W domu bogów – SynPrzedwiecznychBogów


6_2Do lasów przedwiecznych bogów wszedłem

Zmęczony trudem codzienności, jasność ich drzew rozświetliła nieprzeniknione ścieżki moje

Świętowicie wszechwidzący, przekonanie w życie po życiu wlej w me zmarnowane ciało

Perunie, panie gromów, ochroń przed piorunami wrogów

Swaroże, twe słońce niczym hiperborejskie niech trwa stale i wiernie

Strzybogu, królu wichrów, zniwecz huragany i błogosław nas ciepłem łagodnego wiatru

Radogoście, niech ogień domu mego raduje gości

Mokosz, twe dary – płodność oraz woda niech krążą w żyłach naszych i rozkosznej siły przydają

Idzie światłość bogów do mnie, ich moc naprzód prze umysł zbutwiały przez troski spotykane na co dzień

I odrodzi go szczęśliwie, na Ziemi, w Wyraju lub w Nawii.

 

Autor: SynPrzedwiecznychBogów

Data opublikowania: styczeń 2016

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s