Jare Święto – Lancor

jaryc582o

Błogosławieństwo wiosny już jest z nami,
cudną równonoc oglądać będziemy

Marzanna do snu ułożona pieśnią Swaroga i Jaryły,
odegnana daleko poza widzialny i niewidzialny świat

Jaryle, co dzierżysz w ręku snop żyta i pszenicy,
co dzierżysz w ręku głowę – niech twe rodzące się kwiaty
i liście dębów, klonów, wierzb i brzóz dotkną powietrza,
by ono nas wiosny ciepłem kojącym darzyło

Jaryle, niech twe zboża wzrastają do góry jakby sosnowy bór,
by mącznymi potrawami cieszyć nasze oczy, nasze usta

Swarogu, twa słoneczna tarcza niech broni siebie
i nas przed szaroczarnymi chmurami, przed deszczem,
by był krótki i nasycał mokoszową ziemię,
by nie dokuczał naszym zagrodom, ciałom i umysłom

Niech nasze święte lasy, co drogim skarbem są,
szlachetnymi metalami naszych dusz,
płomiennej radości użyczają,
by smutkiem, rozpaczą i zgryzotą pogardzały,
by przemówiły do nas dobrą radą duchową

Krew naszej ziemi niech płynie,
pokonawszy lodowe kry zimy,
by pobudzały nasze myśli i czyny do dobra,
wiecznego i nieskończonego.

Nasze słowiańskie ziemie – SynPrzedwiecznychBogów

Nasze słowiańskie ziemie, gdzie chramy dębowe
i święte gaje pośród uroczysk nestorowych
i leśnych stawów, strug od wieków sunących powoli

Rysuję Ręce Boga na suchym piasku, który rozwieje wkoło wiatr

One znikną, lecz nasze serca i umysły pamiętają obraz ich

Świaszczyca lśni na naszych licach jakby najmocniejsze słoneczne światło

Jesteśmy dziećmi praojców, narodzonymi przed ludźmi krzyża, półksiężyca i gwiazdy hebrajskiej

Każdy na rozstaju wybiera swą drogę – my idziemy jasną dla nas
ścieżką Peruna, Świętowita, Mokoszy, Welesa i innych drogich naszym egzystencjom bogów

Każdy na rozstaju wybiera swą drogę – lecz cześć przyrodzie rozlejmy jako miłość na wszystkich.

Autor: SynPrzedwiecznychBogów, luty 2016

W domu bogów – SynPrzedwiecznychBogów

6_2Do lasów przedwiecznych bogów wszedłem

Zmęczony trudem codzienności, jasność ich drzew rozświetliła nieprzeniknione ścieżki moje

Świętowicie wszechwidzący, przekonanie w życie po życiu wlej w me zmarnowane ciało

Perunie, panie gromów, ochroń przed piorunami wrogów

Swaroże, twe słońce niczym hiperborejskie niech trwa stale i wiernie

Strzybogu, królu wichrów, zniwecz huragany i błogosław nas ciepłem łagodnego wiatru

Radogoście, niech ogień domu mego raduje gości

Mokosz, twe dary – płodność oraz woda niech krążą w żyłach naszych i rozkosznej siły przydają

Idzie światłość bogów do mnie, ich moc naprzód prze umysł zbutwiały przez troski spotykane na co dzień

I odrodzi go szczęśliwie, na Ziemi, w Wyraju lub w Nawii.

 

Autor: SynPrzedwiecznychBogów

Data opublikowania: styczeń 2016

Nad grobem pogańskiego brata – SynPrzedwiecznychBogów


Sen ostateczny, gdzie jego ciało pozostawione pozostanie
po kres czasów w ziemi pełnej zimnej wilgoci

Do świętych lasów naszych panów wszedł nasz brat,
posłannik przodków, obrońca ducha starej wiary

Ujrzał moc czterech obliczy Świętowita, magii i wiedzy Welesa,
słońca Swaroga, płodności Mokoszy, wieczną wiosnę Jaryły

Pośród dębów i sosen biesiadować nasz brat
będzie z ojcami i matkami – twórcami jego życia

Twa dusza poniesiona do jasnych gajów jakże raduje nasze serca,
choć smutek jak maska nałożony został na nasze lica

Smutek zniknie, radość pozostanie
Ciało zgniłe zniknie, dusza pozostanie
I my ujrzymy chwałę bogów, gdy wyzwanie twardo postawimy oszczerstwom,
kłamstwom, zdradzie, zabójstwom i fetorowi oszustwa

I nasz brat zobaczył chwałę bogów, przedwiecznych stwórców,
co nigdy nie zginą.

7890_482661778467587_1980388025_n

 

Autor: SynPrzedwiecznychBogów,

Powstanie: marzec 2016