Dziki Gon


Dziki Gon.

Inaczej zwany Dzikimi Łowami lub Dzikim Polowaniem (gon, to nic innego, jak łowy, naGONka na zwierza). Bardzo stary i jednocześnie bardzo powszechny mit, pojawiający się u wszystkich ludów indoeuropejskich. Wyobrażano go sobie jako orszak zjaw: myśliwych, zbrojnych, psów, koni. Obraz Dzikiego Gonu zmieniał się zasadniczo w zależności od obszaru geograficznego oraz historycznego okresu danej kultury.

Chyba najpopularniejszą wersją Dzikiego Gonu jest jego germańsko-skandynawska wersja (zapewne dlatego, że ichniejsze mity zachowały się dużo lepiej, niż na przykład słowiańskie). Za jego pierwowzór uważa się orszak Odyna (Wotana), który zabierał poległych wojów do Walhalli, który w późniejszym okresie został mocno zdemonizowany i stał się Dzikim Gonem będącej małżonką Wotana bogini Holdy (zwanej też Huldrą, a jak podaje Władysław Kopaliński w folklorze niemieckim demony zwane holdami były m.in. przewodniczkami dusz zmarłych). W mitologii cymryjskiej pojawia się orszak boga Gwynna ap Nudd, natomiast w folklorze anglosaskim odnajdujemy łowcę Herna będącego duchem lasu przyodzianym w jelenie rogi i podróżującym ze swoim orszakiem strzegąc tamtejszej przyrody (jego pierwowzorem jest Cernunnos, czyli Rogaty Bóg będący małżonkiem Wielkiej Bogini, natomiast postać Herna pojawia się m.in. u Szekspira i w niektórych legendach o Robin Hoodzie).

Dzikim Gonem określa się postacie Hari (w późniejszym okresie Herilaz), którzy byli wędrującymi wojownikami-wilkami (oddawali cześć Wotanowi). Pod wpływem ekstazy łączyli się w stada i rytualnie najeżdżali wioski w okresie pomiędzy 1 maja, a celtyckim świętem Samhain (Halloween), najczęściej w czasie nowiu. Uważa się, że najazdy te miały służyć utrzymaniu świata w harmonii, zwłaszcza w momencie, gdy ludzkość coraz bardziej przechodziła z koczowniczego etapu zbieracko-łowieckiego na rolniczy etap osiadły (Dziki Gon bywał utożsamiany z jednością z przyrodą i naturą). Uosabiając siły natury i „dzikie” pochodzenie człowieka stanowił on przeciwwagę dla „ucywilizowanych”, osiadłych ludzi.

Mit o Dzikim Gonie wykorzystał oczywiście Andrzej Sapkowski w swojej serii o Wiedźminie (pojawia się on także w grach o Geralcie z Rivii). Kilka zdań poświecił mu również Henryk Sienkiewicz w „Potopie”: „I w tych lasach, i na pustych polach lecieli jak ów orszak piekielny rycerzy krzyżackich, o których lud powiada na Żmudzi, iż czasami, wśród jasnych nocy miesięcznych, zjawiają się i pędzą przez powietrze zwiastując wojnę i klęski nadzwyczajne”. Innymi pozycjami książkowymi, gdzie pojawia się wykorzystanie historii Dzikiego Gonu są m.in. J. Foxe „The Wild Hunt”, M. Moorcock „Żołdak i zło świata” (cykl o Von Beku), J. Yolen „The Wild Hunt”.

A co się działo z człowiekiem, który ujrzał na niebie Dziki Gon? W zależności od podań mógł zostać porwany, lub zmuszony hipnotyczną sugestią do przyłączenia się do orszaku. Ujrzenie Dzikiego Gonu mogło być również omenem nadchodzącej katastrofy, plagi itp., lub po prostu śmierci nieszczęśnika, który miał pecha natknąć się na wędrujące demony. Ludzie porwani przez Dziki Gon mogli doznawać znacznej dylatacji czasu i pojawiać się z powrotem na świecie wiele lat (nawet wieków) później.

źródło: https://www.facebook.com/slowianskibestiariusz/posts/269966496541911

Aktualizacja z 22 marca 2016 roku: http://slowianskibestiariusz.pl/mity-legendy/mity/dziki-gon/

Winterstorm

10537104_269966419875252_1008771812982063186_n

Advertisements

2 komentarze do “Dziki Gon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s