Wróci Światowid, proszę pani, wróci… – Władysław Kołodziej

1898213_710059259044300_1662829390_n

Prorocze słowa…

„Wróci Światowid, proszę pani, wróci… Pokaże twarze swoje, a wierni mu ludzie, którzy niczym haniebnym nie splamili swojej duszy, ukażą światu swe prawdziwe oblicze. Bo nie ma – tak dziś jak dawniej wśród nich takiego, któremu sprawa słowiańskiej Ojczyzny nie była najdroższą na świecie, którzy nie służyliby jej swoim sercem i swoją krwią. Wysłużyli już powrót naszych prastarych ziem – kolebki wiary Światowida. Wyjdziemy z puszczy i zapomnienia, tylko że ja już może nie doczekam…”

Władysław Kołodziej w wywiadzie „Wierni czterem twarzom”, tygodnik „Argumenty” nr 4(607), Warszawa 1970

Babie Lato czyli Złota Polska Jesień

babie-lato-babie-lato-474368-largeCzy nie zastanawiało was nigdy dlaczego tą porę roku nazywamy Babie Lato? Są dwa wytłumaczenia, jedno dotyczy małych pajączków które w okresie ostatnich ciepłych dni roku migrują na czasem setki kilometrów wykorzystując wiatry ciepłych wyżów. Nici pajęcze to oznaka babiego lata.

Druga odpowiedź to w sumie uzupełnienie pierwszej, właśnie te ciepłe dni od września do października to efekt normowania się termicznego planety, dające nam jeszcze ciepłe i słoneczne dni.

Ale dlaczego Babie? Skąd to słowo? trzeba wrócić do korzeni lub po prostu do historii i naszego języka słowiańskiego. A konkretnie do dwóch określeń starości, jedna to dziad a druga baba. Stąd obchodzi się Dziady czyli Przodków lub Dziadek Mróz (akurat przychodzi pod koniec zimy czy w Lutym). A babcia to zdrobnienie od baby. Więc mówienie stary dziad lub stara baba co jest swoistym pleonazmem czyli masłem maślanym. W językach słowiańskich baba oznacza stare, więc BABIE LATO to nic innego jak STARE LATO. Analogicznie na wiosnę mamy okres Nowego Latka.

Więc babie lato to nie kobiece jak nie którzy myślą, że to ostatki kiedy się opalają. Ale po prostu nasi przodkowie uosabiali lato jako kobietę, Matkę Ziemię, Mokoszę. Ponieważ to właśnie w tym okresie ziemia wydaje najwięcej owoców. A zima? Zima jest uosobieniem mężczyzny, dlatego mówi się że zima jest sroga.

Niestety do ogólnego znaczenia w naszym języku słowo baba/dziad mają określenie pejoratywne, ale jej prawdziwe znaczenie spotykamy w nazwach geograficznych np.

Puszcza Babia (czyli stara puszcza – zwykle sosnowa), Babie Góry (ponieważ mamy ich więcej niż ta najpopularniejsza), Babi Dół (dzielnica Gdyni, dawniej wieś przy wąwozie), rzeki, potoki Baba. Wszystkie te nazwy pochodzą nie od kobiety, tylko od wieku tych miejsc. Jednakże nikt nie zdaje sobie sprawy że pierwotne znaczenie tego słowa ma właśnie szerokie zastosowanie w nazwach geograficznych nie tylko Polski.

Inspiracja (ale nie źródło): ATLAS NAZW GEOGRAFICZNYCH SŁOWIAŃSZCZYZNY  ZACHODNIEJ, Stanisław Kozierowski. Poznań 1935.

Nowe źródła do religii Słowian

swiatowit100 lat temu chorwacki slawista Vatroslav Jagić gotów był oddać wszystkie znane mu opracowania naukowe za choćby jedno nowe źródło pisane do religii Słowian. Od tego czasu wskazano ich kilka, jednocześnie można jednak zaobserwować pewne niepokojące zjawisko – część źródeł wymienianych w starych opracowaniach przestała się pojawiać w nowszych. Historycy wpadli w zaklęty krąg analizowania w kółko oklepanego zestawu: Thietmar, Helmold, Sakso i kilku innych znanych średniowiecznych twórców.

Czytaj dalej

Modlitwa swadziebna do Swaroga

Swaroże tych dwoje ludzi
Pragnie swe losy złączyć
W smutku cierpieniu trudzie
Póki ich czas się nie skończy
W szczęściu i wszelkiej radości
We wszystkich kolejach życia
Chcą trwać we wspólnej miłości
Ich małżeńskiego pożycia
Dziś swadźba ich się odbywa
Połącz Swarogu ich losy
Niechaj im gwiazda szczęśliwa
Świeci po wszystkie czasy
Niechaj się darzy tym młodym
Niech radość w ich duszach gości
Dziś są ich ślubne gody
Święto ich wielkiej miłości
Swarogu daj im cierpliwość
Mądrość i zrozumienie
Niech zachowają swą miłość
Niech ich nie dotknie cierpienie
Użycz im szczęścia Swarogu
Prowadź prostymi ścieżkami
Niech każdy z pradawnych
Bogów Darzy ich swymi łaskami.

