Światowid – Andrzej Zaniewski


10848664_615467015242134_6883284000632671380_o

Wieczność rodzi się i umiera
w każdym człowieku.

Światowid układa do snu
rozespane magnolie
a z ginącego słońca
wyciąga za włosy
cienie księżniczek
zielone jak jabłka
wiszące w cieniu czerwonego muru.

Nie pytam nieomylnego bożka
o sposób przypinania skrzydeł
i unoszenia się w powietrze.

Boję się, że jego wskazania
będą zdradliwe jak godziny
niepokoju i niepewności.

Moje dłonie dojrzewają do słów
które zrozumiałem dawno.

Czas zbliża się ku nim
bojaźliwie i ostrożnie
omija niepotrzebne światła
jaskinie i wąwozy.

Wolność – krzyczy niebo
zamknięte na złote kłódki mew

Wolność – krzyczą wszystkie drzwi
zarośnięte jasnymi powojami miłości

Wolność – krzyczę prosto
w poczwórne oblicze boga.

 

Andrzej Zaniewski „Światowid”

Reklamy

2 komentarze do “Światowid – Andrzej Zaniewski

  1. . tzw. autentycznie utalentowany … poeta pro „Słowiański” … zaprezentował swoją bogatą autentyczną orientację pro Słowiańską … Światowid to cyt:”… bożek” kon.cyt.- … wystarczy??

    • Poeci stosuą różne figury retoryczne, szczególnie jeżeli chcą zachować pewną poprawność polityczną. Autor jeszcze żyje, można wystosować do niego zapytanie dlaczego użył w tym wierszu te określenia, a nie takie co powinny być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s