Strala, Srala – Demonologia


STRALA, SRALA

Strala, Srala według ludowych wyobrażeń jest demonem wietrznym, który dokucza ludziom i wyprawia im różne psoty. W polu podczas żniw zdarzało się słyszeć, jak jeden parobek mówił do drugiego: „ej ty srala”, co mogło oznaczać: „ej ty brzydki, nieczysty duchu, psotniku”. Zwrotu tego używano jako żartu, choć niekiedy pełnił funkcję obelżywej obelgi. Strala nie był niebezpiecznym demonem, jednak czasem lubił przesadzić, co do ilości płatanych figli. Wtedy potrafił kogoś poturbować lub nakłonić do złego.

Według zanotowanych relacji, Srala przybierał postać kusego, niskiego człowieka, który był ubrany w czerwony frak lub kurtkę, błękitne spodnie lub szarawary i kapelusz. Znakiem rozpoznawczym Srali były trzy rogi na głowie. Mógł przyjąć także postać czarnego psa, wilka, konia lub cielaka. Gdzie tylko pojawił się, tam od razu utrudniał chłopom pracę rolnicze. Podczas żniw psuł snopy, tańczył dookoła z całą kopą siana, niszczył roboty zaczęte w polu. Niekiedy Strala opuszczał pole i przenosił się do wiosko, wtedy zrywał dachy i strzechy domów. Ów demon szczególną radość czerpał z płatania figli kobietom, zadzierał im chustki do góry, fartuszki i spódnice.

Srala utożsamiany bywał z tańcem, gdyż powiadano, że gdy tylko co napotka, to od razu ciągnie w taniec do góry. Kiedy wystarczająco dokuczył ludziom, to swą obecność zaznaczał głośnym, parskliwym, dalekonośnym, wśród pól przeraźliwie rozlegającym się śmiechem.

We wsi Tomaszowice pod Krakowem zanotowano opis spotkania chłopa ze Stralą:

Sed chop na jarmark. Przysed na jedno paswisko, napotkał cielątko małe, co ono becało, bo go pasterze odegnali. On się tego cielęcia uzałował; – takie maluśkie, peda (powiada) i cierpi zimno. Ozciągnoł płachtę i na płachtę go włożył, wzion na plecy i niesie. Przysed nad wodę, to ciele mu okrutnie śćięzało chciał przejść, a woda głęboka. Ciele jak zaceno beceć w płachcie i skakać i dokazywać, wrzuciło go do wody i staplało. Zanim chop wylaz z wody, to juz gwizdało na wirzchu i uciekało. Bo z cielęcia zrobiuł się gwizdek, diabeł.

Chłop wobec figli Srali nie był jednak bezbronny, kiedy Srala w postaci wiru zaczynał kręcić w kółko i po polu zrywać garści zboża albo siano rozrzucać, wówczas należało wyjąć nóż i cisnąć nim w to kółko, bowiem wierzono, że ów nóż na pewno ugodzi w nogę demona, a kropla krwi ukażę się w tym miejscu na ziemi.

Źródło: O. Kolberg, Krakowskie.
Obraz: J. Chełmoński, Babie lato.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s