Wokalna kultura tradycyjna Polesia – Panorama Kultur

Polesie skarb Słowiańszczyzny.

Część Polesia położona nad rzeką Prypeć to terytorium od IV-VI stulecia naszej ery zamieszkałe przez dawną, autochtoniczną słowiańską ludność. W okresie historycznym nie odnotowano znacznych migracji ludności. Być może z tego powodu Polesie i dzisiaj pozostaje jednym z najbardziej archaicznych pod względem etnokulturowym regionów słowiańszczyzny, który, według M. Tołstoja, zachował relikty minionych wieków w sferze języka, obrzędów i tradycji ustnych. Na Polesiu znajdują się historycznie najwcześniejsze, i co za tym idzie, najrdzenniejsze tradycyjne formy sztuki wokalnej wschodnich Słowian.

image001.jpg

Osobliwością Nadprypeckiego Polesia jest rozdrobnienie terytorialne pod względem muzycznych dialektów, spośrod których każdy wyróżnia się charakterystycznymi cechami. To skutek licznych wydarzeń historycznych, które miały miejsce w tym regionie. Tu przebiega wiele historycznych granic. Najważniejsze z nich to Prypeć stanowiąca linię podziału między Bałtami a Słowianami, która z czasem rozgraniczyła etnosy białoruski i ukraiński, linia Jaselda-Horyń, część podziału bałtosłowiańskiego, który dzieli Polesie na Zachodnie i Centralne, średniowieczne granice plemiennych wspólnot Drewlian, Drehowiczów i Wołynian, a także granice Księstwa Halicko-Wołyńskiego, Turowsko-Pińskiego i Kijowskiego.

W muzycznej, głównie wokalnej, kulturze Polesia wyróżniamy trzy funkcjonalno-stylistyczne grupy: a) wczesnotradycyjne motywy ? związane z różnymi rytuałami rodzinnymi, b) pieśni liryki klasycznej, śpiewane w dowolnym czasie lub powiązane z określoną porą roku, c) melodie późnej tradycji, których czas powstania można określić na XIX-XX wiek. Instrumentalna muzyka Polesia zachowała zarówno elementy systemu syganlizacyjnego dawnej kultury pasterskiej, jak i późne gatunki taneczne występujące i w innych etnograficznych regionach Ukrainy. Na Polesiu występuje charakterystyczny rodzaj przygrywania ? akompaniament na dutce lub fujarce, który może być wykonywany i bez śpiewu, jako solowa, instrumentalna wersja pieśni.

Polesie_przyroda_pejzaz_poleski.jpg

Najistotniejsze złoża, na których bazuje poleska muzyka, stanowią wczesnotradycyjne motywy ? podstawa muzycznej stylistyki regionu.

Wczesnotradycyjne motywy wywodzą się z kultury pogańskiej i w większości odpowiadają określonym datom i okresom cyklu kalendarzowo-obrzędowegorytuałami okazjonalnymi (na przykład „wywoływanie deszczu” czy „przepędzanie chmury”) lub rodzinnymi (chrzciny, wesele, pogrzeb). Pierwotna funkcja takich motywów jest magiczna ? miały wpływać na siły przyrody w celu podporządkowania ich na potrzeby wspólnoty ludzkiej, jak również utrzymanie ładu społecznego (na przykład unieszkodliwianie czarowników).

 Określone czynności obrzędowe charakterystyczne były dla konkretnych etapów w cyklu przyrody, od których zależał urodzaj: przesilenie zimowe i letnie, przejście z wiosny do lata (okres Trojcy), czas dojrzewania i zbioru plonów (żniwa). Okresy pomiędzy porami roku uważano za przejściowe, kryzysowe ? wtedy otwierały się granice między dwoma światami, i na „tym świecie” pojawiali się przedstawiciele „tamtego świata”. Najpierw ich z szacunkiem witano (obrząd „powitanie wiosny”), karmiono (obrzędy „kolędowania”, „prowadzania Kusta”), spędzano z nimi określony czas, a po zakończeniu okresu przejściowego odprowadzano („wyprowadzenie zimy”, „wyprowadzenie rusałek”), niszczono oznaki obecności „przodków” (palenie „wiedźmy” na Kupały, rozdzieranie ubrania Kusta). Potem granica między światami musiała zostać zamknięta, a pochodzące z zaświatów siły miały powrócić do miejsca swego stałego pobytu.

Na Polesiu „kult przodków” był mocno rozwinięty. Jeszcze do dzisiaj mieszkańcy Polesia, urodzeni w latach 20. i wcześniej, znają magiczne obrzędy obcowania ze zmarłymi. Poleskie kobiety, które przez codzienne obowiązki całymi latami nie opuszczały swoich wsi, zagubionych pośród sosnowych borów i bezgranicznych błot, w ciężkich chwilach zwracały się o pomoc do wszechmogących przodków ? „dziadów”. Ci, jak dowiadujemy się z etnograficznych zapisów, mieszkali za chmurami i opiekowali się swoimi żywymi krewnymi, nawiedzając ich w określone dni:

Popod lasem ciemna chmura, a w tej chmurze mój tatulek
Popod chmurą chodzi, do chmury powiada:
Oj ty chmurko, oj mateńko, obejdź czyste pole
Moje dziecię w czystym polu, na cudzym zagonie…

(śpiewane w żniwa, zarejestrowane przez O. Kubiak w 1984 roku we wsi Dubczyci, pow. Zariczne, gm. Riwne).

Goście moi wyczekani ? ojciec matka z Ukrainy
[czyli z dalekich krain]
Wczoraj późno przyjechali, dzisiaj wcześnie odjeżdżają
[nocni goście ? zmarli rodzice żniwiarki]
Odjeżdżając przykazują: Cierp, dziecino, cierp,
dzieci swoje małe karm…

(śpiewane w żniwa, zarejestrowane przez I. Kłymenko w 1986 roku we wsi Prykładnyky, pow. Zariczne, gm. Riwne).

