Język polski – Bóg czy bóg?


11157493_10204304199585457_7152958058251821590_o

Spotkałem niedawno ciekawy wątek dotyczący naszego języka i jego aspektów religijnych. Dlatego umieszczam dyskusje z tych rozważań. Więc zacytuje kilka osób które brały udział w tej dyskusji.

Wojtek Misior: Tak się zastanawiam: 

Dlaczego osoby, które deklarują się jako „niewierzące”, słowo „Bóg” (w odniesieniu np. do Boga chrześcijańskiego) piszą małą literą („bóg”)?
No bo załóżmy, że jakiś (niewierzący) przyrodnik dostał informację, ze na terenie starego cmentarza żydowskiego ma siedlisko jakiś rzadki i chroniony gatunek, to wejdzie na jego teren bez nakrycia głowy (choć przed wejściem jest informacja o takim wymogu)? No to przecież go wyproszą (wypier…olą) z tego cmentarza i pan/pani przyrodnik nie uzyska tego po co przyszedł.
To tak jakby mając okazję uczestniczenia w spotkaniu z angielską Królową Elżbietą, powiedzieć do niej: „pani Elu”, a nie „Jej Wysokość” – tylko dlatego, ze się nie wierzy w monarchię.
Reasumując: to, że nie wierzysz, to jeszcze nie powód, by okazywać brak szacunku tym co wierzą – zrażanie ludzi do siebie, zazwyczaj kończy się niczym… istotnym…

Ratomir Wilkowski: Gwoli doprecyzowania zasad polskiej ortografii… Już w „Zasadach pisowni polskiej” S. Jodłowskiego i W. Taszyckiego z 1956 roku zostało to wyraźnie zaznaczone (i obowiązuje nadal – p. niżej), a niedawno – w 2004 roku – Rada Języka Polskiego dodatkowo opracowała zasady pisowni słownictwa religijnego. Stąd właśnie Bóg (jako jednostkowa istota mitologiczna, niejako w znaczeniu imienia własnego (szczególnie w monoteizmach), a w konsekwencji spełniające również podobną role także określenia niejako tytularne: Pan Bóg, Stwórca, Bóg Ojciec, Syn Boży, czy w pewnych określonych przypadkach nawet Bóg Najwyższy) piszemy z dużej. Generalnie natomiast zapis nazw bogów i istot mitologicznych ustalają 60-a i 123-cia zasada pisowni.

60 – Imiona własne bogów oraz jednostkowych istot mitologicznych: Allach (Allah), Rimmon, Światowid, Wisznu, Zeus, Pegaz, Cerber, Sfinks. – (w tym także przykłady podane wyżej) piszemy wielką.
123 – Niejednostkowe nazwy istot mitologicznych, istot będących wytworem fantazji lub przedmiotem wierzeń religijnych: furie, fauny, erynie, rusałki, syrenki, krasnoludki, bogowie, anioły, diabły, mapety. – piszemy z małej.

A w ramach luźniejszej rozmowy… Naturalnie jeśli chcesz w swej wypowiedzi zawrzeć i podkreślić osobisty ładunek emocjonalny, okazać szacunek to możesz użyć dużej… Inna sprawa, że z perspektywy politeisty, pisząc o bogu Izraela również powinniśmy pisać go małą literą, gdyż paradoksalnie – zgodnie zasadami pisowni polskiej – politeiści bynajmniej raczej nie uznają go za byt jednostkowy. Jak to mówią – każdy kij ma przynajmniej dwa końce. Reasumując „jako wyznawca religii POLITEISTYCZNEJ”, niezależnie jak będziesz TO słowo pisał, powinieneś to czynić konsekwentnie. Dla nas ich pierwotnie plemienny bożek nadal pozostaje co najwyżej jednym z wielu plemiennych bożków mitologi semickiej – chcieli: lepszy / gorszy, pisany dużą / pisany małą – to niech mają…

Jakub Radzimiński To zależy: czy odnosimy się do imienia bóstwa czy jego funkcji. Otóż Bóg to bóg chrześcijański. Przy pisowni wielką literą nie trzeba dodawać przymiotnika, bo tylko chrześcijanie nazywają swojego boga Bogiem (zapewne pozostałość po Adonai). Dlatego też w zasadzie błędem jest pisanie „Bóg chrześcijański”, bo jest to pleonazm.

