Ogniska pasterskie


W przeszłości w okolicy Zielonych Świątek na wzgórzach i leśnych polanach rozpalano wielkie ogniska. PALINOCKAMI zwano je na Podlasiu, natomiast w centralnej Polsce nazywane były SOBÓTKAMI (tak samo nazywano ogniska rozpalane w wigilię św. Jana). Owe ogniska nadal rozpalane są na Podhalu, gdzie kultura pasterska jest nadal żywa. Od nich górale odpalają tzw. fakły lub kozubki. Jest to szczególny rodzaj pochodni robiony z młodego smereka, czyli świerka. Wokół ognisk odbywały się tańce, co zapewne w przeszłości nie pełniło tylko funkcji rozrywkowej, ale było tańcem obrzędowym, dziękczynnym i błagalnym. Pasterze z zapalonymi pochodniami obchodzili swoje stada, a w nocy biegali po polach i miedzach, wołając radośnie:

Opal Boże moje zboże
Sąsiadowi jako możesz!

Ludzie wierzyli, że z opalonego zboża zbiorą obfite plony. Kłosy będą obfite, a słoma wysoka, ogień pełnił także właściwości ochronne, miał bronić przed burzą, uderzeniem pioruna, ulewą wiatrek i pożarem. Pasterskie ogniska połączone były z ucztą i zabawą. Bowiem to przy nich zbierała się wiejska młodzież obojga płci. Na uczcie raczono się kiełbasą, gorzałką i obowiązkowo jajecznicą. Gdyż tutaj znowu mamy do czynienia z magiczną funkcją JAJKA w tradycji ludowej. Nie tylko jajko wielkanocne objęte było cudownym działaniem, jaja spożywane w Zielone Świątki, uznawane były za potężny środek ochronny przeciw czarownicom i wszelkim złym czarom.

Zabawy pasterskie, ogniska i tańce nie podobały się oczywiście klerowi. Ustawy synodalne już w XV wieku usiłowały wykorzenić te (jak same nazywały) prastare, pogańskie obrzędy. Jednak mimo zakazów trwały one przez wiele stuleci. Kaznodzieja Jan z Michorzyna w 1423 roku straszył ogniem piekielnym kobiety i dziewczęta, które zamiast modlitw i nabożeństw do Ducha Świetego, wybierały tańce i zabawy pzy ogniskach. Kościół adaptując większość ze zwyczajów i obrzędów pogańskich starał się przerobić je na święta (na własną modłę), jedna skutek tych działań zawsze okazywał się mizerny.

Źródło: B. Ogrodowska, Polskie obrzędy zwyczaje doroczne.

Reklamy

2 komentarze do “Ogniska pasterskie

  1. Sobótka to jedno z moich najwcześniejszych dziecięcych wspomnień. Miałam sześć lat i wielki ogień (jeszcze przez wiele lat palono naprawdę ogromne stosy) mnie dosłownie zaczarował. Według tradycji z mojej wsi to dziś, ale nikt już u mnie ognisk nie pali 😦

    • Bo ludzie wolą oglądać w tym czasie TV. Niż kultywować tradycję. Wystarczy spojrzeć jak wyglądają teraz święta u 90% ludzi: albo TV, albo jest to traktowany jako urlop gdzie wyjeżdżają na wakacje do ciepłych krajów.

      Naród który zapomina swoją historię przestaje być narodem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s