Z woli Welesa


Jeden chłop poszedł do boru podbierać miód. wlazł na suśnię i zabierał się do roboty. Nie zdążył jeszcze usunąć z otworu, a tu posłyszał ogromny szelest. Patrzy i nadziwić się nie może.
Stoi Weles brodaty z drzewcem w ręku, a wkoło niego gromadzą się wilki. Jak tylko zwierzęta się zebrały, Weles rzekł do nich gdzie mają iść na żer.

W pewnej chwili polecił staremu wilkowi zjeść łaciatą jałowicę, własność tego chłopa, co siedział na drzewie.
Chłop, gdy to usłyszał, struchlał z przerażenia i frasunku.

Teraz już tylko czekał z wielką niecierpliwością, kiedy zakończy się wilcze zgromadzenie. Gdy wszyscy się rozeszli, chłop prędko pobiegł do chałupy i powiadomił o nieszczęściu swoją kobitę.
Radzą… radzą… W końcu kobieta mówi;

Jeśli wilk po maści ma poznać naszą jałowicę, to ma innego sposobu, ino trza ją obszyć prążkową płachtą, a ty mój chłopie, na pewien czas musisz się ukryć.

Przyszedł wilk na pastwisko, szuka i szuka, i poznać nie może jałowicy, co mu ja Weles przydzielił .
Rozgniewał się wilk i postanowił rozszarpać chłopa, co go przechytrzył. Ale ten ukrywał się na strychu i tylko dziurą wyglądał na pola i bór.

Wilk chodził i węszył cały dzień i całą noc, i drugi dzień i drugą noc na próżno. Minął tydzień, miesiąc, a chłop jeszcze żyje .

Po kilku tygodniach chłop wyszedł z ukrycia i poszedł na wieś do kowala. Patrzy, a od boru miedzy redlinami pędzi wilk. Nim zdążył wpaść do kuźni, dopadł go wilk i rozszarpał. Jak zbiegli się ludzie, stara Dobromira powiedziała;

Sprzeciwił się woli samego Welesa i tak marnie musiał zginąć, i to o co poszło, o łaciatą jałowicę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s