Kobieta-Drzewo – Joanna Żywia Gacparska


Joanna Żywia Gacparska KOBIETA-DRZEWO

Gdziekolwiek noc, gdziekolwiek dzień,
Zastanie Cię w podróży Twej,
Dosięgnie Cię mych wspomnień cień,
Czy w szczęściu, czy też w chwili złej.

Gdziekolwiek dzień, gdziekolwiek noc
Przyjdzie Ci spędzić w przyszłych dniach,
Czuwając czy spokojnie śpiąc
Wyczujesz mój bezlistny strach.

Pochylam się nad Twoją głową,
Muskam miłośnie kontur twarzy,
Oddycham i przenikam Tobą
I stoję na snu Twego straży.

Drżę tak, że rdzeń mój pęka we mnie,
Pulsują w mrokach ciała soki,
Bezsilnie się w bezruchu kłębię
Bo słyszę świtu miękkie kroki.

Ja się nie wyrwę z łona ziemi
A Ciebie łono to nie wchłonie,
Nie dojdzie Ciebie głos mój niemy
Choćby mi w sercu gorzał płomień.

Co śpiąc tak blisko mnie wyśniłeś
Tego ja nie wiem i nikt nie wie,
Choć przy mnie całą noc spędziłeś,
Zapomnisz o Kobiecie-Drzewie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s