Modła wieczorna (do Trzygłowa) – Georgigenes


Gdy niebo noc obleka, do ciebie się zwracam,
Który pośrodku morza w podziemnej krainie
Na złotym siadasz tronie i dusz przodków strzeżesz!
Czuwaj, na czarnym koniu pędzący Trzygłowie,
Gdy zamykam swe oczy, czoło do snu kładąc –
Niech spokojny ów będzie i wolny od troski,
Przez zmory i nocnice groźne niezmącony.
Pozwól mi dniem minionym w spokoju się cieszyć,
Aby nie pragnął więcej nad to, co potrzeba.
Uwolnij mnie od zbytku, fałszywych uśmiechów
I nakarm podpłomykiem z orkiszowej mąki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s