Rusałka – Maksim Bahdanowicz


Maksim Bahdanowicz „Rusałka”

Nudno tutaj w cichościach głębiny.
Na dnie czekam wiosennej godziny.

W wiosnę zaczną się pląsy- zabawy.
Włożę ubiór z zielonej murawy.

Wyjrzę biała z nieznośnego mroku –
Zerknę: w lesie ślady ludzkich kroków;

Rzucę rzekę i rzucę się w pościg,
Błędne ognie, przydajcie jasności!

Wnet doścignę tamtych ludzi w borze,
Wzrok im zaćmię, zawrócę w bezdroże,

Gdzie zalega mrok i mgieł odmęty,
Gdzie zielony krzyż jodły rozpięty-

Tam ich wszystkich przywabię, zawiodę.
Pocieszajcież mnie! Dogódźcie młodej!

Zacałuję ich, zamknę w ramionach…
Będą tłuc się, zacichać i konać.

Ja zaśmieję się w głos, rozchichoczę,
A nim puszczę – na śmierć załaskoczę.

Cudne igry, zabawa wspaniała!
I cudne wy też, śmiertelne ciała!

Lecz już bliska godzina świtania,
Wnet rozjarzą bór blaski zarania.

Pełna smutku, w rzekę się zanurzam,
Gorzko szlocham, piersiami toń wzburzam.

W górze tchnienie wiosny chmiel rozpina,
Tu zaś chłodno, cisza i głębina.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s