WIANKI, czyli coś z cyklu: ‚znane i lubiane’ – My Słowianie


11267849_392970800909776_2332413078468355053_nOprócz poszukiwania kwiatu paproci, w noc sobótkową, najważniejszym dziewczęcym obrzędem było, i jest nadal puszczanie wianków na wodę. Wianek od zawsze był symbolem panieństwa i czystości, czyli dziewictwa. Panny na wydaniu plotły je więc z polnych o ogrodowych kwiatów. We wianki najczęściej wplatały chabry, maki, rumianek i różyczki, następnie przywiązywały je do cienkiej, lekkiej deseczki, a na środku przyklejały świecę. Tak przygotowane wianki puszczały na wodę, uważnie obserwując jak płyną. Obrzęd puszczania wianków jest wspólny dla całej słowiańszczyzny. Jego geneza sięga dalej niż do obrzędów związanych z nocą świętojańską (jaką to nazwę dla przesilenia letniego przyjęto po chrystianizacji terenów słowiańskich). Znane są podania, mówiące o tym, że na Białorusi i Ukrainie w tą magiczną noc, panny puszczają wianki uwite z rozmaitych ziół.

 


Wianki pełniły oczywiście funkcję wróżby miłosnej. Dziewczęta niekiedy puszczały na wodę dwa wianki jednocześnie. Jeśli te płynęły równo, zgodnie z nurtem rzeki, a do tego podpływały do siebie, to była to najlepsza wróżba. Gdyż oznaczała wielką miłość, szybkie zamążpójście i długie, dostatnie i szczęśliwe życie. Dobrze wróżyło również, kiedy to upragniony, bliski sercu kawaler wyłowił z wody ów wianek. Pomyślnie puszczony wianek miał zapewnić szczęście w miłości nawet dziewczynie, której owego wianeczka nie udało się donosić do ślubu. Noc świętojańska o wiele bardziej niż inne, służyła temu, aby dziewiczy skarb zabrał ukochany. Wiele dziewcząt tej właśnie nocy pozbywało się swojej cnoty. Panny wierzyły bowiem, że ukochany, który zabrał wianek, nie zawiedzie ich miłości i zaufania. A wiernym pozostanie, aż po sam grób. Zgodnie z zachowaniem zwyczajowych procedur, taki kawaler powinien poprosić dziewczynę o rękę, a za zgodą i błogosławieństwem obojga rodziców poprowadzić do ołtarza.

Dziewczęta bacznie obserwowały swoje wianuszki. Kiedy taki zaplątał się w przybrzeżnych krzakach lub innych wodnych roślinach, to jego właścicielka skazana była na pozostanie w stanie panieńskim co najmniej jeszcze przez rok. Najgorszą wróżbę stanowiło wywrócenie świeczki i zatopienie wianka. Oznaczało to kłopoty zarówno miłosne, jak i co gorsza także życiowe. Interpretowano to jako wróżbę dla staropanieństwa, nieodwzajemnionej miłości, życia w zgryzocie i smutku. Ewentualnie zatopienie wianka oznaczało wychowywanie nieślubnego dziecka, a w najgorszych okolicznościach przedwczesną śmierć.

Czasami, oprócz małych wianeczków, dziewczęta robiły jeden wielki wieniec, od całej grupy. Puszczano go na wodę, jako szczęście dla wszystkich zebranych nad brzegiem panien. Obecnie, zwyczaj puszczania wianków jest przypominany w wielu miastach i wioskach jako forma zabawy. Co nas oczywiście bardzo cieszy.

Krakowskim wiankom w tym roku przyświeca bardzo deszczowa pogoda, chociaż to już chyba tradycja. A jak u Was z pogodą? Wybieracie się dziewczęta wieczorem nad rzekę?

Źródła: B. Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne.
A. Gieysztor, Mitologia Słowian

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s