Rola ołtarzyka domowego w rodzimowierstwie


Kult domowy obecny był i jest w wielu kulturach, poświadczony został prawdopodobnie również u Słowian (przykładem może być np. figurka Świętowita wolińskiego). Nie byłoby to niczym dziwnym: religia nie ogranicza się wszak do wyłącznie wspólnotowego jej przeżywania. Przeglądając wypowiedzi Rodzimowierców niejednokrotnie spotkać się można z dość infantylnymi głosami krytyki odnośnie posiadania ołtarzyka w domu – głównie wskazywano na rzekome „kopiowanie chrześcijan” [sic!] w tym temacie. Trudno polemizować z takimi, mało poważnymi, opiniami. Należy raczej zdać sobie sprawę ze znaczenia dla kultu domowego i osobistego faktu posiadania „świętego kąta”.

Przede wszystkim, ołtarzyk taki jest miejscem tworzącym autonomiczną sferę sacrum. Nie jest on obiektem kultu samym w sobie, a jedynie cząstką świętości, którą zabieramy do domu. Oczywiście, zasadniczo już sam dom jest sferą sacrum dla jego domowników, jednakże ołtarzyk składający się z wizerunków boskich i innych przedmiotów kultowych (np. pamiątek po przodkach) podkreśla jedynie jego świętość, a pozostawanie go w zasięgu wzroku jest nie tylko poświadczeniem żywej wiary domowników, ale również jej umocnieniem.

Szczególnie ważną funkcją ołtarzyka jest palenisko, na którym płonie święty ogień. Dawniej ogień taki płonął nieustannie i służył nie tylko celom kultowym; dziś nie zawsze jest to możliwe. Jednak wystarczy, żeby ogień płonął podczas pobytu domowników w domu – wszak to właśnie ich ma jednoczyć wokół siebie, a także chronić i inspirować. Przy ogniu rodzina może się modlić, może składać w niego ofiarę. Jest on manifestacją ognia obrzędowego, który skupia wokół siebie wiernych podczas obrzędów. W domu łączy zaś domowników – rodzinę.

Ołtarzyk, którego zdjęcie zamieszczamy składa się z kilku elementów, jednak jego układ i budowa są zupełnie dowolne – powinny odpowiadać potrzebom domowników. Nasz składa się z trzech idoli zbruczańskich, z których główny obracany jest zależnie od pory roku – zresztą elementy wystroju całego ołtarzyka, również zmieniają się w zależności od nich. Kolejnym elementem są wyobrażenia bogów Mokoszy i Dadźboga, a więc Ziemi i Słońca. Pomiędzy nimi, u dołu większego idola zbruczańskiego ustawiliśmy figurkę Welesa, u którego stóp złożona jest symboliczna ofiara z pieniędzy. Centralnym punktem jest ogień, który w zależności od potrzeb i okazji, jest świecą albo płonącym drewnem, ziołami, itd. Po jego bokach znajdują się ofiary składane wedle indywidualnej potrzeby – obecnie są to kołacz i kasza. Na ołtarzyku znajdują się też inne artefakty – tak zwana Perunowa strzałka (belemnit) znaleziona przy roztrzaskanym przez Piorun drzewie; odłamki trafionej przez Gromowładnego topoli zebrane w poświęcone mu święto; drewniane krążki z symbolami; para „ludzików” wykonanych ze zboża. Ołtarzyk z obu stron zamykają poświęcone Przodkom rzeźby chłopa i chłopki, przyozdobione odpowiednio figurką Świętowita wolińskiego i lunulą. Nie ma reguł w tworzeniu takiego ołtarzyka – musi on przede wszystkim być dostosowany do potrzeb duchowych domowników. Ważne jest, aby znajdował się we wschodnim narożniku domu czy mieszkania, lub przynajmniej na wschodniej ścianie – tak, aby Słońce wstawało za nim. Warto wspomnieć, że używany przez nas ołtarzyk domowy ulega modyfikacjom związanym z porami roku. Widoczna na zdjęciu wersja jest wersją wiosenną, stąd obecność np. bociana

IMG_1818

Rozpalenie Swarożycowego Ognia powinno być dokonywane w skupieniu i powadze, a sam Ogień należy odpowiednio powitać („witamy cię gościu w czerwonym płaszczu”). W ten właśnie Ogień złożyć można wszelką ofiarę przy nim można odmawiać modlitwy, oddawać się refleksji.