Wyjdźże dziadziusiu, wyjdź na ulicę.
Refren: Szczodry wieczór, dobry wieczór!
Posłuchaj Tego, kto z chmurki woła, prowadzi pszczłki…

(szczedriwka, zarejestrowana przez I. Kłymenko w 1989 roku we wsi Chocuń, pow. Liubesziwski, gm. Wołyń).

 Jednym z najefektywniejszych metod wpływania na przedstawicieli „tamtego świata” stał się śpiew obrzędowy ? głośne, na granicy krzyku, wykonanie magicznych zaklęć w formie pieśni. Obrzędowy śpiew, wraz z czynnościami rytualnymi, wykonany w odpowiednim miejscu i czasie, miał potężną siłę ? życiodajną i niszczącą, w zależności od tego, na co był skierowany. Wykorzystywany był w tych obrzędach, które w społecznościach rolniczych związane były z otrzymywaniem plonów. Dlatego zimą, kiedy ziemia śpi, prawie nie słychać głośnego śpiewu, natomiast w czas wiosenno-letni intensywność obrzędowego śpiewu gwałtownie wzrasta.

We wschodniosłowiańskich tradycjach magiczne pieśni kalendarzowe wykonywane były prawie wyłącznie przez kobiety. Wczesną wiosną zawołania wykrzykiwały niezamężne dziewczęta, pieśni cyklu trojco-kupalnego śpiewały przeważnie dziewczęta i młode kobiety, a latem, w okresie dojrzewania zboża, mężatki wykonywały pieśni żniwne. Jedynym okresem, gdy w odprawianiu rytuałów brali udział mężczyźni i dzieci, był przełom starego i nowego roku. Początek cyklu rocznego, przypadającego obecnie na Święta, wyznaczała „parada” wszystkich głównych grup wyznaczanych przez płeć, wiek i funkcje społeczne tradycyjnej wspólnoty: znajduje to odzwierciedlenie w wielokrotności powtórzeń obchodzenia gospodarstw przez kolędników w różnych składach ? dzieci, dziewczęta, chłopcy, mężczyźni, zamężne kobiety ? każdy ze swoim repertuarem.

Tradycyja rytualnego obcowania z siłami przyrody za pomocą śpiewokrzyku uformowała oryginalne tembry śpiewaków. Dzięki magicznej funkcji motywów, specyficzna maniera wykonawcza zachowała się do dzisiaj: poleskie wczesnotradycyjne melodie śpiewa się piersiowym, nieco „dzikawym” tembrem,z błyskawicznymi, jodłopodobnymi przeskokami głosu do górnego rejestru. Są nasycone akcentowanymi rytmami, melodyczną ornamentyką, wyhukami [bezpośrednie przejście ostatniego, przedłużonego dźwięku do górnego rejestru, co daje efekt podobny do głośnego pisku lub przeciągłego gwizdu ? przyp. tłum.]. Magia rytualnego, zbiorowego śpiewu ? zlanie w unisono żeńskich głosów ? wywołuje mistyczne wrażenia zarówno u wykonawców, jak i u słuchaczy. Czaruje różnorodność tembrów, świeżość muzycznych intonacji niemalże nieznana przez profesjonalnych muzyków. W późniejszym okresie była wykorzystywana i w melodiach lirycznych.

Wyznaczenie ram chronologicznych formowania się najstaszego, historyczno-stylistycznego złoża, jest praktycznie niemożliwe, szczególnie że proces ich ustnego przekazu gdzieniegdzie trwa do dzisiaj. Możemy jedynie odróżnić wczesnotradycyjne motywy od pieśni późniejszych stylów na podstawie ich charakterystycznych cech morfologicznych.

Główną cechą charakterystyczną motywów wczesnotradycyjnych jest typowy wzór melodyczny ? szczególny obraz rytmiczny, odpowiadająca mu forma wiersza, wąski zakres dźwiękowego diapazonu ? nie więcej, niż 5-6 dźwięków, najczęściej 3-4, rodzaj wielogłosia, w którym wszyscy śpiewacy wykonują jednogłosową melodię, ale od czasu do czasu któryś z nich chwilowo „odchyla się” na inne dźwięki, tworząc wariant linii melodycznej. Każdemu motywowi towarzyszy znaczna ilość poetyckich tekstów o odpowiedniej tematyce. Nierzadko spotykamy ponad 50 tekstów na jedną melodię.

W taki sposób obecnie, na początku trzeciego tysiąclecia, na Polesiu zachowały się formy muzyczne mające u podstaw przedchrześcijańską wizję świata. Elementy archaicznego światopoglądu dostrzegalne są w wykazywanej przez mieszkańców Polesia potrzebie odtwarzania dawnych obrzędów związanych z kalendarzem rolniczym, najważniejszym z nich akompaniując rytualnym śpiewem.

 

Zima

 Początek nowego roku przypadał niegdyś wiosną, z czasem został przeniesiony na zimę ? na dni „przejścia słońca do lata”, a dziś związany jest z Bożym Narodzeniem i zimowymi świętami. Główne obrzędy zimowych świąt ? obchodzenie gospodarstw na Boże Narodzenie (kolędowanie) i na Wasyla (szczodrowanie). Sens obrzędów polegał na magicznym zaklinaniu dobra na cały następny rok przy pomocy „dziadów-przodków”, których uosobiali kolędnicy. Obrząd kolędowania sam w sobie jest bezpośrednim wyobrażeniem przybycia duchów przodków i ich rytualnego nakarmienia ? „udobruchania”. Powyższe dotyczy również innych rytuałów opierających się na obchodzeniu wioski, na przykład „prowadzanie Kusta”. Życzenie gospodarzowi dobrobytu jest cechą charakterystyczną zimowych pieśni. W niektórych regionach Polesia w czasie noworocznym chłopcy oprowadzali po chatach wesołą i trochę straszną „Kozę” („Koza” łapała drewnianą szczęką strasząc dzieci) z inscenizacją jej „śmierci i zmartwychwstania”.

