Boże Siedleczko – domowy duszek

BOŻE SIEDLECZKO - BESTIARIUSZ SŁOWIAŃSKI to przyjaźnie nastawiony do ludzi duch domowy, który potrafił przepowiadać przyszłość.  Pojawiał się przed oczami mieszkańców i  ostrzegał  ich przed grożącym niebezpieczeństwem – pożarem, powodzią, czy wizytą dawno niewidzianej, acz licznej rodziny.  Sam stworek nie ingerował w żaden sposób w przebieg wydarzeń i nigdy nie próbował zapobiec  nieszczęściu – to … Czytaj dalej Boże Siedleczko – domowy duszek

Reklamy

Kikimora lub Sziszimora

Wschodniosłowiański szkodliwy duch domowy. Kikimora to kolejny słowiański duch (obok Domowika, Ubożęta i Korgorusza), który ściśle wiązał się ze środowiskiem domowym. Przyjęło się ją uznawać czasem za żonę Domowika. Kikimory pojawiały się najczęściej jako maleńkie kobiety, choć też czasem potrafiły stawać się niewidzialne. Istoty te były wyjątkowo złośliwe dla mężczyzn, poza tym - budziły niemowlęta, … Czytaj dalej Kikimora lub Sziszimora

Skrzat

Jan Tworzymir pisze: "Istniały u Słowian złe i dobre bóstwa. Z zaprowadzeniem chrześcijaństwa nazwy bóstw złe przymioty posiadających przeszły zapewne na diabłów". Taki los spotkał też skrzata. Skrzat oznacza złego ducha, ale niższego rzędu, czyli tyle co pół-diable. Nazwy tej używa się też na oznaczenie czegoś nieznanego, np. co to za skrzat idzie wołał chłop … Czytaj dalej Skrzat

Duch i dusza Słowian

Zakres pojęciowy tych dwóch słów jest w wierzeniach Słowian dość szeroki, przy czym - nie istniało precyzyjne rozróżnienie na ducha i duszę. Skutkiem takiego podejścia jest to, że oba te słowa były często przez dawnych Słowian stosowane wymiennie i odnosiły się do wielu aspektów życia psychicznego. To wszystko sprawia, że trudno jest mówić dziś o … Czytaj dalej Duch i dusza Słowian

Czas dla słowiańskiej cywilizacji ducha

Profesor Andrzej Piskozub w zakończeniu swojej książki “Czasoprzestrzeń cywilizacyjna”, mówi rzecz interesującą: “Dopiero nadchodząca cywilizacja postindustrialna stwarza warunki dla realizacji słowiańskiej myśli dziejowej; brak zmysłu państwowego, piętnowany od ponad tysiąclecia jako organiczna wada Słowian, staje się cnotą w nowych warunkach więzi społecznej, kiedy nie odgórna przemoc władzy, lecz oddolne, samorządne jej formowanie stawać się poczyna … Czytaj dalej Czas dla słowiańskiej cywilizacji ducha