Wojciech Świętobor Mytnik „Ubożę”


1522846_900161963327548_6962911386932355522_o

Świeca jasno płonąca o północy porze,
Kształty nocy czyniąca wielką tajemnicą,
A w jej blasku za oknem ciekawe ubożę –
Patrzy się i zachwyca rzeźbioną gromnicą.

Pierwszy raz zobaczyło ogień w środku nocy.
Tak się ciepło zrobiło w duszy jego małej.
Cóż za źródło magiczne, święte źródło mocy,
Co za błogosławieństwo od niebios wspaniałe!

W głębi izby przy ścianie z drewna stoi łoże.
Na nim człowiek zmęczony całodzienną pracą.
Spoglądnęło zza okna nań ciche ubożę:
„Niechaj świat mu się kłania, a plony bogacą,

Niech mu ziemia żyźniejszą trzykroć teraz będzie,
Niech Bogowie zsyłają wszelkie świata dary…”
Zgasła świeca smęt czyniąc w pogańskim obrzędzie.
Zmarł na łożu swym człowiek zmęczony i stary.

Widmo jego spogląda w oczy ubożęciu:
„Dobra duszo, dziękuję twym gorącym modłom.
Dzięki nim zarabiałem zawsze za dziesięciu.
Oby i moim dzieciom tak się dobrze wiodło.”

Poszło z człekiem ubożę aż pod złote wrota
Szczęścia wiecznych zaświatów, gdzieś w welańskie raje.
Chadza człowiek po Nawii wielkich niezmierzotach,
A ubożę pod oknem domu znów wystaje.

16 maja 2002 r.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s