Posiadanie ołtarzyka w domu pozwala nie tylko przenieść cząstkę obrzędowego sacrum do codziennego życia. Pozostając w zasięgu wzroku sprawia, że jest ona stale w nim obecna. Oczywiście istnieją też inne korzyści – gromadzenie na nim kultowych przedmiotów o określonych właściwościach (np. ochronnych) może mieć realny wpływ na nasze życie. Ołtarzyk pozwala także rozpalić święty ogień w dowolnym momencie i złożyć ofiarę np. w intencji powodzenia w ważnym wydarzeniu życiowym czy na jakąkolwiek inną okazję. Ułatwia też czczenie Przodków i jest świetnym miejscem na gromadzenie związanych z nimi pamiątek.

Źródło: http://duchtynia.pl/2015/06/oltarzyk-domowy/

6 komentarzy do “Rola ołtarzyka domowego w rodzimowierstwie

  1. To rodzimowierstwo niczym nie różni się od tych abramicznych religii. W ogóle oddawanie czci jakimś zewnętrznym bogom jest nieporozumieniem.
    Ten prawdziwym Bóg, najwyższa świadomość jest duchem a my jesteśmy cząstką tego ducha w ciele. Jesteśmy duchami w ciałach, królestwem niebieskim inkarnowanym w ciało.
    Ten Bóg nie potrzebuje zewnętrznym ołtarzów ofiarnych i całego tego rytuału ofiarnego.

    Widzę, że ci tzw. rodzimowiercy nie pojmują tego tak samo jak wyznawcy różnych religii abramicznych.

    • Zewnętrznym Bogom? Jakim zewnętrznym? Chyba wewnętrznym, oddajemy cześć i chwałę Bogom których imie jest z naszego kręgu kulturowego, acz pewnie nie wszyscy, ale wiara w słowiańskie bóstwa to wiara w wewnęczne byty a nie z obce… pustynne, abrahamowe.

      A ołtarzyki domowe to nie jest miejsce przed którym na kolanach składane są modły. żaden rodzimowierca przed Bogami nie klęczy, tak jak ci co wierzą w tzw. Jednego Boga. Bogowie nie są naszymi Panami, a my poddanymi, ale jesteśmy partnerami z którymi dzielimy się tym co posiadamy. Tak było od wieków i tak robimy teraz.

      Wmawiasz nam coś, co tylko ty wierzysz. Dla ciebie wiara to tylko tyle co powiedział ksiądz lub inny duchowny, masz zakodowane słowa, których sam filozoficznie nawet nie rozwijasz. Przyjmujesz wszystko co mówili jako arcyprawdę, bez podważania jej.
      Takie słowa, jak „jesteśmy duchami w ciałach”, „królestwo niebieskie”, „inkarnowanie w ciało” to tylko dowód że nie znasz wiary rodzimowierców (słowiańskich, nordyckich, greckich) czy pogan wszelkiej maści. Włącznie z filozofią hinduską która jest nam pokrewna.

    • Ty w swoim przeknonaniu że to w co wierzysz jest jedyne słuszne dla każdego też przypominasz mi abrahamowe religie.

  2. Dziękuę za przydatny artykuł i piękne zdjęcie ołtarzyka.
    Sława Bogom i Przodkom!
    Pozdrowienia od białoruskich rodzimowierców!

  3. Ołtarz domowy wcale nie jest pomysłem chrześcijańskim, jest jeżeli w ogóle następnym ukradzionym zwyczajem. Wystarczy spojrzeć na rzymskie lary i penaty, na długo przed pustynną zarazą.
    We wschodniej kącinie domostwa słowiańskiego ustawiany był snopek zboża w czasie Szczodrych Godów. Dzisiaj, tam powinno się ustawiać choinkę, również pogański symbol.
    Katole się puszą, a sami nie wiedzą, że wciąż kultywują pogańską tradycję i symbolikę. Cóż, jeżeli by posiadali tylko 1/10 tej wiedzy, to by spuchli ze wściekłości. Ciemniactwo jest zawsze wygodniejsze i mniej boli.

Odpowiedz na Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s