Bogna Jurata Serafińska – Biały wierzchowiec


Serafińska Bogna Jurata

Biały wierzchowiec

Upalne lato w wielkim lesie…
Bywa tu dziwnie i wieść niesie,
Że święte żyją tu wierzchowce…
Dróżka mnie wiedzie na manowce?

Widzę w oddali, tam przy źródle…
Czy to baśń tak się plecie cudnie?
Biały koń stoi, uchem strzyże,
Może pozwoli podejść bliżej…

Czy to wierzchowiec Świętowita?
Gdzie się upewnić, kogo pytać?
Świętowit – władca naszych kniei…
Czy wszyscy wokół poszaleli?

Czemu nie widzą tej postaci,
Która tak wiele ciągle znaczy,
W alternatywnym żądzi świecie…
Czy drogi poznać tam nie chcecie?

Ja bym pobiegła dróżką stromą,
Gdyby mi tylko dowiedziono,
Że się odnajdę w tym Imperium
Gdzie są Świętowit oraz Perkun.

 

 

http://www.poezija.com.pl/index.php/publikacje-oryginalne/576-serafinska-bogna-jurata-wiersze-sowianskie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s