Współczesny zimowy cykl świąteczny jest w dużej mierze schrystianizowany: czas europejskiego renesansu i baroku wzbogacił kolędy opowieściami o narodzeniu Chrystusa i innymi biblijnymi motywami z kanonicznych i apokryficznych Ewangelii. Dlatego dziś melodie zimowych świąt tworzą konglomerat różnorodnych stylistycznie utworów ? od prostych, nawpółdeklamowanych dziecięcych szczedriwek do wielogłosowych mieszanych chórów, noszących wpływy kultury cerkiewnej. Tradycyjne poleskie kolędy wykonuje się zazwyczaj pod oknami w manierze zawołania ? by gospodarz dobrze słyszał życzenia kolędników. Grupy dziewcząt i parobków kolędowały osobno, nierzadko z towarzyszeniem skrzypiec.

 

Wiosna

 Ślady wiosennego nowego roku pozostały i do dzisiaj w poleskich obrzędach związanych z początkiem nowego cyklu rolniczo-gospodarskiego. Przyjściu wiosny towarzyszą archaiczne rytuały, których już prawie nie można znaleźć na innych terytoriach Ukrainy. I tak, na Pińszczyźnie, wczesną wiosną ? „jak tylko zejdzie śnieg” ? całą wioską „wyganiano zimę”: stukano kijkami o płot, wyrzucano co niepotrzebne (derkacze, zdeptane łapcie) do rzeki żeby popłynęło z wodą, hukano i śpiewano: „Idź Zimo pod piec! A ty, Wiosno, w święty kąt!” [pod piecem zazwyczaj znajdował się kosz na śmieci, a święty kąt ? miejsce pod ikonami wiszącymi w chacie].

Jeszcze dzisiaj mieszkańccy Polesia uważają, że wiosna nie przyjdzie, jeżeli dziewczęta nie przywołają jej głośnym śpiewokrzykiem na otwartej przestrzeni, zwracając się do jednego z pogańskich władców przyrody z prośbą o uwolnienie lata i wpuszczenie ciepła na ziemię: „Władyko-Władyko! Otwieraj wrota!„. Dawniej ludzie uważali, że lato i ciepło zamknięte są za wrotami w tamtym świecie, gdzie mieszkają wszechwładne duchy przodków.

Wesnianki-zawołanki ? najbardziej charakterystyczne pogańskie zaklęcia: to melodie z 3-4 tonów, wykonywane na granicy krzyku, często ze specjalnymi zawołaniami – „hukaniem”. Żenskie głosy, rozchodzące się w ostre współbrzmienia, dążą do tego, by zlać się w unisono. Zawołanki wykonywano w czasie roztopów śniegu i lodu na wzniesieniach, skąd głos niósł się jak najdalej (na pagórkach albo stertach drewna pod wrotami), z towarzyszeniem czynności obrzędowych, naprzykład podrzucaniem obrzędowych ciastek ? „ptaszków”. Etnolodzy interpretują to jako zaproszenie przodków ? opiekunów gospodarstwa, a także ich rytualne karmienie, aby społeczność wiejska szczęśliwie przetrwała jeden z kryzysowych etapów rocznego cyklu przyrody.

Inna grupa wesnianek ? korowody. Ich najważniejszy składnik ? ruch zorganizowany w określony sposób. Etnolodzy twierdzą, że określone sposoby poruszania mają magiczne cele ? to czynności typu produktywnego, skierowane na wzmocnienie wzrostu roślin uprawnych.

Z czasem do rytualnych wesnianek dołączyły się liryczne i zabawy ? czasem na tę samą melodię. To zwiększyło możliwości wykorzystania obrzędowych piosenek.

 

Rytuały obchodów tygodnia Trojcy

Jednym z centrów wschodniosłowiańskiego cyklu rocznego jest trojecko-kupalski kompleks obrzędowy. Uważa się go za przejściowy między wiosną a latem, jako że przypada na szczyt rozkwitu przyrody. Dla Ukraińców najpopularniejszym obrzędem stały się obchody Kupały, ale w niektórych miejscowościach na Polesiu przeważają rytuały powiązane z tygodniem Trojcy.

Tak jak każdy inny okres przejściowy między porami roku, dla czasu tego charakterystyczne jest otwieranie się granicy między „tym”, a „tamtym” światem i pojawianiem się na ziemi dusz zmarłych i kontaktowanie się ich z żywymi. Zmarli, w kulturze tradycyjnej, dzielą się na tych, któży umarli śmiercią naturalną („dziady”, „przodkowie”) i tych, którzy odeszli przedwcześnie (dzieci, młodzież, topielce, samobójcy i inni). Ostatnia grupa zmarłych uważana była za niebezpieczną ? to byli „chodzący” ? nawiedzali i straszyli żywych, mogli uczynić im szkodę. W święta Trojcy wspominano właśnie takich zmarłych, a zmarłe dzieci, dziewczęta, młode kobiety, które właśnie w tym czasie zamieniały się w „rusałki” ? niemalże na drodze wyjątku. Pińszczanie urodzeni na początku XX wieku opowiadają (nagrane przez I. Kłymenko): A jak już las się zazieleni, wtedy śpiewamy ‚trojcę’. Pierwszego dnia Trojcy, rano, bierzemy klon, placek, i niesiemy, na grobach porozkładać… Pod wieczór przystrajamy krzyż: o, tam gdzie utopił się człowiek – tam stawiało się krzyż, i dzieci ten krzyż przybierają ? ponawieszają placków, kwiatów… to ‚Trojca Umarłych'” (wieś Dubczyci, pow. Zariczne, gm. Riwne). We wsi Swarycewyczi, pow. Dubrowyca, gm. Riwne, na Trojcę rano kobiety ekstatycznie lamentowały „na grobach”, improwizując tekst i jednocześnie odtwarzając, każda na swój sposób, określony melodeklamacyjny motyw. Trudno nie uronić łzy słuchając tej dramatynej polifonii…

