Od Lacha do Polaka – kim jesteśmy?


Edycja: 23.03.2016
Został zmieniony tytuł, ze względu na to, że aktualny lepiej odwzorowuje tematykę artykułu.

Temat wraca jak jak bumerang, w końcu nasza historia ma nie zgłębione tajemnice i można wysnuć wiele teorii powstania naszego wielkiego Rodu, dlatego przedstawiam tekst znaleziony na profilu Elżbieta Wandal ale także na innych stronach na których ten tekst został udostępniony. Pozwalam sobie także umieścić, bo dobrych artykułów nigdy za wiele! Sam pozwoliłem sobie poprawić trochę błędy językowe jakie pojawiły się w tekście.

Lechici => Lachy => Polachy => Polacy

10818394_1546273132298713_1109965988613387420_oKim są Polacy? Czy rozwiązanie tej zagadki jest niemożliwe? Jest trudne, ale nie niemożliwe.
Obecnie Polacy maja problem ze swoją tożsamością i kulturą. Nie ma co się dziwić, ponieważ zostaliśmy poddani zmianie tożsamości, a obecna nauka będąca widocznie pod czyimś „butem” nie kwapi się na udzielenie nam wyczerpujących wiadomości na ten temat. Jakie są zatem możliwości działanie przy takim stanie rzeczy? Jedyną rzeczą jaką nam pozostała to indywidualne dochodzenie do prawdy, opierając się na szczątkowej antycznej wiedzy historycznej pozostawionej, przez średniowiecznych kronikarzy, religioznawstwie i językoznawstwie słowiańskim, jak i umiejętności logicznego myślenia i powiązania znanych faktów w jedną całość.

Na podstawie faktów jak i drobnych szczegółów można w przybliżeniu zrekonstruować zarówno naszą antyczną historię jak i system wierzeń. Jest to trudne, bo zmieniono nam naszą tożsamość, naszą nazwę jak i nasze rodzime wierzenia i kulturę. Polska (Lechia – przed katolicka nazwa Polski) ma dość dobrze udokumentowaną historię przez średniowiecznych kronikarzy. Wszystkie antyczne mapy zachodnie pokazują Europe podzieloną między dwa mocarstwa. Cesarstwo Rzymskie i (białą plamę) Imperium Lechitów w którego skład wchodziły słowiańskie plemiona:map1

  • Wandali,
  • Wenetów,
  • Gotów,
  • Polan,
  • Alanów,
  • Sarmatów
  • i Scytów.

A napisali w formie dłuższych historii lub wzmianek tacy pisarze jak:

  • Thietmar – X wiek,
  • Prokosz – X w.,
  • Gall zwany Anonim – XII w.,
  • Helmold – XII w.,
  • Cholewa – XIII w.,
  • Wincent Kadłubek – XIII w.,
  • Boguchwał – XIII w.,
  • Dzierżwa – XIV w.,
  • Jan Długosz – XV w.,
  • Marcin Kromer – XVI w.,
  • Adam Naruszewicz – XVIII w.,
  • Antoni Małecki – XIX w.
  • i wielu innych zagranicznych kronikarzy antycznych.

Jednoznacznie twierdzą, ze LECHIA to antyczna nazwa Polski z przed chrztu w 966 r. Nazwy Polski (Lechia) używane przez obcych kronikarzy to:

  • perskie – Lachestan,
  • litewskie – Lenkija,
  • tureckie – Lehistan,
  • ormiańskie – Lehastan,
  • węgierskie – Lengyelország.

Polaków nazywano także wszędzie Lechitami na ziemiach które są dalekie od kultury łacińskiej czyli:

  • tureckie Lehce,
  • ruskie Lachy,
  • węgierskie Lengyel,
  • rumunskie Leah,
  • Ledianin u Serbów.

slowianka-wkf-2009-68943-largePodobnie jak słowo Laszka (obecnie znane jako laska) oznaczało nic innego jak Polka. Sami Polacy od najdawniejszych czasów nazywali siebie Lechitami. Słowo „Polacy” użyto dopiero po raz pierwszy w XV wieku, wcześniej używano „Polanie” w łacińskiej formie Polani, Poleni, Poloni, które pojawiło się po raz pierwszy na przełomie X i XI wieku w żywocie starszym św. Wojciecha, prawdopodobnie spisanym w Rzymie między 999 a 1001 rokiem. Polonia (Polska) to katolicka/łacińska nazwa naszego kraju. Co ciekawe, że w innych ościennych językach np. czeskie lech znaczy pan, wielmoża czyli Polacy (Lechici) zwani byli przez swoich sąsiadów Panami, wolnymi ludźmi, szlachetnie urodzonymi (podobnie jak Ariowie szlachetnie urodzeni). Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów/Wybranych). W Sanskrycie Lech oznacza tyle, co pan, władca, król, pasterz czy bóg. Lechistan to państwo panów lub państwo bogów lub państwo pasterzy. Po persku do dzisiaj słowo Lah oznacza pana, boga i pasterza. Warto odnotować, że słowo Leh/Lah znajduje się również na inskrypcjach na wielu Kurhanach w Europie i Azji. Oznacza się w ten sposób, że grobowiec należy do Władcy. Węgrzy zwą nas Lengyel i jest to połączenie dwóch słów: Lech i Angyel (Pan i Anioł). Również w całym regionie bliskowschodnim ten rdzeń LACH jest widoczny. Po hebrajsku słowo “Lah” ma ta same znaczenia i brzmi Elah. W liczbie mnogiej to Elahim, a w wersji staro-hebrajskiej brzmi Elohim. Co bardziej gorliwi chrześcijanie znają to słowo bardzo dobrze, jest ono użyte w Biblii (hebrajskiej) ponad 2700 razy na nazwanie Boga lub Bogów (bo jest to liczba mnoga). Podczas czytania Biblii słowo JHWH tłumaczone na Polski jako Jehowah czytane jest właśnie jako Elohim (Panowie, Bogowie), ponieważ Żydzi wierzą, że nie są godni wymawiania słowa JHWH. Nie przypadkowo w Biblii zwie się ludzi owieczkami, bo słowo Elohim oznacza też pasterzy. Po arabsku natomiast słowo Lah ma dodany przedrostek określony Al i stąd wziął się słynny Allah, co znaczy dosłownie “ten Bóg” / “Bóg właściwy”. Dlatego Lahestan po arabsku również znaczy Kraj Boga/Bogów.

To własnie nazwy Lechia/Lechici czy Lachy/Lechistan używano na wczesnym etapie rozwoju naszej rodzimej historii, która zaczyna się od panowania pierwszego jej króla Kraka i jego linii rodowej, a kończącą się na Popielu. Pierwsze wzmianki średniowiecznych kronikarzy mówią własnie o państwie Lechitów ze swoją stolicą Wawel. Okres panowania Kraka jaki podają średniowieczni kronikarze to 400 roku p.n.e.

wawelKurhanowe kopce (mogiły) Kraka jak i jego córki Wandy pierwszych władców Lechii, usypane przez poddanych stoją do dzisiaj w Krakowie, dawnym Wawelu stolicy państwa Lechii, nazwanej później Krakowem na cześć pierwszego władcy Kraka, którego mieszkańcy starożytnej Lechii traktowali jako ojca narodu i założyciela państwa. Niektórzy językoznawcy nawet porównują Wawel do Babel (wieży) i Babilonii wcześniejszego Sumeru i początków cywilizacji i wiążą ją z początkiem cywilizacji słowiańskiej.

Kolejnym władcą Lechii a raczej władczynią była Wanda (Wenda). Mieliśmy też takową królową Wandę kilka tysięcy lat temu, córkę Kraka. Krak miał dwóch synów, ale z powodu ich śmierci, królową Lechitów została jego jedyna córka Wanda (Wenda), nasza rodzima królowa, dziewica znana w całej Lechii i po zagranicami z urody, i mądrości a nawet sił nadprzyrodzonych, która dziewictwo wyżej stawiała od małżeństwa, pomimo, że Laszka Wanda dalece przewyższała wszystkich zarówno piękną postacią jak, i powabną wdzięków, i wiedzą, i mądrością. To od jej imienia wywodzi się nazwa rzeki Wandal (obecnej Wisły) jak i ludu zamieszkującego jej brzegi Wandale. Jakie dzisiaj ma znaczenie słowo wandal i jakim siłom od zawsze przeszkadzało nie rozwijam.

slowoopulkuLechia, tajemnicze Lechici Imperii, jak zwie ten twór państwowy Johann Uphagen, pisząc o tajemniczym Slavici Foederis Imperatorem, które potwierdza XIX-wieczny historyk Bielowski dowodzi, że wspominany organizm państwowy ongiś istniał. Było to ogromne imperium, będące jedyną ogromną siłą zdolną przeciwstawić się rosnącej potędze Cesarstwa Rzymskiego. W wyżej wymienionych kronikach średniowiecznych Polskich również opisane są potyczki z Cesarstwem Rzymskim, a nawet z Aleksandrem Wielkim co potwierdzają i uwiarygadniają nie polskie, a obce kroniki jak np. czeskie. Wg nich wielki i dzielny lud Lechitów żyjący na terenach obecnej Polski stworzył ogromne państwo od Łaby po Ural, które toczyło liczne walki z Rzymianami. Co za tym przemawia? Ogromne dziedzictwo historyczne, które znajdujemy w innych kronikach wczesnośredniowiecznych. Przemawiają za tym także: opisy antycznych wypraw geograficznych poświęconych badaniu tych terenów, opis prowincji Lechickich np. pióra Adama z Bremy (żyjącego w latach 1050-1081 r.), wydarzenia z okresu panowania cesarza Nerona, zachowane nazwy toponimiczne z czasów starożytnych. Lechici (Wandale) toczyli zaciekłe walki przez kilkaset lat z Cesarstwem Rzymskim jak i Bizantyjskim, i były momenty gdzie łupili, i władali nie tylko Cesarstwem Rzymskim ale i Afryką. A dokładniej po przełamaniu oporu legionistów na Renie i najechali rzymskie państwo. Złupili Galię (czyli obecną Francję) i Hiszpanię, przeprawili się do Afryki i tam założyli państwo na terenie obecnej Tunezji. Ślady tego rajdu podboju Wandali możemy odnaleźć w samej nazwie Andaluzja, „Wandaluzja”, czyli kraju Wandali, choć sami Wandalowie od dawna już tam nie zamieszkują. Dopiero w 534 roku rozbił ich i rozproszył cesarz Justynian. Przejście po Europie południowej Lechitów odbyło się „przy świadkach”. Ich najazdy odnotowali dwaj ówcześni dziejopisarze: Prokopiusz, oraz żyjący w Italii Jordanes. Odbył się również katastrofalny dla Bizancjum najazd Słowian na Bałkany w VI w. który był skutkiem kolejnych wojen Justyniana, ze Słowianami czego bez naszej słowiańskiej Lechiady wyjaśnić się nie da i tu nie obyło się bez nich. To że armia Lechitów ZAWALIŁA ŚWIAT RZYMSKI jest kazusem bizantyjskiej cenzury, która zakazała pisania o Wandalach, aby nie wywoływać paniki. Świadczy o tym relacja Prokopa z Cezarei o zdobyciu przez armię słowiańską miasta Toperos nad Morzem Egejskim, miasto było bronione przez regularną armię bizantyjską a Słowianie, po zdobyciu tej twierdzy, wymordowali 25 tysięcy mężczyzn.

slavic_skirmishersKim więc jest ten tajemniczy lud Słowian? Lud który podbijał antyczną Europę którego obecna nauka traktuje jako „prymitywnych niepiśmiennych dzikusów”, którym cywilizacje podarowała dopiero Rzymsko-katolicka kultura? Kim są te „prymitywne dzikusy” którzy kilka tysięcy lat temu posiadali starożytne huty żelaza, np. świętokrzyskie dymarki czy starożytny metalowy przemysł rzemieślniczy przerabiający wytopiony metal na broń lub narzędzia powszechnego użytku? …mówiący językiem „niesłychanie barbarzyńskim”, jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Na dodatek ostatnie badania genetyczne gdzie zbadano DNA Słowian, pokazały, że zamieszkują oni swoje ziemię od kilku tysięcy lat. Mało tego, okazało się bowiem, że Polacy, Lechici, Wandale zamieszkują swoją ziemię już od ponad 10 tys. lat i posiadają inną podhaplogrupę niż reszta Słowian – Y-DNA R1a1a7. Na podstawie tychże badań naukowców zachodnich okazało się, że Polska posiada przeszło 10 700 lat egzystencji w rejonach Wisły, Zbrucza i Dźwiny. Na tych terenach bowiem odkryto masową obecność haplogrupy R1a1a7. Dotąd uważano, że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków z haplogrupą R1a1, i przybyli do Europy ze Wschodu a na ziemie polskie dotarli ze środkowej Ukrainy. A może było odwrotnie i to my chodziliśmy pierwsi po ziemi, a nasi przodkowie na podbój Wschodu i wyruszyli z tej części świata? I jak to się ma do nauki czy religii, która głosi,że człowiek został stworzony i istnieje na ziemi 6 tysięcy lat? Czy sprawozdanie biblijne z Księgi Rodzaju o pojawieniu się pierwszych ludzi 6000 lat temu można traktować poważnie w świetle badań współczesnej nauki? Jeśli tak, to chyba my Polscy (Lechici) powinniśmy być narodem wybranym jako najstarsza cywilizacja chodząca po ziemi. Chyba, że ktoś nam ten zaszczyt podkradł. Może owe rajskie jabłko, najpopularniejszy owoc w Polsce rosło u nas a nie w strefach podzwrotnikowych gdzie najpopularniejszymi owocami są cytrusy czy banany lub drzewa oliwne. Wg różnych doniesień sam Stonehenge na wyspach jest datowany miedzy 6-8k lat temu, a sam  obiekt nie pasuje do kultu celtyckiego, a ludów centro-europejskich, czyli Słowian.