Pisanie „bóg” w odniesieniu do czczonego przez chrześcijan bóstwa semickiego nie jest wyrazem braku szacunku a zwyczajnie określeniem funkcji.

Polecam też ten wpis w Poradni językowej PWN: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-bog-b-czy-b-Bog-b;8654.html

A oto cytat z powyższej strony PWN autora Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski (13.11.2007):

  Witam Szanownych Ekspertów!
Hasło bóg/Bóg w słowniku PWN obudziło we mnie pewne wątpliwości. Dość powiedzieć, że jest niekompletne; mówi tylko o pisowni rzeczownika bóg, gdy chodzi o bóstwa religii poli- i monoteistycznych.
(1) Jaką zatem literą zapiszemy wyraz bóg w odniesieniu do bóstw religii henoteistycznych, czy mówiąc o bezosobowym bogu panteistów?
(2) Jak napiszemy, jeśli nasze rozważania mają charakter bardziej ogólny, niezależny od podziałów na typy religii?
(3) Wreszcie – jaka właściwie zasada nakazuje pisać wielką literą rzeczownik bóg w odniesieniu do religii monoteistycznych?
Z pewnością wielką literą napisać można ze względów uczuciowych i grzecznościowych, ale ta zasada charakteru obligatoryjnego nie ma. Trudno się zgodzić również na logikę imion własnych bogów i jednostkowych istot mitologicznych; skoro religii jest tak wiele i tak wiele bóstw jest z nimi stowarzyszonych, jakże można monopol na wyraz bóg dawać tylko tym, o których sądzi się, że są jedyni? Taki zabieg wydaje się nie mieć uzasadnienia. Bogowie (także ci jedyni) mają zazwyczaj swoje imiona (Allach, Jehowa itp.), więc po co wprowadzać takie zamieszanie? Byłbym niezmiernie wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie.
Zasady pisowni nie mogą być kompletne, nie da się przecież przewidzieć wszystkich okoliczności użycia słów. W razie wątpliwości należy dokonać interpretacji przepisów, co też postaram się zrobić.
Wyraz bóg możemy pisać wielką literą zapewne z kilku powodów, być może ze względów znaczeniowych (dla podkreślenia opozycji jednostkowość – zbiorowość), na pewno ze względów uczuciowych, a najważniejszy chyba jest jednak mocno utrwalony zwyczaj. Wskazuje na to fakt, że regulacja ortograficzna, o której Pan wspomina, pojawia się w części hasłowej słownika, nie ma jej natomiast wśród zasad pisowni (zapis nazw bogów i istot mitologicznych ustalają zasady [60] i [123]). To odpowiedź na pytanie 3.
Analiza rozstrzygnięć słownikowych prowadzi do wniosku, że zapis małą literą należy uznać za podstawowy. Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Tym samym na pytanie 1.i 2. odpowiadam: piszmy małą literą, użycie wielkiej litery jest nacechowane, a więc nie należy go rozszerzać.
———————-
W komentarzu do profesora, ja uważam że jeżeli mówimy o emocjonalnym nacechowaniu pewnych wyrazów w języku polskim to albo powinno być to sprawiedliwe i każdy ma prawo wzmacniać przekazy wizualne swoich wierzeń tak jak wierzących w religiach monoteistycznych. Dlatego powiedzenie mój Bóg to nie musi oznaczać boga abrahamowców tylko może to być bóg Słowian, Hindusów czy innych ludów politeistycznych. I tożsame jest z liczbą mnogą Bogowie. Jednakże trzeba także wiedzieć kiedy warto przekaz wzmacniać a kiedy jest to zbędne.
np. Modlę się do Bogów. Opowiadam o bogach.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s