Nad grobem pogańskiego brata – SynPrzedwiecznychBogów



Sen ostateczny, gdzie jego ciało pozostawione pozostanie
po kres czasów w ziemi pełnej zimnej wilgoci

Do świętych lasów naszych panów wszedł nasz brat,
posłannik przodków, obrońca ducha starej wiary

Ujrzał moc czterech obliczy Świętowita, magii i wiedzy Welesa,
słońca Swaroga, płodności Mokoszy, wieczną wiosnę Jaryły

Pośród dębów i sosen biesiadować nasz brat
będzie z ojcami i matkami – twórcami jego życia

Twa dusza poniesiona do jasnych gajów jakże raduje nasze serca,
choć smutek jak maska nałożony został na nasze lica

Smutek zniknie, radość pozostanie
Ciało zgniłe zniknie, dusza pozostanie
I my ujrzymy chwałę bogów, gdy wyzwanie twardo postawimy oszczerstwom,
kłamstwom, zdradzie, zabójstwom i fetorowi oszustwa

I nasz brat zobaczył chwałę bogów, przedwiecznych stwórców,
co nigdy nie zginą.

7890_482661778467587_1980388025_n

 

Autor: SynPrzedwiecznychBogów,

Powstanie: marzec 2016

Advertisements

7 komentarzy do “Nad grobem pogańskiego brata – SynPrzedwiecznychBogów

  1. „(…) Do świętych lasów naszych panów wszedł nasz brat (…)”

    naszych panów?

    Słowianie nigdy nie mieli bogów za swych panów.
    To wymysł chrześcijański.

    • Wszystko zależy od postrzegania danego rodzimowiercy. Jedni widzą w swych bogach pomocników, inni zaś swych panów, dla mnie nasi rodzimi bogowie są moimi panami, gdyż czuję, że pomagają mi w zamian za to, że ich chwalę w swych wierszach, chciałbym też to robić całym sobą, choć nie mogę z niezależnych ode mnie powodów – tego nie idzie sprawdzić za pomocą takich naukowych narzędzi jak fizyka, biologia itp. moc słowiańskich bogów można poznać tylko wiarą, a ja to uzupełniam jeszcze o panteizm i panenteizm, gdyż widzę ich w słońcu, księżycu, burzy, deszczu i w ogóle w przyrodzie, tak jak widzieli ich nasi przodkowie. Jeśli chcesz ze mną podyskutować dalej, to pisz na mój e-mail gliwiczak@gmail.com

      • Lancor: czy uczestniczyłeś na Kupale niedaleko Poraju?

        Wiesz że rodzimowierstwie nie ma Bogów jako panów, a dalej jako władców człowieka, władców wiernych. Pan w stosunku do bóstw to wyraz szacunku do osoby starszej, mądrzejszej czy wyższego stanowiskiem.

        Wierząc w słowiańskich Bogów nie jesteśmy ich niewolnikami, nie mogą nam wydawać rozkazów, ale mogą nas prosić lub przedstawiać potrzeby, a nasza wolna wola, to wykonanie polecenia, ku chwale i potędze Bogów. Nigdy nie należy zapędzać się w niewolę, bo wcześniej czy później źle się kończy.

    • Najwidoczniej jeszcze nie pozbyłeś się wdruku chrześcijańskiego.
      Porzucając jednego boga – pana z chrześcijaństwa, poszukujesz innych panów dla swojego niewolniczego wdruku. To stały problem niewolników z urodzenia i od urodzenia indoktrynowanych. Tego wdruku bardzo trudno się pozbyć. To jest syndrom sztokholmski, nie ważne, czy w stosunku do ludzi, czy do bogów. Mechanizm jest ciągle taki sam.
      Niewolnik porzucając swego pana, staje przed czarną dziurą nicości. Nie ma pana, więc kto będzie decydować mną, kto będzie dawał rozkazy, kto mnie będzie nagradzał za dobrze wykonany rozkaz? Kto teraz będzie trzymał wędkę z marchewką, a w drugim ręku bat.
      To są istotne, życiowe pytania niewolnika, ledwie wyzwolonego.

      Powtarzam jeszcze raz. Słowianie nigdy nie mieli swych bogów za swych panów. To by nawet uwłaczało samym bogom, którzy dali człowiekowi wolną wolę.
      To chrześcijaństwo, swymi manipulacjami stworzyło system boga – pana, który karze lub nagradza wiernych. Wszystko po to, aby upokorzyć, zdusić i zniewolić wiernych pustynnej zarazie.
      Przestań bogów nazywać swymi panami, a zobaczysz, jak poprawi się Twoja relacja z Nimi.
      Oni nie chcą Twojej niewolniczej natury. Chcą, abyś stał się Wolny, Im równorzędny, Ich partnerem.
      Z niewolnika nie ma pracownika. Pracownik, to nie jest rab – niewolnik.
      Powodzenia życzę i nie przejmuj się, Wolność Ducha, w tej sytuacji, przychodzi już szybko.

      • P.s.
        Nawet w swojej wypowiedzi wskazujesz, że szukasz sposobu na potwierdzenie, czy Twoi bogowie – panowie są z Ciebie zadowoleni. To jedna z cech niewolnika, patrzeć w oczy pana swego, czy jest zadowolony.
        Porzuć to. Nie o to tu chodzi. Sam będziesz wiedział, że są, gdy się uwolnisz od wdruku niewolniczego.
        Tylko o Twoją Wolną Wolę tu chodzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s