Jak stałem się rodzimowiercą?


Akcja rozpoczęta na Facebooku ale która nie ogranicza w żaden sposób aby włączyć się po za nim. A mianowicie chodzi o to aby napisać swoją drogę do odkrycia nowej drogi wiary lub jeżeli nasi rodzice byli politeistami, opowiedzieć ich historię przez pryzmat własnego życia.

Dlatego sam gorąco zapraszam do – współtworzenia zbioru esejów, opowiadań, pełnych pomocy Bogów i dróg jakie nas prowadziły. Zapraszam do podzielenia się tymi bardzo odmiennymi i ciekawymi  historiami które spowodowały że wróciliśmy do wiary Przodków.

Gdzie będą opublikowane te opowiadania? W książce którego wydawcą będzie pan Marcin Kościesza, tytuł pracy taki ja tytuł tego wpisu czyli  Jak stałem się rodzimowiercą? który będzie zbiorem esejów osób które wyślą swoje prace.

Co jest wymagane, jeżeli esej będzie pozytywnie z opiniowany, konieczne będzie podpisanie umowy z wydawcą i przekazanie praw autorskich, niezbędne do prawnego zabezpieczenia praw autorskich naszych prac oraz umożliwić druk papierowy lub przekaz elektroniczny książki. Dlatego gorąco zachęcamy podpisywanie się swoim imieniem i nazwiskiem, jako że czytelnik odbierze to jako prawdziwe świadectwo, konkretnego człowieka. Anonimowość sugeruje większą sztuczność twórczości.

Projekt powstał pod wpływem co rusz  ukazujących się pojedynczych artykułów lub książek zawierających osobiste świadectwa odkrycia rodzimowierstwa jako tego właściwego wyboru. Pomysł książki wg Marcina Kościesza to będzie narzędzie do propagowania rodzimej wiary Polaków/Po-Lachów.

Kwestie finansowe – projekt nie jest dla pieniędzy, książki nie mają być sprzedawane dla zysku, ani autorzy nie otrzymają honorarium (chociaż pewnie gdy będzie miała sprzedaż w setkach tysięcy, to każdy otrzyma te parę groszy :p) Praca wydawcy będzie polegać na sfinansowaniu z własnych pieniędzy określonego nakładu, załatwienia kwestii technicznych i formalnych. Egzemplarze książek otrzymają również autorzy w ilości zamówionych przez nich. Które potem każdy może sprzedawać za dowolną cenę, ale nie jako autor książki, tylko jako współtwórca.

Czas. Jak napisać? Ile stron? To zależy ile mamy weny, ale najlepsza długość to od 2-10 stron, przy dwudziestu osobach i gdyby każdy napisał po 10 stron to wyszłoby 200 stron maszynopisu, dlatego nie muszą być to spasłe opowieści, grunt aby oddawały rzeczywistość.

Termin oddania prac: KONIEC PAŹDZIERNIKA

Twórca projektu:  Marcin Kościesza, email kontaktowy: nige5[at]o2.pl (zamień [at] na małpę @)

Zapraszam do udziału wszystkich rodzimowierców. Tych niesłowiańskich też! Aczkolwiek w pierwszej kolejności miejsce rezerwuję dla esejów z zakresu rodzimowierstwa słowiańskiego. Marcin Kościesza.

Projekt można zobaczyć: https://www.facebook.com/events/1638103469805632/

Reklamy

1 komentarz do “Jak stałem się rodzimowiercą?

  1. Chce cos napisac I nie wiem jak!!!Chodzi o to ze na dobre z historia slowian-lechotow
    zetknalem sie ~trzy lata temu.Moja edukacja dala mnie podstawy po temu aby wiedziec
    i wierzyc ze korzenie mam slowianskie.Jednak ta edukacja sprowadzala sie do wiedzy
    takiej ze slowianie owszem istnieli ale w formie bardzo prymitywnej.Kiedy natknalem sie
    przez przypadek na opracowania naukowcow ktorzy materialy zbierali np.w Egipcie,Iranie,
    Niemczech Skandynawii,itd.z ktorych niezbicie wynikalo ze nasza prahistoria jest dluga i
    chwalebna.Co mnie uderzylo to fakt ze ktos nam dokladnie wyczyscil Polske z wszelkich
    pamiatek!!!Pierwsze starcie i otrzezwienie nastapilo w mojej rodzinie.Kiedy probowalem
    rozmawiac na te niesamowite tematy z moja zona i dziecmi to napotkalem na ostry sprzeciw
    i obraze:jak ja katolik moge rozmawiac na takie bzdurne i grzeszne tematy!!!Cos takiego nawet
    nie snilo sie mnie!!!Kiedy zapytalem-a jaka jest wasza wiedza na temat naszych korzeni?
    Odpowiedz byla powalajaca-jestesmy katolikami i nasze korzenie sa na Bliskim Wschodzie.
    Ja nawet nigdy nie pomyslalem ze moje dzieci sa tak barbarzynsko nauczone przez powszechna
    edukacje no i oczywiscie kosciol.Duzo by pisac jakie sa efekty moich rozmyslan i rozmow z
    paroma przyjaciolmi.Jedno jest pewne ze kosciol nas zmasakrowal intelektualnie i materialnie tez.
    Mysle ze w duzej mierze tez kosciol dokonal exterminacji slowian polskich.Ciagle mysle-jak wyrwac
    z tego obledu moich braci i siostry?!Najlepiej by bylo aby Polacy od zaraz przestali chodzic do
    kosciola-ale to jest utopia!!!Jak odciac naszych rodakow od tego trujacego zrodla?!Jest to bardzo
    wazne bo ci wszyscy duchowni umieja walczyc z ta wiedza o slowianach i ciagle Narod trzymaja
    w ciemnocie!!!
    Apeluje wiec do kazdego kto ma takie mozliwosci aby docierali z ta prawda do wszystkich,
    moze uda sie zatrzymac te zbrodnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s