[Prasówka] Upiory i demony naszych przodków – demonologia z Rękawki 2015


[INTERIA.pl, Justyna Tomaszewska, 8.04.2015 13:01,  https://www.facebook.com/etnoslow/]

Żeby choć trochę poznać życie dawnych Słowian, nie wystarczy przekonać się, jak mieszkali, co jedli i jak wykonywali narzędzia. Trzeba jeszcze wiedzieć, w co wierzyli i czego się bali.

Talizmany sprzed chaty wiedźmy /Justyna  Tomaszewska /INTERIA.PL
Talizmany sprzed chaty wiedźmy /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Tegoroczna edycja Tradycyjnego Święta Rękawki przebiegła pod hasłem „Ludzie i Nieludzie”.

Dlatego obok wojów w pełnym uzbrojeniu, białogłów, czy wczesnośredniowiecznych rzemieślników, pokazały się upiory i demony, w których istnienie wierzyli nasi przodkowie.

Budziły niemałe zainteresowanie, nie tylko dzieci, ale też dorosłych.

Kim są upiorna strzyga, czająca się przy jeziorze topielica i tajemniczy leszy? Czytelnikom Interii przedstawiają się demony we własnej osobie.

Topielica

00044UGGBRV4WBU9-C116-F4
Topielica /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Upiorny „rękawkowy” korowód otwiera topielica. To złowroga dusza dziewczyny, która kiedyś została utopiona, albo sama się utopiła. – Mogła umrzeć z tęsknoty, zgryzoty, albo innych pobudek „romantyczno-miłosnych” – wyjaśnia Barbara, która wcieliła się w rolę tego starosłowiańskiego demona. Po śmierci nieszczęsna dziewka odradza się jako truposz, który żyje w bagnistym jeziorze. Kusząc, obiecując albo prosząc o pomoc, przyciąga młodych mężczyzn i topi.

Południca

00044UGIXFBAKY6Y-C116-F4
Południca /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Starosłowiańskie straszydła, którymi stawały się tragicznie zmarłe panny albo dziewczyny tuż po ślubie to południce. – Lepiej nie spotkać ich na polu, bo były jednymi z najbardziej brutalnych demonów – wyjaśniają Marzena i Mszczuja, które odegrały role tych mitologicznych upiorów. Południce pojawiały się na polach w samo południe. Ubrane były w białe płótna, w rękach miały sierpy. Porywały dzieci, dusiły mężczyzn, ale działały tylko latem. Zimą zapadały w sen. – Południce były potężnymi demonami. Mieszkały na polach, a zboże było dla średniowiecznych ludzi szczególnie ważne – opowiadają dziewczyny.

Leszy

00044UGOB03ETW4T-C116-F4
Leszy /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Ten malowniczy stwór to Leszy, Pan Lasu. – Robił dobre i złe rzeczy – wyjaśnia Konrad, strażnik lasu spod Kopca Kraka. – Leszy był niebezpieczny dla tych, którzy las niszczyli. Ale mógł też wyprowadzić zagubionych z gąszczu, a nawet leczyć – dodaje.

Rusałka

00044UGQS9TGRI9S-C116-F4
Rusałka, /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Rusałka, inaczej boginka, to taki „pół słodki, pół gorzki demon”, jak to określa Kaja, która rusałką została na potrzeby Rękawki. Według wierzeń dawnych Słowian, rusałką po śmierci stawała się nieszczęśliwie zakochana dziewczyna, albo taka, która zobaczyła korowód tańczących rusałek. Te mitologiczne stwory przedstawiane były jako młode, piękne dziewczęta, ubrane w białe, zwiewne stroje, albo wręcz nagie. – Swoim powabem i wyglądem wodziły młodych mężczyzn na pokuszenie – wyjaśnia odtwórczyni roli rusałki. Zwykle boginki wabiły młodych mężczyzn w odmęty jeziora, gdzie ci tonęli. – Miały też inny ciekawy sposób torturowania: poprzez łaskotki. Mogły zagilgotać mężczyznę na śmierć – dodaje Kaja.

Psogłów

00044VWG655DDU3W-C116-F4
Psogłów, /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Potwór, o którym pewnie niewielu słyszało. Psogłów, to stwór o głowie psa i tułowiu człowieka. – Demony te mieszkały w podziemiach. Czasem wychodziły, żeby polować na ludzi i zdzierać z nich drogie albo po prostu święcące się kamyczki – tłumaczy „Pielgrzym”, który w czasie Rękawki odgrywał rolę psogłowa. Jak dodaje, upiór ten występował w mitologii Słowian zachodnich i południowych.

Wąpierz

00044UGXHV1JLCXR-C116-F4
Wąpierz, /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Wąpierz to słowiańska nazwa znanego dziś wszystkim wampira. W jego rolę wcielił się Mateusz. Wąpierz to był człowiek, który po śmierci, skazany na wieczne potępienie, błąkał się po ziemi. Jak wyjaśnia Mateusz, taki demon często mścił się na swoich oprawcach albo innych, którzy przyczynili się do jego zgonu. Upiorem zostawał też trup ożywiony przez złego ducha. Błąkał się taki po świecie żywych, nękając ludzi i wypijając ich krew.

Strzyga

00044VTMFMS7MIP3-C116-F4
Strzyga, /Jan Graczyński /East News

Strzyga była upiorem podobnym do wąpierza, ale zostawała nią tylko kobieta. – Wierzono, że kobiety, które mogły zostać strzygami, miały dwie dusze. Kiedy umierały, ich druga dusza nie była w stanie odejść ze świata żywych – wyjaśnia Katarzyna, która zagrała rolę kobiecego demona. Nasi przodkowie wierzyli, że nocą strzyga wypełzała z grobu i zabijała, rozszarpując ciało biedaka na strzępy. Żywiła się swoimi ofiarami. Najczęściej polowała na mężczyzn.

Wiedźma

00044UGUFKLAOHHV-C116-F4
Wiedźma /Justyna Tomaszewska /INTERIA.PL

Wiedźma nie była demonem ani upiorem. – To była mądra kobieta, która znała się na ziołach i była dobrym psychologiem – tłumaczy  Marina, wiedźma z tegorocznej „Rękawki”. – Nie należy jej mylić z czarownicą. Czarownica rzucała czary, a wiedźma leczyła i służyła radą – wyjaśnia. Wiedźmy najczęściej mieszkały na uboczach albo pod lasem. Budziły szacunek i respekt, bo wiedziały więcej niż zwykli ludzie ze wsi. Swoją wiedzę często czerpały z doświadczenia, albo była ona przezywana z matki na córkę. Marina, zapytana, kiedy wiedźmy zniknęły z nadwiślańskich terenów, powiedziały krótko: Każda mądra, doświadczona kobieta ma w sobie coś z wiedźmy.

[INTERIA.pl, Justyna Tomaszewska, 8.04.2015 13:01,  https://www.facebook.com/etnoslow/]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s