Czas Swatania – My Słowianie – obyczaje, język, kultura


10991152_345681385638718_5882109238238159051_n

Karnawał to nie tylko czas nieposkromionej zabawy. We wszystkich stanach i sferach, miast i wsi spodziewano się, że dziewczęta pod czujnym okiem matek i opiekunek spotkają odpowiedniego kandydata na męża.

Karnawał był czasem swatania, zaręczyn, a także ślubów młodych ludzi. To swoista giełda małżeńska. Brak poważnego konkurenta na balach karnawałowych mógł być zapowiedzią staropanieństwa.

Niżej zamieszczamy opis tradycyjnych swatów na wielkopolskiej wsi.

Swaty miały miejsce zazwyczaj w określonych dniach tygodnia, najczęściej następowało to w czwartek. Swatem w większości przypadków był przyjaciel kawalera lub też starszy, cieszący się dużym szacunkiem gospodarz. Synonimami dla wyrazu swat są następujące leksemy: swaś, swach, kumotr, faktor, mowiec. Zdarzało się, że niektórzy mieszkańcy wsi zajmowali się swataniem niejako zawodowo. Gospodarz z powiatu konińskiego stwierdza, że w okolicy był swat, który „miał szczęśliwą rękę”. Osoba trudniąca się swataniem zazwyczaj musiała odznaczać się następującymi przymiotami: umiejętnością przekonywania, dar wymowy, a także musiała posiadać zdolności kupieckie niezwykle przydatne przy ubijaniu targu. Decydowały one o pomyślnym przebiegu swatów ku zadowoleniu obu stron.Zdarzało się także, że swaci nie działali bezinteresownie. Mogli liczyć na zapłatę, która była określana w zależności od korzyści majątkowych osiągniętych przy zawieraniu umowy małżeńskiej. Gospodarz z Kazimierza Biskupiego potwierdza, że znajomy gospodarz zapłacił 5 rubli za wyswatanie swojej córki. Informatorzy podkreślają, że swat był proszony w sytuacjach, gdy „było o co swatać” lub też kiedy „kawaler z żeniaczką sam sobie nie radził”.

Podczas wizyty swatów wyróżnić można dwa charakterystyczne momenty: wywiad i zawarcie umowy małżeńskiej. Oba te momenty kojarzyła się ze sobą najściślej, stanowiąc wspólną całość, zwaną swatami, czasem także: pytankami, zaputyśkami, zmówinami, namówinami. Leksem wywiad oznacza rozpoznanie stanowiska rodziców i dziewczyny, co do planowanego małżeństwa. Zazwyczaj swaci nie mówili wprost, o co chodzi, lecz używali różnych przenośni. Na terenie Wielkopolski np. we wsi Kawnice najpopularniejszymi były zapytania: „czy gospodarz posiada jałówkę lub gęś do sprzedania?” Twierdząca odpowiedź była oznaką dla pomyślnego przyjęcia swatów. Wypicie wódki przez obie strony stanowiło formę umocnienia umowy małżeńskiej. Jeśli dziewczyna i jej rodzice byli przychylni kawalerowi, przyjmowali wódkę z rąk swatów, jeśli nie, zazwyczaj wymawiano się, że „panna jeszcze młoda i niewiele potrafi”. Nie zawsze w dniu odwiedzin swatów poruszano sprawy majątkowe, zdarzało się, że omawiano je szczegółowo w dniu zaręczyn. Ustalano natomiast datę wesela, skład drużyny weselnej i szczegóły związane z uroczystością.

Obraz: Włodzimierz Tetmajer. http://artyzm.com/obraz.php?id=9904

Źródło:
https://www.facebook.com/etnoslow/photos/a.170413829832142.1073741827.170257696514422/345681385638718/?type=1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s