2000px-Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svgA co na to mówią nasze religie. Pomijam wszystkie semickie religie, łącznie z katolicyzmem, które dziedziczą po judaizmie i są jego kontynuacją. Temat należy zbadać wracając do naszych rodzimych wierzeń. I tu znowu napotykamy trudność, ponieważ nasze wierzenia podobnie jak nasza kultura i historia zostały dość dokładnie wymazane i wyczyszczone. Jednak dla chcącego nic trudnego. Okazuje się, ze my słowiańscy Ariowie, zwani indoeuropejczykami mamy źródło swojej religii w wierzeniach Wedyjskich. Ale tu znowu problem. Historia i nauka zamiast zaproponować coś konkretnego pozostawiła Ariów w mrokach niewiedzy zadowalając się tym, że ludy indoeuropejskie nagle się pojawiają. Po głębszym zbadaniu tematu okazuje się, że Wedy, to nie religia a wiedza, prawdziwe poznanie czyli wiedza na temat człowieka, ducha/duszy i Absolutu (kosmosu) który dla ludów będących pod wpływem tych wierzeń był prawdziwym Bogiem. Wedy to po polsku Wiedza, po grecku Gnoza, po żydowsku Kabała, po egipsku i po kulturze łacińskiej (watykańskiej) magia albo cuda. Wedy (wiedza) były ogólnoświatowymi wierzeniami naszych przodków, którą zastąpiły obecne pasożytnicze semickie religie. Wed, nie można nazwać religią, która jest czymś „kolejny” (re-ligia, re-dystrybucja), tak jak obecnie nam panujące religie Mojżeszowe (judaizm, chrześcijaństwo, islam czy ich setki odłamów) – Weda (wiedza) była czymś pierwotnym, reszta to plagiaty nastawione dla ich twórców na wygodne życie.
14   Podstawowa zasada organizacyjna w wierzeniach Słowian, podobnie jak i innych ludów indoeuropejskich (Ariów) to zasada trójdzielności rzeczywistości, oparta na wiedzy duchowej na temat ludzkiego ducha i jego trzech (aspektów). Taką wiedzę posiadały wszystkie cywilizacje ducha, których wierzenia wedyjskie oparte były na wiedzy dotyczącej ducha/duszy, absolutu (kosmosu) i powiązania miedzy nimi. Z tą podstawową zasadą trójdzielności wiążą się też postacie słowiańskich, czy Wedyjskich bogów o trzech obliczach. Np. u Hindusów Brahma, u Słowian wschodnich Trygław/Trzygłów utożsamiany z Rodem i u nas Słowian zachodnich Światowid lub Świętowit. Bogach, którzy swoim cywilizacjom przynosili wiedzę i symbolizujące ją światło czyli światłość. Odkąd sięgniemy pamięcią na ziemi zawsze toczył się bój między siłami światła i ciemności, a odwieczna walka między siłami ciemności i jasną stroną trwa nadal. Ale to nic innego jak walka pomiędzy głupotą, zacofaniem i ciemnotą a mądrością, otwartym umysłem. Podstawowa zasada trójdzielności to przede wszystkim wiedza o samym człowieku i jego trzech aspektach duchowej osobowości wyzwalających energię zachodzącą w jego komórkach napędzającą życie. Ta wiedza to nic innego jak ukryta religijnie natura „Boga” i „Szatana” który zamieszkuje fizyczne ciało człowieka. Do pomocy mamy też dodany trzeci składnik boski. Duszę ludzką, która z kolei oddziela nas od „Złego” które kryje się w naszym wnętrzu ale również atakuje nas niepostrzeżenie ze zewnątrz. Generalnie nasza osobowość (dusza) jest pozostałością naszych bogów naszych przodków i ich mitycznego Stwórcy. Pozostawił on nam swobodę wyboru czyli wolę i tak wyposażył psychiczną część człowieka; iż posiadamy naturalnego sędziego; jakim jest sumienie, dusza, która oddziela nas od złych i nieetycznych rzeczy. Jest ona niejako wykonawcą naszej wolnej woli. U ludzi rozumnych obdarzonych duszą rozwiniętą na właściwym poziomie ten proces jest świadomy, ponieważ podlegają oni ciągłemu samorozwojowi korzystając z atrybutów jakimi obdarzył nas Stwórca, np. inteligencji za którą idzie zdolność człowieka do zrozumienia tajemnicy własnego istnienia niezbędnego do świadomego i mądrego kierowania własnym życiem. Jest więc to forma inteligencji, nazywanej obecnie inteligencją duchową dopełniająca tą pierwszą. Stanowi więc rodzaj superinteligencji. Sprawia, że człowiek staje się w pełni tym kim jest – istotą rozumną i kreatywną w ludzkiej wspólnocie. Duchowość pełni rolę centralnego organu zarządzania naszym życiem. Posługujemy się nią w analizie i rozwiązywaniu problemów dotyczących sensu i wartości, także przy postrzeganiu i ocenie swych działań i innych ludzi. Przekładając dalej to na język dzisiejszej wiedzy owe trzy aspekty ducha ludzkiego to znane nam z psychologi czy psychiatrii: podświadomość, świadomość i nadświadomość. Według wierzeń naszych przodków tylko sprzęgniecie w jedną całość trzech osobowości duchów czy dusz człowieka daje najlepsze efekty. Według ich prawideł to Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Przy takim myśleniu i działaniu podpartym wiedzą na powyższe tematy nasze trzy stany świadomości będą współpracowały jako jedna całość, aby doprowadzić nas do normalnej, bardziej postępowej formy życia. Można śmiało powiedzieć, ze cyfra 3 jest u Słowian cyfrą świętą.

swat-1-clip_image002A kim jest główny bóg Słowian niosący im wiedzę i światło – ŚWIATOWID – (Światło-wid, Svetowid, Svantewid, Swetłowed) bóg o kilku obliczach, czczony przez Słowian, (Lechitów). Uważany za boga najwyższego – pana niebios, wojny, płodności, urodzaju i wiedzy. Utożsamiany z czczonym na Rusi Trygławem (Trzygłowem) czy wschodniosłowiańskim bogiem Rodem czy wedyjskim Brahmą. Według opinii części badaczy, którzy nie kojarzą naszego wspólnego rodowody ze Ariami z Hiperborei, ma inne niż słowiańskie pochodzenie . Według hipotez przyjmujących taką możliwość, pierwotne pochodzenie bóstwa przypisuje się np. ludom trackim, irańskim, celtyckim, lub Waregom (wszysko potomkowie Ariów) od których to ludów posąg (ołtarz) Światowida trafić miał następnie w posiadanie Słowian Waregowie to nikt inny jak wikingowie z północy (Ario-Słowianie z Hyperborei), którzy wędrując na południe zakładali swoje państwa . Kolejne spekulacje pseudo fachowców i autorytetów od słowiańszczyzny to, co symbolizuje i kogo przedstawiają posąg Światowida boga o kilku twarzach. Dla mnie jest to proste. Światowid (światło świata) – Svetovid – Swetłoved – światło/wedy, czyli niosący światło i wiedzę. To ten sam bóg z mitologi greckiej, dobroczyńca ludzkości Prometeusz, który bardzo kochał ludzi i przekazywał im wiedzę (światło, światłość). Według mitologii greckiej był uważany za stwórcę człowieka. Przyjął odpowiedzialność za swoje dzieło. Wiedział, że trzeba się człowiekiem opiekować, ucząc go jak uprawiać zbierać, ogólnie żyć. Kiedy dostrzegł, że ludzie żyją w ciemnościach, odczuwają zimno i strach, postarał się dla nich o ogień, światło a następnie przekazał wiedzę. W ten sposób przeciwstawiał się złu, które uosabiał w tym micie Zeus. To Zeus zabrał ludziom ogień (światło, wiedzę), który uważał, za atrybut i przywilej bogów. Ten sam bóg w starożytnym Rzymie to Lucyfer, stosowany i określany był przez astrologów jako Gwiazda Poranna, czyli planeta Wenus widoczna nad horyzontem przed wschodem Słońca. Słowo było dosłownym tłumaczeniem greckim – „niosący świt” lub „niosący światło”, czyli wiedzę. W nomenklaturze chrześcijańskiej imię Lucyfer pojawiło się po raz pierwszy w łacińskim przekładzie Biblii dokonanym pod koniec IV w. n.e. przez św. Hieronima ze Strydonu, zwanym Wulgatą. Znajduje się ono w: Księdze Izajasza 14,12. W oryginalnym tekście hebrajskim występuje ono jako helel ben-szachar. Helel oznacza planetę Wenus, zaś ben-szachar to świetlisty syn poranka, jutrzenka (lucyfer). Od IV wieku stolica apostolska w Rzymie zmieniła obraz Lucyfera (a raczej Lucypera) robiąc z niego czarny charakter, upadłego anioła (diabła, demona). Do czwartego wieku, nie zawsze wiązano imię Lucyfer (pol. niosący światło) z upadłym aniołem czyli diabłem. Na przykład:w hymnie św. Lucyfer, czy hymnie Carmen aurorae. Lucifer w łacińskiej liturgii jest nazwą gwiazdy porannej, w której symbolicznie widziano Marię z Nazaretu. Jak gwiazda poranna zwiastuje, niesie światło Słońca, tak Maria zwiastuje nadejście Chrystusa. We współczesnej oraz późnośredniowiecznej myśli chrześcijańskiej przedstawia się go jednak jako czarny charakter jednego z upadłych aniołów. W mitologi Gnostyckiej, Lucyfer był przeciwnikiem złego i ludobójczego demiruga Jahwe i jego archontów i swiata materialnego przez nich reprezentowanego. Walcząc z Jahwe, Lucyfer głosił postulat wyzwolenia się człowieka spod władzy demiurga i archontów. Powszechne Towarzystwo Antropozoficzne jak i cała Antropozofia uznaje Lucyfera nawet za brata Chrystusa, który przekazywał ludziom wiedzę i idee poprawy ziemskiego życia i świata.
Podobne skojarzenia mamy również w mitologii Sumeryjskiej. Po odkopaniu biblioteki w Niniwie i odczytaniu sumeryjskich tabliczek okazało się, że to pierwowzory tekstów biblijnych, m.in. o stworzeniu człowieka i potopie, czy innych, są identyczne z mitami biblijnymi hebrajczyków, a jedyną rzeczą, która się nie zgadzała była ilość bogów. Kiedy żydowscy skrybowie preparowali swoje święte teksty podczas niewoli babilońskiej to wyrzucili z panteonu bogów sumeryjskich wszystkich pomniejszych bogów robiąc z nich aniołów i archaniołów a zostawili jednego, a właściwie dwóch, tylko połączyli dwóch bogów w jedną postać. Biblijny Jahwe to Enlil, starszy syn Anu a Lucyfer młodszy syn Anu (nie mylić z Szatanem) to Enki, bóg ludzi, których stworzył razem ze swoim zespołem genetyków. Enki był owym rajskim wężem, który po stworzeniu człowieka, chciał nauczać ludzkość i przekazywać im wiedzą (nieść światło) i to on ostrzegł Noego, kiedy Enlil zamierzał zesłać potop na ziemię.
muzarp3Wracając do naszego Światowida, to on również był bogiem opiekującym się ludźmi i przekazującym im wiedzę. Światowid – czyli Światło Świata, którego imię utożsamione przez katolicyzm, religii dziedziczącej po judaizmie z diabłem/lucyferem, nie jest niczym innym jak imieniem Świętowita – Światło Świata (Luci-Ferusa, Łączy-Sferusa, Światło Żelaznego – Niezniszczalnego, Światło-Świecącego, a także Dawcę Światła i wiedzy). To ŚWIATOWID i my Słowianie-Polacy Lechici, jesteśmy nazywani przez Biblię Wężowym Plemieniem, gdyż jesteśmy dokładnie Plemieniem Żmijów/Smoków/Drakonów/Węży. Na Wężowe/Smocze Plemię nie bez powodu zrzucono w Biblii winę za to że Ludzkość Posiadła Wiedzę (Owoc z Drzewa Wiedzy). A niektórzy chcieli zatrzymać tę wiedzę tylko dla siebie i poniekąd długo się im to udawało, ponieważ prawie przez 1500 lat kazano wierzyć ludziom, że ziemia jest płaska. Stosy inkwizycyjne, palenie ksiąg czy pożary wielkich bibliotek chociażby Aleksandryjskiej, również miało pozbawić ludzkość wiedzy. Podejrzewam, ze niedostępne i przepastne archiwa watykańskie zawierają nie tylko zasoby z jednej niby zniszczonej biblioteki. To my Słowianie w swoich genach mamy zapisaną historię rodzaju ludzkiego, dlatego od co najmniej 1000 lat nas się eksterminuje a jesteśmy jednocześnie owym Wężem/Smokiem w Którego posiadaniu jest Owoc Wiedzy – Owoc Dobrego i Złego. To Słowianie i ich przodkowie byli owymi Nosicielami Światła Świata, czcicielami Łączy Zwory – Lucisferusa, czyli właśnie Światłoświata, inaczej Świętowita. To ich Słowian ideę boga, zamierzało i nieudanie uśmiercić judeo-chrześcijaństwo, a później bazując na ich historii nieudolnie podrobić to w swoich religiach. Kiedyś to My byliśmy bezdyskusyjnymi gospodarzami naszego kraju, od Łaby (od Altantyku wg różnych dociekań) po Ural, a nasi Przodkowie Lechiccy żyli wedle swojego uznania, wedle swoich prastarych praw i obyczajów, przez co mężny i szlachetny duch kwitł, tężniał i się rozwijał. Dopiero zdrada i knowania „obcych” pchnęła Nas w objęcia nieludzkiego judeo-chrześcijaństwa, i obcej nam kultury rodem znad Jordanu pod wpływem której traciliśmy swą siłę, swoją dumę, honor i wolę. Wielu z nas stało się gwarantami, strażnikami nowego , obcego naszej Słowiańskiej duszy porządku. Represje i nienawistna walka ze wszystkim co rodzime, Słowiańskie poczyniła ogromne spustoszenia w duszy wszystkich Słowian. Obecnie dzięki naszym okupantom, poczynając od Cesarstwa Rzymsko-Niemieckiego, Lechitów i Słowian w ogóle pomija się w przytoczeniach historii antycznej jak i mitologicznych. Co za wstydliwy absurd, zwłaszcza dla Polaków mających udowodnione zakorzenienie w starożytności sięgające 10.000 lat p.n.e. nieprzerwanego bytowania w Europie, po dziś dzień. Przez ostatnie 1000 lat ponosimy tylko skutki zmiany tożsamości, łatwowierności, głupoty i poddaństwa. Właśnie na tym polegał również numer z podrzuceniem nam obcej religii Cesarstwa Rzymskiego. Lechici, Polacy stali religijnie sterowanymi antypolakami. Co widać i dzisiaj gdzie każdy katolik to wróg słowiańskiej Polski! Nie wie, że oficjalny upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego jest jednym z wielu historycznych nieprawd, mitów. Imperium trwało nadal, przekształciło się w cesarstwo Rzymsko-Niemieckie i przez wieki używało ludów i państw germańskich (należy pamiętać że Germanie antyczni to są Słowianie, bo tak nazwali Rzymianie ludy które napotkali na północy, ale z czasem Niemcy przywłaszczyli sobie tą nazwę jako lud ich przodków), by zdobywać, kawałek po kawałku, ziemie Lechitów. Cesarstwo Rzymskie wraz z tysiące razy modyfikowaną religią, trwa po dziś dzień. Papież ma jednocześnie funkcję imperatora (cezara), zaś bank watykański kontroluje wszystkie zasoby naturalne, korporacje, banki prywatne i banki narodowe na świecie. W czasie II wojny światowej faszystowskie Włochy, Watykan i faszystowskie Niemcy, to kolejna odbudowa i odsłona wielkiego Imperium Romanum, które od zawsze było śmiertelnym wrogiem słowiańskiej Polski. A czemu papieże noszą tytuł cesarzy rzymskich, tj PONTIFEX MAXIMUS? Nikt nie dał na to pytanie rzetelnej odpowiedzi.Zdjęcie-1506

Autor zdjęcia muralu („Gdzie Dziś Bloków Cienie Tam Są Słowiańskie Korzenie”): Remigiusz Witczak, Lubin, osiedle Przylesie, kładka KEN. Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”

Reklamy

305 komentarzy do “Od Lacha do Polaka – kim jesteśmy?

  1. oglądałem niedawno ten filmik

    w którym momencie 5.52 Rosjanin mówi o Ewangelii Andrzeja,która podobno w bardzo korzystnym świetle
    przedstawiała Słowian i ich obyczaje (podobno jest zakazana ta ewangelia),
    nigdzie nie mogę znależć co ten Andrzej tam napisał,
    Słyszałeś coś o tej ewangelii? Można gdzieś to znależć ?

    • Szczerze mówiąc chętnie przeczytałbym oryginał, ale sam nie mogę znaleźć, a źródła tłumaczone przez księży są strasznie okaleczone, więc albo sami nie wiedzą, albo faktycznie tam jest zawarta jakaś prawda.

      W każdym razie, Ewangelista Andrzej bardzo interesował się kulturą i wiarą ludów północy, poprzez swoją ewangelię po prostu przedstawił ich tak jak oni traktowali jego, czyli przyjaźnie. A jako osoba z zewnątrz i jako osoba która pisała ewangelię już po za granicami ludów północy to nie musiał być stronniczy, wręcz przeciwnie człowiek pisze wtedy bardziej obiektywnie.

    • Artykuł nciagnęty mocno jak nauki swiadków jahowych, troche prawdy wymieszanej z kłamstwami.Jak to czytalem to mi sie przypomniało ze niemcy w czsie 2 wojny swiatowej tez mieli teorie ze pochodzą od ludu makaraniarzy i tez to było wyssane z palca jak inne pseudonauki.Tylo jak mógł u nas byc raj bibilijny wg autora skoro w Bibli jest dokładnie napisane że istniał Egipt itd jakos z Polski do Egiptu nie jest blisko czyli ogólnie stek kłamstw wyssanych z brudnego palca.