Zieleń w postaci drzew, gałązek, ziół, kwiatów jest głównym atrybutem i podstawą dla czynności rytualnych trojecko-kupalskich obrzędów ? powszechnie znany jest na Ukrainie zwyczaj, by w te dni, zwane potocznie „Zielonymi Świątkami”, przystrajać zielenią chaty, pleść wianki. Dusze zmarłych w czasie świąt mogły przebywać w zieleni, a potem obowiązkowo je odprowadzano. Najbardziej oryginalne czynności obrzędowe święta Trojcy, nieznane na innych terenach Ukrainy, jeszcze dziś żywe są na Pińskim Polesiu („prowadzanie Kusta” na północy Gminy Riwne i w Pińskim Powiecie Gminy Brest), u przesiedleńców z czarnobylskiej części Kijowszczyzny („wyprowadzanie rusałek”).

„I teraz prowadzają ‚Kusta’ [słowo ‚kust’ oznacza po ukraińsku ‚krzak’ ? przyp. tłum.]: biorą przystrajać ładną dziewczynę ? nałamiemy gałązek lipy, klonu, różnego ziela, napleciemy wianków, i okręcamy ją tym dookoła i obwiązujemy czerwonym paskiem ? aż nie widzi dokąd idzie. Nic u niej ? ani oczu, ani ręki, ani nogi, tylko głowa z wiankiem – nie powinno być widać jaka to dziewczyna. Prowadzimy ją ? dużo bab idzie ? gospodarzowi pod chatę i śpiewamy ‚trojcę’. Gospodarz oblewa Kusta wodą, by te kwiatki nie powiędły, da kawałek chleba, pieniędzy ? Kustowi na trzewiczki, bo Kust ‚pojedzie do tatulka w gości‚, postawi wypić. A jak już pochodzimy po chatach, odprowadzają Kusta, rozbierają do lnu, i to ziele rozrzucają koło lnu. A wtedy dziewczęta prędko rozbiegają się wszystkie w stronę rzeki ? wianuszek z Kusta puszczamy na wodę ? niech płynie, i każda czeka: do której wianek podpłynie ? ta wyjdzie za mąż tego roku. No i podnosimy ‚na hura’ tę dziewczynę, co to Kust, obijamy klonem: – Klońca-klońca, jutro będzie Trojca! ? tak mówią„.

 Jedna z interpretacji tego rytuału jest taka. Wizyta „u tatulka” oznacza podróż „na tamten świat”. Anonimowa dziewczyna-Kust ? osoba bez twarzy i bez imienia ? jest posłanniczką do przodków, których prawdopodobnie będzie prosić o deszcz, niezbędny dla urodzajnych plonów. Deszcz symbolizowany jest opryskiwaniem, „Dziadów” czci się wieczerzą przygotowaną w ich intencji i odwiedzaniem grobów.

Używana w czasie Trojcy (i na Kupały) zieleń ma właściwości ochronne i produktywne, przynosi zdrowie ? rozsypując po polu gałązki z Kusta i obijając się nimi nawzajem, uczestnicy obrzędu jednają się z potężną roślinną siłą, która sprzyja żyzności gleby i rozkwitowi dziewczęcej urody.

Kustowy motyw brzmiał na Pińszczyznie od Wielkanocy do Trojcy. Kobietom-śpiewaczkom mógł przygrywać skrzypek, ale jedynie poza obrzędem. Pastuszek, wyciąwszy fujarkę-„kolankę” z młodej kruszyny, pocieszał się na samotności „trojcowymi” motywami, a niekiedy i sam sobie podśpiewywał.

Według mieszkańcow Kijowskiego Polesia, na Zielone Świątki przychodzą „na ten świat” rusałki pod postacią dziewcząt z rozpuszczonymi włosami, ubranych w wyszywane koszule. Za rusałki uważano najczęściej zmarłe dziewczęta, a szczególnie te, do których śmierci przyczynił się żywioł wodny. W poniedziałek, po zakończeniu tygodnia Trojcy, na Kijowskim, Czernihowskim i Homelskim Polesiu „wyprowadzano rusałki”: kobiety w wiankach, śpiewając głośno rusalne pieśni, schodziły się grupami na cmentarz, klaszcząc w dłonie, hałasując i strzelając odganiały „rusałki”, zmuszając je by powróciły do swych grobów, paliły ogniska u bram cmentarza.

