Propagandowe kłamstwa o Słowianach rodem z Niemiec w The Poland Times

Niemieccy naukowcy, badacze, dziennikarze tworzą nową historię, bazując na „autorytetach” i wprowadzając w błąd setki tysięcy ludzi którzy potem cytują takie artykuły. Na Słowianie i Słowianowierstwo mamy mnóstwo przypadków dzięki którym po głębokiej analizie można dowiedzieć się prawdy, tym czasem przedstawiam najnowszy artykuł z bloga Opolczykapl dementujący propagandę medialną.

blog polski

.

sc582owianie

.

Niestety nie nadaje się on do opublikowania go, a jedynie do zdemaskowania zawartych w nim bredni. Autorem jego  jest Adam Sengebusch. Sili się on na „uczoność”, cytuje starożytnych historyków, ale wypisuje niedorzeczności o napływie Słowian na nasze ziemie w wiekach VII i VIII. Starożytni „historycy” nie wymieniali Słowian, bo tego terminu nie znali. A wiele wymienianych przez nich ludów (Wenedowie, Sarmaci, Dakowie, Panończycy a nawet Scytowie) to były ludy słowiańskie. Także Sklawinowie czy Antowie wymieniani przez Prokopiusza czy pseudo-Maurycjusza to też Słowianie. Ogromną przysługę sprawili Niemcom Piliniusz i Tacyt pisząc o Germanii. Tyle, że to co oni nazywali Germanią było Słowiańszczyzną Zachodnią. A Germanie była to mieszanina Słowian i napływowych Celtów i Skandynawów pomiędzy Renem a Łabą.  Dominującym żywiołem Europy środkowej opisanej przez Piliniusza i Tacyta jako „Germanii” byli Słowianie a nie Germanie. Osadnictwo…

View original post 1 742 słowa więcej

Reklamy

Wiedźma Świętomira

Świętomira wiedzę o Bogach, o Nawii, o duchach Przyrody, o duchach Przodków, o ziołach, leczeniu i zaklęciach otrzymała od babki. Jej matka Miłosława już nie żyła. Miłosława nie chciała uczyć się od swej matki, babki Świętomiry, wiedzy przechowywanej przez wiedźmy – strażniczki wiary, wiedzy i tradycji Praojców. Miłosława bała się ludzi w habitach. Od kilku … Czytaj dalej Wiedźma Świętomira

Wesele czy jednak Weles? – Tomasz Zieliński

http://opolczykpl.wordpress.com/2014/09/17/wesele-czy-jednak-weles-tomasz-zielinski/ Wesele czy jednak Weles? Wesele Stanisława Wyspiańskiego oczarowywało mnie od dziecka. Podczas oglądania filmu z niecierpliwością czekałem na chwilę pojawienia się duchów. Zwłaszcza na jednego – Wernyhorę. Jeśli trochę przysnąłem to rodzice szturchali mnie i budzili. Prosiłem ich o to i zawsze spełniali moje życzenie. Książka jest o niebo lepsza od filmu – jednak … Czytaj dalej Wesele czy jednak Weles? – Tomasz Zieliński