      • antoni 23 Wrzesień 2015 o 14:45

        Artykuł nciagnęty mocno jak nauki swiadków jahowych, troche prawdy wymieszanej z kłamstwami.Jak to czytalem to mi sie przypomniało ze niemcy w czsie 2 wojny swiatowej tez mieli teorie ze pochodzą od ludu makaraniarzy i tez to było wyssane z palca jak inne pseudonauki.
        (…)

        Pomijając zmanipulowane zestawienie, to dokładniej co jest mocno naciągnięte, w tym artykule? O odpowiedź z cytatami proszę… to chętnie odniosę się do czegoś, ale bardziej konkretnego…

      • Nie fakty są tu nieprawdziwe.
        Chodzi zapewne o stwierdzenia, które bardzo drażnią każdego zaczadzonego polakatola. Prawda w oczy kole, a katola prawda boli, bo i przepaść przed nim stoi.
        Z polakatolem dyskutować, to jak do głuchego muru gadać. Skoda czasu, niech wpadają w tę przepaść ciemniactwa.

      • Kolego, w Małachowie, w Wielkiej Polsce (Wlkp) znaleziono oryginalny posążek greckiej bogini sprzed setek lat. Nad Bałtykiem również. Egipt był tak samo daleko jak i dziś. Handel szedł non-stop drogą morską i są na to twarde dowody w największych muzeach.

      • w biblii napisane powiadasz… a kto to napisał, albo kto przepisał…bo mu taka perawda pasowała… tego nie wiemy… czemu pismo święte ma u protestanwów inna liczbę ksiąg niż u katolików i u prawosławnych…. czyżby pewna [prawda komuś nie pasowała… albo ją iles tam razy modyfikowano… Biblia to żydowska wersja…… a żydzi lubią kłamać

      • biblia pochodzi od szarakow=elohimow sluzy rozgniataniu niepokornych ras ziemskich glownie bialej i czarnej, zeby rasy najezczcze barbazynskie zrobione przywiezione przez szarakow 6000 lat temu czyli zydy araby azjaty mialy latwiej w przejmowaniu i zgniataniu nas, podstawa dla nas na dzus to zamkniecie kościołów granic i uzbrojenie spoleczenstwa wtedy zaden wielblad czy jaszczura tu nas nie bedzie nachodzic i psuc zebr zyd zac genow, paru sie odstrzeli reszta ucieknie tak jak uciekli ze swoich syfiastych krajow sodomy i gomory, prawda hest taka ze gdzie sie pojawia zamieniaja piekny i prosperujacy kraj w afrykańskoarabskie qowno

  2. A potrafisz odczytać ten oryginał? Prawdopodobnie został napisany po grecku alfabetem greckim, albo po hebrajsku czy łacinie. Byłoby super gdybyś do niego dotarł i przetłumaczył.

    • Tez mnie to zniesmaczyło. Głupia wstawka. Dlaczego? To się wyjaśni za jakiś czas a ci którzy się uważają teraz za poinformowanych, będa zbierali szczeny z gleby.

      Dokładnie, pierdoli.
      W tym wersie walnął byka.

      • Tak, tak Kropa.
        Mało tego, żiemia to właściwie miednica. To widać po butach, w którą stronę się wyginają. Gdyby ziemia była kulą, to buty wyginały by się w drugą stronę. 😀 😀 😀 !!!

  3. taka interpretacja znalebiona przed chwila w sieci: „Nazwa “Polska/Polacy” w wersji łacińskiej występuje dopiero od XI-XII w. – czyli dopiero wtedy nazwa ta “występują na widownię dziejową” .Wcześniej występowała nazwa Lechia i inne pochodne od niej. Nazwy te zostały nadane ludności polskiej z zewnątrz, przez sąsiadów. Jedna z tych nazw została adoptowana i przyjęta za rodzimą językowo. Była to nazwa Lech (Polak), w liczbie mnogiej Lesi (Polacy), podobnie jak nazwa Czech w liczbie mnogiej Czesi. Nazwa ta wywodzi się z rdzenia Lech; jak podają jedni badacze jest pochodzenia celtyckiego, a inni. greckiego. Nazwa znana jest od II w w formie Lech (Leh), od IX w. ta forma występuje w Arabii, Bizancjum, Bośni, Bułgarii, Dalmacji, Iranie, Kroacji, Turcji i Turkmenii. W zmienionej formie od X w. jako Ledian w Serbii, a Lendizi w Bawarii, Lengiel na Węgrzech, Lenkas na Litwie i Łotwie oraz Lach w Albanii, Słowacji i Rusi . Modyfikacja tej nazwy nastąpiła w XIII w. przez jej latynizację z formy Lech w formę Lechita. a w liczbie mnogiej Lechici. Nazwy te nadawane przez sąsiadów Polakom, najlepiej oddają wielkość terytorialną imperium.”

    **************************

    prof. Jan Czekanowski

    „Wstęp do historii Słowian” – 1957 r.

    • czyje granty inkasowal pan profesor? Jeszcze nie spotkalam sie niestety ze stwierdzeniem aby cos znalezione na terenie obecnej Polski bylo slowianskie.Zawsze jest to celtycka ,wedrujacych german itd.pozostalosc.Tutaj pan prof.posilkuje sie zformulowaniem jakoby to obcy nadali nam nazwe Lechici.My przeciez bylismy zawsze z tylu ,w lapciach ze slomy ,nie pisate,nie kumate i do wszystkiego potrzeba nam bylo obcych

  4. co oznaczają te nazwy plemienne

    źródeł jest kilka

    geograf bawarski wymienia około 845 roku lendizi jednak ich lokalizacja jest nieznana

    widukind twierdzi ze mieszkowi podlegają słowianie zwani licicaviki
    ale kim oni są tj pojednynczym plemieniem czy ogólna nazwą poddanych mieszka

    porfirogeneta wymienia pogański lud litzike (albo linzike jak się też odczytuje jego zapis)
    mieszkający na rzeka wisła od których pochodzi ród michała wyszewica kisęcia zachlumian w dzisiejszej bosni

    tenże cesarzyna pisze, iż mieszkają w okolicy zachodniego odłamu pieczyngów zwanego jabdertim
    plemiona słowiańskie drewlan uliczów oraz lenzeninów

    a w innym miejscu że krywicze i lenzaniniowie wraz z innymi słowianami płacą dań rusi i spławiają do
    kijowa łodzie jednodrzewki
    nie jest jednak oczywiste iż w obu przypadkach wzmianki dot. lenzeninów oznaczają jedno i to samo plemię

    powieśc doroczna we wstępie geograficznym wymienia wśród pochodzących znad dunaju słowian m. in. także
    lachów twierdząc że od tych lachów, którzy siedli nad wisłą wywodzą się plemiona polan, mazowszan, pomorzan i luciców którzy wszyscy są w związku z tym lachami

    pod datą 981 powiest wspomina o wyprawie włodzimierza światosławicza ku lachom
    i zajęciu ich gródów przemyśla czerwienia i innych grodów które do dziś sa pod rusia
    pytanie jakie się nasuwa w związku z cytowana wiadomością to w jakiej częsci pochodzi ona z pierwotnego rocznika ruskiego — bo z pewnością nie cała
    fragment które do dziś sa pod rusia nie mogł byc przecież byc obecny już w tym roczniku
    w roku 981

    ostatni ale ciekawy jest fragment dzieła araba al-masudiego który wymienia plemię ruskie (!!!)
    landzaneh handlujące z wieloma krajami europy

    reszta źródeł jest oczywiście wtórna wspominają one o lachach jako polakach

    ———————-
    Post marlon – z forum http://www.historycy.org/index.php?showtopic=15465&hl=lechia

  5. Ciekawą teorią jest koncepcja słowiańskości wandalów, niestety o ile pamiętam ich język zaliczny był do grupy języków germańskich, podobnie zawsze wydawało mi się, że scytowie i sarmaci to nazwy antycznych ludów stepowych – prawdą jest że antyczni kronikarze, obśmiewani zresztą tutaj, zapisywali nazwę sarmatia (czy też scytia) na ziemiach współczesnej Polski – chyba jednak wynikało to z braku rzetelnej wiedzy i znajomości ludów i ich nazw (co samo w sobie też nie jest proste).

    Co do „lacha” władcy to przypomnę o bezkrólewiu (potwierdzonym w plemieniu mazowszan). Konkretnie któryś z wymienionych kronikarzy pisał o wielkiej wędrówce lachów na wschód (uważa się że chodzi o wędrówkę elity plemiennej), skąd biorą się zbieżności nazw – Chełm, Chełmno, Chełemno, Płock, Połock, Bydgoszcz Bydogoszcz i wiele wiele innych. Jeżeli ktoś jest tym zainteresowany – poszukam artykułu.

    Co do germańskości plemion (k. wielbarska, oksywska, lubuska, część przeworskiej etc.) archeologicznie taka proweniencja jest silnie poświadczona (bardzo mocne związki ze skandynawią, przekładające się na zapisy kronikarzy – np. w kwestii wędrówki gotów). Należy oczywiście pamiętać, że kultury te dziedziczą nie tylko tradycje allochtoniczne ale i autochtoniczne (np. ewidentne elementy stylistyki k. pomorskiej w kulturze oksywskiej).

    Osobiście daleki byłbym od przypisywania łatek słowianie czy germanie, w owym czasie różnice mogły być tak niewielkie, że nie zauważalne. W końcu nawet Thietmar nazywał słowiańskie bóstwa imionami ich germańskich odpowiedników, to nie dowód, ale wydaje się uzasadnionym stwierdzenie że pomimo różnicy językowej różnica między germanami i słowianami we wczesnych wiekach naszej ery była raczej kosmetyczna.

    Polecam: Słowiański mit, prof. Skorka (proszę nie zrażać się tytułem, nie oddaje on treści)

    • Jeżeli przyjmiemy że Wandale to nazwa pochodząca od rzeki Wanda wpadająca do morza Białego (Bałtyku) to oznacza że nasi przodkowie autochtoni byli i Lechitami, i Wandalami, a dopiero potem zostali Polakami.

      • Wybacz, ale jeżeli mówimy o ludzie, nazywanym przez antycznych autorów wandalami, którzy m. in. złupili Rzym, a obecnie są utożsamiani z ludnością północnego płw. Jutlandzkiego oraz m. in. ludnością części archeologicznej k. Przeworskiej – to gdzie Krym a gdzie Rzym? Odnośnie wandalów mamy mocne źródła, a autorzy antyczni mieli z tym ludem wiele do czynienia (nie chcę skłamać ale chyba ostały się nawet „niedobitki” języka) i zawsze jest on utorzsamiany z ludem germańskim (również leksykalnie).

        Rozumiałbym próbę analogizacji wenedów (pl. germańskiego) z wenetami (pl. słowiańskie), nawet Bojów z Bojkami (pomimo znacznej różnicy w chronologii) ale ta teza zwyczajnie nie ma sensu, przynajmniej nie w odniesieniu do ludu który wywędrował z Europy środkowej na tereny Imperium Romanum. Odnonie czasów przed tą migracją – nie potrzeba tej tezy udowadniać, wiadomo że geografowie odnośnie terenów współczesnej Polski często mijali się ze stanem faktycznym (ponieważ stan ich wiedzy nie pozwalał na wierne jego oddanie i nie byli oni źródłami wiarygodnymi) ale nijak się to ma do nazw plemion słowiańskich. To tak jakby sugerować słowiańskość gotów czy longobardów (którzy też, jak się uważa, przewinęli się przez ziemie Polski). A trzeba zaznaczyć, że badania archeologiczne znalezisk k. przeworkiej jak i badania języka tego ludu jednoznacznie wskazują na proweniencję skandynawską (w przypadku wandalów – konkretnie chodzi o północną Jutlandię).

        Na koniec – skąd etymologia rzeki „Wandy”, przyznam że nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale przemawia do mnie o wiele bardziej teza, że jest to nazwa nie tylko przedsłowiańska ale i przedindoeuropejska. Za czym optuje chociażby fakt, że nazwy rzek (jako bytów bądź manifestacji bytów boskich) niezwykle trudno ulegają u indoeuropejczyków (i nie tylko) zmianom (Tybr, Loara, Tamiza, Nil etc. etc.) Skąd więc takie wyjaśnienie tej nazwy i jakie miałoby być jego uzasadnienie w k. symbolicznej ludów które te tereny zamieszkiwały?

      • Mały drobiazg BBB, genetyka populacjna zaprzecza wypocinom archeologów. Na tych terenach wczęśniej byli Słowianie, „germanie” ze Skonii zeszli dużo póżniej, a też już byli mieszańcami ze Słowianami.
        Wandalów łączyć ze Skandynawią na podstawie garnków? Litości!!! Na mapach, Wandalów umieszcza się między Odrą a Wisłą. Goci to mieszanka skandynawsko-słowiańska.

      • W ten archeologiczny sposób należało by stwierdzić, że dzisiaj w Polsce żyją Japończycy, Korańczycy, Chińczycy oraz całe mnóstwo innych ludów. Widać to po samochodach oraz innych wyrobach przemysłowych.
        Erę samodzielnych, autorytatywnych wypocin archeologicznych już dawno pora zakończyć.

  6. Ciekawy tekst, przeczytałam wszystko 🙂
    mam jednak zastrzeżenie – rozmawiałam kiedyś z archeologiem dyrektorem muzeum i powiedział, że NIE MA ŻADNYCH POTWIERDZEŃ ARCHEOLOGICZNYCH NA ISTNIENIE PLEMIENIA POLAN, od których jak nas uczono za Komuny rzekomo pochodzi nazwa Polski.

    • A inne badania mówią o istnieniu plemion Polan o bardzo szerokim zasięgu geograficznym, bo Polanie lokowani są także na Rusi Czerwonej i Kijowskiej. Tereny południowe Białej i Czarnej Rusi. Może dlatego współcześnie Ukraincy roszczą sobie prawa do Podkarpacia i Małopolski… jako kraju Polan Mniejszych (Rusi Czerwonej).

      Ogólnie nazewnictwo grup społecznych w średniowieczu ma wiele do życzenia. Żadna nie ma 100% pewności, nawet jeżeli są odniesienia w księgach.

      • Wybacz, nie uczono mnie żeby argumentować tak istotne kwestie, ale dobrze. Kronika Prokosza, udowodniono falsyfikat poprzez znalezienie rękopisu, została tak na prawdę spisana w XVII/XVIII wieku i zawiera co niektóre wiadomości z kroniki Kagnimira oraz wstawki typu Lech III walczył z Cezarem. A O! Tu też fajna kwestia. Wg. Prokosza Lech II walczył z Karolem Wielkim, ale zaraz zaraz, dowiadujemy się, że syn Lecha II, czyli Lech III walczył z Cezarem, no co za rozbieżność dat. Ale dalej. Jan długosz nie był fałszerzem, ale opisywał rzeczy dziejące się przed wiekiem X w wieku XV. Nie jestem pewny, ale operował się na różnych przekazach, które miały 500-600 lat i również nie mogły być idealne. Wiadomości roznoszą się jak głuchy telefon. Ktoś coś przekaże, ale wcześniej coś zmieniając, przez takie coś mamy rozbieżność faktów. Kadłubek – również okej, żyje nawet w dogodnych czasach, ale spisuje Kronikę Polska na polecenie króla, a nie na własne ‚widzi mi się’. Po pierwsze pisząc o początkach państwa wzorował się podobno na podaniach Wielkopolskich, które to też w tym aspekcie nie są zbyt ufne aczkolwiek jako całość raczej dobrze to przedstawiają. Ponad to Kadłubek pisał w okresie rozbicia dzielnicowego, chcąc podrzynać ducha Polskości koloryzował, jacy to my wspaniali, był zresztą Polakiem, każdy kronikarz pisze jak najlepiej o swoim państwie. Tutaj właśnie mamy mały morał, jak chcesz poczytać coś o czymś, to szukaj autorów piszących z wrogiej strony a najlepiej bezstronnych, oni na pewno nie będę koloryzować, bo chcą jak najdokładniej przekazać fakty. Tutaj dobrym przykładem była by kronika ibn Jakuba, która nie zawiera zbyt wiele o naszym państwie, ale ich wiadomości są na pewno dużo bardziej wiarygodne.