Rytuał wyprowadzania rusałek zamyka okres Trojcy i rozpoczyna post przed obchodami uroczystości Świętego Piotra, który przypada na żniwa:

Wam, rusałkom, w ziemi spać, A nam, młodym, żyto żąć…

 

Kupała

Na Żytomierskim Polesiu centrum letnich obrzędów był dzień Iwana Kupały [czyli Noc Świętojańska ? przyp.tłum.] ? tej nocy odbywało się rytualne świętowanie z ogniem i obrzędowym drzewem. Na przykład „palono wiedźmy” ? rozniecano ogniska, w których palono żaby, z różnych części wioski przynoszono ścięte drzewka przystrojone płonącymi świeczkami lub korą; przystrajano i podpalano starą sosnę na skraju wsi itd. Palenie ognia oznacza oczekiwanie „niezwykłych gości”. Tego dnia i w trakcie postu na Świętego Piotra wykonywano „petrowki” ? kilka specjalnych melodii. Pieśni brzmiały bez ustanku po drodze do miejsca, gdzie odbywały się rytualne wydarzenia, poza granicami wsi, na wzniesieniu. Pieśni określały niezwykły status drogi jako przejścia z przestrzeni zamieszkanej przez ludzi poza jej granice w celu dotarcia do granicy między światami, która znajdowała się w określonym miejscu ? w polu, w lesie, na cmentarzu. Potężny dźwięk sam z siebie mógł „otworzyć” granicę, przywoływał duchy do wejścia w dialog. Całą noc głośny śpiew brzmiał w obranym miejscu. Granice, w obrębie których słychać było śpiew, określała sakralna przestrzeń kulturowa, w której obcowano z przodkami. Końcowe czynności rytuału ? palenie przedmiotów symbolizujących „wiedźmę” ? oznaczały odprowadzenie dduchów.

 

Żniwa

Komponent poleskiego muzycznego stylu, który wyróżnia go spośród innych regionów Ukrainy ? pieśni związane ze zbiorami plonów: żniwne melodie przypominające lament. Na wsiach nazywają je „latem” albo „żniwami”. „Ciągniesz, niby lamentujesz, niby płaczesz” ? mówią o nich śpiewaczki. „Lato” śpiewano i bezpośrednio podczas pracy i w chwilach odpoczynku. Na przyrównanie tego sposobu zwracania się do zmarłych do prawdziwych lamentacji pozwalają nagrania żałobnych płaczów na cmentarzach, zarejestrowanych podczas „prowadzania Kusta”.

W gorący żniwny czas dobrą pogodę zabezpieczano zaklęciami, które wylamentowywano lub wyśpiewywano na melodię „lata”:

Oj odpędź, Boże, chmurę, oj na obce strony,
Tam dziady brodate, oj a dziewki brzuchate…

Żniwa zakańczano przygotowywaniem „brody” albo „dziada”: ostatnią wiązkę nieściętego zboża zdobiono kwiatami i ogrodziwszy słomą pozostawiano w polu ? to cząstka plonu należna przodkom. W południowej części Polesia śpiewano bardziej świąteczne, niekiedy żartobliwe melodie. Gdy dożynano, „kupą” (chórem) śpiewano pieśń poświęconą gospodarzowi. Wdzięczny za pracę gospodarz najmował muzykantów, częstował żeńców.

Jesienią, po zbiorach plonów, jaskrawe, angażujące całą wieś widowiska ustają. Jednak pora jesienna także miała określone melodie, stylistycznie zbliżone do dawnotradycyjnej liryki.

 

Motywy cyklu obrzędowości rodzinnej

Do melodii wczesnej tradycji należą również motywy towarzyszące wydarzeniom w osobistym życiu człowieka ? narodziny i chrzciny, ślub, śmierć.

W powiatach dubrowickim, olewskim udało się nagrać reliktowe przykłady pieśni wykonywanych na chrzcinach.

Trafiwszy na Polesie w dniu pogrzebu można usłyszeć lamentacje ? oddźwięk dawnych, muzyczno-recytatywnych form obcowania z duszami zmarłych.

Oryginalność poleskiego muzycznego stylu jest dostrzegalna i w takim gatunku jak „kołysanki”: ich melodie nie są podobne do kołysanek w innych częściach Ukrainy.

 

Wesele

Bogactwem melodii odznaczają się poleskie rytuały weselne. Tak jak obrzędy cyklu kalendarzowego, zachowały one niemało cech archaicznych. Weselne pieśni towarzyszą większości obrzędów: cykl przedweselnych przygotowań, wypiek korowaja, wyrobu świeczek, przygotowanie drzewa weselnego („wilca”), przygotowania do ślubu, przebieranie młodej w mężatkę (zmiana nakrycia głowy), wyprowadzenie młodych itd. Ciąg obrzędów weselnych rozpoczyna się specjalnym marszem w wykonaniu kapeli skrzypcowej: wyjazd do ślubu i spotkanie po wyjściu z cerkwii.

Weselne melodie swój koloryt zawdzięczają zmiennym rytmom, wariantowości melodycznej. W tym regionie zarejestrowano największą ilość weselnych formuł rytmicznych ? około 25-ciu. Wśrod nich są i nieznane w innych regionach Ukrainy, właśnie one składają się na niezwykłość poleskiego cyklu. Na podstawie szerokości zakresów dźwiękowych można wyróżnić trzy główne typy pieśni: a) 3-4-dźwiękowe melodie, b) 5-6 dźwiękowe motywy molowe c) motywy „dramatyczne” ? przeważnie durowe, ze skomplikowanymi relacjami stopni wysokości dźwięków. Motywy z grupy a) są charakterystyczne konkretnie dla regionu poleskiego, obszar ich występowania rozszerza się dalej na północ od Polesia. Motywy z grupy b) łączą poleską tradycję z Podolem i poszczególnymi rejonami Białorusi. „Dramatyczne” melodie (grupa c) pojawiły się na Polesiu z pewnością na skutek migracji z Podola, największą ilość zlokalizowano w Pohoryni i na południowych krańcach Polesia.

Towarzyszenie skrzypiec rytualno-wokalnej części wesela jest obecnie zjawiskiem reliktowym, nagrania skrzypków są nieliczne, należy je uważać za wielki sukces ekspedycji terenowych przeprowadzonych przez badaczy.