Znalezione przez Michał Rogoziński

Rodzimowiercy nie modlą się do „drzew i bałwanów” – Duchtynia

Bishop_Absalon_topples_the_god_Svantevit_at_Arkona

W miarę jak coraz więcej Polaków powraca do wiary przodków, coraz częstsza jest krytyka ze strony nieprzychylnych nam środowisk. Niestety częściej niż próba podjęcia dyskusji jest to złośliwe deprecjonowanie rodzimej duchowości i zwyczajne kpiny.

Rodzimowierstwo skupia wokół siebie tyle samo przychylnego zainteresowania, co pobłażliwej sceptyczności. W tym drugim przypadku często spotykamy się z próbami podważenia szczerości naszej wiary i podstaw tego wyznania jako istniejącej religii w ogóle. Jednym z powszechnych zarzutów jest podkreślanie tysiącletniej przerwy między chrystianizacją a współczesnością (co zresztą nie jest prawdą, bo pogański pierwiastek w ogromnym wymiarze przetrwał w kulturze ludowej, a pokrewne religie ludy ugrofińskie, Hindusi, Persowie czy Kalaszowie wyznają do dziś i nie są to „rekonstrukcje”, ale to temat na osobną dyskusję).

 

Czytaj dalej

Jak stałem się rodzimowiercą?

Akcja rozpoczęta na Facebooku ale która nie ogranicza w żaden sposób aby włączyć się po za nim. A mianowicie chodzi o to aby napisać swoją drogę do odkrycia nowej drogi wiary lub jeżeli nasi rodzice byli politeistami, opowiedzieć ich historię przez pryzmat własnego życia.

Dlatego sam gorąco zapraszam do – współtworzenia zbioru esejów, opowiadań, pełnych pomocy Bogów i dróg jakie nas prowadziły. Zapraszam do podzielenia się tymi bardzo odmiennymi i ciekawymi  historiami które spowodowały że wróciliśmy do wiary Przodków.

Gdzie będą opublikowane te opowiadania? W książce którego wydawcą będzie pan Marcin Kościesza, tytuł pracy taki ja tytuł tego wpisu czyli  Jak stałem się rodzimowiercą? który będzie zbiorem esejów osób które wyślą swoje prace.

Co jest wymagane, jeżeli esej będzie pozytywnie z opiniowany, konieczne będzie podpisanie umowy z wydawcą i przekazanie praw autorskich, niezbędne do prawnego zabezpieczenia praw autorskich naszych prac oraz umożliwić druk papierowy lub przekaz elektroniczny książki. Dlatego gorąco zachęcamy podpisywanie się swoim imieniem i nazwiskiem, jako że czytelnik odbierze to jako prawdziwe świadectwo, konkretnego człowieka. Anonimowość sugeruje większą sztuczność twórczości.

Projekt powstał pod wpływem co rusz  ukazujących się pojedynczych artykułów lub książek zawierających osobiste świadectwa odkrycia rodzimowierstwa jako tego właściwego wyboru. Pomysł książki wg Marcina Kościesza to będzie narzędzie do propagowania rodzimej wiary Polaków/Po-Lachów.

Kwestie finansowe – projekt nie jest dla pieniędzy, książki nie mają być sprzedawane dla zysku, ani autorzy nie otrzymają honorarium (chociaż pewnie gdy będzie miała sprzedaż w setkach tysięcy, to każdy otrzyma te parę groszy :p) Praca wydawcy będzie polegać na sfinansowaniu z własnych pieniędzy określonego nakładu, załatwienia kwestii technicznych i formalnych. Egzemplarze książek otrzymają również autorzy w ilości zamówionych przez nich. Które potem każdy może sprzedawać za dowolną cenę, ale nie jako autor książki, tylko jako współtwórca.

Czas. Jak napisać? Ile stron? To zależy ile mamy weny, ale najlepsza długość to od 2-10 stron, przy dwudziestu osobach i gdyby każdy napisał po 10 stron to wyszłoby 200 stron maszynopisu, dlatego nie muszą być to spasłe opowieści, grunt aby oddawały rzeczywistość.

Termin oddania prac: KONIEC PAŹDZIERNIKA

Twórca projektu:  Marcin Kościesza, email kontaktowy: nige5[at]o2.pl (zamień [at] na małpę @)

Zapraszam do udziału wszystkich rodzimowierców. Tych niesłowiańskich też! Aczkolwiek w pierwszej kolejności miejsce rezerwuję dla esejów z zakresu rodzimowierstwa słowiańskiego. Marcin Kościesza.

Projekt można zobaczyć: https://www.facebook.com/events/1638103469805632/

Festiwal STADO czyli 3 dni koncertów, wykładów, warsztatów i pokazów 25-27 września

W Dąbrowie Górniczej, mieście na południu Polski położonych na wschodnich rubieżach województwa śląskiego odbędzie się Festiwal Kultury Słowian STADO.  Pierwsza edycja i mamy nadzieję że nie ostatnia w tym rejonie Polski.

Główną atrakcją jest muzyka, zagrają m.in.

JAR, RADOGOST, ROD, LEŚNE LICHO, CRONICA, ZDRAWICA, RUNIKA i BLACK VELVET BAND – jak na pierwszą edycję, nie jest źle. Chociaż większość z nich to zespoły grające metal. Ale myślę że lepiej mają także w repretuarze mniej ciężkie kawałki.

stado_2015