      • No widzisz, ale większość redaktorów patrzy na wypisy Prokosza z przymrużeniem oka. Ale już ufają Kadłubkowi i Długoszowi.

        A co do tego że każdy kronikarz starał się pisać dobrze o swoim kraju to dobrze. Tylko mnie zastanawia dlaczego to Galla Anonima historycy uważają za podstawę wiedzy, a nie Długosza. Długosz anonimowy nie był, a jego dziejopisy są bardziej rzetelne niż Prokosza.

        Tak w ogóle, nie chce bronić tylko Prokosza, ale czy przypadkiem skrybowie, kopiści którzy kopiowali takie dziejopisy, a potem ci co przedrukowali, nie robili tego z błędami? Często jeden błąd mógł kosztować to że dana książka lądowała w niebycie. Jeden rozdział który był fałszywy, rzutował na całą księgę, że też jest fałszywa?

      • No właśnie nie do końca, wizerunek Galla jako idealnego kronikarza już odchodzi, i w kręgach historyków coraz bardziej jest on uznawany jako niedokładne źródło faktów 🙂

    • Bo nie ma. Autor jest nadzwyczajnym baranem i nie potrafi analizować źródeł. Połowa z kronik została raczej spisana w formie legendy, a nie faktów, a słynna kronika Prokosza jest najnormalniejszym fałszerstwem – co udowodniono – i nie ma żadnych szans, by się na niej jakkolwiek sugerować. Nie słuchajcie i nie czytajcie wywodów tego autora, bo 90% to same mity i bajki.

      Pozdrawiam
      Student historii i archeologii

      • Też słyszałem że Prokosz mija się z prawdą, ale co z Długoszem albo Kadłubkiem?
        To też fałszerze?

        Krytykujesz tekst, ale sam wierzysz jak stara baba w święty obrazek to co napisali „autorytety” historyczne. Warto byłoby przedstawić te dowody na kłamstwo.

  7. jakie badania, daj link czy coś na czym to stwierdzenie opierasz, bo to bardzo interesujące i …. sprzeczne z tym co ów jakby nie patrzeć atorytatywny archeolog mówił

  8. Słowo laska jako określenie dziewczyny pochodzi od angielskiego lass (dziewczyna) i pojawiło się w gwarze uczniowskiej ok. 1990 roku. Gdyby pochodziło od słowa Laszka, byłby to stary i znany synonim dziewczyny. Tak oczywiście nie jest. W słowniku etymologicznym języka polskiego Brucknera (1927) laska to leszczyna, orzech laskowy, rózga laskowa i nie ma w nim żadnej dziewczyny.

    • A skąd pochodzi w angielskim ‚lass’? W staronordyckim, to słowo brzmiało ‚lasqa’ (kobieta niezamężna), a to już prosta droga żeby tą nazwę wziąć z języka starosłowiańskiego i przekształcić ze słowa ‚laszka’.

      • Jak podaje słownik etymologiczny „lass” w znaczeniu „młoda dziewczyna” pochodzi prawdopodobnie od skandynawskiego (staroszwedzkiego?) „løsk kona”, czyli „niezamężna kobieta”, ale także być może od zachodniofryzyjskiego „lask”=light, thin. Źródło: http://www.etymonline.com/index.php?term=lass

    • Drogi „buzdygan”, napewno nie w 1990r., bo ja to słowo znam już od lat 70 tych. W tedy twierdzono, że pochodzi z j. czeskiego, jako – miłość. Bruckner, zwyczajowo Lachów pomijał.

    • Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, a strona ma właśnie za zadanie przedstawienie różnych zdań na ten sam temat/sprawę. Niestety przy dosyć małej ilości danych historycznych, jedni naukowcy, twórcy posiłkują się badaniami z tych samych źródeł (można by rzec, bawią się w głuchy telefon), a inni szukają informacji w innych językach.

      To my jako czytelnicy musimy ocenić, kto z nich jest bardziej wiarygodny, ale czytając więcej niż jeden materiał. Ja osobiście, polecam zajrzenia do Biblioteki/Książnicy (znajduje się w górnym MENU) i przeczytać kilka bardziej interesujących książek np. Kronika Polska Długosza, albo Kadłubka. A następnie warto zajrzeć na ile zgodne są ich historie z Kroniką Nestora.

      Strona zbiera materiały i jak puzzle samemu trzeba ułożyć, dzięki któremu przedstawia się prawdziwy obraz Słowian, Rodzimej Wiary i historii Polski/Lechii.

  9. Dlaczgo tego moje i wasze dzieci nie uczą w szkole? od 1 klasy po uniwerek by na pewno wiedzieli
    kim są i dla kogo pracują?intuicyjnie to wiemy,czas zakończyc bzdety od popiela a zacząć
    odudowywać teen kraj od fundamentu czyli szkoły po zasieg jak dawniej bywało,praca tą
    musimy wykonac sami,lub bedziecie szwargotać po okolicznych jezykach i myc gary bo nie
    znacie pochodzenia słowa pany ……

    • Najpierw należy stąd wyrzucić odwiecznych okupantów (ponad 1000 letnich), którzy nam mieszają w głowach i w dziejach, a bardzo by chcieli też kneblować usta.

  10. Ostatnimi zdaniami ,,Co widać i dzisiaj gdzie każdy katolik to wróg słowiańskiej Polski!,, Autor udowodnil ze jest idiota! I jako slowianin z checia bym mu wpaakowal topór w plecy.
    Nastepnym razem daruj sobie te glupoty lewacki oszolomie.

    • Autor jest prawicowy i obyczajowo, i gospodarczo, więc nie może być lewakiem z definicji :p

      Po drugie, autor, ale nie tego bloga – znaznaczam. Trochę przesadził ze słowem „KAŻDY” ja bym okreslił że WIĘKSZOŚĆ, bo większość katolików nie widzi się jako Słowian. Bo dla nich Słowianin to ktoś z epoki plemiennej, jakiś wieśniak. Nie widzą że można być Słowianinem mając dostęp do technologii.

      Po trzecie Watykan nie jest aż takim świętym miejscem na jaki go malują, wręcz przeciwnie. Jest kolebką nienawiści i śmierci milionów niewinnych osób które zginęło w imie poszerzania wpływów katolickich.
      Dlatego nie ma co się dziwić, że ludzie nienawidzą tych którzy ten wpływy utrzymują.

    • To jest właśnie wypowiedż pożytecznego idioty, polakatola, który służy swoją głupotą odwiecznemu okupantowi.
      To jest ta nienawiść polakatoli, którym się grunt wali pod nogami.
      Dzięki takim użytecznym idiotom mamy tutaj tę nadjordańską dżumę i jej chciwych, czarnych urzędników z „opuchlizną głodową”.
      U nich wszystko, co nie jest katolickie, napewno jest lewackie.

    • Strach przed prawdą powoduje bezpodstawną agresję jak widać po twojej wypowiedzi.

      Ten kto wybiera bezpieczeństwo zamiast wolności, nie zasługuje ani na jedno ani na drugie.

      • Tomassus, powtarzasz to jak mantrę nie uwzględniając ani innych teorii, ani kontrargumentów …

      • @BBB
        Ale tych kontrargumentów nie ma. Tutaj mamy tzw. prosłowiańskie, propolskie teorie – a kontrargumenty są proniemieckie. Antypolskie.

      • Kilka postów wyże kilka kontrargumentów wystosowałem.

        Ale dobrze, konkrety:
        – Ewidentna skandynawska proweniencja zabytków k. przeworskiej, oksywskiej, wielbarskiej, lubuskiej. Odnośnie wandalów istotna będzie tu k. przeworska, gdzie silnie udokumentowano stylistyczną zależność zabytków od regionów płn. półwyspu Jutlandzkiego (Dania).
        – Pozostałości języka wandalskiego – bezsprzecznie germańskie (nawet w wikipedii znajdziesz, nie musisz dużo szukać).
        – Relacje historyczne – wandalowie przewędrowali całą Europę, byli m. in. na płw. Iberyjskim, Apenińskim, w płn. Afryce – jest stąd wiele źródeł, które jednoznacznie klasyfikują ten lud jako germański.
        – Słaba autochtoniczna geneza zabytków kultury przeworskiej.
        – Poświadczona archeologicznie pustka osadnicza terenów k. przeworskiej poprzedzająca jej pojawienie się.
        – Rzeki (w szczególności takie jak Wisła) były personifikacjami konkretnych hierofanii akwatycznych, a wobec tego – ich nazwy były niejako imionami bogów, w tym kontekście – nie ma nic dziwnego w przejęciu nazwy cieku wodnego od pierwotnego ludu autochtonicznego. A to z kolej lepiej pasuje do preindoeuropejskiej etymologii nazwy Wisła.

        Tak jak pisałem wyżej, można pomylić ten lud ze słowiańskim wenetami, którzy kilka wieków po wędrówce wandalów spustoszyli Bałkany, ba byłbym nawet skłonny rozważać ich wspólną etymologię, ale nie widzę żadnej podstawy dla wysnuwania słowiańskości ludu w jednej wątpliwej etymologii nazwy rzeki.
        Inne dowody?

        Dodam jeszcze, że autor popisał się brakiem oczytania – jestem w tej chwili w stanie wskazać przynajmniej cztery przedchrześcijańskie miejsca kultu (z czego dwa z terenu k. przeworskiej). Nie wspominając o retorycznym pytaniu na końcu, naprawdę nie potrzeba uczyć się 6 lat łaciny, aby wiedzieć skąd taki akurat tytuł przysługuje papieżowi.

      • Dragomira wyjaśniła wszystko, zanim ja się za to zabrałem (dziękuje Dragomiro!)

        Ale może ja poruszę pozostałe tematy.

        Papieżom nie przysługuje ten tytuł ponieważ nie istnieje już coś takiego jak Cesarstwo Rzymskie. Chyba że uważają że wszystkie kraje chrześcijańskie, a dokładniej katolickie są we władaniu Cesarstwa Rzymskiego, zgodne z mapą: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/Main_religion_by_country_-_World_map.svg/2000px-Main_religion_by_country_-_World_map.svg.png
        Jeżeli tak, to mamy 3 inne imperia: wieczny Kalifat oraz Imperium Prawosławne i Imperium Protestanckie.

        Może trzeba mówić głośno że CR wciąż istnieje i że Polska jest częścią tego imperium od 10 wieku? UE, to tylko nazwa Europejskiej cześci CR.

        Mnie się to nie podoba, i nie chce aby słowiańska Polska była niewolnikiem innego mocarstwa!

        ————–

        Co do miejsc kultu… to ich było mnóstwo, nawet na terenie Polski ich było mnóstwo. W większości z nich powstały na miejscach dawnych świątyń, nowe świątynie, nowego bóstwa – mordercy niewinnych.

      • BBB,
        dalej te wypociny „teorii garnkowych, archeologicznych.
        Garnkami tworzyć etnosy, to XIX wieczny przekręt.

  11. @BBN

    „Ewidentna skandynawska proweniencja zabytków k. przeworskiej, oksywskiej, wielbarskiej, lubuskiej. Odnośnie wandalów istotna będzie tu k. przeworska, gdzie silnie udokumentowano stylistyczną zależność zabytków od regionów płn. półwyspu Jutlandzkiego (Dania).”

    Że co?! Od kiedy?

    Geneza powstania kultury przeworskiej nie została w pełni wyjaśniona, wpływ na jej rozwój miała ludność kultury pomorskiej oraz grobów kloszowych. Tereny kultury przeworskiej są przypisywane wzmiankowanym przez autorów starożytnych plemionom Lugiów[7], oraz germańskich Wandalów, Silingów i Burgundów[8]. Nie bez znaczenia pozostały też szerokie wpływy kultury lateńskiej i wędrówki plemion, np. Bastarnów i Skirów.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_przeworska#Chronologia.2C_geneza_i_zanik

    Zjawiska przypisywane kulturze pomorskiej ukształtowały się we wczesnej epoce żelaza na terenie Pomorza Wschodniego na bazie odłamu kultury łużyckiej – grupy wielkowiejskiej na przełomie Hallstattu C i Hallstattu D (VII – VI w p.n.e.) i trwały do III wieku p.n.e. Na początku V w p.n.e. rozprzestrzeniają się na teren Wielkopolski, a następnie także na obszar dorzecza środkowej Odry i Wisły. Na przełomie III i II stulecia p.n.e. zanikają stanowiska typowe dla tej kultury i jej odłamu – kultury grobów kloszowych, a ich miejsce, na skutek oddziaływań kultury lateńskiej, zajmują zjawiska charakterystyczne dla kultury przeworskiej i kultury oksywskiej.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_pomorska#Chronologia.2C_geneza_i_zanik

    Kultura lateńska wykrystalizowała się na miejscowym podłożu kultury halsztackiej.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_late%C5%84ska

  12. przeworska

    łużycka > pomorska > grobów kloszowych + lateńska > przeworska

    lub

    łużycka + etruska > pomorska > grobów kloszowych + lateńska > przeworska

    krąg kultur pól popielnicowych > halsztacka > lateńska

    pucharów dzwonowatych + ceramiki sznurowej > unietycka ?> krąg kultur mogiłowych > krąg kultur pól popielnicowych

    pucharów dzwonowatych + ceramiki sznurowej > unietycka > przedłużycka (zaliczana do kręgu kultur mogiłowych i kręgu kultur pól popielnicowych)

    przedłużycka (zaliczana do kręgu kultur mogiłowych i kręgu kultur pól popielnicowych) + trzciniecka + wieterzowska > łużycka (krąg kultur pól popielnicowych)

    straczewska > vinca > badeńska > ceramiki sznurowej

    kultura ceramiki sznurowej to ludzie ze słowiańską haplogrupą R1a

  13. Zjawiska charakterystyczne dla kultury ceramiki sznurowej możemy znaleźć na terenie rozciągającym się od południa Skandynawii aż po Alpy i wschodnie Karpaty pomiędzy Renem a środkową Wołgą (najdalej na wschód położoną i zaliczaną do cyklu kultur sznurowych jest grupa bałanowska kultury fatianowskiej[4]) . W Polsce największe skupiska obserwujemy na Śląsku, Pomorzu Zachodnim oraz w południowej i południowo-wschodniej Małopolsce. Kultura ta rozwijała się na terenach zajmowanych wcześniej przez kulturę pucharów lejkowatych i kulturę amfor kulistych. W wyniku dużego zróżnicowania grup lokalnych wykształciły się z niej osobne kultury m.in. kultura rzucewska i kultura złocka.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_ceramiki_sznurowej#Obszar_wyst.C4.99powania_i_kontekst_kulturowy

    Kultura badeńska trwa parę wieków i zmienia się w archeologiczną kulturę ceramiki sznurowej.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_bade%C5%84ska#Chronologia.2C_geneza_i_nast.C4.99pstwo

    Kultura ta była szeroko rozpowszechniona w środkowej Europie (Węgry, Słowacja, Austria, Czechy, Polska, północna Serbia i zachodnia Rumunia). Kultura badeńska w Polsce występowała na terenie Małopolski i Górnego Śląska w postaci odrębnych grup nawiązujących do terenu Moraw i Słowacji oraz silnie oddziaływała na późną fazę kultury pucharów lejkowatych (Bronocice i niektóre stanowiska na Kujawach i w Wielkopolsce i w dorzeczu Nidy). Wpływ kultury badeńskiej dotarł nawet do Kujaw, gdzie zaczęto przejmować formy zdobień ceramiki. Ornamenty kanelowane rozchodzą się promieniście od dna naczynia, od czego pochodzi określenie „ceramika promienista”. Na północnym wschodzie od kultury badeńskiej znajdował się obszar strefy leśnej (paraneolitycznej) zajmowanej przez kultury ugrofińskie. Na północy natomiast powstała kultura amfor kulistych. Ze wschodu natomiast przybyły ludy, które stworzyły kulturę ceramiki sznurowej. Na zachodzie występowała kultura pucharów lejkowatych, która przeplatała się z kulturą badeńską na Śląsku, Małopolsce i na Węgrzech.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_bade%C5%84ska#Obszar_wyst.C4.99powania_i_kontekst_kulturowy

    Na podłożu kultury Vinča powstała właściwa kultura badeńska

    Na bazie kultury Vinča powstaje kultura badeńska oraz inne pomniejsze archeologiczne kultury. Kultura Vinča powstała ponad starszą kulturą Starčevo.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Vin%C4%8Da

    Zespół zjawisk kulturowych utożsamianych z kulturą Vinča obejmował swym zasięgiem naddunajskie dorzecze w obszarach na północ od ujścia Maruszy po dorzecze górnej Morawy na południu oraz od linii rzek Drina – Dunaj, na zachodzie po Transylwanię na wschodzie. Kultura rozciągała się w mniejszym nasileniu poza swoje centrum sięgając terenów Centralnej Europy i Azji Mniejszej.