 

Liryka

Pieśni liryczne, które można wykonywać w dowolnym czasie, tworzą dużą i różnorodną grupę. Najstarsze z nich, wąskie pod względem zakresu dźwięków, o „sieciowej” fakturze, w której jeszcze nie wyodrębnił się solowy podgłosik (podgłosik, według F. Kołessy, charakteryzuje klasyczną lirykę ukraińską tak zwanego „złotego czasu” ? epoki formowania podstaw kultury narodowej). Niekiedy takie motywy odróżniają się właśnie od obrzędowych jedynie nieco szerszym dźwiękowym diapazonem i większą swobodą w melodycznych wariacjach. Związane są one z solowym sposobem wykonania (rytualne motywy wykonywano zawsze chórem, za wyjątkiem lamentacji). Na Polesiu trafia się jeszcze męski śpiew solowy, ale to ? rzadkość w dzisiejszej wiejskiej obyczajowości muzycznej.

Te melodie mogły być wykonywane i w wariancie instrumentalnym. Takie ornamentalne improwizacje nie są podobne do przykładów wielogłosowych, które zazwyczaj wykonuje się „w trakcie biesiady” ? podczas hulanek, za świątecznym stołem itp. Dawną lirykę śpiewacy czasem nazywają „pieśniami borowymi”, albo leśnymi, polnymi, jagodowymi itp. ? jako że wykonywano je latem polu, w lesie.

 

Klasyczna liryka

Oprócz specjalnych melodii, po zakończeniu rytuałów tradycja pozwalała na śpiewanie i świeckich („zwykłych”) pieśni ? lirycznych, żartobliwych, ballad.

Tak jak na całej Ukrainie, na Polesiu popularne stały się pieśni z górnym solowym podgłosikiem. Cechą charakterystyczną tej grupy pieśni jest obecność pogłosiku ? „wywodu”: solowy głos wywodzącej ozdabia główną melodię, prowadzoną przez dolną część chóralnej partytury. Przed każdym śpiewakiem otwierają się szerokie możliwości wyrażenia siebie: indywidualne rozgałęzianie melodycznych linii w dolnym głosie, „zmagania” partii solowych, dosięgające wyższego poziomu obcowania w muzyce ? improwizacji. Bardziej typowy dla poleskiej liryki jest śpiew ozdobiony ornamentalnym splotem we wszystkich głosach i nasycony akcentami, które nadają wykonaniu jednocześnie impulsywność i umiarkowania.

W pewnych wypadkach do zespołu przyłączali się wiejscy muzykanci ? wykonawcy na fujarce, na skrzypcach, bębnach…

Miejscowy styl rozpoznawalny jest i w pieśniach ułożonych w XIX-XX w. Wśród nich ? pieśni rekruckie albo żołnierskie, śpiewane podczas poboru chłopców do wojska.

Na Polesiu nie brakuje i pieśni żartobliwych i parodii, czastuszek, piosenek do tańca.

 

Iryna Kłymenko (dr historii sztuki)

Naukowe prace terenowe na Polesiu prowadzili w latach 30. wybitni ukraińscy i rosyjscy uczeni K. Kwitka, J. Hippius, Z. Ewald, F. Kołessa. Od lat 80. następuje frontalne badanie poleskiej tradycji muzycznej przez ekspedycje Narodowej Akademii Muzycznej im. P.I. Czajkowskiego (Kijów), Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im M. Łysenki i Kulturologicznej Ministerstwa do sytuacji nadzwyczajnych.

 

Oryginalne źródło artykułu: http://www.pk.org.pl/panoramakultur/node/1603

Reklamy

Święto Dziadów

Polacy jak na Lechitów i Słowian przystało są radosnym narodem. Zauważcie, że w naszych zwyczajach nie ma smutnych świąt! Powiecie zaraz zaraz a Święto Zmarłych? No właśnie Święto Zmarłych nie jest smutnym świętem! Na dodatek wywodzi się ze Świąt Dziadów, słowiańskich dni oddawania czci zmarłym przodkom.

POCHODZENIE ŚWIĘTA I DZIADY DAWNIEJ

Dziady, to zwyczaj ludowy Słowian i Bałtów, wywodzący się z dawnych, pogańskich obrzędów słowiańskich. Celem obrzędu było oddanie czci przodkom, a nie tylko jak to na ogół się pisze – nawiązanie kontaktu z duszami zmarłych i pozyskanie ich przychylności.

W tym święcie, chodziło o okazanie wdzięczności Dziadom (przodkom), zachowanie ich w żywej pamięci i podziękowanie za podarowaną nam przez przodków możliwość bycia między żywymi oraz odbycia życiowej drogi na Ziemi.

Cechą Słowian, jest głęboki szacunek do zmarłych, jako tych, od których pochodzimy. Oddawanie czci dziadom istniało zawsze, wynikało to również z wiary w życie pośmiertne, bytu równorzędnego życia ludzkiego.

dziady-02

Czytaj dalej

Czy Polacy to naród pogan?

[DANIEL NOGAL | 31.10.2009, http://www.pardon.pl/artykul/9982]

Listopadowe odwiedzanie grobów zmarłych krewnych, zapalanie im zniczy i przynoszenie kwiatów – tych zwyczajów na polskich ziemiach wcale nie wprowadziło chrześcijaństwo.

 

[DANIEL NOGAL | 31.10.2009, http://www.pardon.pl/artykul/9982]

Co się jadło na Dziady?

Autor: Kuchmistrz Wereszczaka
Tłumaczenie: Leon Malinowski

Dziady (w pierwszej kolejności jesienne, źmitrowskie, u katolików — Dzień Zaduszny) — jedno z najważniejszych przedchrześcijańskich świąt Białorusinów, które w znaczącej mierze zachowało swoją symbolikę i obrzędy — także w interpretacji dwóch najważniejszych kościołów chrześcijańskich. W prawosławiu oraz katolicyzmie dużą wagę przywiązuje się do obcowania z duchowym światem zmarłych przodków, tylko pamięć ta jest bardziej upersonifikowana i bardziej odpowiada dogmatom wiary „książkowej”.

