Miesiące – Marzec


11025851_350165491856974_5705387445179278640_oTrzeci miesiąc w roku wg kalendarza gregoriańskiego.

Dlaczego trzeci miesiąc roku nazywamy marcem? Cóż, tym razem to Polacy poddali się wpływom. Chciałoby się etymologicznie wyprowadzić ten wyraz od marznięcia bądź Marzanny, jednak prawda jest taka, że wywodzi się on wprost z łac. Martius – miesiąc Marsa (początek sezonu operacji wojskowych).

Łacińska terminologia ponownie zdominowała większość języków europejskich, objęła także większość słowiańszczyzny: bułg., mac., ros. i serb. ‚март’ (mart), słowacki i słoweński ‚marec’. Nazw wywodzących się od łacińskiego ‚Martius’ jest całkiem sporo, jednak należy zwrócić uwagę, że część krajów słowiańskich zachowało do dziś bardziej pomysłowe nazwy.

Zwróćmy uwagę na Czechów i Ukraińców. Czesi trzeci miesiąc zwykli określać jako ‚březen’, zaś Ukraińcy jako ‚Березень’ (Berezenʹ). Obie te nazwy etymologicznie wywodzą się od brzozy, która o tej porze roku zaczynała się zielenić. Polacy niegdyś również mieli podobne nawyki – marzec po dawniejszemu to właśnie ‚brzezień’. Inna staropolska nazwa to ‚kazidroga’. Skąd takie dziwo? Topniejące w tym czasie śniegi i lody uszkadzały (kaziły) drogi.

Odnośnie pozostałych krajów słowiańskich, warto zwrócić uwagę na chorwackie ‚ožujak’. Nazwa ta jest podobna do staropolskiej nazwy kwietnia – ‚łżykwiat’. Skąd taka obelżywa nazwa? Kwiecień dla Polaków jest miesiącem zmiennym i kapryśnym, rozkwitające kwiaty nie zawsze szły w parze z ciepłem. Dla Słowian południowych podobnym miesiącem był właśnie marzec.

Osobliwym przypadkiem jest też białoruski ‚Сакавік’ (Sakavik). Etymologicznie wyraz ten również zdradza związki z brzozą, jednak jest to nazwa utworzona zupełnie od innego rdzenia i blisko jej do wyrazu wywodzącego się z ukraińskiego dialektu: ‚sokovyk’. Co ma wspólnego brzoza z tymi nazwami? Ano dużo, bo chodzi tutaj o sok z brzozy, który najlepiej pozyskuje się właśnie w okolicach marca.

Językowo marzec jest kojarzony ze zmiennością, podobnie z resztą jak kwiecień. Nic w tym dziwnego – to miesiące graniczne między zimą a wiosną. W marcu wszystko budzi się do życia. Jest to także okres wzmożonego popędu płciowego u zwierząt. Z tego powodu w polszczyźnie wyodrębnił się czasownik ‚marcować się’, pierwotnie dotyczący wyłącznie zwierząt, z czasem w imię szeroko pojętej eufemizacji przeniesiony także na ludzi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s