Czy sważyce są symbolami Słowian?


Źródła: Wiesław Nowosad https://www.facebook.com/groups/slowianie.spoleczonsc/permalink/1529003033980846/  https://www.facebook.com/profile.php?id=100001121563435&fref=nf

Zakłada się, iż Słowianie używali symbolu „swastyki” i „ręce boga” bo takie widnieją na popielnicy z Białej w łódzkiem, odkopanej w 1936 roku. Swarzyca znana jest z kolegiaty w Kruszwicy, gdzie znajduje się na jednym z kamieni ściany kościoła. Kołowrót, nawet sam nie wiem skąd się wziął, nie potrafiłem znaleźć sensownego pochodzenia tego symbolu.

Popielnica z Białej. Archeolodzy datują ją na III-IV w. n.e., czyli na tzw. kulturę przeworską obejmującą większość terenów obecnej Polski, utożsamianą jednak obecnie z Wandalami. To na tej popielnicy znalazły się symbole określane później jako „ręce boga” oraz różne formy swastyki. Współcześni rodzimowiercy czy miłośnicy kultury słowiańskiej przyjęli, że skoro Słowianie przyszli po Wandalach na zajmowane przez nich tereny, to przejęli po nich część zwyczajów, w tym również symbole. Pewnie można by zgodzić się z takim stwierdzeniem, gdyby nie fakt, że: <strong>wśród zabytków, które pozostawili po sobie Słowianie nie ma wspomnianych symboli. </strong>
Istnieją dwie równorzędne teorie zasiedlenia terenów obecnej Polski przez Słowian (pomijając teorię, uznającą Słowian za autochtonów). Pierwsza, że weszli na obszary już opustoszałe (nie mieli możliwości więc spotkania się z ludami kultury przeworskiej i wielbarskiej), oraz druga, że wyparli Wandalów i ci przenieśli się na zachód. Z częścią zdążyli się zasymilować. Jednak co znaczyła ta asymilacja? Zdaje się, że to co zwykle w takich wypadkach. Plemię nomadów (Słowianie) szukające nowych terenów, podbiło tubylców (Wandalów) przejmując wszystko z dobrodziejstwem inwentarza. Jednak, zapewne wpierw wyżynając w pień mężczyzn, może i dzieci, kobiety jako branki poślubiając (patrz Tatarzy i ich rejzy na Polskę). Czy przejęli po nich kulturę materialną – może, pod warunkiem, że wiedzieli jak ją wykorzystać. Czy ją rozwijali? Chyba nie mieli tyle umiejętności. Czy przejęli wierzenia? Po co? Przecież zostali podbici, ich bogowie byli słabsi.
Wg prof. Buko styl życia nomadów: częste przemieszczanie się – powodował, że Słowianie podróżowali z minimalnym ekwipunkiem. Nie brali więc ze sobą przedmiotów z poprzednich miejsc pobytów, posiadali jednak wystarczające umiejętności, by przetrwać na nowych, zajmowanych przez siebie obszarach. Cechą charakterystyczną ich zachowanej kultury materialnej było więc ubóstwo znalezisk, wyłączność ciałopalenia, powszechność ręcznie lepionych, nieornamentowych garnków typu praskiego, całkowity brak wytwarzanych metalowych ozdób. No i charakterystyczna chata na planie kwadratu, osadzona w ziemi o ścianach konstrukcji zrębowej. Z tej charakterystyki wynika, że nie rozwijali kultury wyższej. Posługiwali się prymitywnymi narzędziami, nie posiedli umiejętności metalurgicznych, nie mieli swego pisma. Jeśli nie mieli pisma, nie posiedli postrzegania abstrakcyjnego. NIE MIELI WIĘC POWODU POSŁUGIWANIA SIĘ SYMBOLAMI. Dla nich nic one nie znaczyły. Nawet jeśli w porzuconych lub w podbitych osiedlach znaleźli przedmioty z elementami symbolicznymi, nie mieli najmniejszych powodów by je przyswoić. Ale swoje bóstwa oczywiście mieli. Mieszkały w lasach, jeziorach, kamieniach, w niebie i zapewne pod ziemią. Ciskały pioruny, paliły, topiły, ale też karmiły, chroniły, dawały lekarstwa. Stąd święte gaje, święte źródła i głazy. Nie musieli mieć symboli. Domy ich bogów znajdowały się tuż za chatą.
Ewenementem w tym kontekście jest znalezisko w Podebłociu na Mazowszu, gdzie znaleziono fragmenty naczyń glinianych ze zdobieniami datowane gdzieś na VII-IX w. Wśród jednego ze zdobień był również wizerunek słońca, ale nie swastyki czy kołowrota, ale okręgu z rozchodzącymi się promieniami. Jest to taki ewenement, że archeolodzy zastanawiają się, czy to byli Słowianie, czy wędrowcy, gdyż znaleziony materiał nosił cechy ludów koczowniczych, a nie osiadłych już Słowian.
Sytuacja zmieniła się dopiero później, gdzieś w IX, może X wieku, gdy wśród zadomowionych już plemion słowiańskich zaczęły wyrastać większe ośrodki władzy: Radogoszcz, Wolin i zapewne kilkanaście innych dziś zapomnianych. Silne ośrodki potrzebowały silnych bogów i silnego kultu. Tu więc powstawały znane powszechnie świątynie związane z kultem głównego bóstwa ośrodka (lub bóstw). Tu też znajdowały się ich wyobrażenia w postaci totemów-słupów. Bogowie otrzymali twarze i ciała, ale znów nie sprowadzono ich do abstrakcyjnych symboli, przynajmniej nie ma na to żadnych namacalnych dowodów. Wizerunki bogów zabierano na wyprawy wojenne jak później sztandary.

