytki – drewniana kadzielnica do rytualnego odymiania miejsca, osób i przedmiotów w celu odpędzenia złych mocy, zawiniątka złożone z kawałków drewna, kory, roślin zielnych i kości zwierząt – były to ofiary składane przez szamanów.

W sanktuarium znaleziono kilkanaście dużych kamieni, niemal każdy inny. Wśród nich sjenit, dioryt, granit, kwarcyt, piaskowiec, gnejs, a nawet rzadko spotykany na Pomorzu czerwony marmur i zielony sjenit. Zupełnym zaskoczeniem było odkrycie nieznanego w tym rejonie gagatu, zwanego czarnym bursztynem oraz szlaki wulkanicznej czyli pumeksu.

gagat.jpg
Gagat

– Ten zbiór kamieni jest ewenementem na Niżu Europejskim i w strefie podgórskiej i wyżynnej. Na teren stanowiska w Bolkowie musiały być specjalnie znoszone z odległych stron, czego najlepszym przykładem jest skała rogowa, występująca najbliżej w Karkonoszach i w górach Harz. Kamienie noszą ślady formowania – wyjaśnia prof. Galiński.

-pap, Nauka w Polsce

 

[Rzeczypospolita, 27.03.2016, Krzysztof Kowalski, http://www.rp.pl/Archeologia/303279948-Poganskie-obrzedy-nad-jeziorem.html]

Oficjalne oświadczenie o Ingliistach oraz Słowiano-Aryjskich Wedach

Oficjalne oświadczenie rosyjskiej Partii Rodzinnej o tak zwanych Słowiano-Aryjskich Wedach oraz o “świętej” Trójcy – Lewaszow / Hiniewicz / Trehlebow

Wiele osób, także czytelników strony Słowianie i Słowianowierstwo korzysta z dorobków tych panów, nawet 2-3 posty sami opublikowaliśmy, ale wiemy na początku istnienia tej strony. Acz teksty można przeczytać, dla porównania z innymi tekstami. Poniższe oświadczenie należy przeczytać, aby poznać prawdę i zacząć inaczej spoglądać na pewne rzeczy jakie mamy okazję oglądać w globalnej sieci czyli w internecie.

Zapraszam do lektury.

——————————————-

Oświadczenie przetłumaczone z języka rosyjskiego napisane przez  Wiaczesława Pronina [źródło: http://rodpart.ru/films/4697] Linki w dniu publikacji na SiS zostały sprawdzone i poprawione na istniejące.

Istnieje grupa ludzi, którzy przez takich jak ci trzej, generalnie zaczynają uważać informacje niepotwierdzone naukowo za bzdurę, wylewając dziecko z kąpielą.
Lecz najważniejszą sprawą, którą trzeba wyjaśnić, jest fakt, że Lewaszow, Trechlebow i Hiniewicz są agentami zagranicznego wpływu, powołanymi do „zagłuszania” prawdy wszelakimi Wajtmanami, twarami i tym podobnymi bzdurami. Tym ludziom, którzy już wcześniej interesowali się tematem, wciskają brednie i bajki, a tych, którzy dopiero mogliby się zainteresować, odwracają od całej dziedziny ważnych informacji tymi samymi bredniami. Jak to mówią: jeśli nie potrafisz się przeciwstawić, stań na czele i skieruj ludzi w inną stronę.
Ich działania (jak również działania tych, którzy za nimi stoją) to zaplanowany i bardzo dobrze realizowany informacyjny atak. Wzięte pod uwagę zostały ludzkie pragnienia – kto szuka proroka, idzie do Lewaszowa. Kto szuka kosmosu, idzie do Trehlebowa. A kto starożytności i słowiaństwa – idzie do Hiniewicza. Tylko że to wszystko kłamstwo, zawierające tylko taką domieszkę prawdy, żeby przyciągnąć uwagę, a potem odwieść od najważniejszego. Od kwestii ziemi i Rodowych Siedlisk.

Czytaj dalej