Skrzat


11061239_358626651010858_408591139929993619_nJan Tworzymir pisze: „Istniały u Słowian złe i dobre bóstwa. Z zaprowadzeniem chrześcijaństwa nazwy bóstw złe przymioty posiadających przeszły zapewne na diabłów„.

Taki los spotkał też skrzata. Skrzat oznacza złego ducha, ale niższego rzędu, czyli tyle co pół-diable. Nazwy tej używa się też na oznaczenie czegoś nieznanego, np. co to za skrzat idzie wołał chłop widząc z daleka coś nieznanego w polu lub gdziekolwiek się znajdującego. Powszechnie znanym było też wyrażenie: Bodaj cię skrzaci wzięli!

 

 

 


Podług wiary ludowej skrzat ukazuje się pod postacią kurczęcia. Zwykle ukazuje się w czasie szarugi lub ulewy, więc bywa przemoczonym kurczaczkiem, które włóczy swe skrzydełka po ziemi. Wierzono, że skrzat powstaje w następujący sposób: Jeżeli jakiegoś dziwnego kształtu kurze jajo nosi czarownica pod pachą, to po pewnym czasie wylęga się kurczę, które jest skrzatem. Że skrzatek w postaci głodnego, zabiedzonego kurczęcia się pokazuje, stąd powstało przysłowie „wygląda jak skrzat„, używane, jeśli ktoś chodzi w obszarpanym ubraniu i źle mu z oczu patrzy.

Skrzat potrafił kusić ludzi. Swoim gospodarzom znosił pieniądze, zboże, masło, jednak później zabierał ich dusze w zamian za przyjęcie jego usług. Wielkopolscy chłopi, kiedy nie wiodła im się uprawa ziemi powiadali: ej trzeba by jechać do Poznania i kupić sobie takiego skrzata, takiego wabia, żeby pieniądz był w mieszkaniu.

Skrzat mógł być nazywany skrzatem ze względu na dźwięk jaki z siebie wydawał. Bowiem skrzaty skrzeczały (piszczały) tak przeraźliwie, jak największe stado kurczaków. Stąd też pewnie powstało przysłowie „piszczysz, skrzeczysz jak skrzat” określające ludzi, głównie kobiety obdarzone piskliwym, wysokim głosem.

Skrzat pod postacią mokrego, wyziębionego kurczaczka wzbudzał litość, o czym możemy przeczytać choćby w podaniach ludowych:

Pewien kmiotek wyszedłszy raz w pole, znalazł zmokłe i drżące od zimna kurczę. Zdjęty litością wieśniak zabrał je do domu i posadził na piecu, aby się ogrzało. Kurczę owo po pewnym czasie zaczęło znosić żyto i pszenicę. Zmiarkował chłopak co się to święci, spostrzegłszy owe kupki naznoszonego zboża. Nic nie mówiąc, schwycił owe kurczę, które było skrzatkiem, tego wytłukł i wyrzucił za drzwi. Dopiero o trzy staje coś zarzehotało, a zboże owo naniesione znikło.

Jeszcze u progu XX wieku prości ludzie wierzyli w obecność skrzatów. Widząc wieczorem szybko lecące małe ptaszki powiadano, że to skrzaty lecą, a po dziś dzień można usłyszeć, że ktoś leci jak skrzat, kiedy gdzieś szybko pędzi.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s