„Swarzyca” z Kruszwicy. Jeśli ktokolwiek obejrzał ten ryt i ma choć trochę oleju w głowie zauważy, że zrobiony on został na kamieniu ociosanym i dopasowanym również od strony lica do pozostałych kamieni w ścianie. Do tego z tego samego kamieniołomu. A to oznacza, że symbol powstał podczas budowy, lub po jej zakończeniu. Nie jest to więc przykład użycia (tak jak np w Inowrocławiu) dawnych kamiennych postaci przedchrześcijańskich, tylko produkcja na wskroś chrześcijańska.

Co do kołowrotu, to przyznaję, muszę rozłożyć ręce. Nie znam żadnego przykładu użycia tego symbolu na terenach polskich i naprawdę nie wiem, skąd on się wziął i dlaczego przypisywany jest Słowianom.

A i jeszcze jedno. Słowianie z daleka nie przyszli. Ich kolebką miały być tereny obecnej Ukrainy – dorzecze Dniestru i Prutu. Bzdurą więc jest sięganie do tradycji rozpowszechnionych w Indiach i innych krajach azjatyckich. Lud indoeuropejski, w tym wypadku znaczy – europejski.
Swastyka znana jest na całym świecie. Przykład kultury przeworskiej dowodzi, że pojawiał się również na obecnych ziemiach polskich. Ze Słowianami jednak według mnie nie ma nic wspólnego.

Wiesław Nowosad

Komentarz:

Martyna Makosa Całkowicie odrzucasz teorię autochtoniczną. Jednak co by o nich nie mówić badania genetyczne dały teorii autochtonicznej mocnego kopa. Ludy, które tu zamieszkują, są tu a przynajmniej ich część od czasów sprzed Wędrówki Ludów. Nie oglądałam na własne oczy symbolu ze ściany katedry w Kruszwicy ale spokojnie może on być swoistą Swastyką. Równie dobrze można napisać, że stara wiara trzymała się w sercach ludzkich na tyle, ze ktoś dokonał sabotażu. Absolutnie nie zgadzam się z tym, że ludy, które nie miały pisma nie używały symboli! Jest wręcz odwrotnie bo to z symboli powstawało często pismo. A jeśli teoria allochtoniczna jest prawdziwa to nawet jeśli Słowianie nie mieli własnych symboli to mieli okazję napatrzeć się na takowe wystarczająco stykali się z Germanami, Rzymianami, Awarami, Sarmatami, Chazarami, Wikingami, Bizancjum i Arabami i nie pisz mi, że te ludy nie miały symboli. Część z nich była tez koczownikami i co tez nie mieli żadnej symboliki? Nawet ludy tkwiące w szamanizmie maja choć minimalną symbolikę. Indianie Ameryki Północnej mają rozbudowaną symbolikę, na tym tle Słowianie pozbawieni tejże byliby ogromnym ewenementem. I kolejna sprawa, Jeśli nawet jak zakładasz a w co ja nie wierzę, nie używali symboli do czasu osiedlenia się to na pewno potem w świątyniach stosowali symbolikę do zdobienia ich. nie chodzi mi o słupy symbolizujące Bogów ale wszelkie elementy drewniane świątyń zapewne były pokryte zdobieniami. Wystarczy popatrzeć obecnie na ruskie chaty. Czemu nie przetrwały? Bo po pierwsze drewno jest materiałem nietrwałym. Po drugie były po prostu niszczone przez „nowa wiarę”. Za dużo wątpliwości moim zdaniem. Słowianie kochają ornamenty, symbolikę to po prostu widać. Brakuje śladów materialnych ponieważ tworzyli głownie w materiałach w naszym klimacie nietrwałych a także pewne symbole były z pewnością celowo niszczone.

Wpis z Facebooka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s