  14. Kultura oksywska

    Proces powstania kultury oksywskiej nie został w pełni wyjaśniony. Stworzono dwie zasadnicze teorie odnośnie powstania tej kultury, pierwsza, sporządzona przez J. Kostrzewskiego (1951) zakłada jej ewolucję z kultury pomorskiej. Autor ten argumentuje to podobieństwem pewnych form ceramiki i zabytków metalowych, rzadko pojawiającej się ceramiki w wyposażeniu grobowym oraz zajmowanie przez obie kultury zbliżonego terenu. Jednak późniejsi badacze (R. Wołągiewicz, H. Machajewski, A. Strobin, E. Bokiniec) zanegowali tę tezę, zauważając, iż podobne cechy kultury materialnej widoczne były także w kulturze jastorfskiej oraz kręgu północnoeuropejskim
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_oksywska#Chronologia.2C_geneza_i_zanik
    Zjawiska charakterystyczne dla kultury oksywskiej występowały na terenie Pomorza Wschodniego i Środkowego, dolnego Powiśla, ziemi chełmińskiej, Pobrzeża Kaszubskiego i Wybrzeża Słowińskiego. W wytwórczości metalurgicznej oraz w obrządku pogrzebowym widoczne są wpływy kultury jastorfskiej oraz przeworskiej na kształtowanie się fenomenu kultury oksywskiej.

    Genezę tej kultury wywodzi się z miejscowych tradycji późnohalsztackich (kultura nordyjska) i wpływu procesów latenizacji.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_jastorfska#Chronologia.2C_geneza_i_zanik

    Początek epoki brązu na obszarach północnych Niemiec, Danii oraz południowej Skandynawii to I okres epoki brązu według chronologii Oskara Monteliusa. Ziemie te były wówczas użytkowane przez ludność kultury ceramiki sznurowej i kulturę grobów jednostkowych. Na ich bazie wykształciła się nowa jednostka kulturowa, nazywana kulturą nordyjską.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_nordyjska#Geneza

    KGJ jest uważana za północny odłam kultury ceramiki sznurowej. Ma też wiele cech wspólnych z 4 fazą kultury pucharów dzwonowatych (Puchary doniczkowate. KGJ indywidualizuje się ok. 2500 p.n.e.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_grob%C3%B3w_jednostkowych

    • Co najważniejsze, kultury te przechodzą w siebie, jakby zmieniały się technologie, sposoby wytwarzania oraz ideologie.
      Archeologia ciągle nie chce brać pod uwagę istniejącego handlu oraz wymiany ideii i poglądów. Wszystkie kultury chce traktować autonomicznie i jako kompletnie oddsobnione. Bo tak jest dla niej prościej oraz łatwiej manipulować autorytatywnie.

  15. Ponadto zabytki archeo. kojarzone z Wandalami z terenów Polski są starsze niż te z terenu Norwegii. Strzelczyk w „Wandalowie i ich afrykańskie państwo” uważa że Wandalowie to ci sami, których wcześniej nazywano Lugiami, a jeszcze wcześniej Winulami, czyli byłaby to ludność od bardzo dawna osiadła w Polsce. Kilkanaście zagranicznych średniowiecznych kronik utożsamia Polaków z Wandalami. Średniowieczni Polacy sami się uważają za Wandalów.

  16. „Pozostałości języka wandalskiego – bezsprzecznie germańskie (nawet w wikipedii znajdziesz, nie musisz dużo szukać).”
    Jedno zdanie, które może być falsyfikatem tak jak biblia gocka.

    „Relacje historyczne – wandalowie przewędrowali całą Europę, byli m. in. na płw. Iberyjskim, Apenińskim, w płn. Afryce – jest stąd wiele źródeł, które jednoznacznie klasyfikują ten lud jako germański.”
    To poprawnie klasyfikują bo Germania to obszar pomiędzy Renem, Bugiem, Morzem Północnym, Alpami i Karpatami. Dlatego jeszcze w średniowieczu Słowian Połabskich i Polaków zaliczano do Germanów. Niemcy w XIX w. zmienili znaczenie pojęć Germania, Germanin.

    „Słaba autochtoniczna geneza zabytków kultury przeworskiej.
    Poświadczona archeologicznie pustka osadnicza terenów k. przeworskiej poprzedzająca jej pojawienie się.”
    – ???
    Nazwa Wisła pochodzi od łacińskiej nazwy tej rzeki – Wistula. Łacińska nazwa weszła w Polsce w użycie dopiero po wprowadzeniu tu chrześcijaństwa i łaciny. Słowiańska nazwa to Wandala. Od Wandy lub Wandala przodka Wandalów, tak piszą nasi kronikarze. Odra – wodra – woda

    Masz jeszcze jakieś nazistowsko – kossinowskie kłamstwa niemiecki trollu czy już wyczerpałeś swój repertuar?

    • Germania jest tylko i wyłącznie określeniem terytorialno-geograficznym. Nie ma to nic wspólnego z etnosem. Tak Rzymianie, J. Cezar określali terytorium na wschód od Renu. Dla Rzymian, za Renem mieszkali bracia, albowiem „german” to brat. Zatem, na wschód od Renu, dla Rzymian, mieszkały ludy w jakiś sposób spokrewnione, a przede wszystkim byli to Sporowie – Słowianie.
      Zapewne na terenie Germanii mieszkał jakiś niewielki odsetek mieszańców Staroeuropejczyków + Celtów + Słowian, którzy uciekli ze Skandynawii z powodu pogarszających się warunków klimatycznych. To XIX wieczna nauka niemiecka zrobiła z tych mieszańców Germanów. Zaś nasi użyteczni „naukowcy” nadal powtarzają tę niemiecką propagandę. BBB powtarza za tymi „naukowcami”.
      Powodzenia BBB, ścieżka jest prosta, a na końcu mur.

  17. Po pierwsze – nie trollu.

    Co dalej: polecam prześledzenie genezy, chronologii oraz występowania naszyjników koronowatych (wraz z towarzyszącymi im zabytkami).

    Odnośnie genezy kultury oksywskiej (na niej się skupię ponieważ znam ją najlepiej, a przy tym uważam, że jest ona wyznacznikiem początku osadnictwa gotów).
    Przedstawiłaś dwie teorie, każdy może wybrać tą która mu bardziej odpowiada. Jest oczywistym substrat k. pomorskiej w zabytkach k. oksywskiej, natomiast niestety ogranicza się on jedynie do niektórych elementów ceramicznych (nawet nie naczyń, a stylów bądź elementów zdobnictwa). Natomiast komparacja zabytków k. oksywskiej, oraz pewnych elementów obrządku pogrzebowego wykazuje następstwo w stosunku do zabytków z Gotlandii (wyspa na Bałtyku, ciekawa zbieżność nazw), patrz. fibule, umba, groty etc. etc. etc.

    Odnośnie k. przeworskiej, pragnę dodać jeszcze jeden fakt: w związku z nasilonymi znaleziskami celtyckimi, uważa się, iż duża jej część we wczesnym okresie była kulturą celtycką. Co rzecz jasna nijak ma się do naszej teorii. W każdym razie geneza k. przeworskiej nie jest jednoznaczna, a ja osobiście byłbym daleki od wynoszenia jej bezpośrednio i homogenicznie od łużyc.

    Nie znalazłaś na wikipedii nic pozwalającego Ci mnie obrazić o k. Lubuskiej (zajmowała tereny woj. Lubuskiego i jest utożsamiana z Burgundami, charakterystyczne szczególnie tzw. topory burgundzkie).

    Co do etruskości k. pomorskiej, całość została wysnuta tylko i wyłącznie na podstawie urn domkowych (podobne, choć dużo lepiej wykonane, mieli Etruskowie). Jak dla mnie – może to dowodzić kontaktów handlowych i kulturowych, ale nie może uzasadniać teorii silnego udziału k.Etrusków w k. pomorskiej.

    Odnośnie k. łużyckiej – obecnie silnie odchodzi się od uproszczenia które stosujesz, otóż różnice pomiędzy grupami k. łużyckiej, są na tyle duże, że obecnie dominuje trend „łużyckiego kręgu kulturowego”.

    Zwrócę uwagę na jedno: we wszystkich przypadkach uznajesz tylko teorie autochtoniczne genezy poszczególnych kultur. Teoria Gimbutas? Ewidentne zmiany obrządku pogrzebowego? Sądzisz, że nie dochodziło do migracji i mieszania/zastępowania kultur ludzkich?

    Na koniec: geneza żadnej k. archeologicznej nie jest jasna oraz żadna z tych kultur nie może być po prostu utożsamiana z jakimś ludem. Osobiście, zawiodłem się Twoją wypowiedzią, liczyłem na rzeczową dyskusję, a tymczasem widzę, że panuje tu „jedna jedyna poprawna myśl”, po niezgodzeniu się z którą (przy użyciu konkretnych argumentów) jest się bądź ignorowanym, bądź obrażanym i wyzywanym. Co boli tym bardziej, że moje poglądy wcale od waszych znacząco nie odbiegają.
    Dragomirze (gwoli intelektualnej rozrywki) polecam „Historię międzymorza”, można znaleźć darmowy, legalny PDF.

    • Pozwolę sobie dodać źródła (wybaczcie, że w osobnym poście, ale pisałem z pamięci, będę je podawał stopniowo, tak, jak będę miał czas, ponieważ muszę odnaleźć publikacje z których pochodzą wspomniane informacje):
      Geneza k. oksywskiej i przeworskiej:
      T. Dąbrowska, Z. Woźniak (2005)
      „Problem genezy kultur przeworskiej i oksywskiej” w „Archeologia o początkach Słowian”, Kraków str. 87-101

      k. Oksywska w dorzeczu Parsęty:
      H. Machajewski (1999)
      „Stosunki kulturowe w dorzeczu Parsęty w młodszym okresie przedrzymskim” w „Studia z archeologii okresu przedrzymskiego w Europie środkowej dedykowane Teresie Dąbrowskiej w 65 rocznicę urodzin„, Warszawa str. 233-245

    • Przepraszam za trolla, być może źle Cię oceniłam.

      z Gotlandii (wyspa na Bałtyku, ciekawa zbieżność nazw)
      Goci – Gotlandia – ta zbieżność nie jest przypadkowa 😀 całe południe Szwecji to też była Gotlandia i też ta zbieżność nazw nie jest przypadkowa 😀

      Udowadniałam już wyżej że kultury archeo do Skandynawii najpierw przyszły z Europy,
      z Polski i wschodnich Niemiec. Temu że część naszych ziomali z wybrzeży Bałtyku mogła zawrócić nie zaprzeczam. Później jakoś dziwnie ci Goci z Bałkanów zmienili się w Serbów i świetnie dogadywali się w ich wspólnym języku z Bułgarami (Wołgarami znad Wołgi). Natomiast Goci z Gotlandii, południa dzisiejszej Szwecji byli przez Swionów, przodków Szwedów, postrzegani jako ludzie z obcej grupy etnicznej.

      O kulturze lubuskiej w ogóle nie szukałam. Burgundowie pochodzili z Wielkopolski.

      Zgadzam się z tym że urny domkowe to wynik kontaktów handlowych, które do tego jak najbardziej mogły przebiegać drogą lądową i nie wymagały bezpośredniego kontaktu pomiędzy Pomorzanami i Etruskami.

      Sądzisz, że nie dochodziło do migracji i mieszania/zastępowania kultur ludzkich?
      Sądzę że odbywało się to na o wiele mniejszą skalę niż to się głosi w teorii np. wędrówki ludów.

      geneza żadnej k. archeologicznej nie jest jasna
      To po co to wszystko piszesz?

      żadna z tych kultur nie może być po prostu utożsamiana z jakimś ludem
      Z tym się nie zgodzę. Ponieważ jednak jest to temat bardzo skomplikowany, pełen „ale” i niejasności, to go sobie odpuszczę.

      Też mam dla Ciebie (i nie tylko) lektury:
      http://innemedium.pl/wiadomosc/wandalowie-nasi-przodkowie-pogromcy-rzymu
      http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/08/starozytna-historia-polakow-przyczyny.html
      http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/08/starozytna-historia-polakow.html
      http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/08/starozytna-historia-polakow-w-drodze-do.html
      http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/08/starozytna-historia-polakow-na-krawedzi.html

      genetyka (problem pochodzenia św. Sierada można sobie odpuścić 😀 zjechać niżej i czytać dalej)
      http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

      http://www.taraka.pl/wzajemna_asymilacja_germanow_i
      http://www.taraka.pl/jezyki_indoeuropejskie_a_genetyka

      Uważam że trzeba łączyć dziedziny: archeologię, historię, genetykę, językoznawstwo, mitologię.

      • Brawo Dragomira, genetyką tych znawców potłuczonych garnków. Sami piszą o handlu, a za chwilę już tego handlu nie widzą. Zależnie od potrzeby dowodowej.

        BBB,
        genetyka wyklucza jakieś allochtonizmy na tych terenach. Garnki i idee można przewozić ile się chce i jak się chce.

      • Gotlandia.
        Czy jest to tak trudne do zrozumieniu, czy też jest to jakaś zaćma naukowa?
        Na studiach już tylko odmóżdzanie i wklepywanie regółek się stosuje, zero myślenia?
        Genetyka populacyjna wskazuje, że hg R1a + hg I2 weszła do Skonii dużo, dużo wcześniej, zanim ci Goci z tamtąd zeszli na południe. W międzyczasie te ludy nie były od siebie odizolowane, jak próbuje nam wcisną archeologia i XIX wieczna historiografia. Cały czas trwał handel ze Skonią oraz wymiana fachowców. Tamten świat niewiele różnił się regułami od współczesnego, tylko podróże były dużo dłuższe. W Skonii było ogromne zapotrzebowanie na słowiańskich rzemieślników, a i zapewne na słowiańskie zboże.
        Bałtyk to nie ocean. Jak ktoś się uprze, to i kajakiem przepłynie. Polinezyjczycy nie takie wody przepływali, a Słowianie niegorszymi byłi od nich żeglarzami.
        Po wielu wiekach bytowania w Skonii hg R1a + hg I2 mogły zmienić dialekt słowiański, tym bardziej, że bytowali tam z nieindoeuropejską hg I1, o zupełnie odmiennym języku. Nie dziwota więc, że język i kultura Gotów była trochę inna od słowiańskiej.
        Jak widać jednak nie była to tak ogromna różnica, albowiem Słowianie przyjęli Gotów jak swoich braci. Nie była to jakaś wroga inwazja Gotów, a raczej zaproszenie do wspólnej wojny z Rzymem.
        To watykańsko-germańska propaganda chce nam wmówić, że było inaczej.
        BBB może niechcący wpisuje się w tę wrażą propagandę, chcąc się popisać swą wiedzą archeologiczną.
        Warto też innej wiedzy posiąść, BBB. Archeologia to tylko malutki skraweczek wiedzy.