Czytaj dalej

Słowiańskie demony istniały naprawdę czyli Maciej Urban Nowak

Oczywiście tytuł przewrotny, demony, duszki, skrzaty i inne byty duchowe można wierzyć lub nie, ale nie można jednoznacznie powiedzieć że nasza demonologia to tylko puste bajki które nic nie mówią na temat życia mieszkańców słowiańskich terenów. Dlatego przedstawiam kolejnego twórcę filmów Youtube Macieja Urbana Nowaka, prowadzącego kanał Urban Legends.

Urban opublikował już kilka odcinków które nie tylko dotyczą demonologii słowiańskiej, ale także jak sama nazwa kanału przedstawia różne legendy, mity na temat miejscowości, klątw czy innych bardziej współczesnych czasach.

 

Jeden z krótkich filmów jakie można posłuchać jest o Wampirze:

 

Pod koniec roku 2015 można było obejrzeć film o Baba Jadze, słowiańskiej legendzie i leśnej wiedźmie, którą każdego z nas w dzieciństwie straszono.

Autor przedstawia także w krótkim filmie konfrontacje na temat najwyższego z Bogów Słowian czyli Świętowita, w wideoartykule: Światowid czy Świętowit – najważniejszy ze słowiańskich bogów.

 

Na koniec film który z okazji zbliżającego się święta najbardziej pasuje czyli Dziady, autor mówi o słowiańskich Dziadach więc zapraszam do obrzejrzenia tego filmu.

 

 

Jeżeli chcecie posłuchać więcej historii opowiedzianych przez Macieja, to zapraszam na kanał autora: Urban Legends

Kalendarz obrzędów słowiańskich

Kalendarz został sporządzony na bazie książki Haliny Łozko, Rodzima wiara ukraińska, dlatego należy wziąć pod uwagę wpływ kalendarza juliańskiego oraz obrzędowość tamtego rejonu. Jednakże obrzędy pokrywają się z naszymi polskimi obrzędami. Więc błędy to tylko kosmetyka.

