Kabacka Noc – Rodmir Dębiński


Wokół noc, która zda się być jak garniec
Wypełniona mgły wrzącym oparem,
Przepojona słodką wonią zeschłych liści,
Pachnąca jak lek ziołowym wywarem.

Wokół drzewa parujące deszczową wilgocią,
Szarpiące konarami tłuste obłoków brzuchy.
I lęk co budzi się tylko nocą,
Karmiony myślą, marzeniem i wiarą w duchy.

Stoimy obydwaj podobni drzewom,
Szumiący, wzburzeni wiatrem pradziejów,
Wpatrzeni w ciemność, wsłuchani w ciszę.

Ty ze swą wiarą, ja przeciw wierze.
Ja z ciepłym słońcem – ty z ciężkim krzyżem.

został napisany: 1996-09-29

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s