    • Akurat, wandale jeżeli byli ludem germańskim, to nie tożsamym z dzisiejszymi Niemcami. Germanie niemieccy, a Germanie słowiańscy to dwa różne grupy ludzi, tak jak żydzi którzy przybyli z Zachodu do Polski oraz żydzi chazarscy, przemianowany lud na judaizm i którzy uważali się później za żydów.

      Jeżeli weźmiemy pod uwagę jedną z nazw rzeki Wisła (Biała Rzeka) czyli Wanda to mamy lud pochodzący od tej rzeki czyli Wandalowie.

    • nie bylo wtedy jeszcze ludow germanskich… ta nazwa powstala duzo pozniej. i oczywiscie ludu byly zroznicowane bo prowadizli wojny, podbijali nowe ziemie i zapladniali kobiety innych plemion… Germanie uwazaja ze sa spadkobiercami Atlantow, moze i jacys rzeczywiscie do nich przyszli… ale to Slowianie sa nastepcami Atlantow dziecmi „Synow Boga” i „corek czlowieczych” o ktorych wspomina Stary Testament.

      tzn oni sa przodkami Polan wiec Polakow.

    • „(…) nierzetelności tego „artykułu”…”

      I jeszcze jeden wytresowany mądrale. APAP sobie weż, to ci się klepki uładzą

  18. Byłem na Ukrainie, przysłuchiwałem się rozmowie i zostałem wciągnięty do dyskusji, do momentu gdy się odezwałem mówili do mnie per WY, a gdy tylko usłyszeli że jestem z Polski zaczęli mi mówić na „PAN”. Powiem tylko, że podzieliłem się tą uwagą ze znajomymi, oni też mieli taką przygodę. Coś w tym musi być inne narody podświadomie wiedzą kto był panem

      • Tak, Tomassus, mówi się. Może już nie „praklatyje Lachy”, a tak się nas nazywa. To Rosjanie mówią raczej Palaczki.

      • Tak. Ukraińcy, gdy szli mordować Polaków (rzeź wołyńska), szli „Lachów rżnąć”. Do dziś na wioskach pokazują, gdzie „Lachy mieszkają”.

  19. Raz czytalam autora ktore porownywal informacjepochodzace ze Starego Testamentu oraz wszytskich dostepnych mu zapiskow azjatyckich i na ich podstawie udowadnial ze slowianie sa wspaniala starozytna cywilizacja, za Slowianie byli nazywani Arianami, Atlantami a takze ze Stary Testement mowiac o „synach Boga” i „corkach czlowieczych” mowi wlasnie o przodkach Slowian ktorzy byli nazywani Panami, Bogami…

  20. Przez przypadek wpadłem na tą stronę. Doś ciekawie się czytało. Chciałbym dodać parę decydujących faktów. Historia jako nauka powstała w Rzymie jako chęć udowodnienia, że również oni – Rzymianie mają swoje głębokie korzenie. Dlatego powoływali się na pochodzenie od Aneasa z Troi i twierdzili, że Remus und Romulus pochodzili od potomczyni Aneasa i Boga Marsa. Nie czyta się tego podobnie fantastycznie? Kto zpisywał Kroniki i tworzył źródła historyczne. Kim byli ci światli ludzie piszący wszystkie te kroniku w antyku i w średniowieczu? Byli to ludzie, którzy służyli ich mecenasom, aby podkreślić ich pochodzenie ubarwiając te opowieści zasłyszanymi lub przeczytanymi informacjami. nie licząc się z żetelnością źródeł. Dlatego nie trzeba się doszukiwać w tych źródłach informacji o Lechitach. Przpominam, że słowo Germanie nie oznacza grupy kulturowej czy społecznej. Jego znaczenie jest dzikus, niewychowany. Określano nimi przez pewien czas również Galów póki nie poznano ich bliżej. Galami nazywano zgrupowanie różnych grup społecznych posiadających podobne języki i odrębne zwyczaje kulturowe. Jak podaje Cezar w Bello Galicum, Galowie z południa potrzebowali nie żadko sami tłumaczy aby się dogadać się z ich kuzynami z północy. Jeśli takie zróżnicowanie językowo kulturowe bylo już na terenach Francji co trzeba oczekiwać na terenach o wiele większych. Germanowie zamieszkiwali za czasów Rzymian wszystko co było na wschód od Renu a później od „Limes”. Dlatego jeśli istniało państwo/społeczeństwo Lechici mogło ona zawierać różne grupy społeczne zamieszkujące spore tereny. Co do zróżnicowania językowego powoduje je izolacia albo silne wpływy innych społeczności. O ile język Gotów i późniejszych plemion zaliczanych do Germańskich jest spisany, nikt nie wie jakim językiem porozumiewali się Markomani, Suebi czy inne wcześniejsze plemiona nazywane przez Rzymian Germanami. Dlaczego wię nie przyjąć, że byli oni zpokrewnieni z Lechitami? A co jest z plemieniem Lugier, którzy najwyrażniej zamieszkiwali tereny na, który doszukujemy się początków państwa Polskiego. Rzymianie nie mieli z nimi bezpośrednio kontaktu więc może informacje o Lugier pochodziły z drugiej albo trzeciej ręki i dotarło w formie Lugier do Rzymian.

    • Tak jak była mowa, czasy wczesnego średniowiecza to nie są wieki gdzie ludzie stawiali mury na granicach i nie wpuszczali obcych, wymiana handlowa była, pewnie także ludzie łączyli się w pary z dalekich stron, szczególnie jeżeli chciano w ten sposób potwierdzić jakąś ważną wymianę handlową lub pokój.

  21. „Cesarstwo Rzymskie i (białą plamę) Imperium Lechitów w którego skład wchodziły słowiańskie plemiona:

    Wandali,
    Wenetów,
    Gotów,
    Polan,
    Alanów,
    Sarmatów
    i Scytów.”

    Jak można napisać, że Goci byli Słowianami?

    • Oczywiście że byli Słowianami, przecież nie byli Germanami!!!

      Przede wszystkim kto jest Słowianem, a kto nie opieramy się na języku. Jeżeli mówili prapolskim, prasłowiańskim, to możemy stwierdzić że to Słowianie.
      Dwa… w historii tego okresu jest taki bałagan w nazewnictwie, że każdy historyk (także wczesnośredniowieczny) nazywa inaczej lud który przebywał na wschód od rzeki Łaba.

      Mamy dowody archeologiczne (nawet w tym roku zostały odkryte) że Słowianie byli i po stronie południowej, po stronie północnej Bałtyku. Mówi się że na Pomorzu byli Goci, a na północ od Skanii (Szwecja) jest Gotlandia – gdzie odkryto rzemiosło na wzór Słowiański.

      Nie mówiąc już o nazwach miejscowości na całym Pomorzu które są w naszym języku (także w tej części gdzie teraz Niemcy okupują ziemię). Dlatego spokojnie można powiedzieć że plemiona Gotów (także Ostrogotów i Wizygotów) to ludy powiązane ze sobą kulturą.

  22. Germania to „Kraj za górami”. Zagórze. Z punktu widzenia Rzymu, od północy, za górami (Alpy), mieszkali Zagórzanie. Germanie.

    Ger, czyli góry. Lach, czyli (między innymi) król lub pan. I mamy starą nazwę najwyższego szczytu Tatr. Język pamięta więcej, niż historia…

    Wikipedia podaje:
    „Za czasów Oktawiana Augusta Rzymianie podbili Germanię, przejściowo aż po Łabę”
    Ciekawe. Z niektórych źródeł wynika, że Imperium Lechitów rozciągało się od Łaby po Ural…

    Ostatnia ciekawostka dotycząca Niemców – spójrzcie proszę na mapę, gdzie znajduje się Frankfurt nad Menem, a następnie popatrzcie na herb i godło tego miasta. Czy komuś coś to przypomina? 🙂

  23. Właśnie skończyłem czytać książkę Janusz Bieszk „Słowiańscy Królowie Lechii”. Polecam, wyjaśnia wiele wątpliwości chociaż na pewno wzbudzi u wielu sporo kontrowersji. Ale odpowiada na wiele pytań, które ludzie interesujący się historią starożytnych Słowian sobie zadają. Ja od zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego Persowie, Grecy, Rzymianie nigdy nie podbili naszych ziem skoro nie było tutaj jednolitego państwa, książka daje odpowiedź na takie pytania. Chyba czas zacząć uczyć historii starożytnej Polski, zamiast starożytnej Grecji czy Rzymu. Może doczekamy badań archeologicznych, które rozwieją wątpliwości, zamiast szukać „złotych pociągów”.

  24. Prawda jest do odzyskania moi kochani Lechici. Prawda zyje w nas i w roslinach. Psylocybina, LSD, DMT, Meskalina. Czas obudzic ducha dzieci polnocy i wyjsc z Matrixa.

      • Wszystko. Na Ayahuasce spotkalem kosmiczne weze ale nie bylo Jezuza czy Jahwe. Maja to, ze w chwile pomagaja odprogramowac glowe z klamstwa judeochrzescijanstwa. Autor napisal, ze prawda jest w naszych genach. Wiec Ci to potwierdzam. Substancje psychoaktywne pozwalaja kontaktowac sie z duchami przodkow.

      • Jezeli kiedys bedziesz chcial zweryfikowac teorie o Lechitach na poziomie pamieci genetycznej to siegnij po DMT. Tylko o tyle prosze 🙂

  25. Archeologia i Historia okazały się nie raz kłamliwe. Nie ma lepszego sposobu udokumentowania pochodzenia Polaków jak badania genetyczne. Któryś raz z rzędu polecam publikację naukowców z Uniwersytetu Stanford USA przez prof. Petera Gwozdz oraz polską publikację prof. Grzybowskiego z Bydgoszczy. Polska haplogrupa R1A1A7 jest poza dyskusją. Dowodzi to ponad wszelką wątpliwość pochodzenia mieszkańców południowej Polski za lud żyjący na tych terenach już 10700 lat p.n.e.

  26. A oto artykuł zamieszczony w prestiżowym European Journal of Human Genetics Received 26 June 2009:

    Abstract

    Human Y-chromosome haplogroup structure is largely circumscribed by continental boundaries. One notable exception to this general pattern is the young haplogroup R1a that exhibits post-Glacial coalescent times and relates the paternal ancestry of more than 10% of men in a wide geographic area extending from South Asia to Central East Europe and South Siberia. Its origin and dispersal patterns are poorly understood as no marker has yet been described that would distinguish European R1a chromosomes from Asian. Here we present frequency and haplotype diversity estimates for more than 2000 R1a chromosomes assessed for several newly discovered SNP markers that introduce the onset of informative R1a subdivisions by geography. Marker M434 has a low frequency and a late origin in West Asia bearing witness to recent gene flow over the Arabian Sea. Conversely, marker M458 has a significant frequency in Europe, exceeding 30% in its core area in Eastern Europe and comprising up to 70% of all M17 chromosomes present there. The diversity and frequency profiles of M458 suggest its origin during the early Holocene and a subsequent expansion likely related to a number of prehistoric cultural developments in the region. Its primary frequency and diversity distribution correlates well with some of the major Central and East European river basins where settled farming was established before its spread further eastward. Importantly, the virtual absence of M458 chromosomes outside Europe speaks against substantial patrilineal gene flow from East Europe to Asia, including to India, at least since the mid-Holocene.

    Introduction

    Human populations across the world are characterized by generally low genetic differences as compared with their intrapopulation variation. These differences can be quantitative, pronounced in different frequencies of the same derived states of ancient polymorphic markers (eg, majority of the HapMap markers1), or qualitative, in which case younger derived variants are found restricted to a particular geographic region or population. The Y-chromosome haplogroup structure frequently shows a good qualitative correlation with continental boundaries, and the geographic specificity of the markers can most often be explained by their phylogenetic descent order rather than by drift alone.2, 3 Recently evolved polymorphisms unless amplified by selection or specific founder effects tend to have low frequencies in modern populations, characterized generally by increased effective population sizes in the Holocene period. One of the notable outliers to this rule, because of its high frequency and young age, is the transcontinental spread of haplogroup R1a.4, 5 Early observations have led to various interpretations associating R1a phylogeography with certain cultural developments of the past. Even though R1a occurs as the most frequent Y-chromosome haplogroup among populations representing a wide variety of language groups, such as Slavic, Indo-Iranian, Dravidian, Turkic and Finno-Ugric, many authors have been particularly interested in the link between R1a and the Indo-European language family. For example, R1a frequency patterns have been discussed6, 7 in the context of the purported link connecting Indo-European-speaking pastoralists and the archeological evidence on the distribution of the Kurgan culture in the Pontic steppe.8 A more precise interpretation of the underlying prehistoric and historic episodes of R1a chromosomes across this wide span of Eurasian geography remains largely unknown because of insufficient information on the phylogenetic subdivisions within haplogroup R1a. We address this shortcoming here by analyzing more than 11 000 DNA samples from across Eurasia, including more than 2000 from haplogroup R1a to ascertain the phylogenetic information of the newly discovered R1a-related SNPs. We also examine the STR diversity of the associated R1a subclades to better understand the demographic history and prehistoric cultural associations of one of the most widely spread and frequent Y-chromosome haplogroups in the world with post-Last Glacial Maximum origin.

    Materials and methods

    Twelve recently reported R1a markers ascertained in one R1a1 individual2, 9 across extensive but unspecified coverage and two new SNPs discovered in two R1a1 individuals during a scan of ~44 kb10 were genotyped by denaturing high-performance liquid chromatography (DHPLC) and confirmed by direct sequencing in an initial screening of 18 DNA samples belonging to haplogroup R1a from different geographic regions spanning Scandinavia to India. Twelve of these markers were derived in all individuals carrying the M17 mutation, whereas one of the markers, Page68, exhibited an ancestral allele in all samples and was therefore not evaluated further. In addition, two new SNPs were discovered. One (M434) while surveying another SNP reported in the flanking sequence of DYS43811 by DHPLC in a globally representative collection of DNAs that included individuals from Pakistan, and another (M458) was discovered during the initial survey of the Hinds et al9 rs17250901 homopolymer variant. Markers M434 and M458 were variable in a subset of the 18 R1a screening samples and represent new informative subclades of R1a1. Another SNP (M334) was ascertained previously by DHPLC in one Estonian in a panel of 48 R1a1 samples. Marker M334 was not observed in an additional survey of 100 R1a1 Estonian samples and was not studied further. In the population surveys, the markers were genotyped either by DHPLC, RFLP or TaqMan (Applied Biosystems, Foster City, CA, USA) assays. Within specific haplogroups, median-joining networks were constructed. Specifications for the analyses are detailed in the relevant figure legends. The age of microsatellite variation within haplogroups was evaluated using the methodology described by Zhivotovsky et al12 as modified according to Sengupta et al13 using microsatellite evolutionary effective mutation rate of 6.9 × 10−4 per 25 years. Sample sizes and frequencies of the main R1a subclades are reported in Supplementary Tables 1–3. STR haplotype data are given in Supplementary Tables 4, 6 and 7. Supplementary Table 5 reports the primer sequences used in genotyping the informative SNPs.