Data Nazwa
święta
Opis
świętowania obrzędu
1 marca Jaskółka Początek wezwań
wiosny.
9 marca Wiosenny Nowy Rok
– Szczodry Wieczór,
Święto Matki Ziemi
Wzywanie
wiosny, modły o urodzaj.
Przewidywania pogody na lato: ładna
pogoda oznaczać miała ciepłe lato, śnieg – urodzaj, wiatr ciepły –
lato mokre,
wiatr północny – lato chłodne.
13 – 20 marca Wiosenny Tydzień Jaryły Modły do Jaryły, śpiewanie pieśni
pochwalnych.
16 marca Wierzbica,
Pasieka
Wiosenna
Oświęcenie wierzby – pradrzewa Wszechświata. Chłostanie gałązką
wierzby uważane za magiczny sposób życzenia zdrowia.
Oświęcenie
pasieki, modły o pszczoły.
17/18 marca Wiosenne Zrównanie
Dnia z Nocą – Święto Dadźboga
Modły do Dadźboga,
korowody dziewcząt.
20 marca Nawski Wielki
Dzień
Na ziemie
przybywają dusze zmarłych – nawie. Przed wschodem słońca ludzie kąpią
się w rzekach lub symbolicznie oblewają wodą, co dawać ma moc i
zdrowie.
I niedziela po
wiosennym zrównaniu dnia z nocą
Wielki dzień Pierwszy dzień
wiosny. Święto
przebudzenia się przyrody i narodzin nowego cyklu życia. Topienie
Marzanny, malowanie
jajek, będących symbolem odradzania się życia, modły do Dadźboga.
Poniedziałek po
Wielkim dniu
Wołoczilne Chłopcy chodzą
po chatach, oblewając wodą dziewczęta; te z kolei obdarowują ich
pisankami.
25 marca Święto wiosny Rozpalanie
ognisk i skakanie przezeń celem oczyszczenia, wrzucanie do rzek ofiar z
chleba.
26 marca Wielkie Święto
Peruna
Oświęcenie
ziarna, rozpoczęcie zasiewów. Oczekiwanie na pierwszą wiosenną burzę.
11 kwietnia Wodnik Wiosenny Składanie ofiar
wodnikom, by nie zatapiały ludzkich siedzib.
15 kwietnia Święto
Jarowita
Tańce, pieśni,
radowanie się i weselenie, zabawa, rytualne tarzanie się po ziemi.
22 kwietnia Wielka Mokosz Święto dziewcząt
– modły do Mokoszy, składanie ofiar z białych kogutów. Niewiasty śpiewają
pieśni, tańczą, urządzają korowody.
23 kwietnia Święto Jaryły Święto mężczyzn
– składanie ofiar z kogutów, palenie ognisk i spryskiwanie ich
rytualnym piwem. W obrzędach nie mogą brać udziału kobiety.
30 kwietnia/1
maja
Święto Welesa Składanie ofiar
Welesowi, wypędzanie bydła na pastwiska.
2 – 11 maja Tydzień Rusalny
– Rusalia
Kobiety
zawieszają na przybrzeżnych drzewach kawałki płótna dla rusałek,
dziewczęta wiją dla nich wianki, a następnie wrzucają je do wody.
11 maja Zielnik Zbiory ziół
leczniczych, rytualne spożywanie posiłków w lasach i na polach. Wicie
wieńców, ozdabianie zielenią chat.
15 czerwca Świętowit
Letni
Wznoszenie modłów
do Świętowita o obfite plony.
20/21 czerwca Noc Kupały –
Kupajło – Słońcakres
Pierwszy dzień
lata. Święto obchodzone ku czci ognia, poświęcone Swarożycowi i Dadźbogowi.
Zabawy w lasach i nad rzekami, skakanie przez ogień, puszczanie wianków
na wodę, poszukiwanie kwiatu paproci. Łączenie się w pary, szczęśliwy
czas poczynania dzieci.
21 czerwca Święto Siemargła Modły do
Siemargła, składanie ofiar.
29 czerwca Wodnik Letni Składanie ofiar
wodnikom z pierwszej złowionej ryby, tytoniu i piwa.
30 czerwca Pogrzeb Jaryły Spalanie kukły
Jaryły, który – jako bóg wiosny i miłości – wszystko już posiał i
zapłodnił.
1 lipca Święto Swaroga
– Święto Kowali
Czczenie Swaroga
jako boga kowalstwa, początek Sianokosów.
4/5 lipca Letnie Święto
Miesiąca
Modły do Chorsa,
personifikacji księżyca.
20-27 lipca Perunowy Tydzień Wznoszenie modłów
do Peruna, świętowanie w dębowych gajach, składanie ofiar z
wieprzowiny, wołowiny, kogutów.
22 lipca Perunica Letnia Czczenie
kobiecego wcielenia Peruna – Błyskawicy. Tego dnia nie należało
pracować w polu, by nie ściągać na siebie jej gniewu.
6 sierpnia Spas Jabłkowy Święcenie i
spożywanie jabłek, gruszek i innych darów sadu.
16 sierpnia Spas Chlebowy Święcenie i
spożywanie chleba z nowego ziarna, okazywanie wdzięczności bogom za
urodzaj.
16 sierpnia Święto Leszego Oddawanie czci
Leszemu, składanie ofiary z chleba na polanach w lasach, modły o to,
by nie wodził ludzi po bezdrożach i nie plątał im leśnych ścieżek.
19 sierpnia Letni Strzybóg Czczenie
Strzyboga, obserwowanie wiatrów i wróżenie z ich kierunków.
4 września Perunica Jesienna Ostatnie święto
na cześć błyskawicy i gromu, które na zimę zasypiają. Palenie
ognisk z gałęzi tarniny i czynienie zamówień od pożaru.
8-9 września Rodzanice – początek
babiego lata
Modły kobiet o
dobry połóg, zdrowie niemowląt i całej rodziny.
20 września Jesienny Strzybóg Modły do
Strzyboga o dobrą pogodę, prognozowanie pogody na jesień z kierunków
wiatrów.
23 września Święto plonów Pierwszy dzień
jesieni. Święto plonów, poświęcone tegorocznym zbiorom. Dziękowanie
za plony i proszenie o jeszcze lepsze w przyszłym roku.
24 września Święto
Domowika i Owinnika
Składanie ofiar
Domowikowi i Owinnikowi – z koguta oraz miseczek napełnionych owsianką
– by opiekowały się domem i obejściem, by strzegły gospodarskich
zwierząt i składowanego w budynkach gospodarczych ziarna.
26 września Świętowid
Jesienny
Święto
urodzaju. Modły w chromie Świętowita, składanie ofiar, wróżby z
obrzędowego napoju o przyszłej zimie.
27 września Pasieka Święto
pszczelarzy.
1 października Jesienne Święto
Matki Ziemi
Początek
jesienno-zimowych robót. Okres wyprawiania wesel. Modlitwy młodych
dziewcząt o szczęśliwe zamążpójście.
25 października Dziady Dzień
wspominania przodków. „Dziady” odwiedzają swoje rodzinne
domy, zostają ugoszczone gorącym, parującym posiłkiem. Przy stole
nie może zabraknąć miejsca dla żadnego z przodków.
31 października Święto Mokoszy Kobiety oddają
cześć Mokoszy. Ofiarują jej przędziwo i płótno, a następnego dnia
rozpoczynają wielkie roboty – szycie, tkanie, wyszywanie itp.
8 listopada Tury Święto myśliwych
i początek sezonu polowań. Myśliwi składają ofiary i wznoszą modły
o dobre polowania.
24 listopada Święto Doli Dziewczęta wróżą
sobie przyszły los, chłopcy – jaką kto będzie miał żonę, ciężarne
kobiety modlą się o lekki połóg.
6 grudnia Spas Zimowy Dzień nadejścia
zimy. Za chrześcijaństwa funkcje Spasa Zimowego przeszły na św. Mikołaja;
świadczyć może o tym dawne powiedzenie „poproś Mikołaja, on
przekaże Spasowi”.
21-23 grudnia Zimowe Staniesłońca Czczenie Swaroga,
uroczyste spożywanie świętej wieczerzy. Przewidywanie pogody na
kolejny rok.
23 grudnia Święto Roda Wygłaszanie zamówień
ku czci Roda i Rodzanic („niech rodzi się wszystko dobre”),
wypiekanie dla nich ciast, warzenie piwa i miodu.
2 lutego Gromnica Zima spotyka się
z wiosną. Śpiewanie pieśni, zamawianie ciepła, modły do słońca –
Swaroga, czczenie wszystkich bogów.
9-15 lutego Welesowy Tydzień Czczenie Welesa,
wywracanie kożuchów futrem na wierzch. Welesowi żercy chodzą po
wioskach, zaglądają do domów i gospodarstw, wygłaszają zaklęcia
mające zapewnić zdrowie zwierząt hodowlanych.
21 lutego Wiosenny Strzybóg Odprawianie modłów
do boga wiatrów, przewidywanie pogody na wiosnę i lato.
26 lutego Nowolecie Wiosenny Nowy
Rok.

 

Źródło: Rodzima wiara ukraińska,  Halina Łozko =>  Przeczytaj ją teraz!