    Results and discussion

    By using the new SNP markers, we were able to fractionate the R1a defining node into a nested series of branches that are reinforced by multiple phylogenetically equivalent mutations (inset, Figure 1). All chromosomes unresolved previously beyond the R1-M173* level14, 15, 35, 36 that were available to us are now attributed to either R1a*-M420 or R1b*-M343 haplogroups. Consequently, we revise the haplogroup nomenclature following the YCC guidelines.3, 5 Although the occurrences of the most basal haplogroup R1a*-M420(xSRY10831.2) and the intermediate haplogroup R1a1*-SRY10831.2(xM17) are rare (Supplementary Table S1), the descendent haplogroup R1a1a-M17 assemblage displays informative frequencies above a few percent in populations comprising a broad expanse of Eurasian geography ranging from Norway and Northeast Asia to south India, whereas frequencies above 10% occur in East Europe, West, South and central Asia (Supplementary Table S2, Figure 1). With the exception of a few localized low-frequency subhaplogroups,4, 14, 37 the majority of haplogroup R1a1a chromosomes have remained so far phylogenetically indistinct.

    Recent Arabian Sea gene flow

    The marker M434, defining the novel Y-chromosome haplogroup R1a1a6, was observed altogether in 14 individual samples in our screening of 691 R1a1a chromosomes (Supplementary Table S3). Given these data, the haplogroup R1a1a6 distribution seems to be restricted mainly to Pakistan whereas the Omani R1a1a6 samples, all three of which share the same STR haplotype, indicate recent gene flow across the Persian Gulf. The low STR haplotype diversity of R1a1a6 and its absence in 212 Indian R1a1a samples suggest that the M434 mutation may have arisen recently in Pakistan.

    In situ diversification in Central Europe

    In contrast to the restricted geographic pattern of M434,the R1a1a7 defining marker, M458, was found to be variable in a number of populations, and thus it provides the first significant geographic compartmentalization within the overarching haplogroup R1a distribution. The haplogroup R1a1a7 distribution is confined to Central and Eastern Europe and does not extend eastward beyond the Ural Mountains or southward beyond Turkey (Supplementary Table S2, Figure 2). Its spread in the Caucasus is specific: although absent in the Dagestanian group, it is present at low frequencies both in the northwestern and southern populations, and in particular in Karanogays, who only relatively recently were spread as pastoral nomadic people alongside the Ponto-Caspian steppe belt. The highest frequency of haplogroup R1a1a7 (over 30%) is observed in Central and Southern Poland. Frequencies higher than 10% occur among Western and Eastern Slavic populations whereas elsewhere in Europe, including Southern Slavic groups, the frequency of the derived M458G allele decreases rapidly away from its frequency peak that coincides broadly with the overall R1a1a frequency maximum in Poland (Figures 1 and 2). The R1a1a*(xM458) chromosomes on the other hand are less frequent in Poland and display frequency maximums in Belarus and southwest Russia (Supplementary Table S2).

    Analysis of associated STR diversity profiles revealed that among the R1a1a*(xM458) chromosomes the highest diversity is observed among populations of the Indus Valley yielding coalescent times above 14 KYA (thousands of years ago), whereas the R1a1a* diversity declines toward Europe where its maximum diversity and coalescent times of 11.2 KYA are observed in Poland, Slovakia and Crete. As islands such as Crete have been subject to multiple episodes of colonization from different source regions, it is not inconsistent that R1a1a* Td predates the date of its first colonization by the first farmers approximately 9 KYA.38 Also noteworthy is the drop in R1a1a* diversity away from the Indus Valley toward central Asia (Kyrgyzstan 5.6 KYA) and the Altai region (8.1 KYA) that marks the eastern boundary of significant R1a1a* spread (Figure 1, Supplementary Table S4.). In Europe, Poland also has the highest R1a1a7-M458 diversity, corresponding to approximately an 11 KYA coalescent time (Supplementary Table S4). Other populations in Europe exhibit declining diversity when sampled at increasing distance away from Central Europe (Figure 2). Westward of the Rhine overall R1a1a frequency is low, signaling a genetic boundary with R1b varieties.39 However, the patterns of currently observed Y-chromosome diversity in East/Central Europe are unlikely to be explained solely by population movements of the last century.40

    Although the median STR haplotype of the derived M458G allele differs from the median type of the ancestral M458A chromosomes at 3 of the 10 STR loci considered in our analyses, the STR data alone are not informative for unambiguous inference of whether an individual has the A or G allele (Supplementary Figures S1 and S2) underscoring the extent of STR saturation and the importance of SNP genotyping to assess phylogenetic ancestry even among closely related lineages.
    Phylogeography

    Haplogroup frequency, haplotype diversity and coalescent times are three parameters that can be considered as informative for making inferences about the origins and polarity of spread of alleles among populations. The most distantly related R1a chromosomes, that is, both R1a* and R1a1* (inset, Figure 1), have been detected at low frequency in Europe, Turkey, United Arab Emirates, Caucasus and Iran14, 41 (Supplementary Table S1). The highest STR diversity of R1a1a*(xM458) chromosomes are observed outside Europe, in particular in South Asia (Figure 1, Supplementary Table S4), but given the lack of informative SNP markers the ultimate source area of haplogroup R1a dispersals remains yet to be refined.

    In Europe a large proportion of the R1a1a variation is represented by its presently identified subclade R1a1a7-M458 that is virtually absent in Asia. Its major frequency and relatively low diversity in Europe can be explained thus by a founder effect that according to our coalescent time estimation falls into the early Holocene period, 7.9±2.6 KYA (Supplementary Table S4). The highest regional date of 10.7±4.1 KYA among Polish R1a1a7 carriers falls into the period of recolonization of this region by Mesolithic (Swiderian and subsequent cultures) settlers.42, 43 The time window of 10−5 KYA BP is a culturally complex juncture period between the Mesolithic and early Neolithic in Europe, thus, not allowing us to relate founder effect with any particular culture specifically. Most broadly, the autochthonous European origin of haplogroup R1a1a7, its narrow spatial distribution and the inversely related decreasing expansion times with increased distance from its core frequency and diversity area are suggestive of a notably successful demic expansion starting from a small subset of radiating founder lineages during the early Holocene period. It should be noted, though, that the inevitably large error margins of our coalescent time estimates do not allow us to exclude its association with the establishment of the mainstream Neolithic cultures, including the Linearbandkeramik (LBK), that flourished ca. 7.5−6.5 KYA BP in the Middle Danube (Hungary) and was spread further along the Rhine, Elbe, Oder, Vistula river valleys and beyond the Carpathian Basin.44

    Migratory and early agricultural zones

    River valleys are migratory corridors for organisms including humans and such riparian habitats provide opportunities for the forager lifestyle, settled agriculture and establishment of trade networks. The Neolithic communities in Central Europe were primarily located on the margins of river valleys with fertile soils at elevations less than 500 m.45 Haplogroup R1a1a7-M458 diversity and frequency are highest in river basins known to be associated with several early and late Neolithic cultures (Figure 2, Supplementary Figure S3). Assuming the founder effect we detect originated in the sparse Mesolithic population of Central-North Europe, the genetic evidence suggests strong cultural interaction and admixture occurred between the pioneer horticultural groups and local foragers, which resulted in widespread adaptation of the Neolithic lifestyle by indigenous residents. This interpretation is consistent with computational models indicating that although the process of the expansion of farming communities throughout much of Europe would have been demic, even minute amounts of gene flow from foragers over a long time period would have lead to a predominantly Mesolithic contribution to their admixed offspring.46 Following this model, it would not be surprising to associate a localized Neolithic demic expansion with a genetic lineage absent in the Fertile Crescent where farming originated and where other Y-chromosome haplogroups, such as G and J, have been associated with the initial demic spread of farming toward Southeast Europe.38 However, it should be noted that ancient mtDNA evidence from the Central European Mesolithic and LBK sites shows a lack of substantial continuity between Mesolithic, Neolithic and presently living populations of the area.47, 48 Notably, mtDNA haplogroups R1a, U4, U5, HV3 and HV4, which have been inferred to have pre-Neolithic spread in East Europe, occur at marginally low frequencies in India.49

    It is noteworthy that the LCT-13910T allele associated with lactase persistence and agricultural pastoralism overlaps broadly with the spatial distribution50 of the derived M458G allele. Direct ancient DNA evidence suggests that the lactase persistence allele would have reached high frequency in this area, likely due to strong positive selection, only after the LBK period.51 However, computer simulations have shown that its increased frequency particularly in North Europe does not necessarily imply stronger effect of positive selection there than in other parts of Europe.52 Ancient DNA evidence for the Y-chromosome M458G allele is still lacking and it is therefore possible only to speculate about its existence and prevalence in Neolithic Europe. Beyond its spread in the Central European river basins (Figure 2), the LBK extended around the northern Carpathians into the steppe zone of Ukraine and participated in the establishment of the Criş culture.53 Our data showing high frequency of R1a1a north of the Carpathians and its lower frequency to the South, in the Tisza river valley, are consistent with the genetic boundary previously reported for this region.16
    Copper and Bronze age parallels

    Figure 2 also shows a remarkable geographic concordance of the R1a1a7-M458 distribution with the Chalcolithic and Early Bronze Age Corded Ware (CW) cultures of Europe that prospered from ca. 5.5−4.5 KYA BP.54 Ancient DNA evidence from a 4600-year-old multiple burial unearthed near Eulau, Germany and attributed to the Central European CW culture, identified the remains of three males carrying the SRY10831.2 mutation and sharing the same YSTR haplotype, implying a single family lineage.55 Although haplogroup affiliation cannot be inferred with certainty from STR data alone, a composite 15-locus YSTR haplotype representing the ancient lineage suggests its potential R1a1a*(xM458) membership due to four alleles (DYS391=11, DYS439=10, DYS389B=17 and DYS458=15) shared with the median R1a1a*(xM458) haplotype (Supplementary Tables S4 and S7). Interestingly, from the list of regional median haplotypes, the ancient haplotype is most similar to the German R1a1a*(xM458) type.
    Indo-Europeans

    A final comment can be made concerning the relationship between R1a phylogeography and contested origin of Indo-Europeans that is generally, though not solely, attributed to either Anatolia, the South Caucasus or the North Pontic-Caspian regions (Gray and Atkinson56 and references therein). Haplogroup R1a1a occurs in all three of these areas and beyond at informative frequencies (Figure 1). Consistent with its wide geographic spread, the coalescent time estimates of R1a1a correlate with the timing of the recession of the Last Glacial Maximum and predate the upper bound of the age estimate of the Indo-European language tree. Although virtually absent among Romance, Celtic and Semitic speakers, the presence and overall frequency of haplogroup R1a does not distinguish Indo-Iranian, Finno-Ugric, Dravidian or Turkic speakers from each other. Some contrast, however, is unfolding in its subclade frequencies. Although the R1a1a* frequency and diversity is highest among Indo-Aryan and Dravidian speakers, the subhaplogroup R1a1a7-M458 frequency peaks among Slavic and Finno-Ugric peoples. Although this distinction by geography is not directly informative about the internal divisions of these separate language families, it might bear some significance for assessing dispersal models that have been proposed to explain the spread of Indo-Aryan languages in South Asia as it would exclude any significant patrilineal gene flow from East Europe to Asia, at least since the mid-Holocene period.

    Source: http://www.nature.com/ejhg/journal/v18/n4/full/ejhg2009194a.html

  27. Waza z Bronocic. Waza została odkryta w 1976 r. podczas wykopalisk prowadzonych na terenie dużej neolitycznej osady w Bronocicach nad rzeką Nidzicą. Ta ceramiczna waza z rysunkiem jest najstarszym znanym do tej pory dowodem używania pojazdu kołowego na świecie ! Jej wiek szacuje się za pomocą datowania radiowęglowego na 3635-3370 p.n.e. Dowodzi to niezbicie o naszej najstarszej w świecie rolniczej kulturze oraz że pojazdy kołowe były znane w Europie za sprawą Polaków już w IV tysiącleciu p.n.e. Ciągnęły je tury gdyż szczątki tych zwierząt znaleziono razem z wazą. Rogi zwierząt z Bronocic miały otarcia, potwierdzając tym samym, że były one obwiązane sznurem tworzącym rodzaj jarzma przyrożnego.

    Bezwzględne datowanie zabytku ma duże znaczenie rangi ogólnoświatowej, gdyż świadczy o tym, że rysunki na wazie z Bronocic są najstarszym, jednoznacznym dowodem używania wozu odkrytego dotąd na obszarach Starego Świata, od wybrzeży atlantyckich po Azję Centralną i pochodzą sprzed 5500 lat. Utrwalone na wazie wozy z Bronocic są także wcześniejsze od kredowego modelu koła, odkrytego w 1974 r. przez ekspedycję holenderską na stanowisku ***el Aruda, nad środkowym Eufratem w Syrii. Ten przedmiot datowano trzema oznaczeniami C 14: 3340-3105 p.n.e. 3340-3040 p.n.e. oraz 3335-2890 p.n.e.. Tak więc wozy z Bronocic są również starsze od tego zabytku i świadczą, że jesteśmy ludźmi o wielkiej kulturze rolnej, link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Waza_z_Bronocic

  28. Spodziewałem się bardziej konstruktywnego artykułu ale niestety się zawiodłem. Autor nie tyle przedstawia naukowe fakty, co narzuca swój własny punkt widzenia innym, nie mówiąc już o naciąganiu faktów. Podajmy przykład: upadek cesarstwa Zachodniorzymskiego nie jest mitem a historycznym faktem, ponieważ państwo upadło, a insygnia cesarskie zostały odesłane do cesarza Wschodniorzymskiego, do Konstantynopola. Kolejnym władcą, który tytułował się cesarzem, był Karol Wielki, który pochodził z dynastii wywodzącej się z plemienia Franków, mieszkających na terenach na północ i wschód od Renu. Plemię Franków powstało z kolei z połączenia mniejszych plemion germańskich. Cesarstwo Niemieckie jest niejako spadkobiercą cesarstwa Rzymskiego, jednak jest to całkowicie osobny organizm państwowy połączony jedynie tytułem.

  29. szczerze , to co tu piszesz nigdy o tym nie slyszalem. Natomiast pokrywa się to calkowicie z moimi przemysleniami na temat naszego narodu ktore naturalnie pojawily sie w mojej glowie…Podajesz tu wiele przykladow ktore potwierdzaja moje prywatne przemyslenia. NIESAMOWITE, POZDRAWIAM

  30. Większość tego tekstu to brednie niestety. Szczególnie miejsce gdzie autor mówi że Słowianie i Niemcy to to samo. NIE> Niemcy przeistoczyli się z Plemion Normanów, Gotów itp. > czytaj. pochodzących ze Skandynawii. Ze Skandynawii pochodzą także plemiona Rusinów. > Rosjan. Autor nad interpretuje fakty. Możliwe że najazdy plemion „Wandalów” były najazdami Słowian, ale Lachia jak to pisze autor nigdy nie była tą żółtą plamą na mapie Rzymu. To zwyczajna nadinterpretacja faktów. Za to o Bogu autor pisze fajnie. Jestem w stanie w to uwierzyć.

    • Rusini to nie Rosjanie. Nie można tego łączyć.

      A co do Niemców to nie chodzi o ich samych, tylko o ludy które żyły wzdłuż rzeki Łaba, która jest granicą ekspansji kultury Słowian.
      Bo Niemcy to Germanie, ale także Dojczowie, Normani, Allemani.

  31. No super. Po węgierskim Lengyelország pochodzącym rzekomo od „Lechitów”, przestałem czytać. Otóż, panie znawco i badawco, Lengyelország pochodzi od plemienia Lędzian.

    • Ciekawe, powinna trafić ta informacja do Wikipedii. A można dostać pełne tłumaczenie znaczenia tego słowa?

      To znaczy plemie Lędzian, państwo Lędzian czy co?

      • Po prostu na wschodnich rubieżasz dziejszej Polski żyło plemię lędzian z którymi spotykali się wschodni i południowi siąsiedzi (plemiona wschodniosłowiańskie czy Węgrzy).Zauważ (o ile potrafisz) że tylko wschdnio-południowie narody używają tej nazwy. I w ten sposób nazwa z jednego plemienia została przeniesiona na wszystkich Polaków. Analogicznie jak we j.francuskim nazwa Niemców to Allemands pochodzi od bezposrednio siąsiadujących z terenami Francji plemienia Alemanów które w czasie procesów historycznych weszli w skład Niemców. Podobnie nazwa najbliższego plemienia (alemannów ) została przyniesiona na resztę społecznosci (niemców) wchodzącej w jeden organizm polityczny. Jak czegoś nie wiesz nie wahaj się pytać

      • Było plemię Lędzian, ale to nie oznacza że nasi sąsiedzi wzięli nazwę tego plemienia z 4-liter. Równie dobrze, mogło zostać przekształcone i z Lacha zrobiono Lędziana. Tego na 100% nigdy się nie dowiemy, możemy tylko teoretyzować.

        Tak samo jak u sąsiadów, głównie południowych można poznać pochodzenie słowa Polska, a raczej Polanie. Sięgając dalej… Polanie i Lachowie oznaczają to samo.

  32. Reblogged this on DarJa.Tv and commented:
    Bogaty w informacje artykuł spoglądający na Naszą historię z innej perspektywy.

    Co mnie zastanawia, to pytanie – dlaczego starożytna Lechia, Polska, Słowianie nie występują na kartach podręczników od historii. Są sprawy, z którymi nie każdy może się zgodzić, ale to, że jesteśmy ludem tej ziemi jest dla tych co chcą poszukać potwierdzonym faktem historycznym, a teraz genetycznym.

    To ukrywanie, zamazywanie, utrudnianie dostępu powoduje, że się zastanawiam i szukam kolejnych odpowiedzi. Bądź, co bądź jestem dyrektorem mojej domowej szkoły. Tu właśnie jest odpowiedzialność, nie za wtłaczanie wiedzy do głów dzieci, manipulacje i przemoc, ale samokształcenie, samorozwój i priorytety. W moim domu od początku Dzieci Są Widziane jako Wolne Istoty. Zaczynam wiedzieć skąd mi się to wzięło. Z głębi mojej duszy.

    Co jest prawdą, a co fałszem każdy sam odnajdzie w swoim sercu.

    • Ja osobiście staram się czytać autorów z ksiąg średniowiecznych lub przedwojennych. Większość z nich nie pokazuje pełnego obrazu, a fragmenty historii której na co dzień nie uczy się w szkole. Tutaj polecę serwis Polona.pl [Biblioteka Narodowa], prawdziwa skarbnica książek, map historycznych. Czytając tam książki nie spotkałem się z wyrażeniem Lechia – to jest zdaje mi się bardzo współczesna nazwa, ale za to spotkałem się z nazwami ludów tj. Lachy, Lęchy, Ląchy, Lechy czy nazwą kraju „między Lechem a (…)”.

      Dlatego należy porównywać różne informacje, bo nawet ten artykuł nie jest wolny od pewnych fałszywych przesłanek, ale one odkrywane są z czasem, gdy sami powiększamy wiedzę. Inne informacje są za to potwierdzane, mimo że nie są nadal w oficjalnym kanonie.

  33. Dosyć ciekawy artykuł ale prawdy ciężko jest dojść z braku informacji na ten temat. Dlatego mnoży się wiele spekulacji zarówno w historii oficjalnej i tej „underground”. Zacytuję z wikipedii na temat sarmatów „Już francuski średniowieczny kronikarz Flodoard (zm. 966) określał Słowian mianem Sarmatów[4]. Pierwsze wzmianki o tym, że polska szlachta pochodzi od starożytnego ludu z kraju Partów pochodzą z kronik Wincentego Kadłubka.” Kraj partów to tereny iranu, większości iraku(wraz ze starożytnym babilonem, części pakistanu, afganistanu a więc możliwe jest że wywodzimy się z tamtych terenów a wawel mógł być nazwany nawiązując do wieży babel. Ale do końca to nic nie da się stwierdzić na 100%, chyba tylko genetyka.

  34. The geographic isolation of Sardinia has left its inhabitants to a large degree unaffected by outside influences, apart from a minority of Phoenician, Roman and Vandal colonisers. For example, the combined 3% of hapogroups I1, I2a2a and R1a could be attributed to the Vandals, a Germanic tribe who ruled over Sardinia from 435 to 534. The Romans left some 10% of R1b-U152, and probably some additional E1b1b, G2a and J2 lineages.
    http://www.eupedia.com/genetics/italian_dna.shtml#stone_age

    The Vandals were the first to reach the Italian peninsula. They had migrated to Iberia, then crossed over the North Africa in 429, where they founded a kingdom that also comprised Sicily, Sardinia and Corsica. Sardinia is the best place to look for traces of their DNA because on the one hand it is the best studied region of Italy, and on the other hand no other Germanic peoples settled there (apart from a very brief Gothic reign), which means that the presence of Germanic lineages on the island would incontestably be of Vandalic origin. Based on the detailed Y-chromosomal study of 1200 Sardinians by Francalacci et al. (2013), the Vandals appeared to have carried 35% of R1a, 29% of I2a2a, 24% of R1b, 6% of I2a1b and a mere 6% of I1. The subclades identified were I1a3a2 (L1237+), I2a2a (L699+ and CTS616+), I2a1b (M423+), R1a-Z282 (incl. some Z280+), R1a-M458 (L1029+), R1b-U106 (Z381+), R1b-L21 (DF13>L513+), R1b-DF27 (Z196>Z209+). The probable the reason for the elevated (Proto-)Slavic R1a and the presence of the Eastern European I2-M423 is that the Vandals stayed in Poland before migrating to the Roman Empire. Over a third of Vandalic male lineages were therefore of Proto-Slavic origin.
    http://www.eupedia.com/genetics/italian_dna.shtml#roman_empire_middle_ages

    R1a1a1b1a – Z282

    Jest potomkiem hg R1a1a1b1 – Z283. Powstała około 4 000 – 3 000 lat p.n.e. w Europie Środkowej. Jest mutacją ojcowską dla bałtosłowiańskiej Z280, środkowoeuropejskiej M458 i skandynawskiej Z284

    R1a1a1b1a2 – Z280

    Jest potomkiem hg R1a1a1b1a – Z282. Powstała około 3 000 lat p.n.e. w Europie Środkowej. Występuje wśród Bałtów i Słowian. Stanowi całość R1a w Słowenii, Kazachstanie, na Łotwie i w Armenii, większość w Rosji, na Białorusi, Litwie i w Hiszpanii, ponad połowę w Polsce i na Węgrzech, połowę na Słowacji, Ukrainie i w Estonii, prawie połowę w Austrii, Niemczech i Finlandii, dużą domieszkę w Czechach, niewielką domieszkę w Szwecji i Anglii.

    R1a1a1b1a1 – M458
    Jest potomkiem hg R1a1a1b1a – Z282. Powstała około 3 000 lat p.n.e. w Europie Środkowej. Występuje w Europie Środkowej i na Zachodniej Ukrainie. Jest mutacją ojcowską dla L260 i CTS11962. Stanowi większość R1a w Czechach, ponad połowę w Austrii, blisko połowę w Polsce, Słowacji, Estonii, na Węgrzech, Ukrainie i w Niemczech, znaczną domieszkę na Litwie i Białorusi, niewielką w Rosji, Szwecji i Finlandii.

    R1a1a1b1a1a – L260

    Jest potomkiem hg R1a1a1b1a1 – M458. Powstała około 2 500 lat p.n.e. w Europie Środkowej. Występuje w Polsce, Czechach i Słowacji.

    R1a1a1b1a1b – CTS11962

    Jest potomkiem hg R1a1a1b1a1 – M458. Spotykana wśród Słowian Zachodnich. Jest mutacją ojcowską dla L1029.

    • mk mówi:
      W Andaluzji jest 3.5% a w Portugalii 1.5% R1a1 wiec to nieprawda ze tam R1a1 nie ma, bo to nie są wartości statystycznie nieistotne. Nie kojarzę żeby te wyprawy do Hiszpanii i Portugalii to były jakieś wielkie akcje osiedlencze wiec jak dla mnie to wartości których można się tam spodziewać.

      Słusznie. Przypomnę też o jednym procencie N na Węgrzech. 1% podbił 99%. czy nasza współczesna armia nie liczy sobie 200 000 ludzi? Jeśli liczbę Polaków zaokrąglimy do 40 mln to jest to 0,5% Polaków.

      Goci mogą być też z Q.

      Götaland and Gotland in southern Sweden now have the highest frequency of haplogroup Q in Europe (5%) and almost all of it belong to the Q1a2b1 (L527) subclade. The Romans reported that the Huns consisted of a small ruling elite and their armies comprised mostly of Germanic warriors. Gotland and Götaland is the presumed homeland of the ancient Goths. In the 1st century CE, some Goths migrated from Sweden to Poland, then in the 2nd century settled on the northern shores of the Black Sea around modern Moldova. The Huns conquered the Goths in the Pontic Steppe in the 4th century, forcing some of them to flee the Dnieper region and settled in the Eastern Roman Empire (Balkans). It would not be improbable that some Goths and Huns moved back to southern Sweden, either before invading the Roman Empire, or after the fall of the Western Roman Empire, displaced by the Slavic migrations to Central Europe. After all, even ancient people kept the nostalgia of their ancestral homeland and knew exactly where their ancestors a few hundreds years earlier came from.
      http://www.eupedia.com/europe/Haplogroup_Q_Y-DNA.shtml

      https://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_Q-M242#Europe
      http://www.nature.com/ejhg/journal/v11/n7/full/5200992a.html

      • No nie, teraz już z Hunów robią „germanów”.
        No przecież, tylko „germańscy” Hunowie mogli być „Biczem bożym”. Słowianie na pewno nie.

      • Wrzucam to na Białczyńskiego i na skribh ponieważ Skryba i Robert chyba nie piszą na Białczyńskim a warto by było żeby odpowiedzieli, Robert jest z nas chyba największym znawcą genetyki.

      • Q jest liczna, jak na Europę na południu Szwecji czyli w dawnej Gotlandii. Przyszła tam bardzo dawno temu, myślę że razem z R1. To działało w dwie strony https://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R-M173_%28Y-DNA%29#Americas.

        Haplogrupa R1 inaczej R – M173 występuje też wśród Indian
        zwłaszcza w Ameryce Północnej jest drugą po i Q – M242 haplogrupą indiańską:
        Odżibwejowie (inaczej Ojibwe, Ojibwa lub Chippewa) (79%) żyją w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, w Stanach są czwartym pod względem wielkości wśród plemion indiańskich, przewyższają ich liczebnie tylko Navajo, Cherokee i Lakota, w Kanadzie są drudzy co do wielkości po Kri (Cree lub Cri), najliczniejsze plemię obszaru Wielkich Jezior, Indianie Ameryki Północnej z algonkińskiej grupy językowej,
        Chipewyan (62%) północno-zachodnia Kanada,
        Seminole (50%) Stany Zjednoczone Oklahoma, Floryda, Georgia,
        Czirokezi (Cherokee) (47%) najliczniejsze plemię indiańskie w Stanach Zjednoczonych i całej Ameryce Północnej (ponad 314 000 osób),
        Dogrib (40%) północno-zachodnia Kanada,
        Tohono O’odham (38%) Arizona w USA i północny Meksyk.

        Chłopiec z Malta, który żył 24 000 lat temu w pobliżu jeziora Bajkał na Syberii chociaż Y DNA miał hg R to jednak pod względem ogółu swojego DNA był równie blisko spokrewniony z zarówno z populacją współczesnych Europejczyków jaki i Indian. Oni (Q i R) jeszcze wtedy byli bardzo blisko spokrewnieni.

    • Zatem, jeżeli stanowili oni 1/3 wśród Wandali, to klepali Wandale w j. słowiańskim. Może póżniej lekko zmienili dialekt, w Afryce. W Afryce stworzyli wysoko zaawansowaną kulturalnie cywilizację.

  35. Do Tomassusa – Lechia to nic innego jak odmiana znanej już w II wieku n.e. Ptolemeuszowi, umieszczonej przez niego na Śląsku (Ś-Lęchja) – Lugji. Lugowie, Lugiowie to nikt inny jak Lechici i Łużycy bo to jest jeden źródłosłów: lęch – łęg-łęk-ług-lug-łuż (leże, łoże, łąka zalewowa). Tajk więc nazwa Lechici jako Lugiowie przewija się u rzymskich kronikarzy.

    Klaudiusz Ptolemeusz, Ptolemeusz Klaudiusz lub po prostu Ptolemeusz (łac. Claudius Ptolemaeus, stgr. Κλαύδιος Πτολεμαῖος Klaudios Ptolemaios; ur. ok. 100, zm. ok. 168) – astronom, matematyk i geograf greckiego pochodzenia. Urodzony w Tebaidzie, kształcił się i działał w Aleksandrii należącej wówczas do Imperium rzymskiego około II wieku n.e.[1]

    • Ja powiem jedno, prawdziwą nazwę ludu Lecha można spotkać w nazwach miejscowości w Polsce i na Rusi Białej, i Czerwonej. Ale już rdzeniach można zauważyć bardzo dużo. Dlatego mamy tak dużo miejscowości jak Lachowice czy Laskowice [na pewno nie od lasu] czy także: Lachetówka, Lachowice, Lachowo, Lachówiec, Lachówka, Lachy, Lack, Lesk, Lesko, Leskowo Leszno, Leszkowice, Leszkiemie, Lestk, Lestkowo, Lestek.
      Lech, Lechanitów, Lechlinek, Lechowe, Lechlowiec, Lechów, Lechówek, Lechy

      Uważam, że ród Lech został ograniczony do Polesia i Rusi, być może dlatego to wschodni sąsiedzi na nas mówili Lachowie najdłużej.

      Po stronie zachodniej już są wpływy Piastowskie, wywnioskowałem że nazwa Polska pochodzi od imienia pierwszego Piasta, czyli Kołodzieja. Być może na naszych ziemiach, lud pod władzą pierwszych Piastów był nazywany Kolanami, a dopiero później został zapisywany jako Bolania czy Polania. Wniosek wysuwam stąd, że znów więcej miejscowości jest [prócz tych co są osadami czyli koloniami] gdzie pojawia się Koł-… Kol- lub Poł-, Pol-.

      Prawdopodobnie tylko Piastowie na przestrzeni wieków zaczęli wypierać i zwalczać pretendentów do trony ze strony rodu Lecha. Co również może skłaniać, że opowiadali o nich kłamstwa, a dziejopisarze w kolejnych pokoleniach traktowali je jako prawdę. Dlatego Lędowie na papierze, to Lęchowie w ustach ich wrogów.

    • Tym bardziej, że istnieje duże prawdopodobieństwo powinowactwa Ptolemeuszy z Aleksandrem Macedońskim. Zaś Aleksander Macedoński był prawdopodobnie hg R1a, co wskazują jego bląd włosy i niebieskie oczy.
      Aleksander rozdawał władzę swojej rodzinie i krewnym. Może dlatego Kleopatra miała imię słowiańskiego pochodzenia?

      • Jeżeli mówimy o genetyce, to nie można używać słowa prawdopodobnie. Jeżeli nie ma materiału genetycznego do zbadania to w genetyce taki osobnik nie istnieje. Wszystkie badania dotyczące haplogrup są w oparciu o obecnie znane nam materiały biologiczne, czy to żyjących osób czy resztek pozostałych. Więc „gdybanie” mija się z celem. Genetyka jest jak matematyka. Wszystko jest spójnie i logicznie powiązane. Mutacja pewnego genu pociąga za sobą konsekwencje dla całej grupy, haplogrupy. A gdybanie pozostawmy historykom

      • I właśnie chodzi mi o całą grupę słowiańską, która zasiedlała Macedonię. Jeżeli większość Macedończyków było Słowianami, to i również Aleksander Macedoński mógł być Słowianinem z pochodzenia.
        Słowiańskość Macedonii również wskazuje genetyka. Doskonale wiem, że genetyka to jak matematyka, wcale nie trzeba mi o tym przypominać. Jednak przy braku szczątków Aleksandra M. stawiam również na logikę.
        Podobne wnioski można wysnuć przy Dariuszu Wielkim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s